brak logo

Calzedonia

Warszawa

Opinie o Calzedonia

Calzedonia 2014-09-04 23:52:34
A gdzie mogę skomentować ten Shit, który sprzedają? Ludzie zastanówcie się 5 razy zanim tam coś kupicie. Bo ich zdaniem kostium noszony na plaży,jest używany niezgodnie z przeznaczeniem. Ale jeszcze z nimi nie skończyłam! Do zobaczenia!
3
zawiedziona 2014-09-05 15:20:55
Ja za to jestem bardzo zawiedziona obsługą w Poznaniu w CH CityCenter. Nikomu nie polecam korzystać z tamtego miejsca. Wymieniano mi towar na rozmiar większy ok. 2 godzin!!! 3 ekspedientki nie potrafiły zrozumieć działania "systemu" dlatego tyle to trwało. Podczas nieudolnych prób wymiany kontaktowały się (we 3 na zmianę) z prawdopodobnie przełożoną, która próbowała im coś wytłumaczyć, jednak bez efektu. Na końcu okazało się, że mogę dobrać sobie jakiś produkt (ze wzgl. na różnicę cenową), jednak po kolejnych 40 minutach jednak kwota za jaką miałam sobie coś dobrać okazała się o wiele mniejsza i zrezygnowałam z doboru czegokolwiek, za co dostałam dość ironiczne komentarze jednej z ekspedientki... Kompletny brak nastawienia proklienckiego, myślałam, że oprócz ledwo wypowiedzianego słowa "przepraszamy..." dostanę jakiś rabat, lub jakąś drobną rekompensatę za to, że niedzielne popołudnie spędziłam w CH City Center z powodu braku kompetencji 3 jakże "uprzejmych" ekspesientek! ;/ Przypominam akcja trwała ok. 2 godzin i niestety nie przesadzam!!!
5
magxda 2014-12-02 13:06:12
Nie warto strac się o pracę w Calzedoni. Wykorzystają was i wyrzuca. Krakow to jedna wielka tragedia. Menadzerka to bardzo mloda dziewczyna (pytanie jak się dostala na to stanowisko). Ciągle wiszą ogloszenia o przyjeciu do pracy. Ja bylam glupia i zanioslam i żałuję. Wytrzymalam nie cały miesiąc. Nauka wszystkich kodow na pamiec. Nowe promocje tez na pamięć,.sklad rajstop na pamiec. I oczywiście dowiesz sie o tym wszystkim po miesiacu pracy, ze masz.to znac i bez wymówek. Ciagle sms po menadzerki a jak sztuki sa nir tak albo bramka czy za malo.piedziezy to dostaniesz taki ochrzan ze przez godzinę bedziesz.plakac. I kolejna kwestia o której nikt nie pisal. Jesli przychodzisz z wymiana to wszystkie twoje parametry leca na pysk. Dlatego dziewczyny oklamuja klientki ze nie ma.juz tego rozmaru na ktory pani chce.wymienić czy inne cuda. A druga sprawa jest taka, ze reklamacje w 90% nawet nie sa wysylane do siedziby tylko sa zanoszone na magazyn sklepu. I pozniej kierowniczka wszystko rozpatruje negatywnie. Nir kupujcie w tych sklepach a szczególnie w krakowskiej galeri ani nie pracujcie.
4
Olga klient 2014-12-04 02:06:51
Piaseczno Auchan- o nim napisze jako klietka , pare dni temu odwiedzilam sklep celem zakupów w progu juz mnie zaatakowano Pani wymadrzala jak szalona nudzilo mnie to bo wiedzialam po co przyszlam kupuje od lat ale do slowa mnie nie dopuscila ok kupilam poszlam...usiadlam na lawce przed sklepem bo akurat czekalam na meza i zobaczylam horror ta wymadrzala panienka znecala sie normalnie psychicznie nad sswoimi pracownicami okazalo sie ze to chyba szefowa manager nie wiem .... wypytywala rozne bzdorne rzeczy...dziewczyn bylo mi szkoda...ta Pani pokazywala wyzszosc.Szok szkoda bylo mi dziewczyn bo sie staraja jak moga nie ma pracy i pracodawca robi co chce z pracownikiem ale po co ten terror...W takich warunkach sie nie da pracować. Powoli tez juz brak mi slow do nacisku na te biedne dziewvzyny i na nacisk na sprzedaż.DZIEWCZYNY SZUKAJCIE INNEJ PRACY!
6
Oolga 2015-01-05 17:04:03
witam,ja natomiast chciałam powiedzieć że lubie ogólnie Calzedonie ponieważ uważam że są tam dobre rzeczy i warte swojej ceny jednakże zawsze jak jestem w jakims salonie to od razu obskakują mnie sprzedawczynie i klepią regułki o rajstopach a ja wiem po co przyszłam i czego chcę i nie interesuje mnie czy mają promocję na dzieciece rajstopki ( jak nie mam dzieci) .
Ostatnio byłam na Targówku w Calzedoni i powiem że to jest jedyny salon do którego wrócę i tonie jeden raz , konkretne i normalne dziewczyny tam pracują i widać że znają się na rzeczy.
