Tesco- England

Snodland

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 54 ocen.

Opinie o Tesco- England

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tesco- England

Szymon

Witam. Czy ktoś pracował na magazynie w Middlesbrough i czy może zostawić jakieś opinie na ich temat ? Jedziemy z kolegą przez agencje staffline group. Za wszelkie informacje dziękuję !

Nowa

Uważajcie ! jeśli chodzi o pracę praca jako taka tragedii nie ma można zarobić jeśli nie dostanie się odwołania zmiany (Cancel) pare razy w tygodniu ale jeśli chodzi o warunki mieszkalne poczytajcie sobie szczury w domach brudne ściany a do dywanów czasami aż się buty kleją zależy gdzie się trafi i do kogo na dom a jedna rzecz którą można poczuć na własnej skórze to pluskwy karaluchy!! poczytajcie sobie w google co to bed bugs niby pryskają w domach a to pomaga tylko na jakiś czas może i zarobisz ale za takie pieniądze można osiwieć i czasami nabawić się nerwicy chyba ze jesteś na prawdę twardym człowiekiem . Pozdrawiam .

Karol

Pracowalem w Tesco w Goole na Pickingu przez Agencje,jeśli ktoś tam sie wybiera to niech się zastanowi 1000 razy,ogólnie Uk to tak chory kraj i te krzywusy Angole z dwoma lewymi łapami,jak tam można siedzieć na stałe w tym chorym kraju to ja nie wiem,Polacy wracajcie do Polski bo wiem że wam tam źle a jak nie to się szanujcie bo to co wyprawiaja Polki i Polacy to przechodzi ludzie pojęcie!w Tesco Goole uważajcie na tego babo chlopa Justynke i jej przydupasa Tomasa który nie ma jaj! To co ta Polka wyprawia to jakiś żart,wiem że to kobieta ale naprawde ja ktoś powinien połamać aby jeździła na wózku za to co wyprawia z ludzmi!!! Aha i Poleczki prosze was nie dawajcie du... tym krzywym Angolom,kasa to nie wszystko

Roxy

Czy ktoś z was może mi powiedzieć w jakim banku najlepiej założyć konto? I jak to mniej więcej wygląda?

Snodlander
@Roxy 18.06.2017 14:46
Czy ktoś z was może mi powiedzieć w jakim banku najlepiej założyć konto? I jak to mniej więcej wygląda?...

Najlepiej w Lloyds Bank (filia banku jest na High Street, obok oddziału banku Halifax). Pracuje tam Polka. Podejdź do Lloyds Bank i poproś o ustalenie spotkania (appointment) w celu założenia konta bankowego. Otrzymasz wtedy termin tego spotkania, podczas którego zostanie założone konto. Około tydzień po nim dostaniesz list (w nim karta). Nie zapomnij o NIN. Bo to nie mniej ważne

zyguas

Jedzie ktoś do Snoodland 21-06-2017 z Rzeszowa? info zygu@vp.pl

drag

widać , jak wygląda teraz sytuacja z praca/mieszkaniem? poprawiło się coś?

ppppppppnn:D

siema a jak z jezykiem angielskim na tym magazynie i oco chodzi z tym pikowaniem ???czekam na odp

Stulej
@ppppppppnn:D 11.02.2017 22:05
siema a jak z jezykiem angielskim na tym magazynie i oco chodzi z tym pikowaniem ???czekam na odp

Bez znajomości angielskiego możesz pracować w Snodland. Praca to jednostajne łażenie i wrzucanie paczek do klatek. Mało jest okazji do pogadania. Nawet trening i testy można przejść ze słabym angielskim. Musisz się jednak liczyć z rozmowami w biurze Staffline'u, managerami, Anglikami, którzy także z Tobą będą pracować w magazynie. Innymi słowy, wyjdziesz na głupka, gdy Angol będzie to Ciebie coś mówił, a Ty będziesz mu przytakiwał ("Yes, I understand you"). Ze słabym angielskim będziesz miał problem z założeniem kont w banku i ubezpieczeniowego. A o co chodzi z "pikowaniem"? Tego nie trzeba wyjaśniać, gdyż robota jest tak prosta, że szkoda o niej tu pisać.

@sabina

Jedzie ktoś do Tesco Snonland 9.02 ? :)

Marek Licyniusz Krassus
@@sabina 30.01.2017 16:44
Jedzie ktoś do Tesco Snonland 9.02 ? :)

Grupka Rumunów ;) . Jeżeli ktoś teraz wyjeżdża do Snodland i chce się przed wyjazdem z kimś zgadać, to najlepiej pisać na forach rumuńsko języcznych

Jas
@@sabina 30.01.2017 16:44
Jedzie ktoś do Tesco Snonland 9.02 ? :)

Hej, odezwij sie jak mozesz na email:cukiierkoowy@wp.pl

Wrocek

Jedzie ktoś do tesco Snodland na 20.01? Prosiłbym o kontakt.

kostek
@Wrocek 11.01.2017 11:09
Jedzie ktoś do tesco Snodland na 20.01? Prosiłbym o kontakt.

