Jestem oburzona nagonką powstałą w internecie na temat firmy Alternatywa dlatego postanowiłam udzielić sprostowania. Jest to szczera opinia wynikająca z obserwacji - jestem nową pracownicą jak również osobą niepełnosprawną której niepełnosprawność objawia się m.in. tym, że nie potrafię kłamać i kieruję się głównie logiką (poczytajcie o Zespole Aspergera).
Nie było mnie jeszcze w firmie gdy miało to miejsce ale wiem, że kilka miesięcy temu (co zbiega się w czasie z początkiem nagonki) szefowa przeżyła osobistą tragedię która poważnie wybiła ją z rytmu (nie znam szczegółów ani nie do mnie należy ich upublicznianie jednak była to sytuacja która każdego by dobiła) co sprawiło, że firma przez kilka tygodni była pozbawiona głowy (a szefowa jest odpowiedzialna nie tylko za zarządzanie firmą ale również podpisywanie wszelkich dokumentów - polska biurokracja, nikt inny nie miał do tego uprawnień). Teraz jej stan zdrowia już wrócił do normy ale firma wciąż zmaga się ze skutkami tamtego czarnego okresu a negatywny obraz jaki wyrobiliście firmie bynajmniej w tym nie pomaga. Nie pomagają również natrętne, agresywne telefony od niektórych osób, podchodzące pod stalking - takich telefonów rzeczywiście mamy obowiązek nie odbierać bo tylko zaburzają pracę firmy (użeranie się z agresywnym delikwentem dzwoniącym po raz kolejny o to samo mimo wyjaśnień, że sprawa wymaga czasu blokuje inne czynności, nawet te zmierzające do rozwiązania owej sprawy i przeszkadza pozostałym pracownikom w skupieniu się na pracy).
Chciałabym też zlikwidować pomówienia jakoby pani Ludmile zależało jedynie na zysku.
Jej osobista sytuacja ekonomiczna jest na tyle stabilna, że mogłaby komfortowo żyć bez przedsiębiorstwa a firmę prowadzi z potrzeby pomocy.
Firma Alternatywa jest w długoletniej współpracy ze stowarzyszeniem U Pana Cogito zajmującym się aktywizacją osób niepełnosprawnych - podopieczni stowarzyszenia odbywają tam regularnie staże a wielu dostaje propozycje stałej współpracy. Na chwilę obecną wiadomo mi o 3 innych pracownikach niepełnosprawnych pozostających w zatrudnieniu w firmie Alternatywa, który wcześniej nie radzili sobie na rynku pracy ze względu na problemy natury zdrowotnej. Pani Ludmiła w przeciwieństwie do innych pracodawców dba o potrzeby niepełnosprawnych pracowników i pozwala chociażby na elastyczny czas w pracy i zatrudnienie na część etatu co w moim przypadku ma ogromne znaczenie (mam trudności z dojazdem w godzinach szczytu i dłuższym przebywaniem w hałasie).
Ciężka sytuacja kilka miesięcy temu i czarny PR w internecie doprowadził do tego, że firma znajduje się teraz w regresie i Pani Ludmiła rozważa zwolnienie jednego z pracowników ponieważ nie mamy wystarczająco firm do obsługi by wszystkich opłacić. Równolegle jednak staramy się o pozyskanie nowych klientów - by zwolnień uniknąć.
Administracja jest na dobrym poziomie - owszem, mamy zatrudnionych niepełnosprawnych pracowników ale uzyskują wymaganą pomoc i mogą skupić się na pracy - na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się (do dziś nie wiem kto dokładnie ma orzeczenia a nie chciałam pytać na forum - o ilości 3 osób wiem z rozmów Pań księgowych).
Główna księgowa robi naprawdę profesjonalną robotę, podobnie jak Pan Marek (który trzyma firmę na właściwym torze, choć może czasem wydawać się zbyt szorstki) i nowa Pani Magda. Również druga księgowa daje z siebie wszystko, mimo problemów zdrowotnych i kolejna - mimo ciąży i wychowywania małych dzieci. Ja również, choć jestem w firmie dopiero od niedawna uważam, że wprowadzam tam sporo dobrego - organizując informacje i wychwytując wszelkie rozbieżności i niejasności. Reszty ekipy jeszcze nie poznałam bo pracują w terenie lub z domu ale wiem jeszcze o co najmniej jednym pracowniku niepełnosprawnym i o kilku przedsiębiorcach współpracujących z firmą.