brak logo

Johnson Matthey Battery Systems Sp. z o.o.

Gliwice

Opinie o Johnson Matthey Battery Systems Sp. z o.o.

kandydat 2017-02-07 10:58
czyli domyślam się że ''kicha''jest w tej robocie czy jednak warto spróbować?
Terefe 2017-02-18 10:20
Sprobowac mozna , ale szalu nie ma
2
Zniesmaczona 2017-02-22 09:37
Nie spodziewałam się cudów, ponieważ nie aplikowałam na stanowisko biurowe, a produkcję, ale to co zastałam wypełniło mnie zniesmaczeniem. Pani, która prowadziła szkolenie BHP dawała nam jasno do zrozumienia, że my jesteśmy pisząc kolokwialnie ''robolami''. Oni, to znaczy, jak ładnie to określała (swoją drogą nadużywała tego słowa) biurowi mają osobne drzwi, więc nas to nie obchodzi, część, w której są biurowi ma nas nie obchodzić, gdy otwieramy drzwi do toalety mamy uważać aby nie uderzyć biurowych. Częstotliwość z jaką wypowiadała owe słowo zatrważa, poczułam się w pewien sposób poniżona, zrównana z ziemią. Może to tylko moje odczucia, ale gdy na początku stawia się barierę między pracownikami produkcji, a pracownikami biurowymi nie otrzymuje się szacunku, a pogardę.
4
Obcy 2017-02-23 09:53
Czy firma ma coś takiego jak multisport ?
1
Zejeje 2017-02-25 03:11
Tak ma.
1
Zejeje 2017-02-25 03:14
Pewnie nie jaka Weronika prowadzila te szkolenie :) Ma swoja fantazje ktora za bardzo ja ponosi . I raczej za wielu pracownikow nie przepada za nia.
4
aa 2017-02-27 11:45
miałam zaszczyt z nią pracować i jestem zdziwiona że tak się teraz zachowuje
2
Zniesmaczona 2017-03-01 15:42
Firma porazka ! Duzo obiecuja a malo robia. Maja gdzies dlugo letnich pracownikow! A podwyzki I premiee to jedna wielka porazka. Rok w rok zostajesz na najnizszej krajowej !
9
Joanna 2017-03-02 09:19
@Zniesmaczona długo pracujesz w Axeon? Co sprawia, że masz taką opinię o firmie?
1
Zniesmaczona 2017-03-02 09:35
Pracowalam dosyc dlugo I mam swoje zdanie jak wiekszasc ludzi na hali .
3
Victoria 2017-03-05 12:31
Joanno napiszę tak, w firmie panuje specyficzna atmosfera. Wiadomo, że za plecami nie stoi nikt z batem, ale jest ciągła pogoń za normami. Żądanie jak najlepszych wyników za uderzająco niskie wynagrodzenie, jest upokarzające. Są osoby, które mimo to pracują tu wiele lat. Wyobraź sobie, że pracujesz w jakiejś firmie kilka lat i spróbuj sobie wyobrazić, że zarabiasz wciąż tą samą stawkę. Może przesadziłam. Nie tą samą, bo co rok są podwyżki najniższej krajowej i Ty jesteś wśród osób, które są zdane tylko i wyłącznie na tą podwyżkę. Jest zauważalny pewien kontrast. Z jednej strony długa lista przepisów BHP, których trzeba przestrzegać, wysokie normy, które trzeba wyrabiać, a z drugiej najniższe wynagrodzenie z możliwych oraz przerwa, która jest również najkrótszą z możliwych. Pracownikowi, pracującemu po 8 godzin dziennie przysługuje przerwa, minimalnie 15 minut. I tyle jest w tej firmie, w kodeksie, przecież nie jest napisane, że przerwa nie może być przedłużona do 20 minut, a w większości firm, najmniej przerwa trwa właśnie 20 minut. Pomyśl Joanno o tym, że w ciągu tych 15 minut musisz dojść z hali na stołówkę, umyć ręce zanim zjesz i już zostaje Ci około 13 minut, bo są to czynności, które około 2 minut zabierają. Jeśli palisz nikt Ci tego nie zabroni, ale jeśli