logo Coltel Sp. z o. o. S.K.A. Biuro Telemarketingu

Coltel Sp. z o. o. S.K.A. Biuro Telemarketingu

Lublin

Opinie o Coltel Sp. z o. o. S.K.A. Biuro Telemarketingu

luuuula 2015-01-08 17:12:54
Witam, jutro idę na szkolenie, mógł by mi ktoś powiedzieć jak to szkolenie wygląda i co będę musiała na nim pokazać/robić?
16
Vitaminka 2015-02-03 20:50:25
Chciałbym wyrazić opinie na temat punktu w Zamościu który powstał w tym roku. jestem zadowolony z obsługi, bardzo fajne, miłe liderki a przy tym bardzo ładne:)z którymi świetnie się rozmawia. jak do tej pory nie mam zastrzeżeń i polecam prace w Coltel Zamość ludziom młodym można zdobyć niesamowite doświadczenie. Polecam jeszcze raz, wspaniała atmosfera, wspaniali ludzie. Trochę głośno na sali ale z czasem można przywyknąć do tego. Czegoś jednak od nas sie wymaga a chodzi o motywacje i zaangażowanie.
7
autopsja 2015-04-01 12:59:34
Rozwój? żartujesz? Tu nie ma rozwoju tu jest uwstecznianie umysłowe. Awans? może na weryfikacje ale musisz nieźle lizać tim lidera/ke po czym tam uważasz
4
autopsja 2015-04-01 13:08:18
Ewka?Marcin? czy inny tim looser? A więc piszecie dobre opinie pomiędzy wycieczkami dookoła sali :) fajnie :)
5
autopsja 2015-04-01 13:18:21
Adrian, zrobisz jak uważasz jednak osobiście uważam ze to zwykła strata Twojego czasu. Co z tego że zarobisz tysiaka, jeśli za ten tysiąc złotych będziesz stał w miejscu ze swoim rozwojem. Tim looserzy niczego Cię nie nauczą, a jeśli zapytasz się, poprosisz o pomoc usłyszysz że przecież byłeś na szkoleniu, kołczing vel trening polega na tym że sam wypełniasz sobie kartę. Chcesz zarabiać masz wewnętrzną potrzebę rozwoju to nie idź tam bo to kolejny TITANIC
7
kasia 2015-04-01 19:38:39
Pracowałam w Coltel 2 lata temu. Jak na call center nieźle płacili, tylko praca była nudna i mało rozwojowa, wciskanie zaproszeń na garnki. I premie przyznawane na dziwnych, tajemniczych zasadach (najprawdopodobniej firma wypłacała mniejsze premie niż powinna). Chciałam tylko zapytać, kto jest obecnie team-liderem w Lublinie. Gdy pracowałam szefową oddziału była Aga, a team leaderami: Jar., Ew. (ważniaczka), Ma. (wyjątkowy gbur), jakaś nowa Dorota, Adr.(dziwak), i chyba tyle z tego co pamiętam. Zmienił się skład?
3
xyz 2015-04-08 08:29:46
Chciałabym zapytać ile trwa szkolenie i czy za nie też płacą?
marek 2015-04-11 23:06:25
trwa 2 dni i jest bezpłatne
do marka 2015-04-13 12:41:31
trwa jeden dzień
1
marek 2015-04-14 00:07:53
jeden dzień teorii, każą przyjść kolejnego dnia na "praktyczne", które jest nomalnym dniem pracy z tą tylko różnicą, że umowę dostajesz dopiero kolejnego dnia. Więc pracujesz za darmo dodatkowy dzień
1
do marka 2015-04-14 11:42:00
szkolenie trwa jeden dzien,teoria plus praktyka w ciągu 7 godzin, byłem to wiem. może i kiedyś tak było. nie wnikam.
anulka1985 2015-04-14 20:32:29
Jeżeli jest się nowym pracownikiem, wszystko na pierwszy rzut oka wydaje się ok. To się zmienia wraz ze stażem pracy, wtedy zauważa się większość nieprawidłowości. Nie wiesz jaką prowizję i przede wszystkim ZA CO dokładnie dostajesz. Oczywiście i tak dostajesz marne grosze, bo Pani Dyrektor postarała się o solidną podstawę,ale kosztem sprzedażówki. Podziwiam ludzi, którzy mają niebiańską cierpliwość do umawiania klientów na spotkania, że jeszcze nie popadli w skraje emocje dzwoniąc po 3 razy jedną bazę. Podobnie też sytuacja wyglądała na weryfikacji. Grupa weryfikatorów też nie miała lekko. Ilość połączeń jakie wykonywali była szaleńcza. Wszystko po to, żeby mieć tylko dobre tempo dzwonienia. Odkąd grupa weryfikatorów zaczeła działać, czyli od wakacji 2014, nie było systemu prowizyjnego. Tylko uznaniówka, która oscylowała w granicy 100-200zł max.
