Maison Charlotte Sp. z o.o.

2.5 Dodaj merytoryczną opinię

Opinie o Maison Charlotte Sp. z o.o.

Pracodawca

 Aktualność
 NOWOŚĆ! Nie mogliśmy się doczekać, by się z Wami tym podzielić!
10 listopada premiera książki założycielek Charlotte - Ewy Dobak i Justyna Kosmala.
Wyrusz z nami w podróż po Francji!  Wejdź do świata zatłoczonych paryskich kawiarni, nieśpiesznych śniadań, chrupiących bagietek, serów oraz wina 
Zamów ją już dziś w preorderze na:  
Nowy wpis

Pracodawca

 Aktualność
 NOWOŚĆ! Nie mogliśmy się doczekać, by się z Wami tym podzielić!
10 listopada premiera książki założycielek Charlotte - Ewy Dobak i Justyna Kosmala.
Wyrusz z nami w podróż po Francji!  Wejdź do świata zatłoczonych paryskich kawiarni, nieśpiesznych śniadań, chrupiących bagietek, serów oraz wina 
Zamów ją już dziś w preorderze na:  
hejkanaklejka
Były pracownik

Opinia Charlotte małopolska. Nie polecam pracy w charlotte, ciągle kogoś nowego szukają, większość odchodzi do max miesiąca. Pracownicy, którzy tam długo pracują wywyższają się, nie pomagają, są chamscy, wykorzystują młodszych i mniej doświadczonych pracowników (oczywiście zdarzą się wyjątki). Aby dostać jakiekolwiek napiwki kelnerskie trzeba przejść na wyższą rangę, inaczej napiwki są dzielone na każdego pracownika, a przecież jestem takim samym pracownikiem i sam zasłużyłem na napiwek. Trzeba nosić niekiedy bardzo ciężkie przedmioty, skupiać się na 4 rzeczach na raz. Po 3-4 dniach od zatrudnienia pracodawca wrzucił na głęboką wodę aby zostać kelnerem bo tak uznał. Niestety spotkało mnie prawie żadna pomoc ze strony pracodawcy w wielu sytuacjach lub brakiem mojego doświadczenia, za co dostałem komentarz „przed chwilą to ćwiczyliśmy”, ogromny stres! Presja ze strony gości, niekiedy wydawanie zwykłej kawy/soku od osób na ladzie trwa bardzo długo, za zwrócenie uwagi często ktoś się rzucał. Praca ogromnie stresująca oraz niewdzięczna.

Halina Nowy wpis
@hejkanaklejka

Napisałaś, że większość odchodzi po maksymalnie miesiącu, czyli tak jakby podczas okresu próbnego? Co takiego się dzieje, że tak jest? Bo też z drugiej strony piszesz, że są pracownicy, którzy pracują długo, i ja już sama nie wiem, co myśleć...

hejkanaklejka Nowy wpis
Były pracownik
@Halina

Nie podczas okresu próbnego. Większość z tych pracowników, którzy pracują długo mają już swoją mocną pozycje. To co napisałem u góry jest przyczyna odejścia nowych pracowników, a również organizacja wewnętrzna, wykorzystywanie i brak pomocy/zrozumienia, problem z podzieleniem uwagi podczas wykonywanej pracy

Nowy wpis

Pracodawca

@hejkanaklejka

Cześć @hejkanaklejka! Charlotte jest bistrem, które zatrudnia dużo młodych osób. Rotacja pracowników (zwłaszcza młodych osób) w gastronomii jest bardzo duża. Mamy oczywiście też sporą część zespołu, który pracuje z nami od wielu lat. Jeżeli chodzi o napiwki to nasz system wygląda następująco: osoby, które zdały egzamin z menu otrzymują 50% napiwków, a pracownicy ze zdanym egzaminem z karty win , 100 % napiwków. Napiwki są dzielone na wszystkich kelnerów na zmianie. Uważamy, że pracujemy na wspólny sukces, dlatego napiwki są dzielone . Bardzo prosimy napisać na adres : szymon.timek@bistrocharlotte.com , o tych przykrych sytuacjach związanych z brakiem pomocy od współpracowników . Będziemy bardzo wdzięczni na wiadomość, ciągle staramy się poprawiać oraz ulepszać współpracę. Pozdrawiamy