Witam ja jadę :) podaj mi swój e-mail zgadamy się :)

Wrocek
@kostek 11.01.2017 17:42
Witam ja jadę :) podaj mi swój e-mail zgadamy się :)

Borys1515@vp.pl

Marek Licyniusz Krassus

1. Pracy jest na 30 godzin tygodniowo, ponieważ większość starych pracowników wie, że styczeń/luty jest słaby i biorą teraz urlopy. Większość z nich wróci najpóźniej do połowy lutego i wtedy pracy będzie mniej. 2. Radzę wziąć kilkaset funtów więcej niż początkowo planowałaś. 3. Proponuję żebyś zobaczyła zdjęcia pokoju jaki tu masz dostać, najlepiej żeby podali też adres. Bo dużo osób, które tu przyjeżdżają jest w szoku jak widzą tutejsze standardy mieszkaniowe. 4. Jak jesteś w miarę młoda i ładna to zaraz znajdzie się grupka panów różnej narodowości i w różnym wieku, którzy chętnie Ci pomogą :) 5. Jak masz jakieś konkretne pytania to pisz chętnie odpowiem.

tomas potato

Dajcie spokoj z tym staffLAJNEM..... bo tutaj juz sie konczy zarowno praca jak i mieszkania u aliego, non stop anulowane zmiany w pracy, brak szacunku i profesjonalizmu ze strony pracodawcy jak i darka i aliego od mieszkan, teraz jakies przeprowadzki wymyslaja... na swieta na bank nie bedzie pracy, poza tym kto normalny przyjechalby tu do pracy na pare dni zamiast w domu spedzic z rodzina? szukajcie pracy gdzie indziej no i z gwarantowanymi godzinami bo tutaj macie 7h/tydzien. Pozdrawiam

Bylam tam

Bylam I nie polecam . Dwa ,trzy razy w tygodniu odwoluja Ci zmiane. Mimo to rekrutacjw sa co tydzien. Traktuja tu bardzo zle ludzi . Kobiety dostaja ciezkie produkty . Wyplaty takie ze zaplacisz za mieszkanie ,kupisz jedzenie i nic nie odlozysz.

rodak100%

do: obojetny; nie wiem ile ci zapłacili, ale jesteś mega lamusem pisząc takie bzdury. Do:ksenos; potwierdzam to co on pisze, i dodam trochę od siebie. A więc wyjaśniam: dla tesco pracują dwie agencje: główną jest wincanton w której to praca jest non stop 5 dni w tygodniu, urlopy, płatne przerwy, grafik na cały miesiąc etc. oraz shitline tzn. staffline (na zapchaj dziurę) czyli gdy jest więcej pracy... no i różnica jest też taka że staffline robi brudną robotę za wincanton czyli banany, kasty z ziemniakami czy cebulą, które trochę ważą (nieważne czy facet czy kobieta) Na chwilę obecną sytuacja wygląda następująco: staffline nie daje pracy tylko cancele czyli anulowane całe dni w pracy lub+ kilka godzin w tygodniu co oznacza iż pracujesz 3-4 dni w tygodniu po 6-7h, a mimo to rekrutują cały czas, mało tego szukają jeleni wsród już pracujących żeby to oni ludzi załatwiali :D smiech. Dla nich jesteś tylko zwykłym numerem czy trybikiem w ich maszynie robiącej mega szmal... na początek musisz zapłacić 320 funtów a zanim to odrobisz to trochę czasu upłynie. W pracy atmosfera jak niestety wszędzie, każdy patrzy na siebie a angole i reszta obcokrajowców to już wogóle... Jeżeli chodzi o pana aliego i darka oraz ich pośrednictwo uplet to wygląda to tak: Jedyną pomoc jaką otrzymujesz to transport z Maidstone... później jedziesz do biura, podopisujesz umowę i tyle ich widziałeś. Oczywiście nie otrzymasz żadnej pomocy w załatwieniu NIN-u ani też konta bankowego, jesteś zdany sam na siebie i kilku normalnych ludzi, którzy pracują tu już jakiś czas. Jeżeli chodzi o mieszkania to od darka usłyszysz standardowy tekst "ludzie to chyba w pałacach mieszkali tak wymyslają..." spójrz prawdzie w oczy te chaty to dno i 3 metry mułu: grzyb na ścianach, syf na podłodze, zimno na pokojach, które dzielisz z jakimiś obcymi albo rumunami, którzy są strasznymi syfiarzami, nawet oni stąd uciekają jak widzą tą pracę i te warunki mieszkaniowe, warto dodać też iż okolica sławą owiana nie jest: pobicia, gimbazy z nożam, podpalenia, utopienie oraz zabójstwo to miało miejsce w ostatnich 6 miesiącach. Jeżeli chodzi o busa to jest OK chyba jedyny plus tego wszystkiego, ale dziewczyny wracają same po nocach, a jak cie wyrzucą do domu to czekasz na następnego busa czasami 1 lub 2h (choć to rzadko sie zdarza, ale jednak) Krótko mówiąc: staffline/shitline gwarantuje ci 7h na tydzień i daje teraz dużo canceli, czy robisz perfa/normę czy też nie, a w domach z upletu tutaj zamarzniesz albo zje cie grzyb lub myszy lub inne insekty.

piotr
@rodak100% 19.10.2016 18:59
do: obojetny; nie wiem ile ci zapłacili, ale jesteś mega lamusem pisząc takie bzdury. Do:ksenos; potwierdzam to co on pisze, i...

Wincanton to nie agencja tylko jedna z wiekszych firm logistycznych w UK, taka jak DHL czy XPO tam sie pracuje na kontrakcie FullTime. Sam pracowalem 2 lata ale inny kontrakt niz Tesco. Niechcacy trafilem na ta strone i to co czytam jest przerazajace! myslalem ze takie praktyki jak ta cala agencja juz nikt nie stosuje, tak zwoza rumunow i bulgarow. Znasz jezyk i masz kogos z rodziny lub znajomych w uk to sie pakuj i przyjezdzaj a nie placisz jakies haracze cfaniakom, a jak nie to lepiej zostac w Polsce bo takim systemem sie niczego nie dorobisz, nie bedziesz miec stalego Insurance number to Cie [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na BR-ke i bedziesz tracic 40% z wyplaty. macie pytania z checia odpowiem w gravesend i maidston sa agencje co zatrudniaja polakow nawet ze slabym angielskim do pracy na farmach albo produkcji nie dajcie sie oszukiwac tym zlodzieja

obojetny

Kurcze, robilem tam prawie 3 lata. I dałem radę. I atmosfere w pracy dobrze wspominam. Mieszkanie też. Bez luksusów, ale wyspałem się , wykapałem, ciepło miałem, ugotować mogłem. Ludzie! Jak macie takie wymagania to wymagajcie też od siebie samych. Albo siedzcie w Polsce i nie zawracajcie sobie głowy. Wyobrazenia pozostawcie na marzenia, a nie na pracę przez agencje. Wiadomo, agencja pracy to nikogo szczyt kariery, ale jak pracujesz, jestes ogarnięty, to przetrwasz nawet w namiocie. Serio!!!!!!!! Tesco da zarobić tym, którzy chcą. Branie sicka twice a week i sranie na dywan w domu, a potem narzekanie na brak pracy i złe warunki mieszkaniowe to typowe podejście polskiej patologii. Normatywni ludzie, którzy mają cel i pokorę, daja radę.

