goga - 2012-01-11 16:23:41
Witam,w dobie kryzysu trzeba szanować klienta umożliwiając mu jak najlepsze warunki do wydawania pieniędzy.Bardzo lubiłam Waszą sieć sklepów, aż do dzisiaj. Mogę zrozumieć wiele rzeczy,ale jednej nie -braku zwyczajnej ,ludzkiej życzliwości. Obecnie w Zarze trwają wyprzedaże,każdy domyśla się co tam się dzieje.Wybrałam 12 rzeczy i poszłam do przymierzalni wiedząc,że mogę jednorazowo przymierzyć tylko 6 rzeczy.Dlatego też poprosiłam Panią ekspedjentkę,żeby przetrzymała mi kolejne rzeczy(6) u siebie na wieszaku,a póżniej poprostu je sobie podmienię.Jakież było moje zdziwienie kiedy ekspedjentka odmówiła mi prrzechowania wybranych przeze mnie ubrań.Nawet rozmowa z kierowniczką nic nie dała. Usłyszałam,że rzeczy ,których nie mogę zabrać do przymierzalni mogę zostawić na sklepie i po przymierzeniu pierwszych 6 mam je sobie sama przynieść do mierzenia. Pytam się gdzie tu dbałość o klienta ,który był do tej pory uzależniony od zakupów w Zarze i to nie tylko na wyprzedażach. Dodam tylko,że rzecz działa się w Warszawie na Targówku .Ktoś powie - to tylko jedna głupia klientka,przyjdą inne i też kupią.Być może będą kupowały , ale ja wiem ,że karta potrafi się odwrócić, wiele jest przykładów sklepów ,po których tylko wspomnienia złe zostały . rozgoryczona ale straszne i ty przez to jesteś rozgoryczona ? paniusiu zastanów się co piszesz.... na pewno nigdy nie byłaś po drugiej stronie i wydaje ci się, że klient nasz pan. klienci nie szanują sprzedawców, wymagają niemożliwego, wyżywają się, nie słuchają - więc dostajecie to samo ! lepiej, że już nie tam nie chodzisz - nie będzie upierdliwego klienta, który jak tylko mu coś nie przypasi wzywa kierownika... żal