To ja może wyjaśnię, bo dla laika to jest często problem (i nie ma tu w nikim winy - może poza samorządami zawodowymi, bo jest tu duże pole do działań edukacyjnych). Można być prawnikiem (magistrem prawa), jednak można nie być adwokatem czy też radcą prawnym. Te dwa ostatnie to regulowane zawody, które wymagają 1. ukończenia prawa, 2. zdania egzaminów umożliwiających przystąpienie do szkolenia (egzaminy wstępne na aplikację), 3. zakończenia szkolenia egzaminem zawodowym (dość trudnym). Nie jest to jedyna droga do uzyskania uprawnień, ale jest to najczęściej wybierana. Czy każdy musi być adwokatem lub radcą? Nie. Można być świetnym prawnikiem wewnętrznym w jakiejś firmie, urzędnikiem po prawie lub prowadzić szkolenia z jakiejś specjalistycznej dziedziny prawa (podatki!) i sądy omijać szerokim łukiem. Znam kilka takich osób. Czasami po wielu latach pracy pod nadzorem radcy lub adwokata dostają zgodę na podejście do egzaminów zawodowych a czasami nigdy się o to nie ubiegają a w przypadku widma procesu sądowego współpracują z kimś, kto ma uprawnienia. Problem pojawia się, gdy dochodzi do reprezentacji przed sądem. Wprawdzie w przypadku spraw cywilnych KPC daje możliwość bycia reprezentowanym przez kogoś, kto nie jest radcą lub adwokatem (Art 87: "Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, w sprawach własności intelektualnej także rzecznik patentowy, a w sprawach restrukturyzacji i upadłości także osoba posiadająca licencję doradcy restrukturyzacyjnego, a ponadto osoba sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również małżonek, rodzeństwo, zstępni lub wstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia.") jednak ten, kto wybiera pełnomocnika innego niż profesjonalny powinien wiedzieć, że ta osoba może mieć mniejszą wiedzę (nie twierdze, że musi - nie znam tej sprawy ale z komentarzy wnioskuję że pewnie o to chodzi - o brak aplikacji) i nie ma możliwości złożenia skargi na nią do właściwego samorządu. Nie wiem o co chodzi, dodaje tylko trochę podstawowych informacji. Wszystkim komentującym życzę pomyślnego rozwiązania ich spraw :) Sam jestem prawnikiem zajmującym się swoja niszą bez uprawnień radcy lub adwokata, a jeśli musiałbym kiedyś iść do sądu w prywatnej lub zawodowej sprawie skorzystam z pomocy kogoś z uprawnieniami bo ostatni raz przepisy postępowań widziałem na studiach :)