Zemar S.C. Produkcja Etykiet

Załęże

Opinie o Zemar S.C. Produkcja Etykiet

win 2015-12-07 11:43:33
Dziwne te rotacje pracowników, zmiana systemu zatrudniania, zatrudnianie przez firmę zewnętrzną, dużo handlowców, potem zmiana na mniejszą ilość. Pracuję jeszcze w tej firmie, ale tylko do czasu jak znajdę coś innego. Słabe zarobki, niepewność jutra.
4
Były pracownik 2015-12-07 17:07:41
Jak może wypowiadać się osoba, która nie pracowałatam, a tylko coś słyszała????
2
ktoś 2015-12-08 01:33:08
Firma najwidoczniej robi "konkurs" na pracownika, który nie zostanie zwolniony...
I chciałaby super handlowców, którzy będą robić wielkie obroty, ale oni sami nagradzani za to nie będą.
Przeszłość 2016-03-05 08:55:47
Firma sięgająca dna. Nie polecam. Praca na produkcji to istny wyścig szczurów. Pseudo kierownik no właśnie pseudo kretynizm. Stanowczo nie polecam
Marcin Jaroń 2016-03-05 12:44:51
Ciekawe, w którym miejscu masz ten wyścig szczurów? Może boli Cię to, że zostałeś zwolniony za powtarzające się błędy, albo zżera zazdrość widząc nagrody finansowe innych za osiągnięte wyniki, których nie byłeś w stanie osiągnąć ze swoimi umiejętnościami… Tak, to chyba boli najbardziej jak się widzi, że ktoś obok się stara, jest lepszy i więcej zarabia… W takich chwilach, żałuję, że dałem szansę pracy osobie, która nie ma doświadczenia, ukończonej szkoły, a tylko blisko mieszka. Proponuję odpuść anonimowe komentarze, które nie wnoszą nic dobrego i nie są odzwierciedleniem rzeczywistości. A jeśli masz odwagę, to zapraszam do naszego biura porozmawiać o tym co Cię boli lub się podpisz. Łatwo jest obrażać innych pisząc anonimowo. Nie zgadzam się, aby obrażać naszych pracowników! Poprzedni komentarz jest bardzo krzywdzący dla całej naszej załogi uczciwie i ciężko pracujących ludzi, którzy „dają radę” i rozwijają się tak szybko jak ta Firma. Na szczęście rzeczywistość ma się inaczej niż opisują to zwolnieni. Odpowiem chętnie na każdy komentarz, który nie jest anonimem. Pozdrawiam serdecznie!
4
ania 2016-03-11 09:13:53
Fakt, firma się rozwija i inwestuje. Nie ma obawy,że zniknie z rynku i zagrożone są miejsca pracy. Wyścig szczurów-nie pamiętam, na pewno nie było na to parcia ze strony szefostwa. Chyba, że sami pracownicy stwarzali taką atmosferę.. Pieniądze- tutaj słabo. Nie zarabiało się na tyle porządnie, żeby można było spokojnie utrzymać rodzinę i godnie żyć(nie wiem jak teraz). Właściciele starali się o dobrą atmosferę w pracy, lecz to nie jest główny powód dla którego człowiek pracuje. Jednym słowem praca raczej dla osób mieszkających z rodzicami, bez dzieci, kredytów itp. Czy bym chciała tam wrócić? Zdecydowanie nie.
2
Były pracownik 2016-03-11 19:45:00
Szef, jak sam stwierdził: "W takich chwilach, żałuję, że dałem szansę pracy osobie, która nie ma doświadczenia, ukończonej szkoły, a tylko blisko mieszka". Troszkę to śmieszne, bo od zawsze było tak, że firma zatrudniała pracowników raczej nie wykwalifikowanych, z niedużym doświadczeniem, ale za to gotowych podjąć pracę za niewielkie pieniądze. Jeśli żałujesz, to zatrudnij pracowników z wyższej półki, ale jednocześnie bądź gotów zapłacić im 2x więcej. Nikt z doświadczeniem i ceniący siebie nie będzie pracował za minimalną krajową, a jeśli już trafi się jakiś desperat, to na pewno nie na długo. A jeśli wolisz przebierać w studentach zaocznych bez doświadczenia, by po trzech miesiącach wymienić go na kolejnego, bo priorytetem przy zatrudnianiu są niskie płace, to sam sobie jesteś winien w dużej mierze. I później takim opiniom o firmie również.