Darek

Widzę, że muszę w końcu zareagować na to, co wypisują tu niektórzy. Rozumiem, że nie wszystkim się udało tutaj w Anglii i często ludzie wymagają i oczekują czegoś całkiem innego, niż może znają z opowieści znajomych, albo z jakiegoś własnego wyobrażenia, albo tez za swoje niepowodzenia oczerniają innych (bo tak łatwiej), a wiele osób rzeczywiście traktuje przyjazd tutaj, jak jakąś wielką imprezę. Przyjeżdżając tutaj, każdy ma przedstawiony mniej więcej zarys, jak wygląda praca w Staffline (oczywiście informacje te pewnie są różne, w zależności od magazyny, w którym się pracuje). Praca przez agencję, to praca tak naprawdę na telefon, chociaż tesco w miarę możliwości zapewnia normalną ilość godzin pracy (i tu tez zależy to w większej części od podejścia pracownika do pracy). Oczywiście zawsze się znajdzie ktoś, kto narzeka na to, że trzeba pracować, że warunki pracy nie takie itd. Proszę pamiętać jednak, ze to nie jest praca przymusowa a z drugiej strony w magazynie pracuje kilkaset osób i jakoś mogą pracować, jeszcze inna sprawa jest taka, że wszystko jest dokłdnie wyjaśnione na interview, tam tez każdy ma zadane pytanie kiedy i w jakich godzinach chce pracować (trzeba tylko wszystko zrozumieć, bo całe to spotkanie odbywa się w j. angielskim, ale myślę, że jak ktoś decyduje się na przyjazd do UK, to w miarę komunikatywnie zna ten język). Teraz kolejna sprawa, mianowicie mieszkania. Często ludzie mają pretensje, że nie mieszkają w luksusowych warunkach, ale przecież każdy, kto tu przyjeżdża, wie, że będzie pracować za niewiele ponad najniższą krajową i cena za mieszkanie i warunki są dostosowane do tego ale nie są to jakieś meliny. Druga sprawa, to jeżeli w domu mieszkają ludzie, którzy nie wiedzą, że trzeba po sobie posprzątać, to oczywiście robi się bałagan, ale to już nie nasza wina. Mieszkanie zawsze jest wyposażone w podstawowe sprzęty AGD, oczywiście jest ogrzewanie, ciepła woda, internet, wszystkie rachunki są wliczone w czynsz, jak i transport do i z pracy, dodatkowo jest też sprzątacz, który przychodzi raz w tygodniu i sprząta wszystkie ogólno dostępne miejsca w domu takie, jak łazienka, korytarze, schody i jeżeli jest to salon. Cena jaką każdy, kto chce skorzystać z agencji mieszkaniowej jest to 320 funtów, Cena ta zawiera 2x85 funtów, czyli czynsz za 2 tygodnie, 50 funtów - depozyt i 100 funtów opłaty administracyjnej. Jak może nie wszystkim wiadomo, depozyt w UK to z reguły kilku krotność czynszu (tutaj nie jest to nawet jeden czynsz), opłata administracyjna nie jest opłatą (jak ktoś tu napisał) za kartę sim, czy pomoc w załatwieniu NIN, czy czegoś innego, a jest to opłata dla agencji mieszkaniowej (wysokość takich opłat w agencjach tu w Chatham, to 300-400 funtów, więc jak widać jest to cześć normalnej opłaty) Proszę sobie poczytać i dokładnie sprawdzić to, zanim ktoś zacznie wypisywać jakieś obelgi tutaj. Pomoc z naszej strony w załatwieniu NIN, czy konta bankowego, polega na tym, ze jeżeli ktoś chce, to umawiamy taką osobę na spotkanie w banku, czy job centre, dajemy wszystkie potrzebne dokumenty i wszystkie porady, jak i co zrobić (wystarczy zapytać, a dokładnie wszystko wyjaśnię), a nie na tym, że prowadzimy za rękę, czy tez robimy wszystko za niego. Depozyt jest zwracany na konto klienta po jego wyprowadzce, oczywiście jeżeli spełnił wszystkie jasno i dokładnie przedstawione mu warunki i zasady przed podpisaniem umowy. Nikt nie jest tu do niczego zmuszany i każdy zawsze ma wybór, czy skorzystać z usług tej, czy innej agencji, czy może tez poszukać czegoś na własną rękę. Jeszcze sprawa transportu, bo są tacy, którzy tez narzekają na to. Bus jest dopasowany do każdego, czyli do godzin w jakich ludzie pracują. Oczywiście, ze trzeba dojść na przystanek z którego ten bus zabiera ludzi, ale w 90% przypadków odległość od domu, to jakieś 15 - 20 minut na pieszo. Nie wiem o co chodzi z tym narzekaniem, bo jeżeli trzeba by chodzić na pociąg, to też trzeba by dojść na stację, a bus zabiera o każdej godzinie 24/7, więc jest to dosyć komfortowa sytuacja. Ktoś tez napisał, ze pytam tylko o pieniądze podczas kontaktu telefonicznego (przed przyjazdem). Jest to jedno z kilku rzeczy o które pytam, ale pytam dlatego, bo mieliśmy przypadki ludzi, którzy przyjechali bez pieniędzy i taki ktoś robi sobie niestety problemy i pytam, żeby uniknąć takich sytuacji. Zawsze też kontaktujemy się z osobami, które przyjeżdżają tydzień przed przyjazdem i każdy ma możliwość zapytania o co chce i uzyska pełną odpowiedź. Mam nadzieję, że rozwiałem wątpliwości i wyjaśniłem niejasności. -Pozdrawiam Darek.