Joanna

Hej, może ktoś jeszcze chciałby się podzielić swoją aktualną opinią odnośnie pracy w Maison Charlotte? Jak w ogóle obecnie wygląda zatrudnienie w tym miejscu w czasach pandemii? Czy były jakieś redukcje etatów lub cięcia wynagrodzeń? Jak sobie firma radzi w obecnej ciężkiej sytuacji na rynku pracy?

były pracownik
Były pracownik
@Joanna

Byłem kelnerem w charlotte przez niecały rok, udało mi się awansować na kelnera, co zbiera już pełne napiwki (żałosne, jak można robić podchody na własne napiwki...). Co więcej ludzie pracujący tam wyżej srają niż (usunięte przez administratora) mają, nie są zbyt mili, zależy oczywiście od osoby, są wyjątki, ale głownie są to osoby, które myślą, że są niewiadomo kim :-)) Ostro sie (usunięte przez administratora) minimalna płaca, nie masz darmowego posiłku, czasami nawet nie wypuszczają na przerwe, bo jest za mało osob zatrudnionych i nie ma kiedy ;-)) Przez to, że jest za mało osob zatrudnionych, to kelnerzy mają problem z narzekającym klientami, którzy nie zostawiają tipa i są niemili, bo czekają godzine na przyjęcie zamowienia. (bo jest np. 2 lub 3 kelnerów na całe Charlotte. Ogólnie bardzo wymagające i nieszanujące pracownika gastro, wyzysk i ogólnie zapierdol za najniższa stawkę :-((( Dużo ludzi mi odradzało charlotte jak tam szedłem, ale pomyślałem, że się sam przekonam - żałuje ;-(

Joanna
@były pracownik

Czyli na zbieranie pełnych napiwków trzeba 'awansować'? Jak w takim razie wygląda to na początku zatrudnienia? Dostaje się z nich tylko część? Wspomniałeś też, że w Maison Charlotte nie ma darmowego posiłku... A na jakieś zniżki na posiłki chociaż można liczyć?

Sandra

@Była kelnerka kompletnie żadnych plusów tej pracy nie odnajdujesz? A jakieś napiwki chociaż były jak już zostałaś tą kelnerką?

 Rozmowa kwalifikacyjna
Czy kandydat na stanowisko Inżynier Budowy w firmie Maison Charlotte Sp. z o.o. ma szansę poznać potencjalną ścieżkę rozwoju zawodowego już na rozmowie kwalifikacyjnej? Jak przebiega rekrutacja? Podziel się swoimi doświadczeniami.
Była kelnerka
Były pracownik
 Pytanie

Niestety zdecydowanie nie polecam. Firma ma kilka dziwnych praktyk. Przekazuje się pracownikom, że kelnerem mogą być dopiero po zdaniu testu o wiedzy z menu i wina, z którego dobrowolnie zrezygnowałam, woląc stać na ladzie. Po kilku dniach słyszę od osoby zarządzającej "Chodź, pokaże ci jak działa nasz system, będziesz dzisiaj kelnerem". Po 3 minutach szkolenia jestem już gotowa do bycia kelnerem. Przynajmniej według pracodawcy. Narobiłam tego dnia strat chyba na 100 zł licząc wg. cen menu. Dowiedziałam się, że pierwszego dnia mogę, ale kolejne już będę spłacała z własnej kieszeniach. Dodatkowo okazało się co znaczy dla mnie niezdanie trudnego testu z menu i karty win - wszystkiemu moje napiwki nie należą się mnie i mam je oddawać, mimo że robię to samo co każdy kelner. Oburzało mnie to do końca mojej względnie krótkiej pracy tu, nie ukrywam. O tym, że miejsce jest BEZNADZIEJNIE zorganizowane też warto wspomnieć. Wszystkie gotowe zamówienia rzuca się na lade, kelner musi sobie znaleźć, ciągle coś ginie i czegoś brakuje. Oczywiście klienci są zdenerwowanie czekaniem po 30 minut na najprostsze zamówienie, a komu się obrywa? No kelnerom, a komu by miało? Tylko na samym początku i końcu dnia można było chwilę odpocząć, bo poza tym jest to ciągła praca pod presją, oczywiście za minimalną stawkę. Nie wspomnę o tym co się dzieje na kuchni, bo nie chcę kłopotów, ale po kilku rzeczach jakich się dowiedziałam podczas pracy tam jedzenia w Charlotte raczej nigdy nie tknę. Byłam świadkiem zwrócenia dania przez klienta, bo kawior był zupełnie nieświeży. Jednym bonusem dla pracowników jest zniżka 50% na produkty Charlotte. Czy warto? Moim zdaniem absolutnie nie. Z tej pracy wracałam wykończona i sfrustrowana, moim najszczęśliwszym momentem było zakończenie jej, pod koniec odliczałam już godziny do końca.