Nie zapominajmy, że konsultanci są tylko trybikiem w tej wielkiej machinie, pomimo tego, że odwalają ciężką pracę, a nie jest to w ogóle doceniane. Chcesz zajść wyżej lub być uznanym? Masz 2 wyjścia: albo włazisz w cztery litery A.D.Z.E., albo po prostu współpracowników podwala się do kierownictwa. Teamliderzy, którzy są nowi też nie mają lekko, bo panuje wyzysk pt.: "Jesteś nowy, musisz harować podwójnie". Przykro mi to mówić, ale w tym zakładzie pracy dyrekcja, kierownictwo, a także teamliderzy (ślepa i adi) są osobami mega fałszywymi i zakłamanymi. Współczuję pozostałym liderkom, że muszą znosić to wszystko tylko dlatego, żeby wytrwać conajmniej rok, aby mieć co wpisać w CV i uciekać jak najdalej. Pracowałam tam dość długo i Coltel zmienił się przez ten czas nie do poznania. Kiedyś to było na prawdę fajne miejsce pracy, a od dłuższego czasu zmieniło się w obóz pracy, gdzie w ostatniej godzinie pracy nawet na siku nie można wyjść, bo w życie wszedł jakiś denny regulamin. Nie polecam nikomu pracy w oddziale lubelskim, chyba, że są osoby preferujące skrajne emocje i jazdę po bandzie.
10
Grzesio 2015-04-16 20:41:53
anulka, zgadzam się w 100%. Dlatego odszedłem z tej pracy - dzwonienie samow w sobie nie było bardzo straszne nale najgorsze było że człowiek wiedział, że te praemie i wypłaty to pic na wodę. Można się było starać, wyrabiać normy a na koniec miesiaca "niska sprzedaż" i po premii. Adi faktycznie, udawał luzaka a nóż w plecy by wbił - wiem, bo byłem w jego grupie
5
były pracownik 2015-04-19 15:48:10
Czesc praktyczna trwa max 1,5h i potem zostaje się już w pracy na 6,5 godz. Zobacz na umowie jaką masz date a się przekonasz że płacone masz za wszystkie dni pracy.
1
dorotkaa 2015-04-28 19:35:00
ja pracuje drugi dzien, narazie nie jest tak zle, ale wiadomo jak nie wyslesz wiele zaproszen to [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Staram sie jak moge, bo nie mam gdzie sie podziac. Nie ma pracy wiec trzeba brac to co jest i nie narzekac. No hałas jak hałas da sie wytrzymac, na kolezanki i kolegow tez nie moge narzekac, pomagaja jak sie ich o cos zapytasz tak wiec narazie jest spokojna atmosfera :) pozdrawiam :)
viki 2015-05-02 19:12:35
zastanawiam się co oni rozumieją przez słowo "coaching" w jaki sposób go przeprowadzają i o czym jest rozmowa, może ktoś kto pracował w oddziale w Zamosciu odpowie mi na to pytanie? a tak na marginesie ciekawi mnie to czy ktoś z nich wogóle posiada certyfikat coach?!!!!!!!!!!!!
4
Ona 2015-05-05 16:05:51
Witam, idę na szkolenie, mógł by mi ktoś powiedzieć jak ono ogólnie wygląda i co będę musiała na nim pokazać/robić?
on 2015-05-06 19:44:46
Na wstępie musisz zrobić Jaskółeczkę. Potem 5 przysiadów i 3 podskoki :) Na szkoleniu warto po prostu uważać i robić notatki pewnie CI się przyda w codziennej pracy
Lena 2015-05-16 22:42:50
Pracowałam tam około roku. Na początku owszem wydawało się w porządku , praca jak praca, ale z czasem zrobił się tam prawdziwy obóz pracy. Mówię o oddziale w Chełmie. Na początku liczyła się ilość wysłanych zaproszeń, za jakiś czas jakość rozmów czyli dobra efektywność, za jakiś czas znowu liczba zaproszeń i tak w kółko zapewne będzie. Nie wyrabiasz zaproszeń, masz niską średnią Pani Dyrektor Cię zwolni. Coachingi ? Puszczają Ci 3-4 rozmowy sama mówisz co robisz źle wypełniasz kartę i dalej tyrać na salę. Wciskasz ludziom , że liczy się wiedza , którą zdobędą na tym spotkaniu, przecież to jest śmieszne. Nowi pracownicy dostają takie bazy , że w miarę wyrabiają normę , lizusy również. A reszta ? Dostaje sam badziew , gdzie robi po 2-3 zaproszenia na pakiecie , czasem przez cały dzień i dostaje ochrzan że za mało, że ma wziąć się do roboty bo przecież na Warszawie można robić po 10 zaproszeń przy czym nie ma tam wgl z kim rozmawiać bo każdy rzuca słuchawką. Źle się czujesz, masz gorączkę nie możesz wyjść do domu bo pani kierownik powie Ci, że nie masz nadgodzin. Wolnego dnia też nie możesz wziąć bo musisz wszystko odrabiać i nadrabiać- to jest najbardziej śmieszne. Prowizje dostają praktycznie stale jedne i te same osoby, które wiedzą do kogo i jak zagadać. Pozdrawiam całą kadrę. :)
9
NajlepszyPracownikroku 2015-05-21 02:00:22
