logo AMG.NET

AMG.NET

Łódź

Każdy w naszej firmie może powołać grupę osób zainteresowanych danym tematem np. piłką nożną, czy grami planszowymi – w zależności od upodobań. Ta forma aktywności „po godzinach” jest częściowo współfinansowana przez firmę. To nasz sposób wspierania pasji, ponieważ bardzo nam zależy na tym by nasi pracownicy mieli możliwość realizowania siebie zarówno zawodowo jak i prywatnie.
Wywiadu udzielili:
Anna Tarnowska Board Member & Chief Human Resources Officer Atos Polska
Michał Jackowiak Marketing Executive Director Atos Polska
Atos Polska to jeden z największych integratorów na polskim rynku IT. Jest organizacją utworzoną w wyniku globalnego połączenia francuskich grup Atos oraz Bull w drugiej połowie 2014 roku. W naszym kraju grupy te reprezentowane były przez trzy odrębnie działające dotychczas firmy: Atos Polska, AMG.net S.A. oraz Bull Polska. W rezultacie konsolidacji tych podmiotów, w procesie integracji zaplanowanej na pierwszą połowę 2015 roku, powstanie jeden z trzech największych pracodawców na Polskim rynku IT oraz wiodący dostawca usług i technologii dla biznesu.
 
Proszę opowiedzieć o kluczowych momentach w historii AMG.net.
MJ: AMG.net od początku swojego istnienia przejawia niezwykły potencjał i dużą dynamikę rozwoju – tak więc momentów kluczowych w historii firmy było naprawdę sporo. Pierwszym milowym krokiem w rozwoju  firmy  było połączenie AMG.net jako agencji kreatywnej ze SNAP Consulting na przełomie lat 1999/2000. Drugi taki moment miał miejsce w 2006 roku, kiedy francuska Grupa Bull wykupiła 100% akcji AMG.net. Teraz robimy kolejny krok ku rozszerzeniu zakresu naszych działań i kompetencji. W sierpniu ubiegłego roku doszło do fuzji Grupy Bull i Atos SI. Obecnie budujemy nową organizację opartą o struktury AMG.net, która będzie funkcjonować pod wspólnym szyldem Atos Polska. Nowopowstająca organizacja będzie jednym z największych integratorów firm sektora IT pod względem zatrudnionych pracowników.
 
Czy w obliczu fuzji Pańska firma będzie bezkonkurencyjna na polskim rynku IT?
MJ: Już pod szyldem AMG.net byliśmy firmą, która mobilizowała do działania konkurencję, pozostając czołowym graczem na rynku. Zawsze wyróżniała nas elastyczność i dynamika działania oraz partnerskie podejście do klientów. Zachodzące zmiany utrwalają najważniejsze wartości i wyróżniki, a ponadto rozszerzają 
nasze kompetencje. Jako Atos Polska jesteśmy niekwestionowanym liderem na polskim rynku IT. Czy konkurencja ma się czego obawiać? Już od dawna! (śmiech).
 
A jak dzisiaj, świeżo po fuzji Grupy Bull i Atos, zapatrują się Państwo na nadchodzące zmiany?
MJ: W skali globalnej zarządy obu firm od początku budowały wspólną strategię integracji. W skali lokalnej – czyli w Polsce – to struktury Atos SI zostały połączone ze strukturami AMG.net i Bull Polska. Ta sytuacja otwiera przed nami zupełnie nowe możliwości, jest okazją do stworzenia jakości, której na polskim rynku IT nie było. Atos Polska jest sumą kompetencji i synergią doświadczeń dwóch dużych organizacji. 
 
Czy zmiany związane z przejęciem będą miały bezpośredni wpływ na pracowników?
MJ: Jeżeli pracownicy odczują jakąkolwiek zmianę, to będzie to zmiana na lepsze.
 
Czyli poza nazwą w umowie niewiele się zmieni dla pracowników?
MJ: To przesadne uproszczenie. Proszę pamiętać, że łączymy dwie potężne organizacje. Dla części osób mogą zmienić się systemy informatyczne, zespół w którym pracują, czy portfolio produktów, ale tak jak mówiłem będą to wyłącznie zmiany na lepsze.
 
 
 
Które Wasze produkty są najbardziej wyczekiwane na rynku? 
MJ: Biznes, który prowadzimy ma charakter usługowy, jesteśmy tzw. integratorem systemów IT. To co oferujemy na rynku to produkty naszych partnerów takich jak Microsoft, SAP, czy Oracle. Integrator musi mieć bardzo szerokie spectrum produktów, które oferuje, tak by być atrakcyjnym partnerem dla największych producentów sprzętu IT na świecie oraz najbardziej wymagających klientów rynku IT.
 