2
Marcin Jaroń 2016-03-13 22:04:22
Napisałem poprzednio, że nie będę odpowiadać na anonimy, ale poczułem się sprowokowany do odpowiedzi, więc opiszę jakie osoby u nas pracują. Nie chcę się wdawać w zbędne dyskusje, lecz jestem często o to pytany podczas rozmów kwalifikacyjnych. Tekst ten może okazać się ciekawy dla osób, które planują zatrudnić się w naszej Firmie i pomoże im zdecydować czy do nas aplikować, czy nie. Tylko dlatego zdecydowałem się, aby go umieścić w tym miejscu.
Oczywiście, zatrudniamy studentów, bo są oni przyszłością. Nic w tym dziwnego, że zarabiają początkowo bardzo mało. Nie jest to nic złego i obraźliwego jak sugerują niektórzy zwolnieni pracownicy. Nie znajdziecie Państwo jednak w naszej firmie nikogo, kto po dwóch latach nie dostał kilku podwyżek. Jeśli ktoś nie miał wzrostu pensji, to znaczy, że się nie sprawdził i musiał odejść. Tak z pewnością było w przypadku opisanym poprzednio.
Dzięki takim firmom jak nasza, młodzi ludzie mogą zdobyć doświadczenie i rozwijać swoje kwalifikacje nie przerywając nauki. Zdecydowanie łatwiej jest im później aplikować do innych, większych firm. Zawsze kibicuję takim osobom i pomagam jak się da.
Nie uważam, aby studenci byli pracownikami z „drugiej półki”, wręcz przeciwnie. Osobiście nie odważyłbym się segregować ludzi na „półki”, ale jeśli już, to nasi są z najwyższej:-). „Żaki” uczące się w trybie zaocznym są przyszłością i najlepszymi pracownikami. Właśnie w studentów najlepiej jest inwestować. Takie ambitne osoby sprawdzają się u nas zarówno na produkcji jak i w biurze. Bardzo szybko integrują się z załogą. Poza tym, iż uczymy naszych ludzi wszystkiego od podstaw, co roku kilka osób wysyłamy na dodatkowe szkolenia zewnętrzne. Ponosząc wszystkie koszty szkoleń nie wymagamy podpisania „lojalki”, czy podobnych dokumentów. Zawsze liczymy, że zdobytą wiedzę i doświadczenie, pracownicy będą chcieli wykorzystywać dalej w naszym zakładzie. Muszę podkreślić, nasi pracownicy są najlepsi! Dla wielu osób z naszej Firmy była to pie
c.d. 2016-03-13 22:07:19
rwsza praca zawodowa. Obecnie osoby te są doświadczonymi specjalistami w swojej dziedzinie.
Ciekawe jest to, że w obecnej kadrze są właśnie osoby, które już zakończyły naukę i mają własne rodziny. Uważam, że po selekcji, której „ofiarą” był przedmówca, nasza Firma posiada doskonale wyszkoloną ekipę, która świetnie sobie radzi na tak trudnym rynku. Zapewniam, że nikt nie pracuje na najniższej stawce. Nie znaczy to, że nie będziemy na takich stawkach zatrudniać przyszłych kandydatów, których będziemy chcieli sprawdzić. Powtarzam się tym tematem, ale nic w tym złego i upokarzającego.
Jestem dumny z tego, że nie podkupujemy pracowników od konkurencji, a potrafimy sobie wyszkolić załogę na wszystkich stanowiskach. Jest to proces długotrwały i trudniejszy. W naszym przypadku system ten sprawdził się doskonale. Zatrudniamy pracowników w trzech podstawowych działach: produkcja, administracja i dział handlowy. Od kandydatów do każdego z działów mamy inne oczekiwania. Nauczeni doświadczeniem nie prowadzimy naborów już tak często. Uważniej przyglądamy się kandydatom, aby ograniczyć rotację do absolutnego minimum. Prosimy uważnie czytać ogłoszenia, gdyż informacje tam zawarte dokładnie opisują nasze wymagania.