a i ja sie wypowiem pracuje w coltelu w lublinie od października 2014 do teraz. Mówiąc szczerze to trzeba wszystko olać spędzam całe dnie na rozmawianiu z kolegą/koleżanką obok (pomiędzy rozmowami) i sie nikt do tego nie czepia a czasami slychać smiech na calej sali. Co do średniej fakt wydaje mi sie że nowi dostają lepsze bazy ale sa tez oni upominani za to jak nie robią zapro nikt im głowy nie suszy ale kierownik informuje o tym ze projekt nie zaliczony (niby po 3 niezaliczonym zwalniaja) ale jeszcze takiej sytuacji nie bylo ze kogoś wywalili przez te 7 miesięcy 3-4 razy mi zwrócili uwagę na niewyrobienie normy do tych co pracują dłużej raczej sie nikt o nic nie czepia. Z elastycznym grafikiem to nie do konca tak jest bo godziny trzeba niby odrabiać ale jak ktoś studiuje dziennie to patrza ulgowo wiec spoko. Jeśli chodzi o kierownictwo jest Ewa która jest rygorystyczna i ma ciekawe pomysły jak np takie " jeśli chcesz odebrać swoj tel to musisz isc do niej powiedziec ze tel ci dzwoni i wyjsc do kuchni albo w ostatniej godzinie nie ma przerw" czasami zje mentosa i cos ciekawego wymyśli nikt tego nie stusuje i jest dobrze, reszta kierowników jest ok Marcin czasami ciezko sie z nim porozumieć(malo mówny ale jak najbardziej ok) i Edyta lubi przejść po sali w wstawić czerwone kropki np za tel itp da się z nią łatwo dogadać tez jest ok. jeśli chodzi o team leader to sa wporzadku jest Marlena i 2 Agaty one sa ok u nich nie da się podpaść zawsze miłe pomocne i mozna pogodać jest też adrian (pseudo wazelina,apostoł) jak sama nazwa wskazuje myśli ze to praca marzeń czepia sie ludzi o byle co nikt za nim nie przepada taki ważniak najstarszy team lider stażem myśli ze wszyscy sa pod nim oprócz kierowników a każdy ma go głęboko w du... nawet teamliderki co z nim pracuja;D i Karolina ma chamskie odzywki jest dziwna raz miła a raz bez kija nie podchodź. a i Pani kierownik Agnieszka jak najardziej na + jak sie ma problem z praca zawsze mozna z nia pojsc i pogadać sympatyczna zawsze pomoże. Wracając do średniej mam ja rózną jak już odiorą tel ludzie to ich cisne jednak nie wysyłam zaproszeń typu wyslij i tak nie przyjde cza średnia nikt nie sciga raz mam dobra raz słabą i nikt się o to nie czepia przyjdzie teamliderka powie jaką masz jak tragiczną to powie ze następnym razem bedzie lepiej i ok. Ogólnie praca dla osób ktore potrafią sie odizolować od tych co sie do nich dzwoni mieć wszystko gdzieś i ważne jest to gdzie się siądzie czasami ludzie przymulają i przzez 6h sie słowem nie odzywaja to ciezko wytrzymać warto sobie poszukać 1-2 ciekawe osoby z którymi można łatwo porozmowiać i przy nich siedzieć wtedy te 6h to bardzo szybko leci. co do wypłat jak ktoś robi po 140 godzin to ma jakos 1200 na miesiać przy 171 godzinach jest ok 1550-1600 więc tragedi nie ma sprzedaży raczej nikt nie ma czasami komuś dadza 50-150 zl premi ale na to sie nie ma co nastawiać wypłata zawsze na czas zawsze 15. Praca na pewno dla ludzi z duża odpornością psychiczna to najważniejsze. ogólnie ok szału nie ma jak dla studenta to jest ok siedzisz 6.5h dzienie nikt sie nie spina wychodzisz wracasz i tak byle do 15.
5
Makaron 2015-06-01 20:12:16
Ludzie gdzie tu sprawiedliwość a nawet rozmowa miła z pracodawcą tyle że obiecują że zadzwonią bzdura omijajcie firmę na kilometr.
1
abc 2015-08-01 18:54:02
Mam pytanie do osób pracujących w oddziale w Radomiu. Czy firma prowadzi teraz rekrutacje? Pracowałem w dwóch call center w Radomiu. Teraz chciałbym spróbować tam
Rinrin 2015-10-20 13:35:00
Czytam i w niektóre komentarze nie wierzę, nie wierzę że piszą je osoby postronne. Pozdrawiam team liderów piszących opinie. Bez Was nie byłoby tak kolorowo.
Do tej pracy, jak i ludzi tam "rządzących" trzeba podejść z dystansem, nie ufać i nie próbować zawrzeć bliższych znajomości bo zawsze się zawiedziesz, zawsze będą patrzeć na człowieka z góry. Załosne. Najśmieszniejsze był team liderki przechadzające się po sali z kartką i szukające czegos co robisz źle - śmiech na sali. Mimo wyrabiania norm było ciągłe straszenie że " pracownik który na 100 % nie wykonuje swoich obowiązków i nie jest efektywny nie jest potrzebny w firmie ". No własnie , ich ulubione słowo "efektywność". Myślę że ich ulubionym słowem któro opisywało by to wszystko byłoby słowo "ściema".
Nie dajcie sobie wcisnąć że sprzedając gary robicie "dobrze" ludziom, chodzi o pieniądze, można mieć dość wciskania zaproszeń starszym ludziom- a spróbuj odpuścić ( bo wiesz że na spotkaniu zostanie zbajerowany i kupi gary za tysiące ) a nasłuchasz się jak nigdy.
