Tyle negatywnych opinii od klientów to może coś ze strony pracownika. Obraźliwe opinie na temat pracowników, że niby pisać i czytać nie umieją. Ciekawe co myśleć o kimś kto zamieszcza opinie na portalu, w którym powinno zgłaszać się opinie o Inpost jako pracodawcy a nie usługodawcy, innymi słowy portal raczej dla pracowników niż klientów. Jak w tym przypadku z czytaniem ze zrozumieniem???
Paczek nikt celowo nie niszczy czasami po prostu nadawcom brak wyobraźni jak taka paczka podróżuje i nie pakują jej właściwie. Paczki jadą tirami wiele kilometrów, w kratach, jedna na drugiej, a więc oczywiste że jest to ogromna waga. Tymczasem nadawcy pakują w duży karton małą zawartość, resztę stanowi powietrze, siłą rzeczy karton zostanie zgnieciony pod ciężarem innych przesyłek. Jeśli komuś brak wyobraźni to proszę spróbować w domu włożyć długopis do powiedzmy kartonu po paście do zębów, postawić na tym sześciopak z wodą i zobaczyć co się stanie. Są nawet przypadki pakowania koszulki lub spodni w ozdobny papier pakowy do prezentów i przewiązane wstążką. No ludzie na taką paczkę to nawet ryzykiem jest położyć siatkę z zakupami. Inny przykład ciężkie przesyłki ładowane na siłę w karton kiepskiej jakości, nie ma szans aby coś takiego w trakcie podróży przetrwało. Może z auta nadawcy do POK da radę, ale często przy wyjmowaniu z kraty karton nie daje rady po wielu kilometrach jazdy. Ale co tam, nadawcę interesuje tylko by jakoś dostarczyć paczkę do punktu nadania a potem niech się Inpost martwi. Przykład: dwa 20 kg chantle pakowane do kartonu po butach. I jeszcze te ponadgabaryty przesyłane lub kierowane przez odbiorcę do paczkomatu. Osoba korzystająca z usług paczkomatu widzi chyba przy odbiorze jakiej wielkości są skrytki w paczkomacie? Nie rozumiem więc jak można oczekiwać aby umieszczono w takowej np. dwie duże opony lub fotel. To jakie te skrytki ten Inpost miałby budować? Nie wspomnę już o nadawaniu w paczkomacie paczek bez danych nadawcy. Na poczcie każda paczka musi mieć adres nadawcy do ewentualnego zwrot, bez tego nie przyjmą przesyłki. Potem jak odbiorca nie odbiorze przesyłki to maile i tel. do nadawcy aby raczył podać adres zwrotu. Już nie wspomnę o przykładach, że próżno czekać od wielu odpowiedzi na maila lub odebrania telefonu. Co jeszcze? Notorycznie wpisywany zły adres przez nadawcę ( brak nr domu, nie ta miejscowość itp.) , a potem brak kontaktu w celu jego ustalenia. Z tego powodu często reklamacje od odbiorcy, bo paczka nie dotarła lub długo zalega w magazynie. I zdziwienie klienta, że za przeadresowanie lub zwrot musi zapłacić. A więc swoje wątpliwości dotyczące umiejętności pisania i czytania, może wyrazić również pracownik Inpostu. w stosunku do klientów Wszystkie informacje o usługach Inpost można przecież przeczytać w regulaminie Inpost. i taryfie opłat. W tym rozmiary skrytek paczkomatowych oraz wszystkie procedury dotyczące postępowania z przesyłkami. I jeszcze wpis tej osoby o tym , że kurier nie dostarczył paczki do mieszkania. Co tu dużo mówić. HALLO, mamy dobę koronawirusa żadna firma kurierska nie dostarcza paczek do mieszkania, to jest chyba oczywiste. Prywatnie powiem, że po dostarczony przez kuriera innej firmy fotel musieliśmy pofatygować się z drugiego piętra przed drzwi klatki i byliśmy na to przygotowani.
Proszę więc przed wydaniem opinii , że ktoś jest niepiśmienny, bo pracuje w takiej a nie innej firmie, zastanowić czy jest to na pewno sprawiedliwe, bo każdy kij ma dwa końce.