Trochę się do tego zbierałem, żeby nie pisać opinii pod wpływem emocji itd., mam nadzieje, ze się przyda innym zainteresowanym.
W CE pracowałem ponad rok. Sama firma jest bardzo ok, dobrze zarządzana, innowacyjna, a oferowane produkty mają z górnej półki, jakościowo chyba jedne z najlepszych, jak nie najlepsze w Polsce. Widać to mocno po uzyskach z instalacji, zarówno u mnie, jak i u moich byłych klientów produkcja jest na bardzo wysokim poziomie, a wykonanie estetyczne i (póki co) trwałe. W rok czasu instalacja o mocy 6,5 kWp naprodukowała ok. 9000 kWh. Pod względem tego co się sprzedaje nie mam zastrzeżeń, natomiast cenowo dla niektórych może być to ciężkie do przetrawienia. Wiem, ze są firmy droższe (chociaż nie wiem za co się tam płaci...), ale jednak zdecydowana większość firm oferuje tańsze instalacje, niekiedy dużo tańsze, co powoduje mega problemy u klientów, którzy nieco orientują się w cenach, no bo jak przekonać kogoś, by kupił od ciebie 10 kWp za 50k zł, gdy konkurencja oferuje mu za 30k zł (co prawda często szrot, ale kogo to interesuje finalnie? ważne, ze taniej...). Jak klient zrozumie za co płaci (m.in świetne panele full black MWT), to sprzedasz tą instalacje, ale w biedniejszych regionach, gdzie ludzie liczą każdą złotówkę jest ciężko konkurować z innymi. Sam mając znajomych w innych firmach, jakbym miał ponownie decydować się na wybór instalacji, ponownie wybrałbym tą od Columbusa, mimo ze można zrobić taniej.
Dużym minusem z punktu widzenia pracownika był mały wybór banków - tylko 3 - CA, Santander, InBank. Warunki kredytowe niby ok, RRSO koło 4,5%, ale często były odrzucane wnioski, nie do uratowania. Co dziwne, często Ci klienci potem mieli finalnie zamontowana instalacje z innej firmy, która kredyt uzyskała. Nie wiem z czego to wynika, ale mi koło 60% umów wypadało na finansowaniu, co było frustrujace, bo niby plan możesz zrealizować, a prowizje dostajesz od zainstalowanej instalacji, w efekcie czego przy tylu odrzutach masz polowe tego, co mogłeś mieć. Oferta finansowania i przyznawania kredytów jest do poprawy.
Kadra - absolutny top. Mega kierownik regionu, stojący za pracownikiem murem, super dyrektorzy, z każdym jesteś na Ty, każdego możesz prosić o pomoc. Nie jest to typowe korpo, mimo ze na takie wyglada. Atmosfera była naprawdę ok i tutaj nie ma co zarzucić.
Szkolenie - bardzo profesjonalne, pełne wprowadzenie do tematu i tylko od pracownika (i jego regionu) będzie zależeć czy i ile instalacji będzie sprzedawać.
Materiały do pracy - często dosylane, estetyczne, łatwo pracować na nich z klientem, umowy tez proste i krótkie (kliencie - WYSTARCZY JĄ PRZECZYTAĆ W 5 MINUT I WIESZ WSZYSTKO). Dają sporo ulotek, jakieś plakaty, panele pokazowe - mi niczego nie brakowało.
Samochód - no tutaj to mam mieszane odczucia. Starsi doradcy maja naprawdę spoko auta (hybrydowe Corolle, Ceed w automacie itd.), ale podstawowe to lekkie nieporozumienie - najczęściej goła Corsa (czasami lepsza Ibiza lub Fiesta). No ja wiem, że nikt nie da Audi/BMW dla zwykłego doradcy, ale weź zrób tą Corsa z 300/400 km dziennie przez 5 dni w tygodniu to odechce się wszystkiego. Ze wszystkich tanich małych aut, te są zdecydowanie najgorsze. Nie wiem jak z tymi najnowszymi Corsami z 2021 roku, które Columbus zakupił, ale te z 2019/2020 r. to TRA-GE-DIA. Zero przyspieszenia, zero komfortu, słabe światła, wysokie spalanie (ponad 6l/100 km). Nie wiem jaki czynnik zdecydował, ze akurat na te auta padło, ale w tej samej cenie można mieć dużo lepiej wyposażone np. Fabie, czy tez właśnie Fiesty. Inne firmy proponują zdecydowanie lepsze auta. Moim zdaniem jak już miał być Opel, to powinna to być Astra, bo Corsa to można sobie jeździć po mieście, a nie w trasach.
Komputer/telefon - pierwszy styrany życiem, powinien być dawno zutylizowany, ale po zmianie PC był spoko, szybki i można było bez ładowarki cały dzień pracować. Telefon tylko do dzwonienia, podstawowy model na androidzie. Swoje zadanie spełniały i tyle.
Pensja - umowa o prace, najpierw na 3 miesiące, potem na rok. Podstawa (jak odchodziłem było 3000 zł netto) i prowizja (prowizja wypłacana z dodatkowej umowy zlecenie). Jak cokolwiek sprzedajesz, tak by nie zostać zwolnionym, to miesięcznie powinieneś wyciągać minimum 5/6 tysięcy netto. Realnie można zarabiać miesiąc w miesiąc ponad 10k zł, nie jest to trudne, ale jak pisałem - zależy od skuteczności i twojego rejonu.
Czas pracy - jak to w handlu, dostosowujesz się pod klienta, możesz pracować od 8 do 20, jak i od 15 do 18. Spotkania umawia dział wsparcia sprzedaży, ale pozyskujesz oczywiście klientów tez sam, bo to z własnych klientów najwiecej sprzedasz. Jak ktoś chce robić pon.-pt. 8-16, niech szuka innej pracy.
Sumując, miejsce do pracy dobre, można zarobić, handlujesz dobrym towarem, nieco droższym, ale wartym swojej ceny. Jest kilka mankamentów, które można poprawić, ale ogólne odczucia mialem pozytywne. Zwolniłem się tylko dlatego, że czas pracować w zawodzie. Gdyby nie to, pewnie siedziałbym ile wlezie.