masz zamiar jeszcze zjeść lub wypić kawę trzeba sobie ten czas rozłożyć, bo przepisy BHP w firmie nie pozwalają na zabieranie pożywienia na palarnię. Licząc teraz w inny sposób; palaczowi z 15 minut przerwy też zostaje około 13-14 zanim dojdzie na palarnię z hali, jeśli chce wrócić na jadalnię też traci wiele czasu. Dojście do punktu docelowego, umycie rąk, wyciągniecie kanapek oraz pochłonięcie ich niczym wygłodniały pelikan, bo na normalne spożycie nie ma czasu i już jest po przerwie. Wiesz skąd ta zawiść w ludziach wypowiadających się na tym forum? Między innymi z powodu tych przerw, bo oni widzą, że osoby z biura mają czas na jakiś ciepły posiłek, lunch. Wiedzą, że w ciągu tych 15 minut, które rzucono im jak ochłap nie byłoby to możliwe. Dlatego ludzie są rozżaleni i źli. Czują się niesprawiedliwie potraktowani.
19
Joanna 2017-03-08 10:20
@Victoria rozumiem, że taka sytuacja może budzić frustrację. Dziękuję za tak obszerną opinię.
Okai 2017-03-26 17:46
Tragedia. Dostajesz nakaz pracy w sobotę, chcesz czy nie chcesz musisz przyjść, obiecują płatność 100%. Nadchodzi czas wypłaty i coś się nie zgadza. Brakuje owej setki, na którą trzeba było przyjść. Co się okazuje? Firma rozmyśliła się i uznała, że setkę zamieni na dzień do wybrania. Bez żadnej konsultacji, bez przekazania tego faktu zainteresowanym. Po prostu uznali, że nie trzeba dotrzymać słowa. Próba wybrania tego dnia nie powiodła się. Zresztą jak ma się powieść, skoro lider jest tak komunikatywny, że jakiekolwiek informacje trzeba uzyskać od osób trzecich. Sumując, wypłacone nie zostało, wybrane nie będzie, ponieważ z urlopami jest taki problem, że raczej do tego nie dojdzie.
10
Zuzka 2017-04-20 10:54
Jestem tego samego zdania na temat p. L. Niestety niedługo czeka mnie 8h wytrzymania z Nią.
Pozdrawiam :)
1
Zelus 2017-05-01 14:06
Można zniszczyć sobie psychikę. Są niestety wśród pracowników ludzie niezrównoważeni, histeryczni, reagujący na niepowodzenia krzykiem, sapaniem, prychaniem, a w końcu kłótnią, czy to z liderką czy z kimkolwiek. Byle tylko wyładować swoje niezadowolenie (być może niepowodzeniami w życiu osobistym, samotnością, stanem cywilnym). Można polecić firmę osobom, które chcą sobie troszkę dorobić, bo ktoś kto ma rodzinę, nie wyżywi jej za najniższą krajową. Nie można dać się zwieść premii 500 złotych, bo nigdy całość nie jest wypłacana. Nie zważajcie też na zapewnienia w agencjach pracy, że jest to tylko praca siedząca, bo są też stanowiska stojące. Pakowanie oraz testowanie, na których nikt nie chce być. Swoją drogą najwięcej osób decyduje się na pracę w tej firmie ze względu na to, że można siedzieć, nie rozumiem natomiast ludzi, którzy są na pakowaniu za tą samą stawkę, co Ci którzy siedzą. Na strefie jest dużo innych firm, gdzie mogliby stać i zarabiać nieporównywalnie więcej. Bywają też kłótnie, nieporozumienia, bo jeśli lider spojrzy na Ciebie przychylnie, znajdą się osoby, którym nie będzie to pasowało. Są też tacy, którzy za obywatelski obowiązek przyjęli sobie obrażanie innych. Młode osoby mogą się zniechęcić tekstami typu ''młodym to się pracować nie chce, chcieliby tylko siedzieć i żeby pieniądze spływały''. A któż by nie chciał, moi mili? To jest zawiść.