Polecam
1
Justyna 2015-01-08 21:15:03
Witam, a ja potrzebuje pomocy, od 2 tyg z moim narzeczonym mamy problem z tym sklepem. Zakupil mi na swieta bielizne, doskonale zna moj rozmiar ale w razie czego zeby nie bylo problemu wyslalam mu smsa z informacja. Nosze stanik w rozmiarze 65E, wczesniej nie robilam tam zakupow. Zadzwonil do mnie szczesliwy ze komplet juz kupil i ma dla mnie prezent. Gdy rozpakowalam na wigilie okazalo sie ze jest tam rozmiar 75E i tu moje oburzenie ze przeciez wiedzial a on mi mowi ze pokazal smsa i mowil jaki rozmiar i Pani ze sklepu poinformowala go po wybraniu wzoru ze pakuje takowy (jak widac ewidentnie nas oszukali). Wrocilismy do sklepu zaraz po swietach i tu pani "kierowniczka" ktory w ogole nie ma pojecia o prawach konsumenta mowi nam ze zwrotow nie ma. Niestety nie mieli nawet misieczki ktora by na mnie pasowala z innego obwodu wiec pani zaproponowala mi 80D (kpina jakas i to "kierowniczka"). Wytlumaczylismy grzecznie ze gdyby narzeczony zostal poinformowany ze brak jest takiego rozmiaru po prostu nie zrobilby u nich zakupow. Nic nie dziala, chcialam nr tel do kierowniczki regionalnej niestety bezskutecznie a pani kierowniczka jest tak niekompetentna (nie dostalismy tez paragonu na szczescie bylo placone karta i wydruk przynieslismy) i twierdzi ze to nie wystarczy i ona nie moze pomoc i moge sobie wybrac np same majtki z 10 szt albo pizame (tak tandetnych ciuchow za takie pieniadze jeszcze nie widzialam). Moze ktos kto pracowal moze mi cos podpowiedziec bo nnie moge przejsc tej kierowniczki ktora jest po prostu idiotka a nie chce wymienic na chama na cos czego nie bede nosila. PS. tak widze robi sie utargi w tym sklepie wciskajac klientom sciemy a pozniej juz zwrocic nie mozna
2
as 2015-01-09 22:47:44
witam.a do warszawy miała pani isc do pracy do się wacham nad zmiana pracy i dostałam taka sama propozycje.prosze o pilny kontakt.
3
takki 2015-01-16 19:47:55
Proponuje napisać do biura, chociaż tam wcale nie jest lepiej
2
fiszu 2015-01-20 23:11:06
Pani Doroto za stosowanie mobbingu może Pani stanac przed sadem, i obiecuję Pani ze ja tam Panią doprowadzenia, znęcanie się psychiczne nad pracownikami, bez podstawne zwolnienia oraz wiele innych nieprawidłowości o których opowiedzą pracownicy oraz byli pracownicy. Jeśli chodzi o tą firmę zasługuje na reklamę w programie sprawa dla reporterów, bądź uwaga po wieczornych wiadomościach.
2
ekarka 2015-02-05 14:30:01
To nie ma sensu,wszędzie dzisiaj jest tak samo,a pani D.K.kwalifikuje sie do leczenia,zmiana nastrojów,nie pamieta albo nie chce pamietac o czym mówiła wczoraj.Myslę,że już czas ja usunąć,nie ma pojęcia o sprzedaży a co dopiero mówić o współpracy z ludżmi,dno.nic więcej.
4
sky 2015-02-08 09:44:21
Beznadzieja. Szczególnie sklep w king cross atmosfera pracy beznadziejna kierowniczka wprowadza zamieszansie. Ciągle jej coś nie pasuje,non stop zmienia grafik, w dni wolne wydzwania i prosi aby pracownik przyszedł do pracy bo udaje wielce chorą. Wypowiedzenia bez podania konkretnej przyczyny i co najciekawsze zwalniają osoby które mają świetne statystyki. Żenada mobbing wykorzystywanie człowieka do maxa. Dziewczyny zastanówcie się bo szkoda zdrowia i waszego czasu. Pani Ewo trzeba leczyć się na nogi bo na głowę zapozno.
2
Marekafar 2015-03-02 23:36:56
calzedonia rzeszow.zwolnijcie najpierw kierowniczke sylwie glowacka bo to jest kobieta do lopaty a nie prowadzenie sklepu.
1
N. 2015-03-13 10:09:19
Najgorsza praca jaką miałam, pracowałam tam 2 miesiące(o 2 za długo). Straszny wyzysk, ok. 600 zł za pół etatu a wymagania niesamowite. Wciskanie na siłę pakietów bo przecież klient nie może wyjść z jedną parą rajstop/skarpet itp. Jeśli ktoś wejdzie a nic nie kupi to koniec świata ponieważ bramka spada! Oddane pracownice wyklinały nawet małe dzieci które wbiegły na chwilę do sklepu bo przecież będzie przez to gorszy wynik... Ciągłe ciśnienie, walka wśród pracownic o każdego klienta i o jak największy rachunek...Lepiej nie mieć życia osobistego i innych obowiązków bo przecież całą energię trzeba włożyć w tą cudowną pracę :P!. Jeśli ktoś m jakiekolwiek aspiracje to nie polecam. Początkowo myślałam, że ze mną jest coś nie tak z powodu nieumiejętności wczucia się klimat tam panujący i w te cudowne produkty ale na szczęście od 2 lat mam normalną pracę- i co najważniejsze normalne zarobki :P Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz powtórze- nie polecam ! Pozdrawiam Calzedonie z Wrocławia !:P
1
sky 2015-03-24 21:31:00
Kolego żaden procent do ciebie nie trafi masz stałą i tyle. Bramki wchodzą ludzie i masz im coś wepchnąć jak tego nie zrobisz statystyki spadają wieczorem dzwoni kiero regionalny i cię za to opieprza. Jeśli nie wyrobisz historii opierdol. ciągle za coś tam jest opierdol.
sky 2015-03-24 21:31:00
Kolego żaden procent do ciebie nie trafi masz stałą i tyle. Bramki wchodzą ludzie i masz im coś wepchnąć jak tego nie zrobisz statystyki spadają wieczorem dzwoni kiero regionalny i cię za to opieprza. Jeśli nie wyrobisz historii opierdol. ciągle za coś tam jest opierdol.
