logo Lionbridge Poland Sp. z o.o.

Lionbridge Poland Sp. z o.o.

Warszawa

Przede wszystkim rekrutujemy pracowników otwartych na nowe technologie, chętnych do rozwijania swoich umiejętności, zaangażowanych, proaktywnych i posiadających dobre umiejętności komunikacji
Wywiadu udzielił:
Jacek Stryczyński Country Head Lionbridge Poland and Slovakia, Vice President of Global Delivery Center Lionbridge Poland Sp. z o.o.
Ukończył astonomię na Wydziale Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, jak również studia podyplomowe o specjalizacji System Bankowy i Rynek Papierów Wartościowych na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Z Lionbridge związany od 2006 roku. Posiada 20-letnie doświadczenie we wdrażaniu usług outsourcingu IT, zwłaszcza w obszarze kluczowych funkcji biznesowych. Jest aktywnym członkiem Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, gdzie od kilku lat kieruje Komitetem Business Technology and Services.
 
Lionbridge, międzynarodowe środowisko. Proszę powiedzieć jakie były początki firmy w Polsce?
W tym celu musimy cofnąć się do lat 90-tych, kiedy to w Polsce zaczął na dobre rozwijać się sektor tłumaczeń. Powstała wówczas firma tłumaczeniowa założona przez mojego poprzednika, która zajmowała się między innymi przygotowaniem pierwszego tłumaczenia na język polski systemu Windows. Były to lata pionierskie. Terminologia informatyczna dopiero się kształtowała i rozważano na przykład, czy słowo click ma być przetłumaczone jako kliknięcie, mlaśnięcie, czy w inny sposób (śmiech). Osoby pracujące w tej firmie tworzyły podwaliny pod sektor tłumaczeń w Polsce. Firma ta dalej się rozwijała i 10 lat temu została przejęta przez Lionbridge. Zdecydowano wówczas, że biuro w Warszawie stanie się centrum produkcyjnym obsługującym całą korporację. Lionbridge ma trzy takie centra: w Chinach, Indiach i właśnie w Polsce (razem z biurem w Żylinie na Słowacji). W centrach tych realizujemy projekty dla klientów globalnych we wszystkich językach świata. W ciągu ostatnich kilku lat zaczęliśmy się jeszcze dynamiczniej rozwijać i obecnie zatrudniamy ponad 600 pracowników etatowych. Współpracujemy też ze sporą grupą kontraktorów. W zależności od potrzeb korzystamy również z usług podwykonawców, zwłaszcza tłumaczy. Ja kieruję także biurem na Słowacji, gdzie również intensywnie się rozwijamy i zatrudniamy w tej chwili 120 osób.
 
 
  
Czyli tłumaczenia to jest Państwa główna usługa?
Tłumaczenie to tylko element procesu lokalizacji, czyli dostosowania tłumaczenia do uwarunkowań poszczególnych rynków docelowych. Zagadnienie to ma dwa aspekty. Aspekt pierwszy — firma chce rozpocząć działalność i zaistnieć na danym rynku, lokalizuje zatem swój produkt. Komunikuje się wówczas z użytkownikiem oraz przygotowuje wszelkie opisy, materiały marketingowe i promocyjne w języku docelowym. Aspekt drugi to z punktu widzenia rynku macierzystego globalizacja, czyli wejście na rynki zagraniczne i odpowiednie dostosowanie do nich swoich produktów. We wspomnianych przypadkach często korzysta się z usług partnera, który rozumie te procesy, potrafi zapewnić odpowiednią pomoc i zasoby oraz umie określić potrzeby odbiorców przy właściwym wykorzystaniu możliwości Internetu, marketingu cyfrowego i szeroko rozumianej gospodarki cyfrowej.
 