4
Itami 2017-05-19 09:25
I stało się. Nastał dzień, w którym pracownicy dostali szansę na dłuższą przerwę. Niestety jest malutki kruczek. Jak te złe wróżki chcą spełnić życzenie, ale na swoich zasadach. Otóż w fazie testów jest pomysł na te wymarzone przerwy. W pomyśle tym zawarta jest przebiegłość, ale i wyrachowanie. Chodzić na przerwy dwójkami? Wyjść sobie na 20 minut w dwójkę, a w ciągu tych dwudziestu minut inna osoba musi pracować za tą, która wyszła na przerwę. Będzie tak, ponieważ sztuki to wszystko, produkcja nie może spaść. Ciekawe czy ten pomysł przejdzie, bo jak dla mnie jest to krok w kierunku zabronienia ludziom integracji. Co to ma na celu? Już nie będzie można grupami chodzić na przerwy, a parami? O której godzinie ludzie musieliby zacząć wychodzić na te przerwy żeby wyrobić się z całą linią? Mając na rano pierwsi ''szczęściarze'' mają wyjść o 7? A później przez 7 godzin siedzieć na krześle i marzyć o pożywieniu?
6
Heheszki 2017-06-22 14:53
Najgorsza firma na strefie ekonomicznej w Gliwicach . Pracownik z długo letnim stażem dostaje podwyżki 50 zł brutto ,kpina w biały dzień . Podwyżka będzie obowiązywała tylko i wyłącznie do końca tego roku bo potem zostanie wyrównanie do najniższej krajowej jak co roku. Pracownik produkcyjny z 10 letnim stażem ma najniższa krajowa , porażka . Nikomu nie polecam pracy w tej firmie .
6
Heheszki 2017-06-24 00:40
Jeżeli ktoś ma pytania chętnie odpowiem
1
Exit 2017-07-03 15:33
To co się dzieje w firmie przechodzi ludzkie pojęcie. Pracownicy powiedzieli jasno, że nie chcą mieć przerw, które polegają na pojedynczym wychodzeniu i zastępowaniu przez 20 minut osoby, która wyszła na przerwę. Odpowiedź zwrotna przyprawia o ciarki. Wynika z niej, że jesteśmy wręcz ZMUSZENI do uczestnictwa w tym powiedzmy sobie szczerze eksperymencie. Jak przystało na króliki doświadczalne będziemy testować na czym firma lepiej wyjdzie, ale odpowiedź jest z góry znana, na naszej krzywdzie firma wyjdzie lepiej. Szkoda, że osoby mające np. na rano czyli zaczynające pracę o godzinie 6 muszą zacząć wychodzić na przerwę o godzinie 8, a do 14 wytrzymać, choćby głodni i zmęczeni. To jest chore, sytuacja jest chora, a osoba, która to wymyśliła pozbawiona skrupułów.
4
Exit 2017-07-03 19:21
Podkreślę, że w większości pracownikami są osoby starsze. Starsze kobiety, które w letnie dni będą musiały tyle godzin za przeproszeniem siedzieć na tyłku, bo przerwa może im wypaść 2 godziny po rozpoczęciu pracy. I te starsze osoby będą musiały przezwyciężyć zmęczenie w imię czego? Wyższych celów?