wincanton

Staffline, robota i naplet yyy znaczy uplet z alim i smarkiem tzn darkiem = smiech na sali. Nie polecam, odradzam, placisz na start 320 funtow a nikt z niczym ci nie pomoga... w chacie syf, grzyb i smrod! W robocie anulowane zmiany i ucinane godziny czy robisz 85 czy 120 performance'u anglicy i slowacy nas nie nawidza... przyjezdzajac tu jestes zdany sam na siebie oraz kilka spoko osob ze zmiany.

anandrzej
@wincanton 02.10.2016 15:53
Staffline, robota i naplet yyy znaczy uplet z alim i smarkiem tzn darkiem = smiech na sali. Nie polecam, odradzam, placisz na s...

Może powinieneś zabrać mamusię, żeby Ci pomogła w czymś, bo nie wiem, w czym i kto ma Ci pomóc?

Ananas

Cześć, niedawno zakonczylem prace w Tesco. Jeśli chodzi o mieszkania upletu - loteria. Są zarówno fajne pokoje w domkach po remoncie, bez myszy, w dość spokojnych dzielnicach, jak i zdewastowane bez ciepłej wody ale za to ze smrodem i grzybem. Grzyb nie występuje w KAŻDYM domku. Bywają też gorsze dzielnice, gdzie zupełnym przypadkiem większość mieszkańców to wyznawcy Allaha. W ofercie upletu występuje coś o pomocy w banku, z siecią telefoniczną, oraz pomoc ze stworzeniem numeru insurance. Praktyka wygląda następująco, nie ma pomocy z bankiem i tym numerem, a co do telefonu to dostaje się starter który trzeba doladować. Logika nakazuje odjąć te 3 linijki z dokumentu. Co tydzień 85£, cena dość okej moim zdaniem wliczając transport i czysciciela domu, należy płacić! A co do pracy, jest dość prosta, ale żeby nie było zbyt pięknie należy pamiętać o ciężkich towarach, zimnie na hali nr 1 ( to nie usterka, ta hala po prostu ma być zimna!), oraz o swoim zdrowiu. Wiele osób rezygnuje z pracy ponieważ boi się o własne zdrowie. Bóle w plecach, stawach pomimo poprawnego schylania się mają miejsce. Wielu ludzi bardzo śpieszy, z powodu performance'u, jednak nie jest to obowiązek. Jedyny problem jest gdy ktoś szybki wpycha się przed Ciebie w kolejkę, to irytuje. Należy wiec uzbroić się w wyrozumiałość dla takich osób. Ostatnie o czym napisze to moim zdaniem najgorszy rak tej pracy, czyli system informacji o planie pracy, którego w zasadzie nie ma. O co chodzi? A o to ze przychodząc do pracy w biurze jest lista na dzień jutrzejszy na która można się wpisać. Raz trafi wam się 8h a raz 12. A czasem 10. System ten tworzy sytuacje ze nie można nic sobie zaplanować bo jedyne co wiecie to tylko to czy pracujecie jutro. Nie ma list na pojutrze, lub po pojutrze. Chyba tylko ludzie z nocek są dość pewni i pracują codziennie. Czasem 3/4 godziny przed praca można dostać smsa z biura ze dziś jednak anulują zmianę. Koniec końców pracując malowydajnie można zarobić niecałe 300£. Pieniądze nie są złe, ale myślę ze niejeden wybralby troszkę mniejsza pensje za większy komfort pracy. Na plus zasługują transport, nie ma opcji żeby się spoznic do pracy, oraz menagerowie na halach, głównie Anglicy, większość z nich jest bardzo pomocna, i potrafi podnieść na duchu w przypadku pomyłki w AMT (komputer pracowniczy na którym informujemy system o lądowaniu produktów). Rezygnacja z pracy nie jest trudna, w biurze warto rozmawiać z Andrijusem który jest w porządku. Mam nadzieje ze pomoglem. Warto traktować tę prace jako start w Anglii, na miesiąc bądź 2. Co tydzień zwalnia sie średnio 5-8 osób. Z wyrazami szacunku, Ananas.

Cannabis i Whisky
@Ananas 20.08.2016 21:43
Cześć, niedawno zakonczylem prace w Tesco. Jeśli chodzi o mieszkania upletu - loteria. Są zarówno fajne pokoje w domkach po rem...

pozdrawiamy ziomka dobrze prawi ps praca jest ciężka i nudna a na loterii myszki wygrywa 80% graczy Cannabis i Whisky

Pati
@Ananas 20.08.2016 21:43
Cześć, niedawno zakonczylem prace w Tesco. Jeśli chodzi o mieszkania upletu - loteria. Są zarówno fajne pokoje w domkach po rem...

