Pandemia koronawirusa mocno nadwyrężyła sektor rynku zatrudnienia. Zmiany były zauważalne od samego początku rozprzestrzeniania się COVID-19. Jak wynika z raportu GUS, w końcówce I kwartału 2020 roku w porównaniu do danych z końca IV kwartału 2019 roku, aż o 39% zmniejszyła się liczba wolnych stanowisk. Sprawdź, ile osób straciło pracę i jak pandemia zmieniła cały sektor zatrudnienia.

Ile osób straciło zatrudnienie podczas pandemii

Pandemia, według Instytutu Analiz Rynku Pracy należy do tzw. czarnych łabędzi, a więc zdarzeń nieoczekiwanych, jednocześnie mocno wpływających na gospodarkę i inne sektory w skali globalnej. Największe, światowe organizacje typu Międzynarodowa Organizacja Pracy czy Bank Światowy określiły, że ograniczenia związane z koronawirusem stanowią największe wyzwanie dla rynku od czasów wielkiego kryzysu przed okresem II wojny światowej. Ogromne zmiany w sposobie zatrudniania i dostępności miejsc będą odgrywać bardzo istotną rolę w rozwoju gospodarczym najbliższych lat. Ile Polaków straciło zatrudnienie przez pandemię? Jak koronawirus wpłynął na zatrudnienie? Poznaj dane z raportów.

Ile osób straciło pracę w kraju przez pandemię?

Jak wynika z badania Głównego Urzędu Statystycznego pod nazwą „Popyt na pracę w pierwszym kwartale 2020 roku”, początek pandemii to zauważalne zmiany – mniej nowych miejsc i więcej zlikwidowanych stanowisk. Wszystko to miało bezpośredni związek z licznymi ograniczeniami, które miały chronić przed dalszym rozprzestrzenianiem się wirusa. Pandemia niekorzystnie wpłynęła również na sytuację młodych osób.

W czasie I kwartału 2020 roku według danych GUS zlikwidowano 119,9 tys. miejsc pracy. Aż 24,4% (29 tys.) z tej grupy to stanowiska, które rozwiązano właśnie ze względu na sytuację epidemiczną w kraju. O 39% spadła liczba wolnych stanowisk, porównując ze sobą IV kwartał 2019 roku oraz I kwartał 2020 roku. Zlikwidowane stanowiska pracy w związku z pandemią odnosiły się w największym stopniu do sektora prywatnego (90,8%) i jednostek, w których pracowało do 9 osób (64,7%). Z kolei najwięcej miejsc pracy, które ucierpiały na skutek koronawirusa, dotyczyły branży usługowej. W najgorszej sytuacji (brak nowo utworzonych miejsc) był sektor gastronomii i zakwaterowania, a także działalność związana z kulturą, rozrywką oraz turystyką i rekreacją. Na mniejsze zmiany związane z zatrudnieniem dotknęły jednostki prowadzące działalność w branży przetwórstwa przemysłowego.

Bezrobocie w okresie pandemii

Stopa bezrobocia rejestrowanego w kraju również obrazuje zmiany, jakie pandemia wywarła w sektorze zatrudnienia. Gdy pod koniec 2019 roku bezrobocie oscylowało w granicy 5,2%, w kolejnych miesiącach stopniowo zaczęło rosnąć. Sytuacja na rynku pogorszyła się szczególnie od maja 2020 roku. Wtedy to stopa bezrobocia wynosiła już 6,0% i dalej rosła, aby w końcówce roku uzyskać poziom 6,8%. Sytuacja zaczęła się nieco polepszać dopiero w 2021 roku. Choć w I kwartale bezrobocie wynosiło wtedy aż 7,1% (luty), to pod koniec roku dane wskazywały już 5,8%.

Powody zwolnienia z pracy w pandemii

Analiza statystyczna GUS zawarta w badaniu „Wybrane aspekty rynku pracy w Polsce. Aktywność ekonomiczna ludności przed i w czasie pandemii COVID-19” wskazuje listę powodów, przez które pracownicy tracili zatrudnienie.

W trakcie II kwartału 2020 roku spośród 413 tys. bezrobotnych uprzednio pracujących, aż 83 tys. osób (20,1%) straciło zatrudnienie przez sytuację wynikającą z pandemii. Aż 35 tys. osób (42,2%) z tej liczby jako bezpośredni powód wskazało likwidację zakładu albo stanowiska, 18 tys. (21,7%) zwolnienia z innych przyczyn, 18 tys. (21,7%) zakończenie umowy na czas określony, a pozostałe 12 tys. (14,5%) wskazało na inne powody związane z pandemią.

W czasie III kwartału 2020 roku w populacji bezrobotnych poprzednio pracujących, już częściej niż co czwarta osoba jako przyczynę zakończenia pracy określiła powody bezpośrednio związane z koronawirusem (107 tys. osób; 26,6%). W IV kwartale liczba bezrobotnych, którzy określili, że utrata zatrudnienia dotyczyły pandemii, wzrosła do liczby 116 tys. (29,5%).

W III kwartale spośród bezrobotnych wskazujących na koronawirus: 60 tys. osób (56,1%) jako najważniejszy powód zaniechania pracy wymieniło likwidację zakładu lub stanowiska, 16 tys. (15,0%) zwolnienie z innych przyczyn, 15 tys. (14,0%) zakończenie umowy na czas określony, a grupa 17 tys. (15,9%) podała inne powody związane z pandemią.

W IV kwartale 2020 roku wymieniane powody to przede wszystkim: 63 tys. osób (54,3%) – likwidacja zakładu lub stanowiska, 18 tys. (15,5%) – zwolnienie z innych przyczyn, 17 tys. (14,7%) – zakończenie umowy na czas określony, a 18 tys. (15,5%) to inne powody związane z pandemią.

Pandemia a wynagrodzenia

Sytuacja z pandemią nie dotyczyła jedynie zmian w utracie czy modyfikacji zatrudnienia. Miała też bezpośredni wpływ na wynagrodzenia osób pracujących. Przy licznych ograniczeniach gospodarczych, pracodawcy cięli koszty, likwidując benefity i premie. Później obniżane zostały wynagrodzenia, a w ostateczności ograniczane same stanowiska (zmniejszenie liczby godzin, likwidacja stanowiska).

Zmiany na rynku pracy po pandemii

Pandemia COVID-19 zmodyfikowała rynek pracy na wiele sposobów. Skutki tych zmian będą zauważalne w najbliższych latach. Raport Instytutu Analiz Rynku Pracy wskazuje, że najpopularniejszymi trendami jest niedobór wykwalifikowanych pracowników oraz rosnąca presja płacowa. Po ustabilizowaniu się sektora zatrudnienia i zmniejszeniu wskaźnika bezrobocia będzie rozwijał się styl „great rotation”. To tzw. podatność na zmianę zatrudnienia, aby znaleźć tą lepiej płatną i oferującą atrakcyjniejsze benefity.

Oceń artykuł
0/5 (0)