1
katowicee 2015-04-10 15:18:51
Nie polecam pracy w w calz w galerii katowickiej. Kierowniczka nie kompetentna, obiecuje ciegle ze bedzie umowa i na tym sie konczy mimo ze umowa miala byc po miesiacu pracy na umowe zlecenie. Atmosfera dretwa :/ kierowniczka mowi zrob jedno za chwile zwykla pracownuca miwi ze mam robic co innego nie wiadomo kogo slychac bo dziewczyny na umowie o prace zachowuja sie jak kierowniczku haha.nie pracowalam jeszcze z tak nie fajna ekipa, na caly sklep 2 dziewczyny sa ok :/ porazka. To prawda, regionalna 26lat dzwoni co chwile jak najeta z pytaniami o wyniki i tlumacze po 100 razy dlaczego tak slabo... Jedyne co okej to ze firma organizuje fajne szkolenia. Pozdrawiam
4
ja 2015-04-29 22:10:12
masakrrraaa
2
nienienie 2015-05-06 18:10:46
Absolutnie odradzam, zrozumiale jest ze trzeba stac po 8h i pracowac, ale skandaliczne naskakiwanie na klientow i wciskanie im rzeczy, ktore sie nie podobaja, klientka przychodzi po skarpetki a ty musisz jej wcisnac jeszcz 2pary i leginsy, klientka mierzy kostium a ty musisz zaniesc jej tuniki o ktore cie nie prosila, logiczne jest ze nie zawsze wchodzac do sklepu chcesz cos kupic, czasami tylko ogladasz, jak klient ma czuc sie swobodnie i nie uciec po pierwszym 'moze cos z leginsow dla pani? Jaki rozmiarek? Moze kostium? Nie, to prosze katalog' pomine atmosfere w pracy i fakt ze jak klientka wyjdzie bez wydania kasy jest wyklinana pod nosem od dzi***, ku*** itp. Nie polecem, juz napewno nie w warszawie na woli.
2
karotka 2015-05-13 15:40:45
Praca w Calzedonii jest idealna dla osób, które nie lubią za bardzo myśleć: o tym, czy zachowują się etycznie i zgodnie ze swoimi zasadami, o lepszej przyszłości czy o spokojnej pracy, w której każdy jest rozliczany zgodnie z dokonaniami.
Poziom "wciskania" towaru klientom w tych sklepach przewyższa naprawdę jakiekolwiek normy - sprzedawcy są do tego ciągle zmuszani przez kierowników (którzy ubierają to w piękne słowa "propozycji doskonałego towaru"). Każdy oczywiście jest co tydzień rozliczany ze swoich wyników, które w większej mierze zależą od szczęścia (albo od sprytu dziewczyn, które np. obsługują tylko klientów wygląjących na bogaczy).
Kierowniczka w sklepie, w którym miałam okazję pracować, była znerwicowana i zastraszona przez osoby z góry. Każda wizytacja w tej firmie łączy się z nienormalną atmosferą, jakby sklep miał odwiedzić co najmniej prezydent. Są też kierownicy regionalni - na Pomorzu pracowałyśmy z dość równą babką. Nie krzyczała na nas, robiła to, co do niej należy - motywowała zespół (chociaż wiadomo, że pytania typu: dlaczego dziś tak mało zarobiłyście nie należały do rzadkości). Nie da się nie zauważyć w tej firmie tego, że panuje w niej niezdrowa piramida rozliczania się z wyników (regionalny atakowany przez górę - czemu tak mało?!, kierownik sklepu przez regionalnego, sprzedawcy przez swojego kierownika). Przychody są najważniejsze w biznesie, ale w tym przypadku chyba nie warto dążyć po trupach do celu.
Od sprzedawcy, który zarabia najmniej z całej firmy wymaga się obsługi kilku etatów - sprzątaczki, dekoratora, marketingowca (bo oczywiście to my możemy zrobić najskuteczniejszą reklamę produktowi).
Bardzo dziwi mnie fakt, że wciąż znajdują się osoby, które tak bardzo angażują się w tę niewartą tego pracę. Dzięki temu firma chyba ma wrażenie, że taka praca naprawdę może komuś sprawiać przyjemność i z tego powodu nie chylą się w kierunku zmian.
3
Sylwia 2015-05-31 21:54:16
Skandaliczne!!!!!!!Kupiłam tam legginsy za prawie 100zł, założyłam je 2 razy i zrobiły sie dwie dziury na łączeniach oczywiscie reklamacji nie uwzględnili uznali ze to uszkodzenie mechanieczne, miałam je miesac. Lepiej kupic na rynku to po chodzisz w nich rok.
Ann 2015-07-03 11:29:58
Praca w samej firmie przynosi wiele korzyści.
Same szkolenia pozwalają wzbogacić swoją wiedzę na temat funkcjonowania rynku a także obsługi samego klienta.
Jako pracownik byłam zadowolona sama z siebie i swojej sprzedaży chociaż polityka firmy nie bardzo mi odpowiadała.
Mogłam poznać cechy i wartość produktów i zapewniam że jako klientka zawsze wrócę do tej firmy. Natomiast jako pracownik? Cóż...
Najważniejszą rzeczą jest atmosfera.
Ja niestety spotkałam się z mobbingiem(po konsultacji z adwokatem, tak to był mobbing) ze strony pani menadżer sklepu.
Nie było to przyjemne.