Zgadzam się jeżeli ktoś jedzie do pracy i myśli, że sobie odpocznie, to nie w tym miejscu. Tesco Snodland to może nie jest jakiś raj, ale tak strasznie nie jest. Pracowałam zarówno na morningach, jak i na nocka, każda ze zmian ma swoje dobre i złe strony. Na rankach jest otwarta al5 z niektórymi ciężkimi produktami, ale nocki mają soki, sery i masła na al2. I trzeba się nadźwigać, ja zrezygnowałam z powodu urazu kręgosłupa, nienabytego w pracy, ale pracowałam rok i nie było najgorzej. Co do systemu zmian to faktycznie jest porażka, zmiany dowiadujemy się z dnia na dzień, ale jak się kogoś w biurze zapyta, kiedy mamy zapisane wolne to powiedzą, albo poprosi się wcześniej to zazwyczaj to wolne dostaniemy. No i zawsze można poprosić, najlepiej Andrijsa, żeby wpisał któregoś dnia na spery, a nóż się uda i będzie wolne. Z ludźmi w biurze trzeba żyć w zgodzie, to nie będzie źle. Przed samymi świętami pracowałam 9 dni z rzędu, ale dziesiątego dnia już po dwóch godzinach zgłosiłam w biurze, że jestem chora, więc odesłali mnie do domu. Ale bywa i tak, że jeżeli się zachoruje, to na złość potrafią wysyłać cancella przez kilka dni po tym, jak się zgłosi, że można wracać do pracy. Z tymi wiadomościami to też prawda: miałam sytuację, że jak wróciłam z nocki to już o 12 do mnie napisali, że mam wolne, ale zazwyczaj wysyłają takiego smsa, np. o godzinie 16, jeżeli ktoś ma na 18. a jeszcze częściej robią tak, że o 16 przysyłają changea na 20, o 20 na 22, a wtedy albo się idzie, albo piszą, że dzisiaj mamy wolne. A czasami jak już przyjdzie się do pracy na 18 to już o 24 dostaje się wiadomość "End your shift at 1". Trzeba się porządnie nadźwigać, ale to ten rodzaj pracy, w każdym magazynie nie jest lekko. Jak ktoś się uparcie trzyma zwykłego tracka, to ma przekichane, ale z elektrycznym jest dobrze i bez problemu można wyrobić performence, jeżeli się umie ocenić przy której palecie pocisnąć, a przy której można trochę odpocząć i zwolnić. Można nadrobić na espresie, jak się już tam dostanie. Mnie osobiście lepiej szło na nockach, mimo soków i serów. I dużo lepiej, według mnie jest na zimnej hali, niż na ciepłej, chociaż na nockach to nie ma znaczenia, zazwyczaj od 22 jest pusto i zostają tylko ludzie z tej zmiany, a tych nie jest dużo. Niewiele ludzi pisze się na nocki, bo wtedy nie ma się życia, nawet jak się ma dzień wolnego, to nie wychodzi się z rytmu, przesypia się dzień i żyje w nocy, a zakupy robi się tylko online, ale to dobry sposób na oszczędzanie. I stawka godzinowa jest większa. Co do mieszkania, ja akurat trafiłam dobrze, ale słyszałam różne historie związane z pokojami u Aliego. Jednakże kilka lat wcześniej pracowałam na zbiorach w Holandii więc nawet najgorsze warunki, jakie przedstawia Ali to niebo w porównaniu z tym gdzie człowiek może mieszkać(przebudowane stodoły, bez ogrzewania, 8 osób w pokoju, na obiekcie około 70, dwie kuchenki i pralki, sześć pryszniców, płaca marna, a po 16 godzin dziennie). Także ani Tesco, ani pokoje nie wydają się takie straszne przy tym, co może człowieka spotkać. Nie ma sensu robić nikomu koło du**, po prostu nie można się od razu załamywać ani nic, trzeba przetrwać pierwsze kilka tygodni, tak do trzech miesięcy, później się człowiek przyzwyczaja. Jak komuś nie wyszło to jego sprawa, (w takim miejscu trzeba się nastawić na zapier*******, a nie wakacje), ale są tam ludzie, którzy pracują już po wiele lat i, owszem, narzekają, ale nadal pracują, bo to im odpowiada i nie chcą szukać nic innego. Jeżeli ktoś pierwszy raz wyjeżdża za granicę do pracy, to na początek można trafić gorzej. A inną pracę czy mieszkanie zawsze można znaleźć już na miejscu.

Szału nie ma

Praca dość ciężka. Jeśli ktoś nie jest ułomny to da radę. Dziewczyny też pracują, robią to samo co faceci ( podnoszą nawet 18 kg) ale jeśli one dają radę to każdy normalny facet też da. Mieszkania są różne. Myszy w Anglii są wszędzie, więc nie dziwi mnie to że jakaś zobaczę w kuchni. Ludzie też są różni zależy na jakich lokatorów się trafi. Mieszkałem z kilkoma osobami i nie było żadnych problemów, ale słyszałem różne opowieści. Jeśli ktoś chce przyjechać na chwilę to polecam. Na dłuższą metę zdecydowanie nie.

loimak
@Szału nie ma 19.08.2016 18:49
Praca dość ciężka. Jeśli ktoś nie jest ułomny to da radę. Dziewczyny też pracują, robią to samo co faceci ( podnoszą nawet 18...

Śmieszy mnie ta cała anglia a sam jestem zły na siebie ze zmarnowalem tam 4lata zycia.Najpierw praca w dhl na agencji normy odsylanie do domu poganianie i traktowanie gorzej od smiecia,potem tesco picking staffline zdominowany przez slowakow podrzucanie zamowien znajomych normy nie do ogarniecia odsylanie do domu po 3 godzinach bo nie wyrabiasz 100% normy,a nieraz sie nie dalo bo bylo tyle wozkow na alejce ze przejechac sie nie dalo.Chata syf kila i mogila wilgoc ,nieszczelne okna i ta cena za pokoj.Zjebane sklepy i te ulice angileskie.Dzieki bogu jestem juz w polsce pracuje zarabiam 2,5 tys i naprawde jestem szczesliwy ze jestem w swoim kraju.Nic dobrego tam nie bylo i naprawde niema czego wspominac.

