anonim - 2012-12-30 21:36:10
Ha,ha...sorry za moją ironię, ale powoli przypomina to "Proces" Kafki
Brawo Warszawo przyjeliście oczytanego kierownika a myslałem ze czyta pan tylko swoje wyciągi z konta bankowego i grafiki ,żal mi pana że tak się pan śmiesznie broni bo prawda jest jedyna, dla pana jest prawda tylko jaka pan wyznaje , dla pana wszyscy to nieroby i krętacze no zobaczymy co pokaże ten 2013 rok myślę że Warszawa się wreszcie obudzi i pana zwolni, fajnie by pan wyglądał w kolejce po zasiłek wraz z tymi co pan zwolnił lub zapraszamy na linie kas wie pan do jakiego sklepu za 6,50 zł na godzine ale mam dla pana przykrą niespodziankę tam nie zapali pan papierosa co 10 minut i niezarobi pan tyle co teraz .............zapraszamKwestię "czarnej wizji bezrobocia" i mojego podejścia do niej już wyjaśniałem...odsyłam do postów poprzednich.
Wszyscy pracownicy to nieroby...hmmm... pewnie dlatego dwóch z pracowników dostało podwyżki i jeden etat....pewnie dla tego napisałem o etaty i podwyżkę dla kolejnych ( do sprawdzenia u dyrektora biura regionalnego). A to, że nie ma Cię na liście....rozumiem twoje rozgoryczenie, ale sorry... republika kolesiów to nie moja bajka. Nic ze mną nie załatwisz na boku, wazelina też nie pomoże...Tak jak już pisałem, decyzje podejmuje na podstawie tego co widzę sam oraz wyników twojej pracy... a nie tego co mówią mi inni...Sam przez okres około dwóch lat pracowałem na linii kas w hipermarkecie i nikt mi nie wciśnie bajki, że pewnych rzeczy nie idzie robić...Zresztą, jak pisałem o pewnej młodej Pani z linii kas... Można?...można! Wiesz, dlaczego nie znalazłeś się na tej liście?...odpowiedź jest prosta: to twoje podejście do pracy, współpracowników, twoja dyspozycyjność, twoje wyniki pracy, twoje podejście do firmy...Suma tych wszystkich ocen spowodowała,że uznałem ( zresztą nie tylko ja ), że są pracownicy, którzy bardziej niż Ty na pewne rzeczy zasługują....To, że masz większy staż pracy...sorry, ale jest to argument, który nie powoduje, że wszystkie inne nie mają znaczenia....
Rozumiem też, beznadzieję twojej sytuacji...na pewno nie zmienię swoich poglądów, zresztą mówię o tym otwarcie....więc tak, jak napisałeś.... należy mieć nadzieję,że mnie zwolnią i modlić się o to, że przyjdzie kierownik, który będzie miał inny światopogląd...AMEN!
Zastanów się tylko, czy nie lepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest po prostu wziąść się do pracy i zapracować na to, co chcesz osiągnąć...