3
Dawny pracownik 2017-07-03 19:25
Ja tam pracowałem 10 lat uciekac od tej firmy jak najdalej
4
Nieznany 2017-07-05 14:31
Nie polecam nikomu pracy w tej firmie, a w szczególnosci młodnym dziewczynom , bo jak wiadomo pracuja tam glownie kobiety ( straszne baby) gdzie kazda chcialaby cie wykonczyc. Pracowalam tam pol roku ( glownie dlatego ze mialam tam sporo kolezanek) ale nie zapomne tego przez dlugi czas. Stanie za plecami, komentarze , plotki, brak szacunku ... To malo .. Nazywanie ludzi bydlem , dzikami, trzymanie sie poręczy wychodzac z hali przy tak duzej liczbie ludzi... Niemozliwe . Brygadzistka nie ma pojecia na czym polega jej praca ( siedząc w czasie pracy na jadalni czy palac papierosa z "wybranymi" pracownikami firmy) . Liderzy , ktorzy pozjadali rozumy zapominajac ze sami siedzieli na lini . W pracy dowiesz sie wiecej na swoj temat niz sam wiedziales do tej pory ;)
Ps: W jednym z komentarzy wyczytalam ze pracownicy produkcji maja osobne drzwi od "biurowych" i jest to bardzo podkreslane juz w pierwszy dzien.. TAK TO PRAWDA.. I nie tylko to, bo sprobujcie zaparkowac auto po stronie parkingu dla " tych lepszych", poniewaz zabraknie miejsca na naszym.. Sami sie przekonacie ;)
PREMIA 500 ZŁ to totalna bzdura, nikt jej nigdy nie widzial jak pracownikow biura na hali :)
7
Pracownicaica 2017-07-13 07:42
A ja powiem tak , praca sama w sobie nie jest zła , normy troche za wysokie , na bbs'ie to juz totalna porażka . Rzeczywiście jest tak ze jak lider kogoś lubi to ma wieksze wzgledy , np u L i L na BBS jest tak ze pracujesz 2 tyg na jednym miejscu , wraca osoba z urlopu i siada na miejsce tej ktora siedziala te 2 tyg a ta osobe wywala na ciecie bezpieznika , porażka . Kasa mała choć wydaje mi sie ze i tak jest ok , bo przeciez to nie ciezka praca , przerwy 20 min gdzie trzeba zastepowac osobe ktora wyszla - obłed . Impreza firmowa na zakładzie bez %%%% , trzeba sie ubrac na granatowo- bialo, dostaniesz kartki na jedzenie jak za komuny , zebys nie przekroczyl limitu na osobe ,jak nie chcesz byc na imprezie to musisz wziac urlop .Najgorsza ze wszystkich mozliwych firm na strefie . Nie polecam nikomu . Ja juz szukam innej pracy i pracujacym w tej firmie polecam zrobic to samo.


A i co do ludzi , każdy wszystko wie, każdy wszedzie był i każdy wszystko widział. Wystarczy ze wyjdziesz tylko do wc a obrobia ci [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] tak ze heeej .
5
Monika 1 2017-07-14 07:16
A jak wygląda sprawa w księgowości , ktoś się orientuje ?
Była pracownica 2017-07-14 10:13
Pracownicaica to co opisałaś to i tak cząstka tego co się dzieje w tej firmie , czerwonym się w czterech literach poprzewracało , nie pamiętają już jak to było kiedy sami siedzieli na lini , im uprzykrzano to stwierdzili że teraz oni nam uprzykrzom . Niby sztuki to nie wszystko a jednak, ciągle od ciebie wymagają nie wiadomo czego , choć może wiadomo że produktywność , przecież za to mają premie . To my pracujemy na nich . Co do premii to maks 300 zł . Z jednym nie mogę się z tobą zgodzić Pracownicaica , jeśli chodzi o Lidke to wcale nie jest taka zła , w sumie nawet fajna z niej babeczka wiadomo jak każdy czasem ma gorszy dzień ale na ogół idzie z nia porozmawiac , pośmiać się . Co innego jeśli chodzi o Lile , nie dlatego że jest zła , bo nie jest , ona ma poprostu takie poczucie humoru, które nie każdy rozumie. Czasem jest nawet bardziej lajtowa od Lidzi :) Uwierzcie , na innych linach jest gorzej .