Keke

dobra opcja dla desperatów, praca i myszki pod łóżkiem od zaraz

PRACOWNIK- REALNA WYPOWIEDZ

LUDZIE CZY WY MACIE SUMIENIE OPOWIEDAC TAKIE GLUPOTY NA FORUM ZZE DOBRA PRACA? CO TU JEST DOBREGO ? ( usunięte przez administratora ) r /> BO JAK TO CZYTAM TO ZENADA TO BZDURY ZE PRACA JEST DOBRA W CZYM DOBRA ? WYZYSK W POLSCE MOWIA ZE KOBIETYD DZWIGAJA MAX DO 12 KG? NIE PRAWDA ROBIA MARCHEWKI 18 KG I TERAZ MAJ ROBIC TEZ BABNY OD 17 DO 21 KG CZY WY SOBIE ZDAJECIE Z TEGO SPRAWE? CHYBA NIE DRUGA SPRAWA NA BUSA TRZEBA CHODZIC OD 30 DO 45 MINUT I SOBIE TERAZ POMYSLCIE DROGIE PANIE?.. I PANOWIE JAK KONCZYCIE ZMIANE 12 GODZINNA LUB 10 H BO TAKIE SA BARDZO CZESTE I WRACACIE W NOCY CIAPCKIMI WASKIMI ULICZKAMI POWODZENIA

artur.fazi

Ciekawi mnie oferta pracy w Tesco, czy może ktoś powiedzieć jak wygląda dokładnie ta praca. Jaki jest ten pick rate, czy ciężko go wyrobić, czy dużo ludzi jest na zmianie, czy można normalnie pracować czy magazyn jest mały i są przestoje itp. Co do tych domków, to jak to mnw. wygląda ? jakieś zdjęcia albo coś ?, szerszy opis ?

briareum

Niestety muszę ostrzec przed tą agencją - wynajmu mieszkań – kradną depozyt. Medway Branch Innnowation Centre Medway Maidstone Road, Chatham, Kent. ME5 9FD, UK this agency is thif and fraudsters. They stollen my deposit for rental room. Po 3 tygodniach od wyprowadzenia się i kilku mailach do pana Darka w których zapewniał mnie że wszystko jest ok , że przekazał informacje Alieum, który to ma zrobić zwrot depozytu, nadal nie odzyskałem swoich pieniędzy. Pomimo wyznaczenia do dzisiaj, wtorku 19 lipca 2016r terminu ich zwrotu kwota depozytu nie wpłynęła na moje konto. W tej sytuacji uznaję iż agencja te pieniądze ukradła. Teraz rozumiem dlaczego nie chcą ich oddawać w dniu wyprowadzki – chcą je ukraść. Grzegorz G. Osobom zainteresowanym podaję e-mail: briareum @ onet.pl

Better Call Saul
@briareum 19.07.2016 22:13
Niestety muszę ostrzec przed tą agencją - wynajmu mieszkań – kradną depozyt. Medway Branch Innnowation Centre Medway Maid...

dołączyłeś do USDAW? oni mogą Ci pomóc z problemem

Darek

Witam. Wyjaśnię wątpliwości (w miarę możliwości) i odpowiem napytania związane z zakwaterowaniem osób mających zamiar przyjechać do pracy w Tesco Snodland. "Pan D." - jak ktoś mnie tak nazwał :) tessnod@o2.pl

ExRochester
@Darek 02.07.2016 13:38
Witam. Wyjaśnię wątpliwości (w miarę możliwości) i odpowiem napytania związane z zakwaterowaniem osób mających zamiar przyjec...

Co to, interes Alemu nie idzie, że kazał ci się tu anonsować, i to oficjalnie? Myślałem, że w naciąganiu Polaków na hajs jesteście na tyle dobrzy, że takie działania Wam niepotrzebne.

Misia

Poproszę o kontakt telefoniczny w Polsce i w Anglii.

bb
@Misia 25.06.2016 10:22
Poproszę o kontakt telefoniczny w Polsce i w Anglii.

odezwij się na mojego maila bartwiklik@gmail.com

szmaragd

nie ma pracy nie ma godzin nie ma kasy. czas zmienić pracę a ludzi ściągają i ściągają co tydzień nowi dojeżdżają kończy się trening i dowidzenia

wbwb

nie szuka ktoś lokatora? bartwiklik@gmail.com

barti

Hej, jedzie ktoś 30 czerwca?? :)

nowy

Witam, mam jechac do Snoodland 17.06 jedzie ktos w tym terminie? Jakis wspolokator/lokatorka co nie boi sie pracowac i piwka sie tez napije? :) (usunięte przez administratora) prosze o sms oddzwonie.

nowy
@Artur 01.06.2016 18:44
ja jak do nich zadzwonilem to ona zapytala mnie ze skad chce jechac to powiedziel ze z lublin i gitara wiedz chyba mozesz sobie...

Artur, ja jade z Pozania daj na siebie jakies namiary...

Artur
@nowy 02.06.2016 15:12
Artur, ja jade z Pozania daj na siebie jakies namiary...

artsikora1@gmail.com

tabaluga

320 funtow to 2 tygodnie rent, czyli 2x 85 F + depozyt 50 F + admin fee niestety 100F, czyli tak naprawdę opłata za nic, bo za sporządzenie umowy itp. Ale niestety często spotykana. Taki troche wydatek na początku, ale nie do przeskoczenia.

Artur

Witam, czy z tym upletem trzeba placic te 320 funtow? poniewaz jest tak kilka rzeczy ktore moge zrobic sam np: co w tym trudnego kupic karte sim oraz nin juz mam dotrzec do miesca po przybyciu tez moge

tabaluga

Pracowałem tam prawie 3 lata i mieszkałem w pokoju wynajetym przez Uplet. Da się zarobić, da się wytrzymać. Odporność psychiczna bedzie przydatna cechą:) jesli ktos sie nastawi na zarabianie kasy to spokojnie da radę.