Jedyne co mogę dobre powiedzieć to Agnieszka i Ewa, wiem że Agnieszki ma już nie być a Ewa dostała awans - mam nadzieje że się nie zmieni bo mimo że pracowników traktuje trochę z dystansem to z nią zawsza da sie dogadać, potrafi przymknąć oko na niektóre rzeczy.
Dla poszukiwaczy wrażeń polecam.
2
estera 2015-11-04 10:59:24
Zdecydowanie nie polecam pracy w tej firmie, chyba,że szukasz zatrudnienia na max 3 m-ce żeby móc cokolwiek wpisać w cv i mieć doświadczenie w kontakcie z klientem. Prowizję (max 100zł) dostają nowi pracownicy 'na zachętę' później można tylko pomarzyć o jakiejkolwiek premii. Timliderzy niby maja pomagać, aczkolwiek są fałszywi i wszystko zależy od ich humorków- raz jestes chwalony za daną rzeczy innego dnia zbierasz za to opierdziel. Firma prosperuje coraz gorzej, zarobki są coraz niższe. Nowym pomysłem na ratowanie podupadającego biznesu jest rozdawanie zaproszeń na spotkania w terenie,aczkolwiek jedynie kierownictwo entuzjastycznie podchodzi do tego pomysłu, zwykłym pracownikom raczej nie uśmiecha sie bieganie za ludźmi w niesprzyjających jesiennych warunkach. Niedługo będą pracować tu sami Ukraińcy, bo żaden Polak nie przystanie na pracę w takich warunkach jakie oferuje firma COLTEL. Klimatyzacja jest zagrzybiona i nawet pracownicy z najdłuższym stażem nie pamiętają kiedy była czyszczona. Ta firma to jeden wielki przekręt i wyzysk. Dziwią mnie jakiekolwiek pozytywne opinie, chyba faktycznie piszą je sami timliderzy. Gorąco NIEPOLECAM.
6
maluta 2015-11-05 19:16:33
Ku przestrodze wszystkim! Nie polecam bo nie ma czego. Wyzysk człowieka i nic poza tym. Lata świetności tej firmy już dawno minęły. Cyrk z premiami był od samego początku (kiedyś jeszcze istniały) jednak dostawały je osoby, które nadskakiwały teamliderom i kierowniczce. Poza tym jak miałaś już wymarzoną sprzedaż to przed samą wypłatą spadała ona np z poziomu E na B czyli na praktyczne zero. Tłumaczenia które słyszeliśmy brzmiały mniej więcej "sprzedaż była ale spadła bo ludzie zwrócili naczynia". Jak się nie wykłóciłaś nie miałaś niczego, smutne ale prawdziwe. Poza tym proponuje uważać na to co i przy kim się mówi, bo humorki u przełożonych zmienne niczym pogoda. Nie licząc już spiny o odrabianie godzin, których wbrew pozorom nie musieliśmy odrabiać zgodnie z umową zlecenie czyli żadną. Teamliderzy są mega fałszywi, nie szanuje się tam zupełnie pracowników nawet tych dobrych i z dłuższych stażem. Nie wspomnę już o osobach, które awansowały w niedalekiej przeszłości i przewróciło im się w głowach, wyjątkiem od reguły była Marlena z która zawsze szło porozmawiać i motywowała swoich podopiecznych a nie tylko dołowała. Klimatyzacja śmierdziała, szło się udusić, żaden alergik by tam nie wytrzymał. Nie wspomnę już o syfiastej wykładzinie na której można było znaleźć wszystko, poza tym zimna woda w kranie, istna tragedia. Kto tam pracował sam wie, a tym którzy zastanawiają się nad pracą w tej firmie zdecydowanie ODRADZAM. Tą firmę można porównać jedynie do statku, który z każdym kolejnym dniem idzie na dno. Mówiąc krótko ta praca młodego człowieka uwstecznia i nie daje żadnych perspektyw rozwoju. Pracując tam można się nabawić jedynie nerwicy. Rotacja jest niesamowita, nowe osoby przychodzące do pracy nie wytrzymują w niej nawet miesiąca. Również zdecydowanie NIE POLECAM.
3
szalona 2015-11-09 07:37:03
jest jeszcze Monika i Karolina (czarne włosy w okularach)
szalona 2015-11-09 07:41:58
maluta racja nie wytrzymują miesiąca. Ja właśnie nie wytrzymałam. Po prostu źle się czuje w tej pracy i tyle, męczę się w niej. Wolę już pracować na kasie w leclercu, bo tam się dobrze czuje i są fajni ludzie.
dalila 2015-11-09 16:06:10
ja tez nie bardzo polecam. Praca w sumie jak praca, na słuchawce nie mozna sie chyba spodziewac niczego wiecej.
Ludzie sa chamscy- z jednej strony nie ma sie co dziwic, maja dosc ciagłego nagabywania i zawracania [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] wiadomo ze duzo sie nie zrobi, BO SIE NIE DA nie dlatego ze nie chcesz ale ciagle ktos Ci pierniczy ze to Twoja wina bo sie nie starasz ;)
przestrzegam przed team liderkami, jedzie fałszem na kilometr, jedyna miła osoba z ktra da sie dojsc do porozumienia jest Agatka blondynka, nie mowie ze nie jest fałszywa ale przynajmniej jest uprzejma i nie patrzy z gory.O reszcie szkoda gadac...w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] sie towarzystwu poprzewracałao totalnie, najgorsza jest K.- totalny cham i zakamuflowana prostaczka - z reszta widac to po jej sposobie bycia,nie musi otwIerac ust zeby było wiadomo i Adi ktor chyba zycia poza firma nie ma.
