Zgadzam się z opiniami powyżej, wiedza liderów pracujących na projekcie nc+ pozostawia wiele do życzenia. Również tych pracujących na projekcie wychodzącym. Przy zadawaniu jakichkolwiek pytań merytorycznych, odsyłają nas do ogólnodostępnej strony, gdzie sami mamy wszystkiego się dowiadywać, a na takie rzeczy nie bardzo jest czas gdy klient czeka na linii. Wielokrotnie podawane są błędne informacje, przez co to my potem cierpimy, bo przecież " lider jest wszechwiedzący', a to konsultant niedoświadczony i nieobyty. Jeżeli już jakakolwiek pomoc zostanie nam ofiarowana z ich strony, nie ukrywają swojego wielkiego "poświęcenia", bo przecież tak są zajęci, że ledwo znajdują czas na cokolwiek... oczywiście zajęci są chodzeniem na papierosa co pół godziny na pół godziny. Osoby, które mają tak naprawdę nielimitowane przerwy, mówią nam o jakichś warunkach spartańskch wręcz.. Po przeniesieniu do nowej lokalizacji plusem miało być to, ze nie jestesmy na pietrze wiec nie trzeba bedzie marnowac przerw na zjezdzanie winda do sklepu czy na papierosa, ale nikt nie uwzglednil, ze w budynku tym nie ma sklepu a do lazienki i tak trzeba wychodzic na zewnatrz wiec w niecale 5 minut przerwy na godzine ciezko jest cos zjesc, napic sie na spokojnie i jeszcze skorzystac z toalety.. osobiscie uwazam, ze warunki i atmosfera jakie obecnie panuja w firmie staja sie coraz gorsze. Chyba szefostwo nie rozumie, ze my nie mamy tylko obowiazkow, ale tez jakies prawa. Nie wiem czy w jakiejkolwiek firmie postepuje sie tak, ze 2 dni przed koncem miesiaca zmienia sie warunki systemu prowizyjnego, ktore ustalane byly na pocztaku miesiaca, tak, ze z kilunastu osob ktore mialy ja dostac nagle dostaje ja zaledwie kilka. To jest po prostu oszustwo. Pracownicy chodza sfrustrowani, poniewaz system ciagle jakims dziwnym trafem obcina godziny albo wyrobione umowy, co jest rozstrzygane oczywiscie na nasza niekorzysc. Jako grupa powinnismy byc odpowiednio motywowani a nie tylko slyszymy jacy to jestesmy beznadziejni i przeklenstwa pod naszym adresem. Przyklad idzie z gory wiec miejmy nadzieje, ze szefostwo jednak wezmie to pod uwage. Ostatnia kwestia jaka chce poruszyc, to przygotowanie nowych konsultantow do pracy. Oczywiscie kazdy kto zaczyna prace potrzebuje jakiegos czasu aby sie wdrozyc, jednak po szkoleniach prowadzonych przez trenerke zatrudniona w Armatis wiedza nowych konsultantow jest wrecz zerowa, nie wiedza podstawowych rzeczy, co tez pozostawia wiele do myslenia... W ogole nie szanuje sie tu pracownika. Mam nadzieje, ze wkrotce sie cos zmieni w zwiazku z tym bo w przeciwnym wypadku nastapi efekt domina i kazdy po kolei bedzie sie zwalnial, bo umowmy sie, ale nie jest to praca zycia, dla ktorej warto wszystko poswiecic, zwlaszcza swoje nerwy.