Przedstawię swoją opinię na temat pracy w firmie W.Kruk. Pracowalam tam rok. Odeszlam, poniewaz za malo zarabialam, a ze mam dzieci, to sami rozumiecie... no i zaczelam miec problemy z krazeniem - przez cale 12h sie stoi, nawet kiedy nie ma klientow, jest wszystko porobione,lsni, trzeba stac, krecic sie w kolko i udawac ze cos sie robi chociaz jest to juz 100 razy ulozone/poprawione/ometkowane. Firma W.Kruk placi za ,,stanie'' nie za siedzenie. usiasc mozna jedynie podczas 15 min przerwy albo po pracy czyli o 21.30. Pensja 1450 zl netto (2000 brutto) rowniez po okresie probnym. plany nie do wykonania. zeby cokowiek zarobic do podstawy trzeba zrobic 80% planu ktore przy planie 300 tys jest nie do wyrobienia niekiedy i pracuje sie za 1450 nawet kiedy sprzedasz za 100 tys. ubior caly na czarno, nie mozna nosic swojej bizuterii, nawet obraczki, wlosy spiete, identyfikator, paznokcie tylko w lekko pastelowym kolorze rozu lub bezbarwne, baleriny.kawa herbata cukier wszystko z wlasnej kieszeni. Co do kierownictwa zalezy od salonu, ale wszedzie jest GIGANTYCZNY wrecz nacisk na wskazniki, plany indywidualne, koszyk, ciagle pretensje ze malo malo malo, nie dolozono kartki okolicznosciowej, zatyczek czy czyścika do polerowania, to wszystko wplywa na koszyk, ale czasami klient zwyczajnie nie chce, jest to niemozliwie stresujace i frustrujące potem dla wszystkich gdy przez takiego jednego klienta ktory bierze tylko kolczyki bez niczego wiecej ty obrywasz. Dla firmy jestes tylko tabelka i liczba, nie czlowiekiem. odpowiedzalnosc materialna (w cenie sprzedazy dla klienta) i wszedzie kamery, podlaczaja sie zeby zobaczyc co sie dzieje w danej chwili w danym salonie i potem trzeba sie tlumaczyc, ze ktos np oparl lokcie na ladzie, a jest tego zakaz, trzeba stac prosto, bo to presizowy jubiler. Wystawianie kart stalego klienta, jesli za malo wystawiles, to oczywiscie pretensje. wszystko co robisz jest liczone oceniane i porownywane.Codziennie pisanie tabelek z wynikami, liczby, raporty, wychodzi sie grubo o 21.40 a do pracy na 8.30 , niekiedy 3,4 dni pod rzad, pensja jesli zrobisz 80% jest ok, zalezy ile wcisnales brylantow, za 100% dostajesz dodatkowo 100 zl minus podatek. ale jesli 80% czyli pierwszego progu nie ma, to ... nawet na wynajem mieszkania dla ludzi nie starcza. a gdzie zycie, dziecko, bilet miesieczny, jedzenie. grafiki tworzone niekiedy na 2 dni przed rozpoczeciem nowego miesiaca, ciagle zmiany, nic nie mozna zaplanowac, ludzie zwalniaja sie non stop, w sklepie w ktorym ja pracowalam bylo pare inwentaryzacji w miesiacu, bo tak ludzie odchodzili. procedur masa, wszystko trzeba znac na pamiec, testow masa,ciagle nowe promocje, ukladanie ekspozycji codzienne wg wytycznych, w zespole - wyscig szczurow, odbijanie klientow, bez przerwy obmawiania za plecami, i badania tajemniczych klientow. reklamacji dziennie masa. brylanty wypadaja, nieraz spisywalam takie zlecenia. kazdy doradca ma tez indyw plan miesieczny i dzienny, plus plan sprzedazy produktow dodatkowych czyli kartek okol np 30 na miesiac zatyczek do kolczykow, preparatow do zlota/srebra i od niedawno produktow fashion czyli torebek,portfeli plus plan na zakladanie kart stalego klienta, codziennie sa te wskazniki, procenty szczegolowo omawiane calemu zespolowi i kazdemu z osobna, wskazniki sa opisywane na tablicy na zapleczu. kazdy sprzedawca jest codziennie dokladnie zliczany co i jak i za ile sprzedal i czy zalozyl karte, czy wspominal o katalogu, o produktach fashion,czy sprzedal produkt dodatkowy jesli sprzedajesz ciagle 1 rzecz na paragonie i w dodatku tania, bez produktu dodatkowego i bez zalozonej karty stalego klienta to... sami rozumiecie... zaczyna sie rekrutacja czasami nawet mozna nie wiedziec ze ogloszenie juz widnieje, i ze lecisz, a juz jest prowadzony nabór i przychodza ludzie z cv a ty masz gały na wierzchu czasami po inwentaryzacji dopiero dostajesz wypowiedzenie, rowniez na porzadku dziennym , jesli utarg jest marny - codziennie trzeba mailowo tlumaczyc sie regionalnym dlaczego tak jest, jesli ekipa jest zbyt zzyta to trzeba pozwalniac bo nie ma w takim zespole rywalizacji a w pracy nie ma pogaduszek i przyjaciol ma byc tylko sprzedaz- reszta sie nie liczy, klotnie o klienta, zapisywanie na kartkach kto co gdzie...jesli ktos nie wierzy prosze sie zatrudnic i sprawdzic czy cos zmyslam, z tego co obserwuje, codziennie sa nowe ogloszenia z tej firmy, kazdy zwyczajnie ucieka bo za takie pieniadze a tyle obowiazkow i w takim stresie i wiecznych slowach ze zle, nikt nie wytrzyma, najsmieszniejsze jest to ze ludzie mysla ze tam sie wyciaga 2-3 tysiace i wzwyż bo to prestizowa firma... a tu 1450 zl, smiechu warte takze to moja opinia, jesli nie wierzycie, zatrudnijcie sie, sprawdzcie,nie polecam tej pracy za dużo wymagan za takie pieniadze, brak motywacji, zle samopoczucie w zespole,wszystko zle, wyscig szczurow, stres, wyczerpanie, niekiedy odwodnienie, pare 12stek pod rzad i.... smieszne pieniadze, i dodam ze rotacja niewyobrazalna