Dlatego musiałam zrezygnować gdyż moje zdrowie psychiczne na tym podupadło.
Czy warto tam pracować?
Jeżeli trafisz na fajny zespół i fair kierownika względem wszystkich, tak warto !! Pomimo stresu i samego parcia na sprzedaż.
Jeżeli trafisz odwrotnie, zniszczą Cię sami ludzie a nie firma.
I powtórzę raz jeszcze: jako klient zawsze tam wrócę :)

2
nana 2015-07-24 00:25:01
a Calzedonia w Rybniku? Ktoś coś?
tusia 2015-07-25 11:22:45
Ja pracowałam w Zielonej Górze w Calzedoni i odradzam to miejsce każdej dziewczynie, która stara się tam o prace. Młoda kierowniczka, która najpierw udaje Twoją najlepszą koleżankę a później zwalnia Cię bez podania uzasadnienia. Obiecują umowę o pracę i z miesiąca na miesiąc przeciągają jej danie. Fakt jest taki, że trzeba znać wszystkie oznaczenia ( kody) jest to przydatne nie powiem, że nie ale przepytywanie z nich co jakich czas i wyciąganie konsekwencji, oburzenie kierowniczki jak by się świat zawalił, że zapomniałaś jakiegoś kodu. Rozliczanie za szt. na paragon min 3 oraz średni paragon min 75zł i za bramkę ! Ale często przychodzą tam matki z dziećmi, które biegają do taty i znowu do mamy do przebieralni i psuja nam bramkę.Czy to jest normalne ?????? Oczywiście to nasza wina bo pomysł kierowniczki na tp jest taki abyśmy zabawiały te dzieci pokazując im kolorowe i pachnące skarpetki. SZKOLENIA??? raczej ich brak.Nie wierzcie w nic co tam obiecują !
Grafik to jest jedyna pozytywna strona bo był elastyczny.
3
wiki 2015-07-27 23:00:12
Myślę, że nie można wrzucać wszystkich do jednego worka ale niestety dziewczyny piszą tu prawdę i raczej nie mają powodów by kłamać. Miałam być 'kiero' w jednym z salonów. Szkolenie,nieporozumienie, z 4 tygodni tylko 2 coś wniosły. W Wawie jedna z kierowniczek (ta z dużym..co chodzi w źle dobranym biustonoszu-wiadomo kto) w 4 dniu zapytała mnie "czy potrafię składać majtki"..dobre. To było 1 z 4 zdań jakie raczyła ze mną zamienić i chyba faktycznie nie potrafiłam bo na koniec otrzymałam od niej kiepską ocenę..hehe:D W Wawie laski są tak zryte, że oczywiście do klientek "co tylko po 1 parę rajstop przychodzą" się nie podchodzi albo nabija się na konto "szkolącego", może się nie skapnie. Jedyne czego chętnie chciały mnie uczyć to robienie reklamacji, żenada. Oczywiście gdy któraś wyczaiła, że fajnie idzie mi sprzedaż i wylukała górkę do kasowania czyli gruby paragon, próbowała przejąć klienta bo "przyjechała nieogarnięta na szkolenie". Na innym salonie byłam świadkiem, jak w dniu kiedy jednej z dziewczyn skończyła się umowa i czekała na decyzję, przez cały dzień kiero przymilała się, chwaliła ją za sprzedaż, poszły nawet razem na przerwę/kawę.. a po zamknięciu salonu: "zostaw klucze i zabierz swoje rzeczy, już tu nie pracujesz" a do mnie "nigdy jej nie lubiłam"..bosko! Kolejny dobry tekst jaki usłyszałam od TRENERKI (tym razem z Wrocka) to, że nie powinnam spoufalać się z dziewczynami..a co robiłam?, pomagałam przyjąć dostawę bo nic innego nie było wtedy do zrobienia. Kolejny zarzut: nie wolno pracować z klientką w kabince. No qwa,lepiej wpierdzielić jej 5 kpl strojów i zostawić, duża szansa, że z 5 jeden weźmie no ale czy będzie zadowolona to już nieważne. Nieważne też było wtedy, że klientka prosiła o pomoc w przymierzaniu bo była po operacji. W Calz nie słucha się klientek, nie rozmawia się, w Calz należy tłuc dziwne regułki i wciskać rajstopy przy 30 stopniowym upale, najlepiej w pakiecie oraz podbierać klientki koleżankom. Czasami mi się zdaje, że miałam kontakt z ludźmi z IQ mniejszym niż u świni. Przez 4 tygodnie widziałam tyle, że książkę można napisać. Szkoda, że nikt z "góry" nie chce rozmawiać na ten temat. No ale w sumie po co? Mądre, szanujące się i znające swoją wartość dziewczyny szybko uciekną a na ich miejsce przyjdą kolejne. Pracy oczywiście nie podjęłam i całe szczęście bo po 3 tyg dostałam inną propozycję i pracuję tam do dziś:) Pracuję we włoskiej firmie ale poziom, jestem w szoku widząc różnice. Nie traktuję tego czasu jako czegoś złego. To ważne doświadczenie, które wiele mnie nauczyło - jakim nie powinnam być człowiekiem w organizacji. Chyba powiem mojemu Szefostwu/Właścicielowi, że kocham ich za poziom i formę współpracy.I żeby nie było, realizujemy plany/targety bez stresu i afer a do pracy wstaję z uśmiechem na ustach. Czasami zdarzy się porażka ale nie ma zje..ki tylko wsparcie i podtrzymanie na duchu. W Calz poznałam kilka bardzo fajnych, wartościowych dziewczyn, które wspominam do dziś, a które mimo mega wkładu w pracę nie były doceniane no ale pracować trzeba. Calz kocham nadal, za produkty i inspiracje. Nawet dziś wydałam sporą sumkę bo jak tu wyjść z 1 strojem, dramat :) Tylko ta atmosfera mnie załamuje. Naprawdę, wystarczy, żeby 1 ekspedientka mówiła dzień dobry na wejściu,a nie wszystkie obecne. Kobieta to taki stwór co lubi oglądać, dotykać więc dajcie nam szanse nacieszyć zmysły. Gdy będę potrzebowała RADY to o nią poproszę! Czy zdanie "na tą chwilę dziękuję, chcę się rozejrzeć" nie jest zrozumiałe? Lubię pogadać ale chcę mieć o czym. No i jeszcze to. RADY NIE POMOCY, czy wyglądam jakbym się dusiła czy może mam za ciężką torebkę i chcecie ją potrzymać by mi ulżyć..qwa kto wymyśla te teksty! Poza tym nie fajnie być osaczanym przez 4 laski w ciągu 20 minut. Życzę wytrwałości wszystkim jeszcze pracującym.