Podsłuchiwanie rozmow nie ma zbyt wiele wspolnego z wyłapywaniem błedow, dziwnie jest wiedziec ze ktos Cie słucha i nie powie co robisz zle tylko smieje sie z Ciebie myslac ze nie widzisz.To jakos swiadczy o pozmiomie team liderow w tym miejscu.
Kierownicto nienajgorsze,nie powiem w twarz, poza nia nawet nie chce wiedziec.
Nie szanuje sie tam za bardzo pracoenika i wysiłku jaki sie kłąda w ta prace bo od gadania o gotowaniu na parze po 8 h mozg sie gotuje.Po co uszanowac czyjs wysiłek skor mozna sie posmiac a pozniej gadac ze mała sprzedaz? wesoło ?
dla pracownikow nie.
Ta fiema tonie, to widac, ilosc wysyłanych zaproszen jest coraz mniejsza, srednia spada, dwoja sie i troja zeby ja utrzymac ale nie kosztem ludzi drodzy panstwo, nie po czyism stresie iz złym samopoczuciu.
Nie polecam, sa lepsze miejsac w Lbn ,nawet na słuchawce.
Jesli akurat do nerwicy nie doprowadzaja klienci to na pewno zrobia to team liderzy i ich wieczne pretensje.
do parcy sie chodzi eby zarabiac pieniadze a nie wysłuchiwac ciagłych uwag,dziwna metoda bo jakbyscie nie wiedzieli to nie motywuje tylko zniecheca.
nie wspomne juz o tym ze to co sie tam robi to niesamowite wciskanie kitu i oszustwo na kazdym kroku.
2
ke pasa 2015-11-10 15:50:05
Mocno to wszystko naciagane to fakt ale w sumie jesli ktos pracował juz na słuchawce wie, ze niczego innego spodziewac sie nie nalezy.Rozumiem ze dla wiekszosci osob jest to pierwsza ''powazna'' praca i temu tak przezywja bo przeciez mieli inna wizje...Nie kazdy tez potrafi robic to czego sie tam oczekuje.
Team liderzy faktycznie sympatia nie grzesza ale bez przesady, miałam stycznosc z gorszymi ludzmi, majac porowanie coltel nie wypada najgorzej.
Mysle ze czesci zmnieiłoby sie spojrzenie na temat TL gdyby sami nimi mieli okazje zostac , przeciez oni tez maja nad soba kogos kto czegos od nich wymaga.
Co do kometarza wyzej, Karolina nie jest chamska tylko konkretna, to chyba jednak roznica.
Sa lepsze i gorsze dni, raz sie zrobi 15 , raz 5 zaproszen, przeciez nikt głowy za to nie urwie.
Elastyczny czas pracy, godziny niby odrobic mus a jednak nikt za to nie sciga, jak ktos nie daje rady mozna przejsc na poł etatu.
Fakt, dzwonienie i gadanie o parowaniu marchewek i sokoterapii jest nuzace a i ludzie pozostawiaja wiele do zyczenia...nie mowie ze jest lekko, praca na pewno nie dla wszystkich, ale to sie tyczy kazdego call center.
mogliby wiecej płącic, praca jednak meczy i 7 zl za godzine ciagłego trajkotania to za mało.
mozna sprobowac, polecam podejsc do miejsca z dystansem i nie brac wszystkiego do siebie.
do pana estery 2015-11-11 20:36:13
pracowałem już w pewnej branzy i wiem co znaczy że "Firma prosperuje coraz gorzej, zarobki są coraz niższe" tak, tak, spóźniali się z wypłacaniem wynagrodzeń 3-4 miesiące. Chyba estera nigdy nie pracowałeś u pracodawcy u którego o wynagrodzeniu możesz zapomnieć, a co mówić jakiejkolwiek premii.
o wodzie pitnej ogolnodostepnej czy ogrzaniu się w ciepły pomieszczeniu można było tylko pomarzyć, a opierd.. na każdym kroku.
wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. różnie jest, a do tego co mowia timliderzy trzeba podchodzić lightowo, niech maja coś z życia jak się poczepiają trochę. w sumie to ich praca..poczepiaja się, ale i premie dadzą więc jakby firma nie miała pieniędzy to pewno premii by zadnej nie dała, nawet tym nowicjuszom; ale faktycznie premie moglyby być dużo wyższe.
aaa 2015-12-08 15:26:27
Mam pytanie do osób pracujących w oddziale w Radomiu. Szukam pracy, mam 3 lata doświadczenia w pracy w call center. Czy warto tam iść? Czy pensja jest na czas? Czy firma jest wypłacalna? czy można liczyć że dłużej się tam popracuje?
xxxcxxx 2015-12-10 20:48:45
skoro pracowales mniej niz 30 dni to zwracales koszty szkolenia? jak tak to jakie?