2
Esme 2017-07-15 11:14
W tym masz rację. Ludzie uważają je za podłe, ale w gruncie rzeczy aż takie złe nie są. Ok, może nie chciałabym u nich być, bo potrafią zaleźć za skórę, ale są gorsze ''potwory'' w tej firmie. Jest jedna gwiazdeczka, która liderką jeszcze nie jest (niestety niebawem będzie), a już wprowadza reżim, gdy obecnej liderki nie ma. Hojnie chce obdarowywać upomnieniami i naganami i przy każdej nadarzającej się okazji daje jasno do zrozumienia, że już niedługo, a wszyscy się przekonają co oznacza prawdziwe zło. Na szczęście mi nie dane jest być pod jej rządami, lecz współczuję dziewczynom, które tego doświadczają. Wieczne pretensje o głupie wyjście do łazienki, dopytywanie dlaczego. Tak jakby ludzie nie mieli potrzeb fizjologicznych. Krytykowanie za zrobione NOKi, tak jakby ludzie byli maszynami. Współczuję tym, którzy jej nie pasują, bo widać jakie z niej ziółko. Co rusz dziewczyny opowiadają jak są traktowane. Oczywiście ma swoich zwolenników (kilka osób, które pracują tam tak długo, że nic innego oprócz tejże pracy im nie pozostało i boją się o swoje stanowiska). Ona to ma chyba kompleksy albo jest na tyle głupia, że nie widzi, jak ludzie jej nie trawią, a że kolor włosów zobowiązuje to owa Blondi być może nie grzeszy domyślnością ;)
6
Ilsas 2017-07-23 09:43
Pytanie po co w tej firmie są dysponentki. Po to żeby dotrzymać towarzystwa liderkom? Wystarczy spojrzeć na to co robią podczas pracy. Głównie siedzą i to bynajmniej nie przy komputerze, po prostu siedzą i widocznie się nudzą. Pomyłką jest to, że na jednej linii jest skoczek, dysponent oraz lider. Skoczek odwala całą ''robotę'' za dysponenta (może tylko u nas tak jest, nie chce uogólniać), dokłada brakujące rzeczy, chodzi, a jeszcze ma szanse usłyszeć opieprz od dysponenta za to czego akurat nie zrobiła. Generalnie miało być tak, że jest lider i dysponent, a skoczek siedzi na linii i w sytuacji, gdy którejś z wyżej wymienionych nie ma schodzi z linii i pomaga. W praktyce wygląda to tak jakby skoczek był traktowany po macoszemu.
Ilsas 2017-07-23 11:56
Tak naprawdę są one potrzebne, w poprzednim wpisie przesadziłam. Są wśród nich takie, które ciężko pracują i wykonują swoją pracę należycie. Są niestety też takie jak napisałam wyżej, udające, że pracują i traktujące innych z wyższością.
Zagubiona 2017-08-05 22:47
Dajcie prosze jakies konkrety o firmie co sie konkretnie robi czy sobota i niedziela wolna czy mozna dac rade czy atmosfere w pracy da sie przezyc czy mozna na fajke wyskoczyc. Ogolnie zastanawiam sie czy przyjsc bo nie wiem nic a tp chodzi o konkrety a nie na napisanie czegokolwiek. Hejterom dziekuje. Moze ktos z laski swojej pomoze?
free 2017-08-06 06:46
tak dbają ale o swoje inżynierskie siedzenia pracowników produkcji maltretują na każdym kroku normami takimi że ludzie zostają kalekami ,agresja ze strony shift liderów kierowników produkcji itp.to norma jesteś zdrowy psychicznie chcesz zobaczyć jak wygląda mobbing zapraszamy
3
lost day 2017-08-06 07:56
jm to firma która żeby osiągnąć swój cel stosuje wszelakiego rodzaju sztuczki psychologiczne wobec pracowników mają nawet szkolenia w tym zakresie na mnie to nie dziala dlatego jestem stale szykanow.