7
Marta 2015-08-26 01:05:47
A kiedy pracowałaś? Za czasów tej dziewczyny z czarnymi brwiami co jest teraz kiero czy jak dawniej była taka malutka, bo zlozylam CV i nie wiem czego się spodziewać w razie czego. Pracuje obecnie w focusie i nie wiem czy warto zmieniać, bo troche ostatnio sięnasluchalam o obecnej kiero od panów z pobliskiego stoiska. Swoją drogą bardzo często jest ogłoszenie o pracę w tym salonie w zg, a w intimisimi nie, chociaż to niby ta sama sieć.
Marte 2015-09-02 12:54:23
@marcysia90 - chyba nie do końca się zrozumiałyśmy. Ja nie mam nic do brwi, po prostu wydawało mi się, że brwi są najbardziej charakterystyczne u obecnej kierowniczki sklepu, a poprzednia poza tym, że jest mala i wygląda jak dziewczynka nic innego nie ma. Pracujesz obecnie w Calzedonii w zielonej? Ja skladalam cv jako sprzedawca, nie jako ktos wyżej postawiony. Lubię mode i kontakt z klientem, bo pracuje w focusie. Zalezy mi na rzetelnej opinii, bo nie wiem czy jak zmienię pracodawcę nie będę żałować i nie mówię tu o zarobkach, bo wiem ile dają i jakie sa premie i progi %. Chodzi mi o atmosferę, umowę, przerwy, bo slyszlam, ze Np kiero chodzi co chwile a inne dziewczyny nie mogą, bo bramka spada itd. , czy sa jakies bony na święta, o ciuchach wiem, zd siedostaje. Pozdrawiam i proszę o info :)
ytg 2015-11-16 15:02:21
Przeczytałam właśnie na gumtree co calzedonia oferuje swoim pracownikom. 'Stała premia' hahahahahaha. Nigdy się tak nie uśmiałam. Wyzysk jeden wielki, mobbing i nie wyszkolony zespół. Nie polecam. Ile nerwów, płaczu i NOCY spędzonych w tym okropnym sklepie i nawet 'dziękuję' powiedzieć nie potrafią. Jak za słabo dupe smarujesz to jesteś nikim.
2
NN 2016-01-26 14:29:02
Margatey aż oplułam monitor ze śmiechu :D jestem byłym kierownikiem w tej firmie, nie wiem kto Ci o takich stawkach naopowiadał, ale w Gorzowie na tym stanowisku zarobisz jakąś połowę tego. A biorąc pod uwagę chorą politykę firmy; ogromny stres, bycie dyspozycyjną i pod telefonem od 8 do 21, zostawanie po nocach nieraz kilka razy w miesiącu, brak wynagrodzenia za nadgodziny a przede wszystkim totalny brak szacunku dla pracownika - szczerze odradzam. Nie warto!
1
aka 2016-02-05 01:52:14
Właśnie widzę, że szukają sprzedawcy w Magnolii we Wrocławiu, ale jak poczytałam opinie to raczej podziękuję.. ;)
AJ 2016-02-05 13:27:32
Absolutnie odradzam pracę w jakimkolwiek odłamie grupy Calzedonia. Beznadziejne zarobki, grafik ustawiany pod kierownik i jej koleżanki, do tego codziennie zmieniany. Pretensje o każdą najmniejszą rzecz. Bezsensowne zadania w trakcie dnia, które mają zabić czas w oczekiwaniu na klienta (np. przekładanie koszulek z wieszaków do półek i na odwrót), a do tego pracownicy to grupa dziewczynek, która myśli, że złapała Pana Boga za nogi i ma najbardziej odpowiedzialną pracę na świecie. Wieczne obrażanie się, jeżeli masz czelność podważyć zdanie Wielkiej Pani Kierownik i wybałuszone oczy, kiedy mówisz, że nie obsłużysz kolejnego klienta, bo skończyłaś pracę 10 minut temu. Praca idealna, jeżeli masz od 16-17 lat i nie radzisz sobie w call-center.
1
Ala 2016-02-08 21:52:05
Jeżeli pomimo przeczytanych komentarzy się wahasz albo uważasz, że są przekoloryzowane, zastanów się jeszcze raz. Nie zobaczysz umowy, będziesz mieć bezpłatne godziny próbne i trafisz na kierownika, który będzie mieszał Ciebie z błotem, bo taka jest dewiza firmy. Notoryczne zmiany grafiku + brak życia prywatnego. Tego chcesz?? Jest mnóstwo innych przedsiębiorstw.