Obecnie większa cześć waszych klientów to klienci z branży telekomunikacyjnej, bankowości i sektora energetycznego. Czy po fuzji Atos Polska złamie ten schemat, wyjdzie z ofertą do innych sektorów?
MJ: Nasza firma nigdy nie nakładała sobie ograniczeń sektorowych. Już dotychczasowa oferta kierowana jest m.in. dla organizacji z sektora publicznego. Mówimy tu o administracji centralnej (Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Sprawiedliwości, ZUS), ale również tej na szczeblu lokalnym, czego świetnym przykładem jest Poznańska Elektroniczna Karta Aglomeracyjna. W pozostałych sektorach mamy równie duże doświadczenie. Wielokrotnie byliśmy nagradzani za nasze projekty. Pewnym jest fakt, że zawsze będziemy wychodzić z ofertą do klientów, którzy przejawiają zapotrzebowanie na nasze usługi, bez względu na specyfikę ich działalności.
 
Na czym dokładnie polega eXion, czyli rozwiązanie dla bankowości?
MJ: eXion to nowoczesny system front office, zapewniający bankom elastyczność w dziedzinie kształtowania oferty i obsługi klientów zgodnie z najnowszymi trendami światowymi. Jest to zintegrowana platforma obejmująca bankowość oddziałową, telecentrum, bankowość internetową, bankowość mobilną, wydawanie i rozliczanie kart płatniczych oraz zarządzanie kanałem bankomatowym. Kluczową zaletą biznesową systemu eXion jest łatwość i szybkość wprowadzania zmian odzwierciedlających zmiany rynkowe i konkurencyjne, redukując czas z 6 miesięcy nawet do 30 dni – tworząc tym samym niedostępną dotychczas elastyczność działania.
 
 
 
Czyli to klienci banku korzystają bezpośrednio z Państwa produktów?
MJ: Tak.
 
A czy jest jeszcze jakiś produkt z którego jesteście dumni?
MJ: Projektujemy i wdrażamy produkty na tak wysokim poziomie, że w zasadzie każdy sfinalizowany projekt jest dla nas powodem do dumy i ogromnej satysfakcji. Jeżeli potrzebuje Pani konkretnych przykładów, to na pewno eXion, Kodra, Smart City.
 
Na stronie internetowej chwalicie się rewolucyjnym rozwiązaniem dla biznesu we współpracy z Intel. O co dokładnie chodzi?
MJ: Chodzi o produkt hardware’owy linii Bull, czyli bullion S. Firma Bull, który podobnie jak AMG.net będzie wkrótce funkcjonować pod wspólnym szyldem Atos Polska, jest największym europejskim producentem serwerów i superkomputerów. Bull tworzy serwery klasy premium. Niektóre z nich powstają w oparciu o procesory Intel – tak jak bullion S – platforma przeznaczona dla aplikacji krytycznych i wykorzystuje najszybsze obecnie procesory na świecie. Ponadto specjaliści Bull zajmują się również wdrażaniem dużych rozwiązań High Performance Computing i mega serwerów do zadań specjalnych, tak zwanych superkomputerów. Jeden z superkomputerów Bulla działa obecnie w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku.
 
Ile osób w Polsce pracuje w AMG.net?
MJ: W całej grupie kapitałowej Atos w Polsce będzie pracowało ponad 3700 osób, a do końca roku ta liczba ma wzrosnąć do 4000 zatrudnionych. Mam tu na myśli zarówno osoby pracujące na rzecz klientów zagranicznych jak i dla klientów na rynku Polskim. Ponad 1000 osób pracuje już w zintegrowanej organizacji dostarczającej rozwiązania na rynek polski. Ta organizacja oparta o struktury AMG.net to właśnie Atos Polska.
 
 
 
Czy stosujecie outsourcing?
MJ: Wierzymy, że firma informatyczna to ludzie, to suma ich doświadczeń. Dlatego dokładamy wszelkich starań, by budować kompetencje własnych zespołów. Oczywiście zdarzają się projekty do których zapraszamy inne firmy, ale wtedy raczej budujemy konsorcja, dzielimy się doświadczeniem i kompetencjami. Nie szukamy ludzi z łapanki (śmiech).
 
