Najprawdziwsza prawda , również odradzam, wyzysk i niec więcej i najlepiej za 1000zł
-----------
Pracowalem tam, 20 gr od listu 1zl od polecone i to byla masakra, zarobki mniej niz 1000zl na reke a duzo roboty. Przenioslem sie do innej duzej polskiej spolki, umowa o prace podstawowa minimalna krajowa, po paru miesiacach awanse i teraz zarabiam 3000zl na reke w 8 godzinnym wymiarze pracy bez wyzysku,l. Urwijcie sie z tej firmy i wyzysku ludzie!
----------
Ja do niedawna pracowałem w Białymstoku, ponad 2 miesiące jako kurier(polecone). 1200 zł na rekę ( nie ma możliwości zarobić więcej), 50 gr za kilometr( od siedziby firmy do rejonu i z powrotem). Wypłata zawsze w okolicach 20, umowa zlecenie( po 1-2 miesiącu pracy). Ludzie raczej w porządku. Rotacja jest spora, na moje oko max kilkanaście osób dłużej pracujących, reszta to cały czas nowi( polecone mam na myśli). Co do samej pracy to praca specyficzna, wiadomo cały czas w ruchu, swoje trzeba wychodzić. Były dni że można bylo w 5-6h sie wyrobić, ale czesto 8-9h było za mało. Z h codziennie zajmowało ukladanie listów, wypełnianie awizo, itd. Rejony? Raczej spore, na tym samym rejonie 3-4 listonoszy z PP robi.
----------
Ja musiałem trafic na syf bo pracuje sie tam od 7... 17 i to jeszcze jak łaskawie ci listy rozlicza... Realnie 8-12 godzin dziennie za słabe pieniądze!
-----------
Ludzie ogarnijcie się! Jaka praca! Wolę żyć z opieki niż zapie...ć w taki syfie! Gdzie jest tak, że za 1200zł każą ci zapie...ć od 7-22, bo inaczej się nie wyrobisz o obetną ci z pensji albo będą wydzwaniać o opóźnienia?! To jest kpina nie firma! Na umowie każą ci utrzymywać dobre imię firmy! JAKIE DOBRE IMIĘ?! Nie da się powiedzieć nic dobrego o tym gó...e! Tak jak napisał poprzednik za miasto nie dostaniesz ani złotówki premii, np za paliwo. Bardziej opłaca się rozwozić po wiochach niż bardzo ważne polecone do banku, gminy, komisariatu policji czy straży miejskiej, gdzie dla nich te listy są super ważne. Na wiochy dostajesz malutki woreczek listów, gdzie wyrobisz się w parę godzin, a na miasto? Ogromny wór, który ledwo wniesiesz do domu! Kiedy zapytają dlaczego wozi Pan samochodem po mieście i odpowiesz, że się nie wyrabiasz pieszo to cię wyśmieją!!!! Masakra! Jak najszybciej zmieniam pracę! Ludzie! Uciekajcie z inpostu, bo odechce wam się życ, jeść, kochać z małżonką, bo opóżnione listy będą wam się śnić po nocy i nie będziecie mogli spać, bo listy nie doręczone, a ludzie czekają na rachunku! OBALIĆ TO (usunięte przez administratora) br />
-----------
W prawdzie nie jest to Kraków, ale na przykład w Zachodniopomorskim, powiat drawski dostaniesz umowę o dzieło, bez ubezpieczenia i zusu. Na konto 1200zł wynagrodzenia miesięcznie. Szefostwo nie zwraca za paliwo jeżeli twój rejon to miasto, zwracają tylko za gminę. Ilość listów jakie codziennie dostaniesz uniemożliwi ci pracę bez samochodu. Same gazetki z Selgrosu musiałabyś nosić na plecach i dodatkowo w dwóch torbach pod ręką. Także zarobki są tak niskie, że nie opłaca się w ogóle tam pracować jeżeli nie zwracają za paliwo. Do tego dochodzą polecone, które musisz roznieść do następnego dnia, bo trzeba zdać listę wydań i potwierdzenia odbiorów. Nawet 50 listów poleconych rozłożonych na 20km kwadratowych zajmie ci przynajmniej 8 godzin, a gdzie jeszcze rachunki i te zjebane gazetki. Niestety na raz się nie da, bo nie zdążysz oddać nieodebranych listów do punktu awizacyjnego, które są do 15, może 17 maks. Wykorzystywanie człowieka i tyle. Ciągłe telefony z pretensjami o opóźnienie gdzie otrzymujesz przesyłki już 3 dni spóźnione. Nikomu nie polecam pracy w tej firmie, bo muszą ciąć koszty bardzo zaniżonego przetargu na czym cierpią pracownicy. Na jednego doręczyciela z inpostu przypada 5iu z poczty polskiej. Nie da się ogarnąć tak dużej ilości listów. Co innego gdyby płacili od listy, wyszłoby się na 3-4 tyś miesięcznie, ale gdzie tam. Masz tu 1200 i zapie...j od 7-21 z listami, bo cię zwolnią. Dla nich lepiej jak co 3 dni zmienia się doręczyciel. Najgorzej jak Plus albo jakiś bank wprowadza jakąś promocję. Dostaniesz 3 wory listów, po 400szt w każdym do rozniesienia w 2 dni maks. Nigdy nie pracowałem w takim syfie. Po pół roku zacząłem myśleć nad zmianą pracy, bo listów było coraz więcej, a wypłata za każdym razem o kilka złotych niższa. Dostawałem rachunek gdzie za każdym razem odejmowane kwoty od umowy były wyższe. Praca tylko dla nieszanujących siebie ludzi. Jeden gościu co rozwozi worki z listami dla listonoszy po całym województwie zarabia....1200 xD Nawet się śmiać odechciewa.
-----------
Jestem doreczycielem, i odradzam, nie przestrzegają zasad BHP, nie szanują pracownikow, ciągle narzekają na caly team, wymyślą byle bzdete oby tylko nie zaplacic, co chwile trzeba podpisywać jakieś oświadczenia. Zdechnąć tam mozna dadza Tb wiecej niż sie mieści do torby, jak sie w torbie nie mieści to wes sobie wózek, zaraz, zaraz, ale ty masz tu jeszc