agresja wobec pracowników produkcji to codzienna norma ,dreczenie psychiczne zastraszanie wszelkimi możliwymi dostępnymi środkami ,jak tylko ktoś ma słabszą motorykę ruchową by wykonać jakąś czynność
na lini prod. staje się celem kierowników shift liderów i współpracownikow .Nie można mieć własnego zdania ,czy pomysłu pracuje tu kilka lat i żadna sprawa nigdy nie została pozytywnie załatwiona shift liderzy ,liderzy itp. zawsze odpowiadają NIE NIE NIE szczególnie niedawno mianowana była pracownica tzw. wajcha kolorowa która na produkcji nie wykazywała szczególnych umiejętności swego czasu miano ją nawet za to zwolnić bo unikała pracy chowała sie po różnych zakątkach firmy zajmując sie glównie klachami po kątach teraz po znajomości zostala shift liderem i wykazuje szczegolna arogancje wobec pracownikow chamstwo i zlosliwosc to jej styl zero komunikacji zreszta kazdy lider ma podobny styl
Caly dzien przed komputerem zebranko i klachy od stanowiska do stanowiska .Ludzie mają już dosyc
takiego traktowania cale biuro i inżynierka dobrze sie bawią na naszych plecach dżwigając tylko normy
wymyslajac 12 godzinne prace ludzie sa skrajnie wyczerpani ale inżynierowie po szkolach zero umiejetnosci praktycznych pomysly z kosmosu .w firmie ze strony zarządzających panuje agresja ,arogancja ,pycha,buta,zero empati dla drugiego człowieka byle sie nachapać i żeby sztuki były przydałby się PIP
4
haribo 2017-08-06 14:03
to prawda studenciki generują tylko koszty i straty finansowe ,najpierw coś wymyślą dostaną za to kasę a potem z tego rezygnują lub zmieniają i znowu jest kasa tworzą rzeczy nieprzydatne do dziś niema dobrych wyciągów na klejeniu ludzie się trują.Nie polecamy się tu zatrudniać ,nawet Ukraincy mają dosyć tej firmy pracują po 12h za najniższą pensje
3
Zuzka 2017-08-07 19:48
Na fajkę wyjść można jedynie na przerwie, atmosfera to zależy jakim człowiekiem jesteś Ty i jak odbierasz innych są dziewczyny z którymi można pogadać i takie od których lepiej trzymać się z daleka dla mnie np . atmosfera do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] idę odwalic 8h i spadam zapominając o robocie do domu :) weekendy wolne tzn nocki zaczyna się od niedzieli ale kończysz w pt i masz "długi weekend wracasz w pon na południe :) Przyjdź a się przekonasz czy Ci odpowiada jak nie to uwierz nie będziesz żałować że się zwolnisz. Pozdrawiam; )
1
Joanna 2017-08-10 10:19
To duży plus, że firma zatrudnia studentów @haribo bo daje młodym możliwość rozwoju. Co do zatrudniania Ukraińców to nie powinien być żaden minus - narodowość nic tutaj nie znaczy. Pytanie tylko jakie warunki pracy Axeon daje na początku? To najbardziej liczyć się dla poszukujących pracy.