do piotruś 2016-01-03 15:44:10
da rade pogodzić studia dzienne z pracą
Kinia 2016-01-28 03:28:32
Pracowałam w Coltelu przez 2 miesiące i w sumie z góry założyłam, że robię to po to aby mieć wpis do CV, dzięki czemu mam teraz o wiele lepszą pracę. Sama praca w Coltelu jest raczej dla osób, które mają wytrzymałą psychikę i potrafią olewać różne sytuacje. Popieram wypowiedzi, że Adrian zachowuje się jak guru jakiejś sprzedażowej sekty. Irytujące były też pretensje o brak sprzedaży. W końcu nie zależy ona aż w takim stopniu od nas, jak próbują przekonywać team liderzy. Jak ktoś nie chce iśc oglądac garnków to go nie zmusisz. Plus za elastyczny grafik i wypłatę na czas. Ale też mi się wydaje, że firma idzie na dno a to wszystko co się teraz dzieje to tylko nieudolne próby ratowania tonącego statku "Coltel" :)
do kinia 2016-01-28 18:01:37
to dobrze go ratują, bo od 2007 roku nie utonął ;] ecowital już dawno utonął
1
czy_to_naprawde_ja 2016-01-28 23:33:35
Ja powiem tak. Pracuję w Coltel'u w Lublinie już ponad rok. To co należy zaliczyć na plus to na pewno wypłata na czas, nigdy nie ma z tym problemu, elastyczny grafik, sam dobrze wiesz ile godzin masz przepracować w danym miesiącu, dlatego nei rozumiem niektórych opinii na temat tego, że grafik nie jest elastyczny. Jak się dwa tygodnie nie chodzi do pracy to trzeba to odrobić proste. Kolejny plus to na pewno fajni ludzie ;) Co do minusów... Adrian... Co to jest za człowiek, odkąd dostał awans obrósł w piórka i uważa się za pana i władcę Coltel'a. Nie warto iść do niego po pomoc bo i tak nic nie pomoże aby zdenerwuje. Jakoś więcej minusów narazie nie zauważyłem. Jest norma którą musisz wyrobić (2zapro/h) ale jeśli Ci się nie uda to przecież nie wywalą Cię z roboty lub nie zabiorą wypłaty, tak jak ktoś powiedział, raz idzie raz nie, trzeba się przyzwyczaić i być dobrej myśli ;) Team leaderki jak najbardziej na plus, dwie Agaty, dziewczyny do rany przyłóż, we wszystkim pomogą, pośmieją się i pożartują, podniosą na duchu jak trzeba, Magda i Monika tak samo, nic do zarzucenia, Karolina, stanowcza ale również pomocna, nic do zarzucenia ;) Kolejny plus?? DZIEWCZYNY!!! Jakie tu pracują dziewczyny to głowa mała, wiadomo w Lublinie najładniejsze w całej Polsce, ale Coltel to juz chyba zebrał te najlepsze z najlepszych ;) A no i oczywiście ostatnie pytanie i tym samym stwierdzenie: Gdzie w świecie znajdziecie takie pozytywne i urocze kierowniczki jak Ewa i Edyta? Miód Malina ;) Polecam prace w Coltel Lublin, idzie się dobrze pośmiać, pogadać też jest o czym, ładne dziewczyny, nie zmarzniecie w pracy bo ciepło jest :P jak dla studenta to kasa znośna ;) Mam nadzieję, że pomogłem chociaż troszkę ;)
2
jebiekiebla 2016-02-11 22:55:38
Ta drastyczna firma, o której wszyscy mówią, jest żałosną korporacją wyzyskujących nas normalnych pracowników. Ogólnie rzecz biorąc to Adrian niech się zacznie leczyć, a nie człowiek który jest na II Zarządzania (Bo inaczej nie dostałby awansu) wie cokolwiek na temat ludzkiej psychiki i manipulacji klienta... Kolejna jest Ewa (Ta co z konia spadła) szkoda, że wróciła do zdrowia... Karolina to jak Meduza zabija Cie wzrokiem .. Monika za bardzo się rządzi i jest strasznie pusta .. nie ma co nią sobie głowy zawracać... Blondyneczka Agatka spoko jak i druga Agatka... Edyta bosz.. tej to jakby samo oddychanie sprawiało ból... Marcin .. (Gorzej niezdecydowanego człowieka w życiu nikt nie zobaczy) .. Firma jest żenua, traktują Cię przedmiotowo okropnie.. Także NIE POLECAM ODDZIAŁU LUBLIN
4
samsubiektywizm jankielowy 2016-02-16 09:35:50
Chyba jednak samemu warto przyjść się przekonać bo tu same subiektywne oceny. Jednemu to co się podoba drugiemu nie będzie odpowiadało wcale a wręcz będzie odrzucać.... wysyłam CV. Przekkonamy się :-)
1
Paula 2016-02-17 16:31:59
Polecam, fajna atmosfera :)
Jacek 2016-03-24 19:52:02
Kasa dobra, atmosfera dobra, couchingi na wysokim poziomie, faktycznie można się czegoś nauczyć. Tylko nie można kminić dragów z telefonu systemowego bo zwalniają :D

Polecam und Pozdrawiam
P.S Szef na sto procent coś bierze hehehe
zadowolony pracownik 2016-06-10 12:43:25
Pracuje w coltel na oddziale w Radomiu już prawie 2 tygodnie i jestem bardzo zadowolony. Teamliderzy młodzi, uśmiechnięci, pomocni. Wszyscy w biurze zwracamy się do siebie na "ty", więc nie ma napięcia że ktoś ma nad tobą zwierzchnictwo. Można do nich podejść i porozmawiać na dowolny temat.
