"Praca w biurze to generalnie takie nic nie robienie.Ploty, ploty, herbatka, kawa i jeszcze raz ploty. " Chyba sobie żartujesz że ploty, herbatka, kawka. Zacznijmy od początku.
Idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, mówią Ci w jakich godz. będziesz pracować, że będziesz jakieś tam dane w systemie uzupełniać, nic trudnego, zero stresu cacy. Okazuje się odwrotnie. Mówią że będzie etat. Jasne jest etat ale na najniższą krajową !! Resztę dostajesz na zlecenie (na umowie masz jeszcze podaną stawkę netto za godz pracy a na umowe nie pisze ile h pracujesz). Podpisujesz jakieś tam śmieszne dokumenty typu że nie zabierasz do domu art biurowych (jakby jeszcze je posiadali ! jak sobie z domu nie przyniesiesz to nie masz podstawowych narzędzi pracy - chyba że twoim kierownikiem/koordynatorem jest ktoś inteligentniejszy, ktoś kto potrafi coś załatwić a nie tylko pie****i kocoboły pod nosem), nie korzystasz z telefonu w celu prywatnym (z tym można się zgodzić). No i na umowie punkt że pracujesz w Mazowieckim czyli od ciepłego krzesła które grzejesz w centrali mogą cię przenieść na jakiś wypizdów dp ich spółek. Trzeba punktualnie się logować do systemu i wylogowywać z niego bo od odmierza twój czas pracy (więc pytam się po cholerę rejestrator czasu pracy na parterze ?!). Wiecznie jesteś osoba poganianą, żebyś miał się obsrać musisz swoje zrobić, bo przecież wszystko ma być niby tego samego dnia wprowadzone ! Nie raz zapie******z na 2 stanowiskach na raz bo kogoś nie ma (i nie kiedy siedzisz dłużej przez to w robocie!). Najlepsza jest opcja w lato. Biuro nie ma klimatyzacji, posiada tylko ledwie zipiące wiatraki których i tak brakuje więc niekiedy w upalne dni masz temp. w pokoju 26-32 stopnie. To nie żart ! Do tego musisz ubierać się jak na zimne dni - najlepiej rękaw 3/4, bluzka pod szyje, dziewczyny nie powinny mieć teoretycznie krótszych spodenek czy spódniczek niż nie wiem 2 cm przed kolano ? Faceci też najlepiej jakby spodenki były za kolana. Także wyobraźcie sobie że macie w pokoju 28 stopni i sie gotujecie bo tak wielkiej firmy jak SS nie stać na klimę ! Swoją drogą większość nie przestrzega regulaminu ubioru no ale może to zależy do jakiego działu trafia się nie wiem... Możesz spóźnić się do 10-15 min, musisz te minuty odrobić. Jeżeli spóźnisz się więcej niż 15 min musisz siedzieć do pełnej godziny. Co jeszcze mogę napisać... Czajnik w pokoju jest, mikrofala na korytarzy w pomieszczeniu "socjalnym" jest, winda też jest ale tylko wybrani chyba mogą nią jeździć bo jest ona na karty jakieś magnetyczne, papieru w kiblu brakuje nie raz nawet o godz 12 (a przypomnę że różne struktury w różnych godzinach pracują np stacja monitorowania 24/24). Kary pieniężne zdarza im się stosować. Jednym słowem zapie*****sz jak wariat a nawet dziękuję nie powiedzą. Aaaaaa !!! Jeszcze kwestia podwyżek ! Jak już piszesz podanie to radzę męczyć przełożonego jak najczęściej bo jak się nie upomnisz to nic nie dostaniesz. Pensja przeciętna na początek - 1500 zł netto. Zdarzała się i 1400 !
Pozdro 600v !