To ja może wkleję maila jaki ostatnio zagościł na skrzynkach wszystkich pracowników.
Szanowni koledzy z LMP
Każdy ma w naszej firmie swój start i początkowy okres zatrudnienia, podczas którego wszyscy robimy albo robiliśmy wiele, aby zostać specjalistą w swojej dziedzinie i na dziale. Uśmiech i zadowolenie klienta z właściwej rozmowy handlowej jest tym, co trzyma nas przy życiu przy tej pracy, która oprócz tej niewątpliwej zalety ma też i swoje wady. Jak każda inna zresztą.
Dlaczego więc, kiedy siedzę w swoim początkowym okresie pracy na stacji edukacja i robię jakiś kurs, kiedy nie ma ruchu przed 22-gą zjawia się zaraz jakiś kierownik, który angażuje mnie w fizolkę na innym dziale?
Dlaczego, po wtóre, w czasie moich zmian tutaj w Opolu, od rana, nie jestem w stanie poświęcić swojej uwagi klientom, bo często gęsto, muszę robić towarowanie palety za paletą dostarczanych przez logistyków?
Dlaczego w końcu, będąc młodym pracownikiem, jestem pozbawiany premii przez pierwszy kwartał, chociaż mam doświadczenie w handlu z poprzednich prac? Klient zawsze odchodzi zadowolony po rozmowie ze mną. Założyłem też w naszym sektorze największą ilość kart pro, które osiągają bardzo dobre obroty.
Całkiem niedawno wziąłem netto wypłaty 1870 zł. Kiedy porozmawiałem o tym z kadrową, okazało się, że zakład pracy nie zaoferuje dodatkowych pieniędzy za ekstra pracę na innych działach, kiedy muszę tyrać na ogrodzie zewnętrznym przerzucając płoty, bramy i inne takie.
Kiedy biorą ludzi z agencji bo potrzeba rąk do fizolki, to LM płaci za dodatkowe osoby, a mnie i mi podobnym kolegom zatrudnionym na umowie już nie chce dać pieniążka.
Co to za zakres obowiązków, kiedy otrzymuje się pisemny przydział na swój dział, starając się nauczyć być dobrym pracownikiem i co to za umowa o pracę, która zezwala na darmową pracę bez premii i w dyskryminacji w porównaniu ze starymi pracownikami? Co to za człowiek w sercu przedsiębiorstwa, kiedy nie jestem w stanie pomóc klientowi bo tracę czas na bzdury? Nie wiem.
Wiem tylko, że wziąłem 1870 zł za miesiąc pracy i wiem, że kadrowa powiedziała mi że zgodziłem się na warunki brutto w wys. 2600zł, kiedy przyjmowałem się do pracy.
Wiem również o tym, że rzeczywiście dowiedziałem się, że nowi nie dostają premii, ale dopiero po podpisaniu umowy.
Szanowni przyjaciele, piszę ten mail, w nadziei, że być może zorganizujecie się kiedyś w poważny związek zawodowy, który będzie reprezentował Wasze interesy przed naszym pracodawcą.
Nie powinny mieć miejsca takie argumentacje, że trzeba pomagać w godzinach pracy, ponieważ „ktoś gdzieś ma za duży ruch na dziale. Że ja jestem doradcą klienta i powinienem wykonywać swoje obowiązki na sklepie”.
Tak się składa, że (nie wiem jak Wy, ale ja tak) dostałem pisemny przydział na dział narzędzi tego się chce trzymać. Jeśli jest potrzeba całodziennej pomocy na innym dziale powinno się to wiązać z dodatkowym wynagrodzeniem. Wynagrodzeniem netto.
Nie powinno mieć także miejsce tłumaczenie w rodzaju, „jak ja się przyjmowałem/przyjmowałam to też nie miała premii i też cienko było”. Mogę wyrazić jedynie ubolewanie, że załoga wcześniej pozwoliła sobie na takie wynagradzanie, premiowanie i fizolkę na innych działach.
Jestem pewien, że gdyby LM zaoferowało po 4 tyś na rękę nowym pracownikom na dział ogród, to było by tam wystarczająco dużo ludzi, a uwierzcie mi, że francuską firmę byłoby na to stać.
Gdyby tylko chciała, wydaje się jednak, że nie chce.
Nie ma jednak całkowitego braku nadziei, ponieważ całkiem niedawno ktoś zwrócił się z petycją do Parlamentu Europejskiego z prośbą o stworzenie przepisów zrównujących zarobki firm zachodnich rozwijających się w Europie środkowo-wschodniej i już za niedługo będzie rozpatrzenie tej petycji na forum międzynarodowym. Trzymajcie kciuki, bo jeśli się to powiedzie, to w całej Polsce, za jakiś czas, pracownicy zagranicznych firm będą wynagradzani tak, jak w kraju macierzystym takich firm i korporacji.
Więc będziecie zarabiać po francusku, a nie tylko się zapamiętale całować w intymnych sytuacjach z kochanymi osobami, w nadziei na ukojenie bólu dziadowskich pensji i niewystarczającej obsady.
Życzcie mi powodzenia, bo wczoraj złożyłem wypowiedzenie ze względu na niskie zarobki. Mam nadzieję, że swoją osobą i tym mailem jakoś wpłynę pozytywnie na relacje z tzw. „górą”, i że w końcu w naszym kraju będzie dobrze, a szeregowy pracownik wynagradzany godnie i zgodnie z europejskimi standardami.
Miłego dnia,
Paweł F.