Wszystko co posiadamy osiągnęliśmy przez 17 lat prowadzenia działalności zaczynając w gdyńskiej „piwnicy” od zera. Nie było łatwo i nie zawsze sympatycznie. Mieliśmy wiele wzlotów i upadków. Nie udało nam się zdobyć dotacji czy kredytu technologicznego. Pomimo tego przetrwaliśmy z dobrym wynikiem kryzys gospodarczy, słaby kurs waluty, migrację zarobkową, niż demograficzny czy bankructwo odbiorców, którzy pozostawili niespłacone długi. Sprzedajemy stosunkowo tani produkt
i nie zarabiamy kokosów, ale wciąż się zmieniamy, doskonalimy i inwestujemy. Nie wszystko jest idealnie, ale zawsze staramy się wszystko poprawiać i ulepszać. Posiadamy własny, piękny zakład na dużej działce w malowniczej miejscowości. Nieustannie rozwijamy park maszynowy. Syst
c.d. 2016-03-13 22:08:48
ematycznie zwiększamy wynagrodzenia, choć zdajemy sobie sprawę, że nie staniemy się najhojniejszym pracodawcą przy założeniu, iż będziemy wciąż sprzedawać jeden z najtańszych produktów na rynku. Biorąc pod uwagę wielkość Firmy, konkurencję i warunki panujące na rynku nie mamy się czego wstydzić. Najpóźniej po dwóch latach pracy, każdy może liczyć na bardzo dobre wynagrodzenie.
Jestem pewny naszej załogi i ich umiejętności. Potrafimy wyszkolić osoby na każde stanowisko. Nie jest to łatwe i niestety nie każdy się sprawdza, ale nasz kierunek jest dobry. Dowodem tego jest stały wzrost zatrudnienia, obrotów, pensji i ilości maszyn. Firma posiada doskonałą opinię i powtarzające się wpisy zdesperowanych zwolnionych osób tego nie zmienią. To inne czynniki decydują o tym, jaką pozycję na rynku ma firma i jak jest postrzegana. Potwierdzeniem są sprawozdania z licznych audytów i nagrody, które posiada Zemar.
Prywatnie mogę tylko poradzić osobom zwolnionym, aby nie brały sobie tego faktu tak do siebie. Wiem, że są różne sytuacje i charaktery, ale zwolnienie, choć z pewnością bardzo przykre, jest naturalnym etapem zatrudnienia. Często jest początkiem czegoś lepszego. Ja ze swojej strony mam czyste sumienie i wiem, że nikogo nie skrzywdziłem, ani nie poniżyłem swoją decyzją. Zawsze tłumaczyłem co jest przyczyną rozwiązania umowy, a mogły być trzy: brak wyników, powtarzające się błędy lub zachowanie niezgodne z panującymi zasadami. Anonimowe obrażanie tych, którym się udało nic nie zmieni.
Mam nadzieję, że powyższy tekst dotrze do naszych przyszłych kandydatów. Chciałbym, aby ludzie mieli prawdziwe wyobrażenie o sytuacji panującej w Firmie, do której chcą aplikować. Choć w tej chwili nie prowadzimy naboru, być może niebawem ukażą się kolejne nasze ogłoszenia. Jeśli myślą Państwo, że mogą pasować do naszego zespołu, serdecznie zapraszam do składania aplikacji.

Były pracownik 2016-03-14 23:54:36
Nie oszukujmy się - nie zatrudniacie studentów, bo są przyszłością, lecz dlatego, że mają niewygórowane oczekiwania finansowe. Żadna niewielka firma nie postępuje w ten sposób, aby dawać przysłowiową szansę młodym. Priorytetem jest czysta kalkulacja finansowa, a nie "troska" o młodych ludzi. Nieco tandetna przykrywka... Ja nie mam nic przeciw temu, każdy pracodawca ma prawo do swoich wytycznych przy zatrudnianiu, i nigdzie nie sugerowałem, że to coś upokarzającego dla potencjalnego pracownika, ale nie wmawiajmy ludziom, że Zemar to taka troskliwa firma ;)
Pracowałem dłużej niż 2 lata i nie było wcale tak różowo z tymi podwyżkami - wręcz przeciwnie, były nawet redukcje wynagrodzeń.
Jeśli obecnie bardziej stawiacie na jakość niż na ilość (i hurtowy przemiał pracowników), to chwała wam za to.