Co powoduje że klienci wybierają akurat Wasze rozwiązania?
MJ: Jak już podkreślałem naszą największą siłą i wartością są ludzie, którzy u nas pracują. To oni sprawiają, że każdy projekt jest nie tylko wynikiem ciężkiej pracy i doświadczania, ale także pasji. Jesteśmy firmą, która podchodzi do każdego klienta uczciwie i transparentnie. Słuchamy uważanie czego od nas oczekuje i tym oczekiwaniom staramy się sprostać. Jesteśmy zawsze dla klienta.
 
Chwalicie sobie Państwo, że klienci od was nie odchodzą. Jak długo trwa najdłuższa współpraca?
MJ: To są klienci, którzy pracują z nami od początku. Takie firmy jak Orange T-Mobile.
 
 
 
Orange, T-Mobile, to są konkurencyjne firmy. Nie mają nic przeciwko? 
MJ: Skoro potrafimy obsługiwać klientów z tej samej branży, to chyba najlepszy dowód, że ludzie darzą nas dużym zaufaniem. To bezcenna wartość biznesowa.
 
Jakie są cele firmy na najbliższe lata?
MJ: Priorytetem jest dla nas obecnie integracja naszych zespołów. Chcemy uzyskać efekt synergii, tak żeby połączyć najlepsze cechy obu zespołów. 
 
 
Do końca roku planujecie Państwo zatrudnić około 300 osób. Czy to duże wyzwanie dla działu HR?
AT: Tak, to zawsze duże wyzwanie. Jednak to już kolejne znaczące rozszerzenie firmy i dział HR jest do tego doskonalone przygotowany. 
 
Czy oferują Państwo możliwości realizacji zawodowej poza granicami kraju?
AT: Firma Atos koncentruje się na tym by dać swoim pracownikom możliwość rozwoju i pracy w różnych zakątkach świata. Zespoły projektowe są często rzeczywiście międzynarodowe i można mieć udział w globalnym projekcie pracując w Warszawie. Wszystkie nasze rekrutacje są otwarte globalnie, można się zgłaszać.
 
Jak wygląda Państwa współpraca z uczelniami? Co z osobami, które dopiero chcą rozpocząć swoją karierę?
AT: Ubiegłoroczna nagroda przyznana dla AMG.net jako najlepszego pracodawcy dla młodych ludzi jest chyba najlepszym dowodem na to, że dajemy szansę wszystkim.  W Łodzi mamy wyjątkowo dobre, osobiste relacje z uczelniami. Wspólnie tworzymy i opiniujemy programy kształcenia na kierunkach informatycznych. Większość zatrudnianych przez nas osób zaczyna od praktyk. To jedno z głównych źródeł rekrutacji we wszystkich siedzibach firmy. Praktykanci są szkoleni przez miesiąc pod opieką naszych architektów, a następnie na dwa miesiące trafiają do projektu. Jeżeli się sprawdzą, to po zakończeniu praktyk czeka na nich oferta pracy i często zostają z nami na lata.
 
 
 
 
Jakich pracowników poszukujecie Państwo najczęściej?
AT: Na pewno programistów, ale również osób do działu utrzymania, testerów jakości oprogramowania, czy konsultantów, którzy pracują z klientami, tworzą analizy, współpracują przy realizacji projektu. Wszyscy mają szansę się rozwijać i zarządzać projektami.
 
Na portalach pracy macie Państwo bardzo szeroki wachlarz wakatów – od developera po analityka. A jak wygląda kwestia praktyk na stanowiskach, które nie są programistyczne?
AT: Mamy dedykowany program praktyk dla grafików oraz działu utrzymania. Bardzo rozwinięty jest również program praktyk dla działu konsultingu. 
W minionym roku przyjęliśmy 30 praktykantów o takim profilu, a 70% z nich obecnie z nami pracuje. W zależności od zainteresowań praktykanci w dziale konsultingu mogą rozwijać się w jednym z obszarów: Sales & Customer Experience, Systemy ERP, Integracja & BPM, Billing, Business Inteligence, Rozwiązania Microsoft oraz Rozwiązania IT dla sektora publicznego. Do działu konsultingu rekrutujemy głównie w Warszawie.
 
Czy są prowadzone szkolenia?
AT: Oczywiście. Zależy nam by nasi pracownicy mogli się rozwijać i realizować. W ofercie szkoleń mamy wiele szkoleń wewnętrznych i zewnętrznych m.in. szkolenia technologiczne, z zarządzania projektami, treningi interpersonalne, szkolenia językowe.  W rozwoju kadry managerskiej korzystamy z coachingu indywidualnego i zespołowego. 
 