1
Nan 2016-03-08 10:48:07
Nie polecam.
calzbydgoszcz 2016-04-09 16:52:32
praca w calzedoni? tego nie mozna nazwac pracą. to gnebienie psychicznie i fizycznie ludzi za 8 zl/h. pracowalam tam pare miesięcy i bardzo zrazilam sie do pracy w centrach handlowych. zwykly czlowiek nie ma nawet pojecia jaka jest zacięta walka a wrecz wojna o niego...przynajmniej w calzedoni. tam nie mozna wejsc i nic nie kupic, wciskanie na siłe zwyklych rajstop wartych 5 zł za 60, i ta regułka ze najwyzsza włoska jakosc....porazka!!! co chciwle telefon/sms od regionalnej czemu taka niska bramka (liczenie ilosci ludzi) i do tego porownuje sie srednią wartosc paragonu i sztuki, (musza byc minimum 3 sztuki na paragonie) dlaczego muszą? bo to nie jest kwestia tego ze dana pani nie ma kasy na rajstopy, tylko sprzedawca nie umie wlasciwie zaproponowac towaru. calzedonia, itimisimi to jedna wielka porazka odrazdzam kazdemu, chyba ze ktos lubi byc gnebiony psychicznie i zyje tylko pracą.
3
Agllll 2016-04-24 00:08:13
Zgadzam sie z Toba w 100% Nie polecam pracy w jakimkolwiek oddziale tej firmy Jeżeli posiadasz swoje zycie to sie nie nadajesz do tej pracy.Ciągły problem z dniami wolnymi juz nie wspomnę o weekendach...Prośby grafikowe uznawazne sa tylko kierownika i jej koleżanek.Ciągła nagonka na statystyki ,porównywanie sie do poprzedniego roku .Atmosfera na sklepie zalezy od dziewczyn ale możecie sobie wyobrazic jaka jest skoro każda walczy o klienta bo jest rozliczana ze swojego dziennego utargu Nie polecam pracy!!!!
Jokasta 2016-04-29 17:26:45
Pracowałam w Calzedoni około 7 miesięcy i nie wiem skąd się biorą te wszystkie okropne i obraźliwe komentarze!
Po pierwsze podejmując prace, każdy z nas powinien przynajmniej mieć świadomość, że nie będziemy dostawać wynagrodzenia za "przegadanie" z koleżanką 8 godzin. Pracodawca za coś w końcu nam płaci. Mamy swoje obowiązki, ale na litość boską nie dźwigamy betonowych pustaków, żeby nazywać tą pracę wyzyskiem, obozem pracy czy czymś jeszcze innym. Faktycznie jeśli ktoś liczy, że wypłata wpłynie mu na konto za ładne oczy to się nie naddaje.
Po drugie są targety i wyznaczone cele, które należy realizować i jesteśmy codziennie z nich rozliczani, ale jeśli mamy gorsze wyniki, a czasem tak bywa to nikt nas nie terroryzuje, nie obraża, nie ma też mowy o żadnym mobbingu i innych wymyślonych przez rozpieszczone gimnazjalistki rzeczach. Nikt na nikogo nie krzyczy, nie wyzywa, nie poniża. Cele są po to,zeby utrzymać się na rynku i zmobilizować pracowników do aktywnej sprzedaży a nie po to, żeby ich psychicznie wykończyć. Pora dorosnąć do normalnego i odpowiedzialnego zycia DZIECIAKI!!!!
Po trzecie pensja dużo lepsza niż w większości sklepów na takim samym stanowisku. Umowa o prace po MIESIĄCU okresu próbnego( co też uważam za normalne, bo przecież trzeba sprawdzić, czy ktoś ma predyspozycje i się naddaje)
-9,50 do reki na umowie zlecenie
-na umowie o prace o 1700 zł na ręke plus premie od osiągniętych wyników, plus karta Multisport na dobrych warunkach, plus firmowe ubrania co jakiś czas, plus REALNE szkolenia!
Osobiście uważam, że w dzisiejszych czasach to są naprawdę dobre warunki, ale ludzie, trzeba dać tez cos od siebie. Zaangażować się w wykonywaną pracę, wykonywać ją rzetelnie a firma to doceni.
3
Ugsh 2016-05-14 00:24:50
Jakosta Chyba sobie żartujesz z ta opinią Ciekawa jestem na jakim stanowisko tam pracowalas Pewnie kierowniczym!!! Niestety prawda jest taka jak większość osob pisze!!!!.Kazdy oddział tej firmy ma takie same wymogi,wiec w kazdym sklepie jest tak samo czy to calzedonia ,intimissimi. Ciagla jest nagonka na satystki Masz racje sa one potrzebne by moc podnieść poziom sklepu Ale to co sie dzieje to jest zdecydowanie przegięcie !!!! Gorszy dzien chyba sobie żartujesz nie moze byc gorszego dnia jak jest to najwidoczniej sprzedawczynie nie potrafia sprzedawać i pewnie nic nie robią!!!! W tej firmie sklep nie moze mieć gorszego dnia !!! Taka jest polityka firmy Pracownik musi wciskać doslownie wszytsko klientowi ,osacza go z kazdej mozliwej strony juz od wejscia ! Większość klientów jest tym zniesmaczona jak sprzedawczyni od wejscia dyszy nad nim roznymi propozycjami !!!! Sprzedaż ,statystki sredni jest najwazniejszy wiec jak Klient przychodzi z wymiana to juz jest traktowany jak gorszej jakosci Średni niestety spadnie , kłótnie sa między personalem na kogo zrobić wymianę .Jezeli chodzi o twoja opinie co do personelu od kiedy zatrudniane sa gimnazjalistki albo dzieci !!!!!Pracuja tam dorosłe kobiety Poza tym firma ma szereg wymogów od potencjalnych kandydatek wiec byle kogo chyba nie zatrudniaja chyba ze to jest okres świąteczny lub wyprzedażowy Pozniej osoba oczywiscie zostaje zwolniona Tak jest traktowany pracownik w tej firmie.Dziewczyny ktore choruja zawsze sa podejrzewane o symulacje wiec po chorobowym zostaja zwolnione Niepotrzebny jest taki pracownik !. Atmosfera na sklepie jest masakryczna wiekszosc dziewczyn rywalizuje ze soba Każda unika wymiany bo spadnie im paragon Kierowniczka coz mozna powiedziec sama wymaga a nic noe robi. Wiec bardzo prosze o realne opinie a nie koloryzowanie na potrzeby firmy Moze pora spojrzec na realia jakie panują w tej fimie.Kazdy ma prawo do wlasnego zdania.Nie polecam pracy Nie masz wlasnego życia,ciągła nagonka na statystylki oraz wymyślone często nieosiągalne priorytety.