Marcin

Witam, ktoś orientuje się jak aktualnie wygląda sytuacja w Snodland? (komentarze zniechęcają...) i o co kaman z tym Upletem? warto? idzie zaoszczędzić czy tylko nerwy z tego będą? jadę na 3 czerwca Pozdrawiam liczę na szybką odpowiedź

miszekanie

adrian.kut96@onet.pl

mieszkanie

Szukam mieszkania blisko Snodland, w Anglii będę 2 czerwca, pomoże ktoś :)? adrina.kut96@onet.pl

David

Hej, wybieram się do Snodland 2 Czerwca. Szuka ktoś może bezproblemowego współlokatora i współlokatorki do mieszkania ;) ? dave93w@wp.pl

Pracownik

Generalnie należy zawsze pamiętać że agencja pracy to bardzo niepewny pośrednik między właściwym pracodawcą a nami. Należy taki sposób zatrudnienia traktować jako tymczasowy gdyż nigdy nie wiadomo kiedy agencja może człowieka zwolnić. Wystarczy jakkolwiek błąd przy pracy a już właściwy pracodawca może takiego pracownika odesłać z zaznaczeniem że nie chce go więcej widzieć. W przypadku umowy bezpośrednio takie coś jest też możliwe ale zazwyczaj mniej prawdopodobnie niż u takiego agencyjnego.

Jonek

Z Uplet możesz ale nie musisz korzystać. Standard bywa różny. Niektóre mają lepszy maja nawet living room inne nie. Na plus trzeba zaliczyć że w cenie £85 masz wszystkie rachunki i bez limitów i blokad internet i co ważne transport do pracy. Wbrew pozorom transport jest mega ważny bo owszem można samemu jeździć ale transport masz dostosowany do godzin pracy. Jak dostaniesz w pracy cancela to bus się zjawi po Ciebie nawet w środku nocy. Czasem trzeba trochę poczekać jak jest dużo ludzi ale busy są 2 duże i mają też małe. A transport publiczny może w środku nocy być kłopot. Ale oni nie zmuszają do niczego. Każdy ma wolną rękę czy korzysta czy nie.

Stary Jan

Witam, mam pytanie dotyczące tych domków od Uplet. Słychać wszędzie że standard tragedia :) Da się jakoś zobaczyć te pokoje/domki/baraki cokolwiek to jest. Fotki w necie jakies linki forum cokolwiek? mógłby ktoś coś podrzucić? albo opisać z paroma szczegółami np swój pokój do którego trafił? Jeśli jest ktoś na miejscu i byłby wstanie wysłać fotografie na moj adres mailowy janjanjan1933@o2.pl Pozdrawiam Stary Jan

Daje Rade

Wiekszosc negatywnych postow jest od osob ktore oczekują, że Anglia to kraj gdzie pieniądze rosną na drzewie i będą mieszkac w hotelu 5 gwiazdek. Godzin jest od holery, w zaleznosci czy zaznaczycie na interview chęć pracy w kazdy dzien i po max 12 godzin. Zaznaczając 8 godzin max jak chcecie odlozyc i uzbierac godzin? Nieraz to ja miałem już dość, tyle pracy bylo.... od 45 do 62 godzin tygodniowo. To że dostajecie mało godzin wynika z : -sickow - czesto chorujesz ,jestes nieprzewidywalnym pracownikiem ,jak planner ma cie uwzgledniac w grafiku skoro co tydzien cie nie ma? - twoja wydajnosc jest przecietna, czego oczekujesz ze wezmą akurat ciebie gdy jest malo pracy, skoro 50% załogi ma lepszą wydajność? -robisz często blędy - twoj angielski jest za slaby by sie dogadac -nie podchodzisz powaznie do pracy, nie zalezy ci Mieszkanie: Szału nie ma, wiekszosc mieszkań ma niski standard, chociaz zdazają sie też w normalnym standardzie. Grzyb na scianie i myszy wystepuja w wiekszosc mieszkan w uk... klimat i slabe ogrzewanie lub jego brak robią swoje. Umeblowanie jak masz szczescie to nie trafisz na szafe z materiału na stelażu z rurek. Transport jest zagwarantowany, czasami sie zdazy ze bus nie zmiesci wszystkich, ale jest to sporadyczne. Cena za pokoj jest spora ale doliczcie samodzielny transport (ok 30-40 funta tygodniowo) i wyjdziecie na tym podobnie, z tym ze tu macie transport o kazdej porze, w przeciwienstwie do pociagu. Zarobki : od 1200 do 1700 funtow w zaleznosci od godzin i zmiany, odlozyc sie da, ale to jest praca nie dla leni, ktorym sie nie chce. Jeśli jest to twoja pierwsza praca fizyczna to zdecydowanie odradzam.

Resoz

Witam ja również zastanawiam się nad wyjazdem na 13 mają. Jak tam jest teraz sporo pracy ? Da się zarobić ? I czy na prawdę jest potrzebny dobry angielski czy wystarczy podstaeowy? Bardzo prosze o ewentuslne wskazówki rady na maila resoz333@gmail.com

anonim

(usunięte przez administratora)

byłem tam

bzdura! byłem tam i wiem jak tam jest, na początek płacisz za 300 funtó za mieszkanie+80 funtowerk.nl tygodniowo, pracy nie masz zagwarantowanej a na mieszkanie trzeba zapłacić, piszesz nie ma stresu, a jak nie wyrobisz performance to nic nie zarobisz prawie i jeszcze czekasz na sms-a bo nie wiesz czy Ci zmiany nie odmówią, nie mówiąc już że nic nie zaplanujesz

Jaro

Cześć zastanawiam się czy jechać tam do pracy. Czy to zakwaterowanie z Uplet, które wychodzi 85 funtów za tydzień plus te opłaty i depozyt na początku się opłaca? Pokój jednoosobowy, czy to są dwójki? Ewentualnie macie może jakieś porady jak na miejscu znaleźć sobie zakwaterowanie, bez znajomości? Proszę o jakieś info na hitman@onet.pl Dziękuję!

