To miejsce to totalna katastrofa, i jeśli szukasz pracy, lepiej nie trać na to czasu. Byłam na rozmowie o pracę i już na samym początku miałam wrażenie, że trafiłam do jakiejś dziury. Biuro? Brudne, zagracone, jakby nikt tam nie widział odkurzacza od lat. A zapach cebuli unosił się w powietrzu przez całą rozmowę – serio, nie wiem, kto tam pracuje, ale to chyba nie jest profesjonalne środowisko pracy.
Pan Kamil, który chyba zapomniał, co to profesjonalizm, bezceremonialnie wręczył mi otwartego laptopa do ręki, nie wyjaśniając niczego, i kazał mi zrobić zadanie w Excelu, które uwaga miałam wykonać na poziomie „3 klasy podstawówki”. Mówiąc szczerze, w 3 klasie podstawówki nikt nie ma jeszcze styczności z Excelem, więc to porównanie to żart. Zadanie było normalne, ale to, że potraktował mnie jak kogoś, kto dopiero zaczyna, było absolutnie upokarzające.
A kiedy wzięłam tego laptopa do ręki, żeby mieć gdzie go postawić, próbowałam przesunąć jakąś łyżkę na biurku, bo na blacie panował taki bałagan, że ledwo było gdzie to wszystko ułożyć. To już chyba o wszystkim mówi.
I to jeszcze nie koniec. Pan Kamil co chwilę wychodził, zostawiając mnie w towarzystwie księgowej, która oceniała każdy mój ruch jakby była na jakimś egzaminie. Atmosfera była tak nerwowa i nieprzyjemna, że aż trudno uwierzyć, że ktoś może tam pracować. Podwórko na zewnątrz wyglądało jak pobojowisko, pełno bałaganu i zniszczeń, co idealnie pasowało do tej całej dziwnej atmosfery w firmie.
Zdecydowałam się na test, ale szczerze mówiąc, to celowo pozmyślałam odpowiedzi, bo wiedziałam, że nie chcę tam pracować. A pan Kamil mi podziękował cieszę się, bo to była dla mnie ulga. Takie miejsce to pomyłka, nie warto marnować na to ani minuty.
Nie polecam nikomu tego miejsca! To firma, która nie szanuje swoich pracowników i nie oferuje nic, co mogłoby się nazywać “pracą”. Trzymajcie się od tego miejsca z daleka.