1
anonim 2016-05-17 22:27:49
Czy ktos moze wypowisdziec sie na temat calzedonii na bielanach wroclawskich pracowal ktos bylabym wdzieczna za opinie pozdrawiam
Jokasta 2016-05-20 19:12:18
Moja droga po co te nerwy? Mówiąc o gimnazjalistach to była przenośnia, miałam na myśli nie wiek ale to co sobą reprezentują niektóre dziewczyny. Jeżeli ktoś podejmuje prace w nadziei, że przez 8 godzin pogada sobie i poplotkuje, lub spędzi ten czas na tzw. "nic nierobieniu" i za to mu zapłacą i jeszcze będą wdzięczni-to chyba jest jakieś nieporozumienie? Jeśli chodzi o moje stanowisko-byłam sprzedawcą, ale traktowałam swoją pracę i obowiązki poważnie, dlatego mnie też tak traktowano i to nie znaczy, że nikt nas nie rozliczał z wyników, ale nikt nas też w związku z tym nie terroryzował. Powiem Ci więcej , lubiłam swoją pracę. Masz racje w jednej rzeczy, sprzedaż w tej firmie jest dość agresywna i klienci reagują różnie, ale w większości są na tyle inteligenti, że wiedzą, że tego oczekują od nasz przełożeni i są wyrozumiali.
AJ 2016-06-18 12:27:00
Ehhh, po Twojej wypowiedzi widzę, że: albo jesteś kierowniczką, albo rejonową, albo masz za zadanie poprawić wizerunek firmy w sieci ;) To 9,5 to Ci wychodzi chyba licząc z nadgodzinami. Stawka Intimissimi wynosi 7,5 na rękę, czego nikt Ci nie powie wprost, bo na Twoje pytania każdy będzie kręcił i mówił coś w stylu "Z premią dycha za godzinę" albo "Godzin w miesiącu jest tyle, wypłata wynosi tyle, to mniej więcej tyle wynosi stawka. Możesz sobie obliczyć". Premii nie dostaniesz nigdy, bo "zabrakło naprawdę niewiele" do nieosiągalnego wyniku.
Najbardziej się śmiałam, kiedy jednego dnia kierowniczka po setnym telefonie rejonowej, czy innej "wyższej" osoby stwierdziła: "Następny telefon odbiera osoba z najniższym wynikiem!"
Albo jak rzucała coś w stylu: "Nie mogliśmy jej przedłużyć umowy, bo już się nie starała i miała słabe wyniki" (o dziewczynie, która z powodu operacji oka musiała wziąć L4 i kierowniczka musiała przyjść do pracy w swój wolny dzień) i kończyła swoją wypowiedź słowami "także dziewczyny...uważajcie".

Aż się zastanawiałam po odejściu z tej fantastycznej posady, czy nie nasłać na nich inspekcji, żeby przyjrzeć się tym umowom zlecenie wystawianych z powodu "bo nie opłaciłaby Ci się umowa o pracę".
2
Odradzam 2016-06-20 12:08:17
Wciskanie na siłę produktów klientom tylko dlatego, żeby poprawić statystyki.. kiedy ktoś nie kupi jakiegoś produktu, od razu kierowniczka leci i pyta "dlaczego ta pani nic nie kupiła? A proponowałaś jej leginsy..itp." Kierowniczka nie kompetentna.. mówi jedno, robi drugie.. wprowadza w błąd pracowników i nie wiem co to jest KODEKS PRACY. Nie polecam, najgorsza praca!!
AJ 2016-06-20 19:11:42
@kaja No cóż, ja dostałam 7,5 zeta na godzinę. Chyba, że nie potrafię podzielić wypłaty przez liczbę godzin, co by znaczyło, że powinnam pracować co najwyżej przy oczyszczaniu chodników z liści. Sklep nie zrobił budżetu, ponieważ określony budżet jest nie do osiągnięcia. Bardziej się postarać? Ahhh, głupia ja, myślałam, że codzienne zostawanie po godzinach, 15 minut przerwy z zegarkiem w ręku (ale tylko jeżeli masz 8h zmiany), jedno wyjście do toalety w trakcie dnia i kupowanie samemu majtek, czy koszulek, żeby jakoś podciągnąć dzienne wyniki wystarczy, ale chyba jednak trzeba się bardziej postarać. Może zrezygnować z wypłaty i całą przeznaczyć na biustonosz, którego nawet w sklepie nie mogę dopasować do swojego rozmiaru? (65G jest absolutnie nieosiągalny w grupie Calzedonia, nawet po "poprawkach". Choć według kierowniczki w sklepie jest każdy rozmiar...)
