Witam miałam okazję pracować w Auchan witosa i co mogę o tym powiedzieć, zależy jak trafisz ja trafiłem spoko. Pracowałem na działe ogród/sezon. Jeśli chodzi o współpracowników to udało mi się dogadać z każdym, natomiast przełożeni byli na tyle w porządku na ile mogli sobie pozwolić, od razu zaznaczę że najlepszym pracownikiem nie byłem, natomiast pracowało się OK. Co mogę powiedzieć o swoich przełożonych, co do hierarchii pierwszy jest Marcin J. następny Marcin L. i Marcin S. czyli manager ogrodu, co mogę o nim powiedzieć, Ogólnie jest bardzo wyrozumiały w porządku elastyczny jeśli chodzi o kwestie ustalenia grafiku i nie tylko, Oczywiście ze względu na swoją stresująca pracę bywa nerwowy, natomiast bardzo szybko mu przechodzi (czasem byłskawicznie nawet), nic bardziej ludzkiego, więc nie ma co przesadzać pracowało się z nim bardzo w porządku, młody gość i nie jest jakis sztywniak, z pewnością jeśli będziesz solidnie pracował poważnie traktował tą pracę zachowując wobec niego w porządku pomoże ci ogarnąć wszystko i będziesz miał z nim Naprawdę git. Marcin L. senior działu bazar jest osobą bardzo skromną jak na pełnioną przez siebie funkcję i zajmowane stanowisko zawsze przywita się z pracownikami i zapyta co u ciebie jego bardzo wysoka kultura osobista z pewnością nie pozwoli mu w sposób nieprzyzwoity mówiąc niecenzuralne po prostu cię (usunięte przez administratora) Jeśli zwrócić uwagę to w taki sposób, że jeśli masz w sobie odrobinę moralności to będzie ci po prostu wstyd i glupio gdy go wysłuchasz, Ale z pewnością Nie odczujesz stresu czy presji po odbiorze jego uwagi, nie wiem na ile dobrze się wyraziłem, natomiast mało kto potrafi w sposób taki współpracować z pracownikiem, jednak nie wiem czy jest to jego zaletą, Ponieważ jeśli trafi się na jakiegoś Patola to bez solidnego wjazdu na jego banie ciężko takiego człowieka przywołać do porządku, ale jednak wyselekcjonowanie ludzi którzy nimi nie są tworzy ideę fajnej atmosfery, dlatego Patoli trzeba się jak najszybciej pozbyć, a nie z nimi utożsamiać. Ze strony seniora ma mowy o jakimkolwiek wyżywawaniu się na pracownikach, po prostu to nie jego maniery. W rozmowie z tobą bywa bardzo przyjacielski, choć potrafi być oficjalny, ale szczerze mówiąc odniosłem wrażenie że się mocno krępuje zwłaszcza w tłumie. Dyrektorem jest Marcin J. dyrektor jak dyrektor jak ma dobry humor to wpadnie się przywitać jak nie ma to tylko przejdzie oficjalną gadką wytłumaczyć co jest do zrobienia, ponoć (usunięte przez administratora) też potrafi, mnie się nie zdarzyło tego słuchać, raczej przyzwoicie tłumaczył co i jak powinno być zrobione. Generalnie nie spotkałem się z jakimś szczególnym chamstwem w tej firmie, no może na zabawkach, gdzie Asia która jest jedynie menadżerem woziła się lepiej, niż jakby była właścicielem Auchan i rzucała wobec mnie dosłownie rozkazy nie prośby wykonania pewnych czynności, no wlasnie senior mowi "czy mógłbyś to zrobić?", a ona "masz to zrobić!" a ja sam nie wiem, czy ta przepaść pomiędzy rodzajem ich zachowań wywolana zostala awansem Asi, czy taka zawsze była, choć z pewnością za czasu pchania w półkę nie bardzo miala sie nad kim wywyższać. No ale w duszy się z tego śmiałem choć nerwa to szarpało i czasem potrafiła caly dzień zepsuć, oschła i chamska babka po prostu. Tego nie można powiedzieć na przykład o Kasi z dział auto Brico i jej pracownikach z którymi współpracuje się super tak serio serio, A sama Kasia tak (usunięte przez administratora) że składając nawet metalowe gondole nie mogłem jej dorównać poważnie widać że ciężką pracą pracuje na swój sukces, mega sprawiedliwa i uczciwa dziewczyna zajmujący się pracą a nie np szukaniem pracowników, którzy nie pracują zbyt ciężko by ich natychmiast (usunięte przez administratora) i zaplusować u swoich przełożonych, wytykajac nie porządek na ich dzialach, jakby swojego nie widzieli, gdyby tyle czasu poświęcali na marketing wlasnego działu co na kablowanie na pewno mieliby najlepsze wyniki hehe a tak spaceruja po markecie zakradajac sie miedzy półkami, żenujace gotowi pomyśleć że pracownik 7:45h w pracy jak koń, nie staje. Normalne, że tak nie jest i te 5 min na jakis poswiecasz na rozmowę z kolegą, oczywiście są gorące okresy jak np święta gdzie lecisz opór, wypada czasem dłużej zostać, ale to da sie zrozumieć. Co mogę więcej powiedzieć, Moja opinia jest tylko moja, to moje wrażenie jakie odniosłem, nie jestem osobą zbyt wrażliwa, być może ktoś w tych samych warunkach by się załamał, a ktoś inny, Boga by po piętach całował za taką pracę, również nie powiem wam jak się współpracuje z innymi menadżerami, wiem że po przeciwnej stronie marketu zjebe można dostać za zbyt długą rozmowę z klientem. Wadą są zarobki, które nie są zbyt wysokie, ale na początek może być, też ścieżka kariery jest tam marna, ogólnie taką pracę mogę polecieć, pracowałem znacznie gorszych miejscachmiejscach, ale w lepszych również, Pozdrawiam