A jaka jest główna misja firmy, bądź wartości, które przyświecają firmie?
Lionbridge stara się uczynić świat dostępnym dla każdego. Podstawową barierą dla osiągnięcia tego celu (oprócz bariery geograficznej, która jest obecnie łatwa do pokonania) jest bariera językowa. Na przykład chętnie poznalibyśmy chińską specyfikę z chińskich gazet, ale bez znajomości chińskiego jest to niemożliwe. Jeśli jakieś miasto w Chinach chciałoby przyciągnąć inwestorów z Polski, najlepszym sposobem byłoby wówczas przekazanie im odpowiednich informacji w języku polskim. Mimo że podstawowym językiem biznesowym jest angielski, z badań i praktyki wynika, że nie zawsze okazuje się on wystarczający. Klienci często preferują współpracę prowadzoną w swoim języku ojczystym, jeśli zatem klient z Polski ma do wyboru dwie oferty, w języku angielskim i w języku polskim, wówczas statystycznie częściej zainteresuje się ofertą w języku polskim. Celem Lionbridge jest tłumaczenie i dostosowywanie treści do uwarunkowań rynku docelowego, w tym do specyfiki, potrzeb i wieku odbiorców. Nie jest to łatwe, zwłaszcza w przypadku, gdy mamy do czynienia z tłumaczeniem na języki egzotyczne, na przykład na keczua, czyli język Indian z Peru. Język ten ma dość ograniczony zasób słów, w związku z czym używanie go do opisu najnowszych technologii i funkcji oprogramowania było dla nas bardzo dużym wyzwaniem.
 
 
      
Jak w takim razie Państwo poszukują takich kompetentnych pracowników?
Mamy świadomość, że pracownicy mający poszukiwane przez nas kwalifikacje, często nie są dostępni na rynku pracy. W swojej branży jesteśmy największą firmą na świecie, rzadko zdarzają się nam zatem przypadki szukania pracowników u naszych konkurentów. Przede wszystkim rekrutujemy pracowników otwartych na nowe technologie, chętnych do rozwijania swoich umiejętności, zaangażowanych, proaktywnych i posiadających dobre umiejętności komunikacji. Jednym z podstawowych wymogów jest dobra znajomość języka angielskiego, który jest wspólnym językiem dla naszego biura, ponieważ zatrudniamy osoby, które w ogóle nie mówią po polsku. Ponadto w języku tym ukazuje się nasz wewnętrzy biuletyn oraz wygłaszam przemówienia podczas spotkań z pracownikami. Po znalezieniu osób spełniających wspomniane kryteria staramy się je odpowiednio ukierunkować w ramach różnego typu szkoleń. 
 
Jacek chciałby wiedzieć, czy pracuje ktoś jako Test Engineer w Lionbridge? Praca polega na testowaniu gier komputerowych? 
Jeżeli zostaniemy przydzieleni do działu testowania gier komputerowych, to tak. Będziemy testować je pod względem funkcjonalnym lub lokalizacyjnym. W innym przypadku możemy zostać testerami różnego rodzaju oprogramowania. 
(Magdalena Jachimowicz, Games Tester)
 
A macie Państwo swój dział HR, czy stosujecie outsourcing?
Rekrutacją zajmuje się przede wszystkim nasz wewnętrzny dział rekrutacji. Z usług firmy zewnętrznej korzystamy rzadko i ma to miejsce głównie w przypadku stanowisk bardzo specjalistycznych.
 
To jak w takim razie wygląda standardowy proces rekrutacyjny?
Wszystko zależy od stanowiska, na które w danym momencie odbywa się rekrutacja. Zaczyna się zazwyczaj od publikacji ogłoszenia na portalach rekrutacyjnych, analizy nadesłanych aplikacji oraz rozmowy telefonicznej z kandydatem w celu sprawdzenia jego podstawowych umiejętności i znajomości języka angielskiego. W przypadku pozytywnej weryfikacji telefonicznej kandydat zostaje zaproszony na rozmowę z rekruterem, w której może również wziąć udział jego potencjalny przyszły przełożony. W zależności od stanowiska  mogą być wymagane kolejne spotkania z dyrektorem danego działu lub w szczególnych przypadkach ze mną. W całym procesie rekrutacji stosujemy też testy językowe i merytoryczne zależne od docelowego stanowiska. Na końcu następuje proces decyzyjny i kandydat otrzymuje ofertę zatrudnienia.
 
Najczęściej na jakie stanowiska poszukujecie Państwo pracowników?
Najczęściej rekrutujemy koordynatorów tłumaczeń, kierowników projektów, deweloperów oprogramowania i stron internetowych oraz testerów. Lionbridge ma bardzo mocno rozwinięte działy testowania funkcjonalnego i lokalizacyjnego, ale obecnie coraz intensywniej zajmuje się globalnym marketingiem cyfrowym. Ostatnio biuro w Warszawie wprowadziło do swej oferty innowacyjną usługę Lionbridge onDemand, która pozwala naszym klientom na łatwe zlecanie nam różnego rodzaju usług. Wokół tego obszaru rozwijamy zatem sprzedaż internetową i poszukujemy kandydatów na stanowiska konsultantów sprzedaży.
 
