Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o.

Rawicz

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 3 ocen.

Opinie o Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o.

Inka

Mój syn chorujący na wrzodziejące zapalenie jelita grubego trafił na Izbę Przyjęć w nocy z powodu krwistych wymiotów. Otrzymał kroplówkę i chirurg powiedział,że nie ma potrzeby aby syn został w szpitalu. Syn bardzo cierpiał z powodu bólu brzucha. Otrzymaliśmy skierowanie na gastroskopię z informacją, że w tym roku nie uda nam się jej wykonać. Prosiłam, aby zostawić syna w szpitalu, syn przez dwa dni schudł 5,5 kilograma. Nie mając wyników badań lekarz powiedział, że można to leczyć u lekarza rodzinnego. Badanie krwi potwierdziło,że coś złego dzieje się z synem. Dla chirurga istotne było tylko, że OB jest dobre, ale że krwinki białe wzrosły do 19 tysięcy ( norma 8tys. ) - to było nieważne. Tego samego dnia zostaliśmy przyjęci do szpitala w Lesznie. Syn miał wykonane wszystkie badania. Okazało się, że syn ma rzut choroby i dodatkowo rozwinęło się u syna do wrzodziejącego zapalenia jelita jeszcze opuszkowe zapalenie dwunastnicy. Przez tydzień czasu syn dostawał kroplówki, włączone zostało leczenie STERYDAMI !!!. W szpitalu w Rawiczu niestety syn został uznany za zdrowego. Dziękuję szpitalowi leszczyńskiego za przyjęcie, szybkie badania, diagnozę, a szpital rawicki i personel lekarski.... Lekarz dyżurujący ( chirurg ) zachowywał się jak opryszek. Jestem pielegniarką, nie spodziewałam się, że tak można zostać potraktowanym.

Nowa12345

Siedzenie w Rawickiej poczekalni,to jak czekanie na 'śmierć'. Jak usłyszał chłopak, zmieniły się czasy i człowiek wchodzi na zapisy (daną godzinę).. Tak,ale 2 godziny później, bo WIEKSZEJ ilości pacjentow. Zgroza. Pacjent przychodzi, nieważne z jakim problemem,prosi o pomoc,a jedyne co dostanie to czekanie i nic więcej..dopiero po odpowiednio wysiedzonym czasie i po kilkakrotnym przypominania o sobie zostanie przyjęty.

z nadzieją na lepsze

Jeśli mogę wyrazić się na temat pracy w naszych szpitalach to mam właśnie aktualny przykład: Zdarzenie miało miejsce 25 grudnia, pierwsze Święto Bożego Narodzenia około godziny 10-ej przywiozłem zonę z objawami utknięcia "ości" rybnej w gardle, żona siedziała w gabinecie co najmniej pół godziny aż wreszcie "Pan Doktor” (nie będę wymieniał nazwiska, zainteresowani na pewno wiedzą kto miał dyżur w tym czasie)stwierdził że nie ma odpowiedniego sprzętu żeby wyjąć ość z gardła żony, nawet nie potrudził się żeby wziąć latarkę i zajrzeć do gardła tylko skierował żonę do szpitalnego pogotowia w Lesznie twierdząc że tam mają odpowiedniejsze urządzenie do tego rodzaju zabiegu, tam żona spędziła ok. 3godz ponieważ lekarz Laryngolog był wezwany z Poznania ale w końcu nie dojechał więc Pani doktor dyżurna poprosiła do gabinetu żonę i (ponoć) zbadała, zaświeciła latareczką do gardła i stwierdziła że nic tam nie widzi i wypisała skierowanie na następny dzień na oddział gdyby coś się działo, to było takie zabezpieczenie z jej strony, tyle to ja przed wyjazdem z domu to też stwierdziłem zaglądając w gardło żony oświecając latarką i tak pierwsze Święto przejeździłem ogrom kilometrów i przyjechaliśmy do domu z zerem, tzn. zerem z pewnością mogę nazwać lekarzy z którymi właśnie miałem do czynienia, oczywiście oznajmiam że w rejonie Rawickim są także super lekarze. I co dalej przejechałem ponad 100 km i ość jak kuła tak kuje, zbulwersowany skoro w moim rejonie nie ma szans na udzielenie mi pomocy zadzwoniłem do Milicza, tam lekarz dyżurny zgodził się na usunięcie ości więc pojechaliśmy natychmiast, atmosfera z którą się tam spotkaliśmy to przerosła nasze oczekiwania, tam było widać miłą obsługę dla pacjenta, lekarz nie miał łatwo ale nie odpuścił, nie dało się normalnie to dał znieczulenie i po trochę wysiłku wreszcie wyciągnął ość o długości ok "30 mm", dodam że nie potrzebował żadnego specjalistycznego sprzętu tylko odpowiedniej długości pensete. Jak mamy zaufać naszym lekarzom skoro potrafią tak potraktować pacjenta.

Szukasz pracy?

admin

Czy Twoim zdaniem firma Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o. to dobre miejsca na rozpoczęcie drogi zawodowej? Skomentuj na naszym forum.

Zostaw opinię o Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o. - Rawicz

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Szpital Powiatowy w Rawiczu Sp. z o.o.