2
Alabama 2016-08-02 22:48:04
Nie bądzcie naiwne - są lepsze miejsca.
aga 2016-08-12 09:54:30
sklepy calzedonia w krakowie pomimo niezliczonych prób kontaktu nie odbierają telefonu,czy to polityka firmy?
xxx 2016-09-22 22:17:35
Zależne od miasta
xxxxx 2016-09-27 20:04:47
Bylam dziś na rozmowie w Calzedoni i po przeczytaniu waszych komentarzy sama nie wiem co myśleć. Jeśli chodzi o wynagrodzenie to za caly etat 1400zl na miesiąc, 5 dni po 8h w tygodniu. Dodatkowo strój pracowniczy i znizka dla personely. Po 3 miesiącach umowa o pracę. Sądzę, że jak na pracę w galerii nie jest to zla oferta. Na sklepie 2 dziewczyny bo zwyczajnie jest maly i wiecej to już tłok. Na razie tyle mogę powiedzieć reszta wyjdzie w praniu.
ikju 2016-09-27 23:12:52
Ciekawi mnie jednak to jakich średnich zarobków można się teraz spodziewać? Nie ukrywam, że dobrze by się było załapać, bo oprócz podstawy jest jeszcze szansa na jakieś premie.
anonim 2016-10-28 16:30:18
Chodze do calzedonii na bielanach wroclawskich i ostatnio bylam z kolezanka ktora przymierzala stroj kapielowy jeszcze nie nalozyla stroju na siebie jest prawie bez ubrania dodatkowo pragne podkreslic ze ma kompleksy na punkcie swojego ciala i nie chce pokazywac sie zbytnio obcym a tu pani co chwila malo nie wlezie do kabiny i pyta jak tam co chwila no ludzie jak tak mozna bedzie chciala to zawola jak tak mozna moze ona nie chce o ona na chama kaze wyjsc z kabiny i pokazac sie tak jest za kazdym razem personel kompletnie niewykwalifokowany nie sa tanie w tym sklepie ale warunki okropne kabina 2 centymetry na 2 i wciskanie towaru tez masakra jak moge kupic rajstopy z wzorkiem jak ja nie lubie z wzorkiem na boga ludzie i tlumacze pani a ona dalej swoje
lily92 2016-11-08 19:49:54
Pracowałam 2 miesiące (sklep w Trójmieście),
po pierwsze - naskakiwanie, klient tylko zrobi krok w sklepie i już trzeba biec do niego, pytać, nagabywać, często klientki proszą, żeby po prostu dać popatrzeć, a wtedy kierowniczka kazała podchodzić drugi raz, już z towarem i wciskać (często było tak, że klientka po prostu wychodziła, bo nie mogła tego wytrzymać), a mi było po prostu głupio.
2. Sztuki - przynajmniej 3 sztuki na paragonie, a to nie jest łatwe, gdy góra od stroju to wydatek ok. 150 zł
3. Bramka - działa na ciepło, więc niemowlę też liczy się jako klient i zaniża, a wtedy sprzedawczynie stawały się wściekłe, bo zaraz zadzwoni regionalna i będzie krzyczeć
4. "Rzucanie się" na zamożne klientki (szybkie sprawdzanie marki torebki itp.)
5. Walka o klienta
6. Jedna przerwa 15 - 20 min na 8 godzin stania, poza tym nie można było usiąść nawet na moment, a gdy nie było klientów, to po prostu trzeba było układać majtki kolorami itp.
7. Wchodzenie klientce do przymierzalni, pytanie co chwilę, czy coś donieść, mierzy strój? trzeba było zanieść 3 dodatkowe rzeczy, wmawianie, że pasuje, gdy nie pasowało
8. W strojach kąpielowych jest metka "kolor może się zmienić przez kontakt z wodą i słońcem", więc gdy straci kolor po kąpieli w morzu i opalaniu się to niestety, ale pieniędzy się nie odzyska, a chyba od tego jest strój
9. ceny wysokie, jakość nie za bardzo (np.: wystające fiszbiny, przerwany materiał itp.)
1
abcd 2016-11-09 13:51:43
Calz w złotych w Warszawie. Porażka, ściąganie na dniach wolnych , wchodzenie w tyłek klientom, ciagle sprawdzanie targetow, czy przypadkiem pani klientka nie mogła kupic jeszcze 5 pary leginsow. Menagerka biega po sklepie cały dzień i udaje ze cos robi. Ani nie pomoże przy sprzedaży ani przy pracach nad wyglądem sklepu. Przepytuje z kodów i materiałów których sama nie zna. Dziwne ze nikt jeszcze nie skontrolował co szanowna pani G tam robi. Pracownicy zwalniani bo maja takie widzimisie. Nawet jak zasuwasz i wyniki masz dobre to jeżeli nie wygladasz według ich wzornika to żegnają. Nie polecam.
1
calz 2016-11-11 22:35:14
Pracuje w firmie od roku, co do nacisku na statystyki to jest, no ale tak jest w handlu. Dużym minusem jest też sprawa ze zmianami, przychodzisz do pracy z myślą, że o danej godzinie wyjdziesz (tak jak w grafiku) a okazuję się, że musisz zostać, bo przyszedł mail o zmianie sklepu lub witryny.
Nie powiem bo nie raz miałam gorszy czas i rozglądałam się za nową pracą. To co mnie tam trzyma to przede wszystkim kierowniczka i zespół.
Zostaw swoją opinię o Calzedonia - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Calzedonia