Nasz użytkownik Miłosz, zastanawia się na jaki czas proponujecie Państwo umowę?
Umowę z nowymi pracownikami podpisujemy na 3-miesięczny okres próbny, po okresie próbnym – na czas określony.
(Weronika Sztuka, Junior HR Coordinator)
 
Padło sformułowanie zdalnej sprzedaży. A czy praca zdalna jest możliwa?
Obsługujemy klientów ze wszystkich stref czasowych, niektórzy nasi pracownicy muszą zatem dostosować swoje godziny pracy do godzin pracy tych klientów. W przypadku partnerów z Europy nie stanowi to dużego problemu, natomiast w przypadku wielu naszych partnerów ze Stanów Zjednoczonych i Azji praca w godzinach późniejszych jest niezbędna. Nakłada się na to fakt, że obsługujemy ich nie tylko z biura w Warszawie, ale również z biur znajdujących się w innych strefach czasowych, musimy zatem być odpowiednio elastyczni pod kątem czasu pracy. Z drugiej strony całotygodniowa praca zdalna też nie jest przez pracowników pożądana, ponieważ wolą oni czasem przyjść do biura, poczuć atmosferę zespołu i porozmawiać ze współpracownikami, nawet jeśli kontakt ten sprowadza się do wymiany zdań przy ekspresie do kawy (śmiech).
 
 
   
A co w przypadku pracowników, którzy chcieliby pracować w innym kraju?
Takie rzeczy się zdarzają, ale są to pojedyncze przypadki. Ostatnio nasi pracownicy wyjechali do Chin, aby pomagać tam w rozwijaniu obszaru usług, który w Polsce już odpowiednio rozwinęliśmy. Zdarza się też, że na pewien czas wysyłamy pracowników do pracy w Stanach Zjednoczonych albo inne nasze biura wysyłają do nas swoich pracowników. Ostatnio gościliśmy w Warszawie kolegów z biura w Kostaryce, którzy poznawali u nas specyfikę pewnego interesującego projektu globalnego, którym będą się później zajmować.
 
Czy studenci, bądź stażyści są u Państwa mile widziani?
Tak. Uczestniczymy w różnych targach pracy, aby szukać osób, które mogły być dla nas interesujące. Ponadto szukamy pracowników wśród studentów różnych uczelni wyższych, takich jak Uczelnia Vistula, Collegium Civitas lub Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych. 
Praca wygląda bardzo ciekawie, a co po niej? Organizujecie Państwo imprezy integracyjne?
Tradycyjnie w styczniu zapraszamy pracowników na spotkanie noworoczne. Jest to również okazja do krótkiego przedstawienia zeszłorocznych osiągnięć Lionbridge oraz wręczenia pracownikom nagród, na przykład za długoletnią pracę w Lionbridge. Następnie ma miejsce część nieoficjalna, podczas której odbywają się zawody gry w kręgle, piłkarzyki i rzutki. Poza spotkaniem noworocznym poszczególne zespoły lub działy również organizują sobie wspólne wyjścia, aby na przykład uczcić jakiś sukces. Z wewnętrznych ankiet i rozmów wynika, że atmosfera w pracy jest bardzo pozytywnie oceniana przez pracowników, co kierownictwo Lionbridge może tylko cieszyć. Ponadto staramy się również wspierać różne inicjatywy sportowe, jak udział w biegach drużynowych.
 
Jak jest w przypadku ocen pracowniczych?
Oczywiście, każdy pracownik Lionbridge bierze co roku udział w ocenie ukierunkowanej na jego dalszy rozwój. Podczas takiej oceny dowiaduje się od przełożonego, jakie obszary powinien poprawić, jakie szkolenia powinien odbyć i na jakich celach powinien się bardziej skupić.
 
Internauta Nemo zastanawia się, czy jest jakiś system socjalny w Lionbridge?
Tak, oferujemy naszym pracownikom pakiet medyczny w Medicover, a także  dofinansowanie do karty Mulitisport oraz dwutygodniowego urlopu. Ponadto kluczowym pracownikom zapewniamy komputery przenośne i telefony komórkowe, aby byli zawsze osiągalni dla klientów.
(Weronika Sztuka, Junior HR Coordinator)
 
Czego w takim razie możemy Państwu życzyć?
Przede wszystkim — dalszego rozwoju i umacniania naszej pozycji w zakresie obecności na rynku i innowacyjnych usług. Mam nadzieję, że będzie to samospełniające się życzenie (śmiech).
 
Dziękujemy za rozmowę.