Ludzie w tej firmie dzielą się na dwie kategorie na tych co się im wszystko należy czyli "lepszych" i na tych którym się nic nie należy nie mają żadnych praw są jak ludzie w [usunięte przez moderatora].
Postępowanie kierownictwa jest zazwyczaj nie do przyjęcia.
Związki zawodowe zamiast bronić pracowników bronią dyrektorów.
Nie ma się żadnych praw a za byle co po premii.
Płaca jest bardzo niska na stanowiskach asystenckich przy czym zależy od tego jakie się ma układy a nie od wykonywanej pracy.
Przeciążenie niektórych Urzędów jest tak duże że nie ma czasu jeść, pić, nie wie się nawet że się żyje.
Moja koleżanka przyszła do pracy w jednym bucie i pantoflu. Ponieważ była w długiej spódnicy nikt tego nie zauważył.
Dopiero koło południa zaczęła się zastanawiać czemu jak chodzi to się kiwa.
Jeśli ktoś powie, że to jest śmieszne to ja mówię, że nie jest tragiczne.
My nie wiemy że żyjemy ale nikogo to nie obchodzi.
Pracownik Poczty