brak logo

DOMAR-BYDGOSZCZ S.A. Z.P.Chr.

Gdańsk

Opinie o DOMAR-BYDGOSZCZ S.A. Z.P.Chr.

anonim 2009-04-29 17:22:37
Pracowałem w Domarze Bydgoszcz 3 miesiące i szczerze przestrzegam przed pracowaniem w tej firmie.

Płace: Jak na prace którą wykonywałem zdecydowanie za mało. Trzeba było się zajmować wszystkim, od obsługiwania klientów, po ciągłe czyszczenie sklepu, i dźwiganie ciężkiego sprzętu AGD, czy upychanie ciężkich telewizorów na zapchane wysokie półki magazynów. Na domiar złego za prace przy otwieraniu sklepu (ciężka praca przez 5 dni pod rząd po 12 godzin, po której każdy krok sprawiał mi ból od ran na nogach) NIC MI NIE ZAPŁACILI DO TEJ PORY! Dostałem umowę dopiero w przyszłym miesiącu, która zupełnie nie uwzględniała pracy w poprzednim miesiącu! Dodatkowo jak już przy wcześniejszej opinii pisali nie przestrzegają nadgodzin i każą podpisywać fikcyjne dokumenty, które się mają nijak do obecności w danym dniu.

Możliwość awansu: Tutaj rzeczywiście jest taka możliwość. Można awansować na stanowisko kierownika salonu, który właśnie kończy prace z powodu wykończenia nerwowego, albo beznadziejnej pensji, w stosunku do włożonej pracy. Po awansie często się zdarza że zarabia się mniej niż sprzedawca, a odpowiedzialność jest dużo większa (ale o tym później). Poza tym awans jest możliwy tylko w przypadku, gdy kierownik musi się zwolnić, bo inaczej z kierownika
na jakieś wyższe stanowisko to niema co liczyć.

Możliwość rozwoju: W tym wypadku można korzystać w różnych szkoleń organizowanych przez producentów znanych marek. Niestety. Mimo że w umowie jest zapisane że każdy pracownik bez
względu na płeć, wiek, rase itp może korzystać ze szkoleń, to akurat w moim wypadku zależało to od widzimisię kierownika, który wysyłał na szkolenia tylko 2-3 wybranych pracowników (z 9-10), nawet jeżeli szkolenie dotyczyło działu którym się nie zajmowali.

Świadczenia pozapłacowe: Absolutnie nic.

Atmosfera: W tej firmie jest jak w wojsku. Wszystko jest oparte na strachu i podglądaniu innych pracowników, czy nie są złodziejami. Sprzedawca ma się bać innych sprzedawców i kierownika, kierownik ma się bać sprzedawców i dyrektora regionalnego, kierownik boi się
dyrektorów krajowych. Każdy ma się bać, i pracować, bo inaczej go zwolnią i "dostanie dyscyplinarkę". Nieraz słyszałem opowieść, którą nas straszono, kiedy to wszedł do sklepu dyrektor krajowy ubrany w normalne ubrania, i podobno w momencie kiedy nikt do niego nie
podszedł (zalecenie pracodawcy, żeby podchodzić i zaczepiać każdego klienta), to zwolnił całą ekipę sklepu. Nawet tych którzy w tym dniu nie pracowali.

UWAGA: Pracownicy podpisują weksle imblanco, i odpowiedzialność materialną, a pracodawca próbuje potem wydusić te pieniądze nawet jeżeli to nie wina pracowników. Dodatkowo pracodawca może szantażować pracownika w stylu: "Jeśli będziesz dalej pracował, to rozłożymy Ci tą kwotę do zapłaty na raty, jeżeli się zwolnisz, to będziesz musiał zapłacić całą kwotę od razu". Firma ma możliwość wyłudzania pieniędzy od pracowników, ale ze względu na prawdopodobny proces sądowy, nie będę ujawniał szczegółów.

MOŻLIWE SĄ TEŻ GRUPOWE ZWOLNIENIA BEZ PODANIA PRZYCZYNY.

Podsumowując: Jeżeli masz jakiś wybór pracodawcy, to wybierz tą drugą opcje. Jeśli nie masz wyboru to licz się z tym że możesz więcej stracić niż zarobić.

Jeśli ktoś by miał jakieś pytania, to zapraszam[usunięte przez administratora]
lesiu 2009-08-27 15:31:49
ja też pracuje w Domarze i mam wrażenie ze niektórzy z personelu sa chorzy psychicznie,mamy na sklepie panią która raczej z nudów chodzi po sklepie,śpiewa,tanczy,macha rekoma to w jedna stronę to w drugą i zawsze narzeka a jak jest robota to szybko sie zmywa i tyle ją widać,ot ZPchR
Zostaw swoją opinię o DOMAR-BYDGOSZCZ S.A. Z.P.Chr. - Gdańsk
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DOMAR-BYDGOSZCZ S.A. Z.P.Chr.