Odnośnie nagród itp. które firma posiada - to niestety nie ma związku z tym, jak się traktuje pracowników. Znam wiele firm (od małych do dużych), które są obwieszone różnymi nagrodami, wyróżnieniami i certyfikatami, mają świetną kondycję i pozycję na rynku, jednak nie ma to niemal żadnego wpływu na zadowolenie pracowników. Bo zarabiają kiepsko, mimo iż firma świetnie sobie radzi (a może właśnie dlatego) i jedynym plusem z całej tej różowej otoczki jest relatywnie pewne miejsce pracy. Ale powoli te czasy się kończą, gdzie ludzie cenili pracę jakąkolwiek, szczęśliwi, że w ogóle ją mają. W coraz większym stopniu pracownicy dyktują warunki na rynku pracy.
2
pracowałem 2016-03-15 10:29:35
Dokładnie, od kiedy niskie zarobki mogą być szansą dla mlodych, studentów czy osób rozpoczynająch swoją karierę. Dajecie tyle ludziom bo tak chcecie i takie macie podejście do kwestii finansowych. Przez 3 lata pracy nie było żadnych podwyżek, podstawa cały czas taka sama a ewentualna premia po wypracowaniu założonej normy. Proszę, nie róbcie z siebie filantropów... płacicie słabo i takie są fakty. Co komu z Waszych nagród, ilości klientów, uznania na rynku, jak to się nie przekładało w żaden sposób na wysokość zarobków. Najgorsza w pracy u Was była świadomość, że pomimo starań, rzetelnej pracy i tak nie ma co myśleć o podwyżce. Natomiast kombinacje, jak zmniejszyć koszty zatrudniania były dla Was priorytetem. Wasza firma, Wasze prawo, ale proszę nie piszcie jak Wam to bardzo zależy na rozwoju i ile to robicie, żeby ludzie mogli więcej zarobić. Żeby ludziom nie dać chociaż po 100 zł na święta... zatrudniać przez jakąś firmę zewnętrzną...warto sobie panie szefie usiąść i pomyśleć - zarobiłem przez miesiąc 1600 zł i muszę z tego wyżyć,popłacić rachunki, zadbać o dziecko. Tylko nie za długo bo wpadnie pan w depresję. Ale tak ludzie muszą żyć, to dla Was inny świat, wiem.
3
Marcin Jaroń 2016-03-16 17:13:23
Troszkę brak spójności w tych Pani (Pana) postach. Raz, że tylko najniższa krajowa, następnie, że redukcje pensji (jak można zredukować najniższą krajową…?), później, że premie słabe (czyli nie tylko najniższa krajowa?). Coś za dużo tego i jedno wyklucza drugie. Najbardziej podobał mi się tekst, że premię można było otrzymać tylko po wypracowaniu określonej normy. Straszna niesprawiedliwość, zaczniemy od jutra wypłacać za podpisanie listy obecności:-) Zabolał mnie temat świąt, bo zawsze pamiętam o dodatku lub upominkach dla moich pracowników. Nie robię tego dla reklamy i nie chwalę się tym publicznie, to czysta przyjemność i pewna tradycja w naszej firmie. Brak słów za oszczerstwa.
Moim zdaniem, nie może Pani obarczać wszystkich winą za swoją porażkę życiową. To Pani wybrała sobie drogę edukacji, to Pani wybrała pracę, do której nie pasowała i podpisała umowę na stawkę, która nie była satysfakcjonująca. Mój jedyny błąd, że zatrudniłem…
Nie jestem odpowiedzialny za to, iż nie mogła Pani utrzymać swojego dziecka. Może warto było pomyśleć o tym wcześniej. To oczywiście prywatne sprawy nie do dyskusji, tylko proszę mnie, ani moich współpracowników publicznie nie oskarżać. Nam wszystkim udało się ułożyć życie prywatne i zawodowe.
Kiedyś usłyszałem prawdę, że życie jest tak skonstruowane, iż trzeba płacić rachunki, a naszym obowiązkiem jest tak nim pokierować, by można było je opłacić. Nie godzi się obarczać odpowiedzialnością za swój los innych. Firma nasza płaci tyle, na ile ją w danym momencie stać. Na tą chwilę jest coraz lepiej. W przyszłości może być jeszcze lepiej lub gorzej. Każdy wie za co pracuje. Dla nikogo nie jest zaskoczeniem wysokość przelewu otrzymanego na konto.
Szkoda, liczyłem, iż uzyskam na tym forum jakieś rady, które będę mógł wnieść w dalszy rozwój Firmy. Niestety widzę, że nie. To nie ma sensu. Wyłączam obserwację wątku, pozdrawiam i życzę innej, lepiej płatnej pracy.