Zarobki jak najbardziej adekwatne do pracy. Można zarobić starter- czyli nieco ponad 1300zł/mies NETTO, jednak to jest płaca za 6,5h przepracowanych na dzień + 2 soboty w miesiącu po 8h. Gdy chce się pracować jak normalny człowiek po 8-10h dziennie, to płaca może nawet przekroczyć 2000 zł/mies (netto) + ewentualne premie.
Ogólnie praca jest przyjemna, jeśli umie się rozmawiać z ludźmi. Warto mieć jeszcze poczucie humoru i być naturalnym w stosunku do klienta. Owocuje to wtedy efektywnością w pracy, co z kolei przekłada się na ewentualne premie.

Polecam oddział W RADOMIU*!
andzia 2016-07-21 13:26:56
Hej wszystkim. Czy was także chcieli zwolnić po tygodniu pracy dosłownie , mowiac ze nie wyrabiacie normy?? bo srednia mam ponizej 1..ale nie chce wciskać na siłe starszym ludziom zaproszeń. A dali mi teraz 3 dni na poprawe średniej..a jak nie to do domu..Czy tez tak mieliście??
1
Olaaa 2016-07-26 17:30:01
Ile jest kary za nie przepracowanie 30 dni?
telemarketerka 2016-08-04 16:20:15
Prace w Coltelu wspominam bardzo zle, warunki fatalne a juz nie wspomne o chorym "rygorze "
Brak tel, brak ksiazek czasopism... przeciez zwariowac idzie miedzy polaczeniami, gdzy przez pol dnia nikt nie odbiera albo jest poczta.... przerwy tez wyznaczane co bardzo mi sie nie podobalo...
Generalnie czulam sie jak niewolnik. I to wmawianie jak dla czlowieka wazne jest zdrowie xd
Dodatkowo zero wolnego, trzeba odrabiac godziny, ale w sumie nie odrobisz czasem bo nie ma stanowisk wolny, a jesli nie odrobisz to masz pociete z pensji... zalosne... Nie polecam nikomu.
2
do telemarketerki: 2016-08-09 18:43:48

a w której pracy można podczas pracy czytac gazety, rozwiązywać krzyzówki? mów, to zmieniam pracę joooł ;-O
1
takeshi890 2016-08-23 17:36:26
Hmmm "odpowiednie premie"... Tzn. to zależy od wyników sprzedaży na pokazach. Oczywiście, że szansa jakaś jest. Wysyłałeś zapro, ludzie poszli na spotkanie i jeśli była sprzedaż ( "wystarczająca" sprzedaż, żeby "zaliczyło" Ci sprzedaż- katastrofa, ale niestety tak to wygląda :) ) to potem masz ustalone progi kwotowe, na jakim ona była, czyli A, B, C, D, E, F, itp. ( tutaj są odpowiednie wartości pln ) i otrzymujesz po zsumowaniu daną kasę. Premia nie wyniesie dużo, w większości będzie to jakieś 20-100zł. Także na kokosy z premii nie masz co liczyć. Lecz myślę, że jak na dużą podstawę jak dla studenta + możliwość wyrobienia spokojnie powyżej 171h wypłata sama w sobie bez żadnej premii powinna być satysfakcjonująca. A tak w ogóle, to rekomenduję oddział Coltel-u w Lublinie. Bardzo fajna atmosfera, przyjemni ludzie ( mam na myśli przede wszystkim osoby z kierownictwa, konsultantów ), można sobie sporo zarobić w czasie wakacji jak i w czasie studiów. Polecam spróbować swoich sił właśnie w tym oddziale ( bo w innych nie byłem :D ).
1
Magda111q 2016-08-23 23:02:08
Hey . Mam pytanie w segregatorze wpisywania obok godzin mam zw . Co to znaczy ?
3er 2016-09-01 12:58:02
premie przecież rownie dobrze mogą być zależne od wynikow
gosia 2016-12-01 22:27:15
HOHOHOHOHOHOHOHOHOHO ale śmieszne.
byeter 2016-12-05 21:38:50
Pracowałam w lubelskim oddziale firmy Coltel i bardzo chętnie się wypowiem... :)
Wytrzymałam tam kawałek ponad miesiąc, niecałe półtora. Właściwie to zwolniłam się zaraz po tym, jak otrzymałam pierwszą wypłatę i minęły zawarte w umowie minimum 30 dni, które od dnia zawarcia umowy muszę przepracować, aby móc liczyć na jakąkolwiek wypłatę.
Rozpocznę od szkolenia, które w moim przypadku prowadził jedyny w oddziale, oprócz kierownika, facet - A. Kompletna żenada. Szkolenie trwa od godziny 10 do 17, z jedną 15-minutową przerwą. Klimat na nim przypomina szkolenie do pracy w Pentagonie czy innym CBŚu. W połączeniu z faktem, że w swojej pracy człowiek będzie jedynie klepał głupoty o garnkach, gotowaniu na parze i życiu bez stresu, to jest po prostu śmiech na sali... Uważam, że Coltel zdaje sobie sprawę z denności swojej pracy, wie również jak jest postrzegany przez społeczeństwo. W związku z tym, przez wysoki klimat szkoleń próbuje ,,przestraszyć' przyszłych pracowników, dać im do zrozumienia że wchodzą do pracy w poważnej firmie. blebleble. Rzeczywiście, bardzo poważna praca. Praca, do której nie trzeba mieć żadnego wykształcenia, wystarczy podstawowe lub jego brak. Śmiech na sali.
