Stokrotne nie dla Stokrotki 24.07.2017 19:48
Inne
Pieniądze nijakie (usunięte przez administratora) totalny, kombinatorstwo i wyzysk.... Pracuję w stokrotce 1,5 roku i chciałabym odejść - szukam pracy i mam nadzieję, że już powoli kończy się moja "kariera" w tym miejscu. Sam kierownik jest całkiem ok, choć jak dla mnie zbyt pobłażliwy i dał sobie wleźć na głowę, szczególnie zastępczyniom. Facet zasuwa, w pokoju siedzi tylko wtedy jak przyjmuje dostawy, robi zamówienia i rzeczy niezbędne. Oprócz tego zasuwa z paletami (napoje, piwo, inne ciężkie artykuły), rozkłada mrożonki, tylko głowa mu podskakuje. Zastępczynie tylko WPIER*ALAJĄ (sorry, ale słowo "jedzą" nie jest w stanie tego zobrazować). Często, gęsto nie płacą za zakupy. Tzn biorą na mięsie jakąś kiełbasę, parówki, coś z garmażerki, etc. a potem nalepki z kodem kreskowym lądują w śmietniku, to samo z pieczywem - nawet nie starają się ukryć tego w trochę doskonalszy sposób lub są tak tępe i nie doceniają bystrego oka innych pracowników, którzy wszystko mimo woli wiele widzą. kolejną sprawą odnośnie kierowniczek jest ciągłe PIER*OLENIE przez telefon z psiapsiółkami lub innymi pseudo zastępczyniami o (usunięte przez administratora) maryni, o tym ile wypiły w weekend, o tym ze pies ma sraczkę itp. Kierowniczki mają niezliczoną ilość przerw które pracownik jest w stanie zauważyć (bywa ze po 5-6 razy siedzą, jedza i pija kawkę) - pracownik tych wszystkich przerw nie zliczy bo zasuwa na sklepie a kierowniczka w tym czasie zjada moze 10 bułeczkę...lub pali kolejnego papierosa... pierwsza fajka przed sklepem z samego rana, druga zaraz po kawce, potem przez kolejne 6 godzin jakies 5-6 papierosków i na sam koniec zmiany, tzn jakieś pół godziny przed zakończeniem pracy, kolejna (kiedy przychodzi druga zmiana - trzeba wyjść na fajkę z zastępcą kier II zmiany). kierownik drugiej zmiany ledwie przyjdzie do pracy i za chwilę leci bo juz go ssie głód nikotynowy i tak średnio do 45minut/godzinkę jest papierosek. Szkoda ze zwykły pracownik nie ma tylu przerw lub choćby jednej 40 minutowej bo pewnie same papieroski pożerają tyle czasu - nie licząc tego ile czasu zabiera jedzenie. Ja się pytam czemu do jasnej anieli nie ma w pokojach kierowników kamer? niech ktoś kontroluje to, ile czasu poświęcają na (usunięte przez administratora) przez telefon. Czemu my zwykli ludzie mamy zostawiać telefony najlepiej w szatni a kierowniczki czasami nie odklejają komórki od ucha. Dlaczego pokój socjalny sprzątany jest przez nas szaraków a państwo kierownictwo mimo że ze wszystkiego korzysta to nie tknie nawet palcem tylko jeszcze bezczelnie podrzuci brudne gary do zlewu w momencie kiedy odbębniasz swoją kolej sprzątania??? Czy my jesteśmy służbą? Dlaczego mam zmywać z kibla ślady gówna pani kierownik a ona nie robi tego samego za nas? Dlaczego kiedy nie piję piwska lub innego ulubionego napoju ww dam (po pracy pod sklepem jak ostatnie obszczymury) - spisuję na straty swoją potencjalną premię uznaniową? DLACZEGO nikt z "góry" nie interweniuje? Zielona skrzynka - chyba jest tylko dla picu, z tego co wiem nikt nie reaguje i nie sprawdza co się dzieje na tych sklepach, nikt nie interweniuje, mają wszystko w (usunięte przez administratora) Nie możesz mieć normalnego urlopu bo w dniu kiedy go zaczynasz już dzwonią czy możesz jutro ( albo dziś na popołudnie) przyjść do pracy (odmowa nie jest dobrze widziana, to w sumie pytanie retoryczne). I najlepiej żeby pracowali sami z grupą inwalidzką plus 3 osoby które mog (usunięte przez administratora) za tych wcześniej wymienionych bo przecież normę trzeba wyrobić - wtedy byłoby git. I te posrane audyty, pani z kijem w (usunięte przez administratora) która myśli ze posiadła całą wiedzę tego świata. Regionalny - jestem tu dla was, mozecie ze mną rozmawiac, jestem od rozwiązywania waszych problemów (chyba umów) - perd*lenie o szopenie. OMG a myślałam ze praca w stokrotce to będzie coś normalnego, może bez szału ale też bez takiego cyrku.