2
Były pracownik 2016-03-16 20:35:10
Byłoby więcej spójności, gdyby wszystkie posty nie były traktowane jako posty jednego autora ;)
I czytanie ze zrozumieniem też się kłania - najniższa krajowa nie stoi w sprzeczności z redukcjami płac. Przykład - zatrudniamy hurtowo za najniższą krajową, po roku dajemy 150zł podwyżki, po kolejnym roku redukcja do minimalnego wynagrodzenia. Można? Można :) I przy okazji ogólny wniosek pt: "Zemar płaci bardzo słabo" nie stoi w sprzeczności z podwyżkami, o których wcześniej tak chlubnie wspominano.
A ogólna konkluzja już dawno padła - jeśli przy zatrudnianiu pracowników niskie wynagrodzenie to priorytet, to należy się liczyć z dużą rotacją załogi, z częstym niezadowoleniem wśród pracowników i z niezbyt pochlebnymi opiniami o firmie w środowisku rynku pracy. I tak dokładnie jest w przypadku firmy Zemar.
Jeśli pracodawcy taki stan rzeczy odpowiada, to żadne rady nie są potrzebne. Jeśli chciałby to poprawić, to należy zatrudniać ludzi bardziej doświadczonych i płacić im więcej. Proste jak drut. I szefostwo doskonale o tym wie :)
2
Monika 2016-03-19 22:35:15
Panie Bambo przestań pisać głupoty jaki to wspaniały szef jesteś.I tyle w temacie
1
pracowałam 2016-03-22 10:23:22
No ludzie cieszcie się, macie szansę pracować w firmie , która dostaje nagrody, kupuje nowe maszyny, ma dużą bazę klientów, szefowi zależy na rozwoju pracowników. Po co komu porządne zarobki i godziwa wypłata? Coście tacy smutni, przecież możecie pracować w ZEMARZE!!! ;)
1
tajny pracownik 2016-03-22 10:28:46
Z wywodów szefa jest jedna konkluzja. Jesteśmy świetni, nie czepiać się, że mało płacimy. Trzeba było się uczyć albo nie mieć dzieci:)....czyli sprawa jasna jakich ludzi szukają do pracy-bezdzietnych i słabo wykwalifikowanych(delikatnie mówiąc). No tragedia.
4
ARKA DRUKARKA 2016-03-30 10:27:29
zatrudnienie młodych na najnizszej stawce jest szansą na przyszłość... no ciekawe dla kogo taka świetlana przyszłośc?
1
Anna 2016-04-19 11:17:44
Zarobki słabe, atmosfera w miare. Szukają mało wymagajacych pracowników.
1
Magda 2016-04-22 13:01:00
Szef ok. Podejście do pracownika też ok. Pensja na czas. Szef zawsze idzie na rękę pracownikom. Tylko niektórzy pracownicy bez kultury. Zawiść, zazdrość, podkładanie świń. Obgadywanie siebie na wzajem. Aż się dziwię, że nie jest im wstyd. Pracę polecam, tylko trzeba uważać co się mówi i komu.
2
ZUS2016 2016-05-13 15:18:02
dalej ceny takie na rynek wypuszczajcie to na bank zatoniecie wkrótce jak Uboot
1
były 2016-05-13 19:37:43
Oni od dawien dawna działają w ten sposób - najniższe ceny z możliwych. Nie utonęli, bo zarabia na tym wyłącznie szefostwo firmy, a dla pracowników siłą rzeczy figa z makiem.
3
Arka 2016-05-19 08:11:58
Jak w większości firm, dla pracowników minimum finansowe. Filozofia firmy polega na wmawianiu pracownikom, jak to jestesmy fajni, jak to dobrze nam idzie. Rzecz najważniejsza czyli zarobki schodzą na drugi plan, jakby były najmniej ważnym elementem pracy.
4
maruda 2016-06-02 17:08:21
zemar tonie , i to juz nie dlugo przez ta polityke szefostwa
5
Pracownik 2016-08-02 23:06:05
Szefostwo w porządku.wypłata zawsze na czas ttrzeba wiedzieć co komu mówić.ogólnieatmosfera ok dużo zazdrości w pracownikach generalnie polecam
Zostaw swoją opinię o Zemar S.C. Produkcja Etykiet - Załęże
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Zemar S.C. Produkcja Etykiet