Co to jest program Davay?
AT: Każdy w naszej firmie może powołać grupę osób zainteresowanych danym tematem np. piłką nożną, czy grami planszowymi – w zależności od upodobań. Ta forma aktywności „po godzinach” jest częściowo współfinansowana przez firmę. To nasz sposób wspierania pasji, ponieważ bardzo nam zależy na tym by nasi pracownicy mieli możliwość realizowania siebie zarówno zawodowo jak i prywatnie.
 
Bull Racing Team?
AT: To szczególna forma propagowania sportu. Wiele osób u nas w firmie jest aktywnych fizycznie, popularne dyscypliny to narciarstwo, kolarstwo, biegi. Jeśli ktoś chce wystartować w oficjalnych zawodach, to też w jakieś części sponsorujemy taki udział. Oczywiście wówczas pracownik występuje w koszulkach i korzysta ze sprzętu z logotypami firmy.
 
Coś w rodzaju pakietu sponsorskiego?
AT: Trochę tak, ale nie są to jakieś wielkie pieniądze. Ekipa Bull Racing Team dotarła nawet na maratony w Nowym Jorku, to fajna forma pokazania firmy na zewnątrz.
 
Z jednej strony klub Davay z drugiej Bull Racing Team, a jakie jeszcze systemy pozapłacowe oferujecie Państwo swoim pracownikom?
AT: Program Benefit, opieka medyczna dla pracowników i ich rodzin, elastyczny czas pracy, możliwości rozwoju i awansu. Mamy też narzędzia badające talenty wśród pracowników i staramy się wykorzystywać ich indywidualne atuty w pracy zawodowej.
 
 
 
Jakimi cechami powinna się charakteryzować osoba ubiegająca się o pracę w Państwa firmie?
AT: Przede wszystkim musi to być osoba, która lubi działać i brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Zarazem taka, która chce mieć wpływ na to, co się wokół niej dzieje. Na pewno szukamy osób kreatywnych, innowacyjnych i przedsiębiorczych, potrafiących współpracować w zespole, by osiągnąć wspólny cel. 
 
Jak najlepiej przygotować się do rozmowy rekrutacyjnej?
AT: Najlepiej być sobą (śmiech). Trzeba zadać sobie pytanie co chcę robić, w jakich sytuacjach czułem się najlepiej i wtedy próbować znaleźć firmę, która daję szansę takiej realizacji. AMG.net/Atos Polska daje przestrzeń do nauki, a człowiek najwięcej uczy się poprzez doświadczanie, innymi słowy w działaniu. W trakcie rekrutacji w zależności od stanowiska sprawdzamy też kwestie językowe, umiejętności analityczne czy programistyczne.
 
Rekrutacja przeważnie jest dwu, trzy-etapowa?
AT: Standardowa rekrutacja w  naszej firmie jest dwuetapowa. Pierwszym etapem zawsze są testy, które pozwalają ocenić umiejętności informatyczne dotyczące kodowania oraz znajomości języków, to jest dla nas istotne. Drugie spotkanie, to wywiad kompetencyjny, w którym z naszej strony uczestniczy  osoba z działu HR oraz manager, który rekrutuje do swojego zespołu. Po tym etapie analizowane są wyniki spotkań i tym kandydatom, którzy spełnili nasze wymagania składana jest oferta pracy. 
 
I jeszcze na koniec, jakie są najczęstsze przeszkody w podpisaniu umowy z kandydatem?
AT: Moim zdaniem ewentualne problemy mają swoje źródło w bardzo konkurencyjnym rynku pracy, 
a z tym są związane oczekiwania finansowe kandydata. Czasami problemem jest oczekiwanie na wyniki innych rekrutacji. Często jest tak, że uczestniczy on jednocześnie w kilku procesach rekrutacyjnych i wybiera ofertę najkorzystniejszą finansowo. Staramy się nie brać w tym udziału, tzn. mamy swoją politykę wynagradzania i jej się trzymamy, ponieważ chcemy zapewnić spójność wynagrodzeń i wewnętrzną sprawiedliwość w stosunku do osób, które już z nami są.
 
Czego możemy życzyć w dalszym okresie funkcjonowania firmy?
AT: Myślę, że sukcesów w integracji, zdolności do przyciągania najlepszych talentów i utrzymania tych osób, które są z nami. A także tego, by taka dynamika rozwoju utrzymywała się cały czas.
 
Dziękujemy za rozmowę.