Dostałam dwie propozycje rozmowy do tego miejsca i dwa razy skończyły się nie zadowalająco.
Pierwsza rozmowa miała miejsce dwa lata temu, dostałam zaproszenie od samego kierownika, rozmowa była rzeczowa i treściwa, kierownik omówił stanowisko pracy na które aplikowałam, odpowiedział również na moje pytania więc byłam zadowolona, a na sam koniec rozmowy dostałam informację że Pan kierownik jest zainteresowany współpracą i zlecił mi badania do wykonania przed podpisaniem umowy i poinformował że obecnie idzie na urlop więc podał mi datę kiedy będzie dostępny na sklepie i że wtedy mogłabym przyjść aby przekazać papiery. Po wykonaniu badań udałam się do sklepu w konkrety dzień kiedy kierownik sam mi powiedział że będzie, i dostałam informację zwrotną że dzisiaj go nie ma i mam przyjść na następny dzień a sytuacja powtórzyła się ponownie, i tak przez parę dni aż sama odpuściłam i znalazłam coś innego.
Na drugą rozmowę dostałam zaproszenie w piątek (24.04) od firmy zewnętrznej Synergie, dostałam telefon od firmy z propozycją spotkania którą zaakceptowałam, pierwsza sytuacja nie zraziła mnie jakoś bardzo, wszyscy jesteśmy ludźmi może kierownik po prostu potrzebował przedłużyć urlop a pracownicę które przekazywały mi informacje też same za dużo nie wiedziały więc byłam zainteresowana ofertą. Odrazu po rozmowie telefoniczej dostałam od agencji maila z potwierdzeniem spotkania z dokładną datą, godzina oraz miejscem spotkania (27.04.2026 godzina 10), nawet w niedzielę (26.04) dostałam przypomnienie o spotkaniu z tymi samymi informacjami co w pierwszym mailu.Przyszłam pięć minut przed rozmową, poinformowałam jedną z pracownic że jestem umówiona dzisiaj na rozmowę o pracę z kierownikiem, kobieta odpowiedziała mi tylko ,,tam gdzieś jest kierownik, proszę sobie znaleźć” więc poszłam go poszukać. Niestety nigdzie nie zastałam kierownika,więc poszłam do innej pracownicy podając takie same informacje co pierwszej, ale pracownica zdziwiona powiedziała że kierownika nie ma na sklepie, nie wie nic o żadnym spotkaniu ale zapyta się PANI KIEROWNIK. Pani poszła na magazyn gdzie po chwili z niego wyszła z oficjalną informacją od Pani kierownik że dzisiaj w ogóle nie będzie kierownika, będzie dopiero jutro więc jutro mogę sobie przyjść. Podziękowałam i wyszłam.
Nie wiem z której strony poszła dezinformacja, czy od Pani koordynator z agencji która nie przekazała kierownikowi sklepu o umówionej rozmowie czy po prostu sam kierownik się na nią nie wstawił.
Bardzo nie profesjonalne podejście, bo wystarczyłaby tylko szybka informacja nawet mailowa o zmianie terminu albo odwołanie spotkania tym bardziej że po raz drugi spotkałam się z olewatorskim zachowaniem ze strony wyżej postawionych pracowników w tym miejscu, będę szczera ale sytuacja wyglądałaby inaczej jakbym sama rzekoma Pani kierownik wyszła z magazynu, zobaczyła maila z potwierdzonym spotkaniem, przeprosiła i sama oficjalnie zaprosiła na rozmowe rekrutacyjną w dniu jutrzejszym z kierownikiem. Teraz już chyba zaczynam rozumieć czemu non stop są wystawione oferty pracy z tego miejsca.