Zdecydowanie nie polecam pracy w Zarze w Bielsku, jeżeli szanujesz swój czas, masz dzieci, albo zależy Ci na work-life ballance.
Dyrektorka i zastępca zmuszają do pracy po 12h wbrew woli pracowników, mimo że z regionu przyszedł wyraźny zakaz wpisywania tak długich zmian i one obie bardzo dobrze to wiedzą. Łatwiej jest widocznie wpisać wszystkich na 12h niż trochę pomyśleć i ułożyć grafik zmianowy. Praca w Zarze jest bardzo wymagająca i męcząca, szczególnie w weekendy, a dodając do tego 12 godzinną zmianę człowiek staje się nieproduktywny i popełnia błędy ze zmęczenia co kończy się zazwyczaj przykrymi komentarzami ze strony managerów (ciekawostka: przeciwdziałanie mobbingowi w inditex nie istnieje).
Umowę otrzymuje się na pół etatu, jednak doliczyć trzeba do tego 20-30h dodatkowej pracy, nawet jeżeli koliduje to ze studiami/szkołą, nie ma szans na mniej godzin. Otrzymuje się wtedy informacje, że układanie grafików jest ciężkie, a poza tym byłoby to niesprawiedliwe w stosunku do reszty pracowników jak się mniej pracuje niż inni, a wszystkim dać mniej godzin nie mogą.
W dni dostaw rozpoczyna się pracę o 5 rano (często pracuje się wtedy do 17:00 - czyli 12h).
Grafik teoretycznie robiony na cały miesiąc, a praktycznie w kolejnym tygodniu może się wszystko pozmieniać. Czasami ciężko jest w ogóle cokolwiek zaplanować, bo wydłużenie zmiany, albo wpisanie nowej zmiany w dzień, który wcześniej miał być wolny jest normą. Wszystko to odbywa się bez konsultacji z pracownikiem. O zmianach jest się poinformowanym na grupowym czacie na fb w zbiorczej wiadomości „zmiany w grafikach, sprawdźcie sobie”.
Dziwię się, że nikt z regionu nie interesuje się funkcjonowaniem tego sklepu i dobrobytem pracowników. Widocznie najważniejsze jest, że sklep na siebie zarabia, a pracownicy to tylko siła robocza za najniższą krajową.