Ania13.04.2025 09:31
Kandydat
Poszłam na rozmowę o pracę i tu już się zaczęło. Przyszłam chwilę wcześniej podeszłam do dziewczyny pracującej i powiedziałam, że jestem umówiona na rozmowę. Zostałam poproszona o to, aby poczekać i ktoś do mnie podejdzie. Stałam tak na środku sklepu jak głupia (nawet nie zaproszono mnie na zaplecze) Tu popełniłam największy błąd i od razu powinnam wyjść. Czekałam 40 minut! Kompletny brak szacunku. Jeszcze wtedy tego nie wiedziałam, ale dyrektorka mnie mijała z 10 razy. Kazano mi robić to, co pracownikom i po skończeniu znów czekać na środku sklepu. Ja rozumiem, że w sieciówce jest dużo pracy (byłam pracownikiem konkurencji) ale szanujmy się. Można to inaczej zorganizować. Po 2 godzinach, zaproszono mnie na zaplecze. Pani dyrektor była nieprzyjemna, bardzo zarozumiała i miałam wrażenie, że to jeśli mnie przyjmie to będzie wielki zaszczyt. Nie marnujcie czasu nawet na składanie CV