Szanowni Państwo czytający wpis tej miłej Pani. Wyjaśnię, że byliśmy na miejscu celem dokonania oględzin i poczynienia ustaleń i nie wymagało to pisania listów ani e-maili, tylko ustalenie wizyty nastąpiło po pierwszym telefonie do mnie. Posadzka żywiczna odeszła miejscami z kilkucentymetrową warstwą betonu ( nie posadzka odeszła od betonu, tylko beton się rozwarstwił, a miejscami odpadły wręcz bryły o średnicy kilkunastu centymetrów razem z przywartą do nich posadzką żywiczną ). Koniecznym zatem było sprawdzenie jak została wykonana izolacja pod płytą betonową i wezwanie również ekipy, która wykonywała podłoże betonowe. To było kluczowe, bo przy uszkodzonej izolacji podłoża lub jej braku beton nasiąkał wodą z gruntu i różnice temperatur w zimie doprowadziły do jego dewastacji, ponieważ powierzchnia była "zamknięta " żywicą, co za tym idzie woda nie miała szans odparować. Wilgotność i wytrzymałość podłoża przed położeniem żywicy nie budziła zastrzeżeń, natomiast podnoszenie tego argumentu nie ma tu w ogóle sensu, ponieważ nie tego typu uszkodzenia by wystąpiły. Na tym nasza pomoc się zakończyła, ponieważ okazało się, że z jakiegoś powodu wezwanie wykonawcy betonu nie jest niemożliwe. Możliwe i łatwe natomiast było " naplucie" w internecie, nie podając faktów tylko konfabulacje i półprawdy. Liczę, że w "licznych" zapewne telefonach, które Pani odebrała podaje Pani już prawdziwe informacje.