Następnego dnia po szkoleniu rozpoczynamy pracę, dostajemy jakieś 20 stron skryptu w związku z czym nie ma opcji, aby się wykazać czy mówić coś od siebie. Skrypt to jakaś żenada, wolę nie przytaczać tutaj jego fragmentów bo przecież jest to tajemnica firmy, za ujawnienie jakichkolwiek informacji grozi sprawa sądowa (:)....). Powiem tak: jeśli kogoś bardzo interesuje jakie bzdury są powypisywane w tym skrypcie to polecam zatrudnić się w coltelu, choćby na jeden dzień. Gwarantuję kupę zdrowego śmiechu :)
Na początku wszystko wydaje się całkiem w porządku, poza tłokiem, duchotą i smrodem na sali. Oczywiście ja wiem, że na sali jednego dnia siedzi ok. 80 osób i ciężko, żeby nie śmierdziało, ale to jest czasami nie do wytrzymania. Szczerze mówiąc cieszę się, że nie pracowałam tam w lecie, bo chyba bym się zrzygała.
Człowiek dzwoni, gada, dzwoni, gada, na początku chce się starać i wydzwonić jak najwięcej, bo przecież na szkoleniu obiecują premie za zaangażowanie się w pracę, za dużą ilość wysłanych zaproszeń, wysoką ilość rozmów wykonanych na minutę itepe (dodam tylko, że wszechobecną polityką panującą w coltelu jest stawianie na ilość, a nie na jakość). Niby tam wstawiają jakieś kropki, zielone i czerwone, ale nic z nich nie wynika XD Ktoś kto ma 134853289507 kropek w miesiącu i tak nie dostanie premii, bo powiedzą mu, że miał słabą sprzedaż. Z kolei ktoś, kto otrzymał jedną czy dwie zielone kropki w miesiącu na premie nie ma co liczyć, bo to po prostu za mało. Czyli podsumowując - premii ani widu, ani słychu. Dodam tylko, że w jednym miesiącu moja znajoma z pracy dostała nagrodę bo wysłała jedną z największych ilości zaproszeń w oddziale. Do wyboru był fartuszek, parasol lub perfumy. Skusiła się więc na to ostatnie, a co. Po powąchaniu tego... aż się dziwię, że przeżyłam :) Niesamowity smród. Sprawdziłam w internecie cenę tych ,,perfum', kosztują one całe 8złotych. Proszę mnie nie zrozumieć źle - nie oczekuję, że firma w ramach docenienia pracownika ufunduje mu zapach od Calvina Kleina za 150złotych. Ale 8 złotych? Żart. Ja więcej płacę za swój dezodorant.
Brnąc dalej w ten syf - moim team looserem była czarnowłosa K. która okazała się być dwulicowym chamem. Dopóki pracowałam jak robot i je***am po 20 zaproszeń dziennie to wszystko było ok, team looser wpadał na pogaduszki, ogólnie do rany przyłóż. No ale czasami i ja miałam gorszy dzień i po prostu mi się nie chciało - wtedy zaczynały się chore jazdy. Team looserka pokazywała swój czarny, obrzydliwy i opryskliwy charakterek. Z A. (ten od szkoleń) też miałam trochę styczności i jest to szef tej handlowej mafii; człowiek tak zadufany w sobie, że brak mi słów; niby wydaje się spoko, a w rzeczywistości jest chamski, obrzydliwie wyniosły, wredny i donosi na telemarketerów. Kierownik M. rżnie cwaniako-zalotnisia, co bawi do rozpuku. Biorąc pod uwagę jakiej firmie szefuje, no i że studiował przez jakieś 15 lat... No nie wiem, co powiedzieć :D :D Jest jeszcze Edyta, która jak wszyscy team looserzy (to chyba jakaś polityka tej firmy) wydaje się bardzo miła, ale jedzie fałszem i obłudą na kilometr. Spróbuj powiedzieć jej, że cokolwiek Ci nie pasuje, a pokaże swoje prawdziwe oblicze - wredne i obrzydliwe. To ona urządza największy cyrk o odrabianie godzin. O reszcie ekipy się nie wypowiadam, bo nie miałam styczności i nie chcę źle mówić.
Odrabianie godzin jest żenadą stulecia, w umowie nie ma ani słowa że jesteś przyjmowany na cały-pół-trzy czwarte etatu. Ani słowa o minimalnej ilości godzin, którą musisz wyrobić. Na początku nikt Ci o tym nie mówi, puszczają Ci tylko wały o elastycznym grafiku i o tym, że jeśli chcesz, to se możesz siedzieć i po 10h w miesiącu. Bo to twój wybór. No ale c [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] jaś. Nieświadomie p
3
Zostaw swoją opinię o Coltel Sp. z o. o. S.K.A. Biuro Telemarketingu - Lublin
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Coltel Sp. z o. o. S.K.A. Biuro Telemarketingu