jeżeli chodzi o płacę to zawsze na czas jest, to trzeba przyznać. Przeważnie jest też trochę więcej niż minimalna krajowa, nieraz bywają też większe wypłaty niż minimalna płaca. Jednak nie dostaje się tego za darmo, nie pracuje się jak w innych firmach po 8 godzin a w tym przerwa. Pracuje się po 11 godzin i nie ma tutaj dyskutowania że pasuje ci robić po mniej lub jesteś głodny i chcesz iść na przerwę. I jeżeli masz lepszą wypłatę, to za sprawą nadgodzin bo w miesiącu robisz 192 godziny. Tylko idąc tam do pracy trzeba się liczyć z tym, że to, iż w umowie jest napisane że jesteś sprzedawcą, nie oznacza że faktycznie tak jest. Bo jesteś jednocześnie, sprzedawcą, magazynierem, osobą od załatwiania reklamacji, zamówień, przyjmowania towaru, wydawania towaru, sprzątania, obsługi klienta, czasami jest czas na przerwę w ciągu tych 11 godzin, a czasami nie. Jeden kabluje na drugiego, nie wiadomo co przy kim można powiedzieć bo co drugi to kabel (oczywiście nie wszyscy), to wszystko sprawia że atmosfera jest fatalna. Gdy jest sytuacja, że jesteś sam/sama na stoisku, stoi do Ciebie kolejka rozwścieczonych klientów nie mogących się doczekać obsługi, w tym czasie przyjechało Ci kilka dostaw, które musisz szybko i dokładnie odebrać i sprawdzić (bo jeśli nie sprawdzisz i będzie brak to Ty za to zapłacisz), w tym czasie dwie osoby przyszły zareklamować towar - oczywiście wściekłe bo się coś zepsuło, noi też muszą czekać na obsługę, a do tego czeka jeszcze klient który chce zamówić jakiś towar, no nie wspomnę o tym, że masz jeszcze do rozłożenia kupę towaru z wczoraj - a Ci wszyscy stoją nad Tobą i krzyczą "kiedy zostanę obsłużony?!". Tak więc to co w innych firmach robi 5-6 osób - w merkury market robisz sam/sama Oczywiście zdenerwowani klienci, nie wyżyją się na szefie, który zlecił ci te wszystkie obowiązki, tylko na tobie, zwykłym szarym bogu ducha winnym pracowniku, to ty musisz wysłuchiwać wyzwisk jaki to jesteś zły, jaka to jest zła obsługa itd. Gdy tylko trafi Ci się jakieś chorobowe, choćby kilka dni, to możesz pożegnać się z premią przez najbliższe pół roku, o ile cię nie zwolnią, jeśli urodzi Ci się dziecko, to licz się po powrocie z natychmiastowym zwolnieniem z pracy. Każdy ma umowe na czas określony z możliwością jej wypowiedzenia w każdej chwili, jest wiele sytuacji gdy np wzorowy pracownik pracujący od 10 lat, przychodzi do pracy i w południe od tak dostaje wypowiedzenie, bo takie było widzi mi się szefa, lub kierownik zmyślił jakąś bzdurę bo akurat ta osoba go wkurzała, lub była mądrzejsza od niego to trzeba było ją wyeliminować (a to że na jej miejsce przyjdzie całkowicie zielony czlowiek to nie ważne). Także nie ważne czy pracujesz tydzień, rok, 10 lat i tak traktują Cię jak szmate, jak nie Ty to jest 100 innych na Twoje miejsce i zawsze dają ci do zrozumienia że jesteś nikim, często bywa tak, że zwalnia się bardzo dobrych pracowników, bo na jego miejsce przyjdzie ktoś z orzeczeniem o niepełnosprawności - i nie ważne że nie ma zielonego pojęcia o sprzedaży o asortymencie i choćby był największym debilem to i tak go przyjmą bo z niego jest zysk. Przy podpisaniu umowy podpisujesz weksel in blanco, czyli jak sam się zwolnisz, zrobią inwenteryzację i na twoim stoisku będzie np brak na 10 000zł, to szef w wekslu może sobie wpisać dowolną kwotę, a potem ją od Ciebie wyciągnąć, a jeśli nie będziesz chciał zapłacić, to naśle na ciebie komornika. O dłuższym urlopie też możesz zapomnieć, góra 3-4 dni, ale wtedy trzeba sie liczyć z minimalną wypłatą (za karę). Co miesiąc dostajesz obciążenia za cząstkowe inwenteryzacje, raz to jest 10 groszy za brak reklamówki, raz10zł, innym razem 500zł lub 1000 zależy jakie są braki i na jakim towarze ( a złodziei wśród "klientów" nie brakuje), podsuwają ci do podpisania taki śmieszny druczek o formułce typu "PROSZĘ o potrąceni mi z wypłaty kwoty XXX, z powodu zawinionego braku towarów - czyli to że przyjdzie (usunięte przez administratora) i coś ukradnie to niby twoja wina Kierownikami najczęściej (NIE ZAWSZE), ale najczęściej są osoby które wykazały się u szefa kablowaniem, nie ważne czy jest to mądra osoba czy nie, ważne że kabluje, to sami sobie odpowiedzcie jacy to kierownicy, potrafi ci zrobic zdjęcie jak pijesz kawe czy wyjdziesz na papierosa i wysłać do szefa, od innego dostaniesz zrypkę bo nie zgłosiłeś mu że idzesz do toalety, a najgorzej jak jest dwóch kierowników i jeden przyjdzie powie Ci zrób to, zaraz przyjdzie drugi i powie zrób tamto, zaraz przyjdzie ten pierwszy i zrypie Cię że nie robisz to czego Ci kazał i tak w kółko. Nie ma możliwości rozwijania się w tej firmie, zawsze będą ci przypominać że jesteś zerem i można cię wymienić. Jest tak, że zarobisz np 1800zł w jednym miesiącu, potem kolejne 2 miesiące 1400zł, a potem obciążą Cię kwotą np 300zł albo więcej, potem znowu obciążenie i jak sobie obliczysz to łącznie w przeliczeniu na rok zarobiłeś tak jakbyś zarabiał miesięcznie 1200zł, z tym że w innej firmie robiłbyś jak c