Ania

Witam, jedzie ktoś może do magazynu TESCO-Snodland z Agencji Staffline 24.03? A może ktoś wyjechał wcześniej, i ma jakieś wskazówki co do szukania pokoju na miejscu? Prosiłabym o informacje na anna.dryniak@onet.pl

jakob

Cześć. Mam zamiar wyjechać na magazyn tesco do Snodland. Wybiera się ktoś na 10.03.2016 do Snodland z staffline? jak tak to niech się ze mną skontaktuje jakob992@wp.pl

Briareum

Czy jest ktoś kto się tam wybiera niebawem ? Szukam kogoś do wsapolnego zmieskzania. Kogoś kot nie przwsadza z napojami wyskokowymi. Jak jest ktoś to pisać nas maaila: Briareum @onet.pl

venividivici

przez pierwszy miesiąc może i 160h będzie, później już nie ma :) pracowałem tam to wiem, ale niektórzy dalej tam pracują i maja się dobrze, jest trochę narzekania na Tesco i Aliego :) ale jest szansa ze trafisz na lepszy dom i pokój :) na jedynkę za 85f nawet nie licz ;-) takie domki jak te wynajmuje się za 1200-1500f tyle ze tam mieszka po 8-9os no fakt.. transport tez trochę kosztuje ale bez przesady jakość zakwaterowania nie idzie proporcjonalnie z cena ;-) ogólnie najgorsze są cancele ;-) i w tym przypadku taki transport ( chociaż czasami musisz poczekać ) się przydaje... no ale bez przesady żeby 380f za miesiąc w pokoju z inna osoba??

Krystian

Witam wszystkich, mam możliwość wyjazdu do Tesco Snoodland 11/02/2016.. Chcialbym jechac wraz z znajomym, praca od rana do nocy to dla mnie norma. Poszukuje lokum, jesli ktos rowniez jedzie i ma jakies namiary na lokum to prosze o kontakt krystiannowok@gmail.com Jestem pelny obaw, jest ktos na miejscu by mogl przyblizyc jak wygladaja godziny pracy.? jest szansa wyrobic 160h/miesiac w lutym,marcu.? pozdrwiam ;)

bartek

Witam. Czy wybiera się ktoś do pracy w Tesco Snoodland 11/02/2016? proszę o kontakt :)

euphoria1237@gmail.com

Moi drodzy! obecnie moj maz tam pracuje , niestety kilkanascie tygodni bo siedzi w tym Chatham -dziurze zabitej dechami gdzie ciezko jest o normalna prace. Jade do niego jzu za kilka dni i poprostu go zabieram stamtad i sie wyprowadzamy! Pierwsze noce gdzie zaczynal tam prace, przesiedzialam w polsce placzac do poduszki jak male dziecko ktore zgubilo sowjego misia. W pokoju nie dzialal grzejnik wiec mieli wstawiona "dmuchawe" Druga rzecz, agencja oferuje pomoc w NIN i zalozeniu konto..... NIEPRAWDA!O NIN dzwonila nam kuzynka a konto poszedl sam zakladac!! Nikt go na spotkanie nei zawiozl nie wyjasnil nie pomogl! Slyszalam o sytuacji gdzie STAFFLINE wyslalo malzenstwo, ktore nie znalo jezyka i wogole nie dostalo pracy na tym calym interview. Na poczatku maz pracowalam 20 godzin tygodniowo. a jak bylo 30 to cieszylismy sie ze nie musze mu wysylac pieniedzy z Polski Poczatki dla tych ktorzy wyjezdzaja beda bardzo ciezkie, jesli ktos ma rodzine w polsce i liczy wysylac 3000 zl do Polski to niestety nierealne. Ostatnio liczba godzin zwiekszyla sie po mojej teelfonicznej interwencji do Pani L! agentki bardzo niemilej ktora niemalze rzucila sluchawka, stwierdzajac ze widocznie moj maz pracuje niefektywnie dlatego ma malo godzin. Nie chce pisac na forum za wiele bo nei chce zaszkodzic mezowi w ostatnich dniach pracy jesli ktos ma jakies pytanie podam na koniec moj email. chetnie sluze pomoc a nawet rozmowa telefoniczna. Podsumowujac : Mieszkanie i lazienka prawie ze nieogrzewana. DOstaje sie koldre bez poscieli... wiec zabierzcie posciel to taka rada haha! pokoje sa dwuoosobowe, okna nieszczelne.... do przystanku moj maz idzie okolo 20 minut. Agencja bedzie miala was gdzies jak pojedziecie. zadnej pomocy w NIN i przy koncie , nie dajcie sie na to nabrac!! Praca hmm..... maz czesto narzeka wlasnie na te ciezkie banany. robi kilometry na nogach doslownie z kilkanascie dziennie. Srednio pracuje po 6 h. Jesli ktos chce tam jechac i utrzymac rodzine w polsce gdzie sa dzieci i jest bieda to radze zostac w domu.... szkoda nerw i tesknoty. naprawde wylałam wiele łez i zaluje ze puscilam tam mojego "misia". Podpinam sie pod tymi wszystkimi negatywnymi komentarzami! euphoria1237@gmail.com

zenek
@euphoria1237@gmail.com 23.01.2016 22:20
Moi drodzy! obecnie moj maz tam pracuje , niestety kilkanascie tygodni bo siedzi w tym Chatham -dziurze zabitej dechami gdzie c...

widocznie rzeczywiscie byl malo wydajny, bo kiedy w magazynie jest mniej pracy, to agencja woli brac tych, ktorzy lepiej pracuja.

Janek

Siema. Dostałem ofertę pracy w tym Tesco. Powiedzcie, czy ten język jest na maxa potrzebny? Jak na to patrzą na rozmowie kwalifikacyjnej? Poza tym, czy jest jakaś grupa na fb, na której można popytać o mieszkanie?

Zostaw opinię o Tesco- England - Snodland

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tesco- England