Daria

Jeśli pracownicy są zadowoleni to nie ma specjalnie zainteresowania forum!

mixx
Kandydat

Pracował ktoś jako kucharza/pomocy kuchennej w Piasecznie i może się podzielić się opinią na temat pracy zarobków i atmosfery.

Ola

Słyszałem, że firma ma dobrą opinię. Jestem zaskoczona, że tak negatywnie piszecie.

.

Nie wypłacili całości wynagrodzenia! Miała być premia 40zł za cały weekend, nie dotarła! Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Dotrzymywać słowa

M

Najgorsze miejsce pracy ever. Uciekać stamtąd.

12345

Dno i wodorosty... Zanim weszła stawka minimalna która obecnie istnieje, pracownicy zarabiali 7zł za godzinę... Napiwki do podziału pomiędzy wszystkich, a jeśli się spóźnisz lub źle odpowiesz na pytanie klienta/kierownika zmiany to nie masz napiwków. Fajnie się patrzy jak inni za twoją ciężką pracę dostają pieniądze. Ludzie bardzo różni, duże "koło wzajemnej adoracji" które rządzi tym miejscem uprzykrzając innym czas w pracy. Jedna przerwa 20 minutowa na cały dzień pracy, często godzinę po jej rozpoczęciu bo później nie będzie na to czasu. Kierownicy dla których liczy się tylko fame i hype, bo do pomocy nie są zbyt chętni, o zarządzaniu ekipą i restauracją też zbyt wiele nie wiedzą. Czystość na poziomie nijakim, chociaż codziennie na koniec dnia wszystko jest "sprzątane" przez kelnerów. Jedzenie dobre, świeże, ale to, że na tak duży lokal jest jedna mała kuchenka, czy jeden ekspres do kawy to skandal. Po roku pracy w tym miejscu łatwo zrozumieć frustrację klientów czekających pół godziny na jajko sadzone, które się robi w minutę. Duża rotacja wśród pracowników- ci najlepsi już dawno odeszli, zostały same nowe osoby z którymi się ciężko współpracuje. Jedyna nadzieja jest w tym, że właścicielki i zarząd ogarną w końcu tę karuzelę śmiechu zatrudniając dobrych pracowników za dobre pieniądze i zapewniając im odpowiednie warunki pracy. Najbardziej w tym wszystkim jest szkoda pani na zmywaku, która musi zapieprzać za trzech, bo nikt nie potrafi znaleźć osoby chętnej na to stanowisko. Ale chyba nie ma się co dziwić...

admin

Sądzisz, że masz większą wiedzę niż inni na temat firmy MAISON CHARLOTTE SP. Z O.O.? W takim razie dodaj komentarz i pokaż innym jak jest naprawdę.

Ta opinia jest:

pozytywnaneutralnanegatywna

Zostaw merytoryczną opinię o Maison Charlotte Sp. z o.o. - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

Maison Charlotte Sp. z o.o.