1
Haribo 2017-08-12 19:55
zgadza sie ale ze ukraincy maja zla sytuacje w swoim kraju nie daje firmom prawa na gorsza zaplate za 12 godz pracy nie chcialabym byc tak traktowana,tak samo firma traktuje pracownikow fizycznych za ciezka prace otrzymuja najnizsza krajowa a podwyzka polega na podnoszeniu do najnizszej krajowej w przyszlym roku .Natomiast tzw. studenciki bez zadnego doswiadczenia zawodowego na dzien dobty dostaja dobre angaze co prowadzi do patologi skrzywienia moralnego braku szacunku do pracy i ludzi pracujacych od lat fizycznie ja musialam najpierw przejsc niezla szkole praktyczna i pare zlotych na zachete na cukierki dlatego mam szacunek dla takich ludzi co pracowali ciezko i to oni powinni dostawac dobre wynagrodzenie.A jak ktos na dzien dobry dostaje dobra kase stanowisko za nic laptopa to sie w glowie przewraca arogancja i znieczulica i traktowanie innych gorzej .Przywileje i wspieranie przez firmy takich postaw niczego dobrego nie przyniesie zreszta to widac w tej firmie ludzie caly czas odchodza bo firma od wielu lat nie zmienia nic w zarobkach kiedy inne firmy juz dawno zmienily wynagrodzenia na plus jedynie co to firma podnosi normy ilosciowe na liniach a to generuje bledy i straty bo ludzie sa zmeczeni i mowienie ze praca jest lekka to na ilosc sztuk jakie trzeba wykonac na godzine brzmi smiesznie kregoslupy obciazone stawy spuchniete spalone palce wszyscy spoceni zestresowani nerwowi bhp jak sie patrzy
2
doria 2017-08-15 19:55
Soboty wolne chyba że trzeba odrabiać .Niedziele wolne chyba ze robisz na zmiany to nockę zaczynasz w niedzielę a kończysz w piątek rano . Nie jest źle jak niektórzy piszą .
Bardzo duży minus to wypłaty , premia miesięczna różnie wychodzi czasami to około 290 zł a czasami 250 .Jak sama nie spróbujesz to nie będziesz wiedzieć . Jako pracę ci mogę polecić ten zakład ale nie zarobkowo
1
Kto tam 2017-08-16 14:12
A ja powiem tak pracuje w jm kilka miesięcy jest kilka rzeczy które mi sie nie podobają ale wszędzie tak jest uwierzcie ze nawet gorzej,tu wychodzę z pracy i mogę podjechać ma zakupy nie smiedze potem ani żadnym plastikiem,nikt nie zmusza do pracy w weekendy,8godz i wychodzę ludzie różni tak jak wszędzie,liderki no coz wszedzie sa normy i zasady ale mysle że każdy sam musi sie przekonać czy mu ta praca odpowiada
1
Joanna 2017-08-21 12:25
Rozumiem Twoje wzburzenie @haribo, jednak z tego co piszesz, wnioskuję, że pensja zależy głownie od wykształcenia i doświadczenia, skoro są takie różnice przy studentach. Czy ktoś może to jeszcze potwierdzić? Żeby było wiadomo dla innych, czy rzeczywiście tak jest.
Bea 2017-09-13 14:55
Potwierdzić jedynie można, że osoby zarządzające firmą to zbiór ludzi, którzy nie myślą o pracownikach produkcji. Z despotyzmem każą przychodzić od wielu, wielu dni na nadgodziny. Pracujemy już 3 tygodnie po 12 godzin i nie obchodzi nikogo, że ktoś ma życie rodzinne, obowiązki, dziecko lub kilkoro dzieci, że ktoś jest w podeszłym już wieku, że osoby, które nie są z Gliwic, a z innego miasta muszą na nowo szukać dojazdów, co często kończy się większymi kosztami. Zresztą widać, że dla niektórych rodzina to najmniejsze wartości, więc dlaczego mieliby naszymi rodzinami się przejmować. Nie obchodzi nikogo, że ludzie są zmęczeni, źli, rozdrażnieni, że nie wyrobią na dłuższą metę. Obchodzą ich tylko i wyłącznie sztuki, norma. Ciekawe, jak długo jeszcze to potrwa. Aż do momentu, gdy nawet młodsi i silniejsi w końcu padną ze zmęczenia i wszyscy pójdą na l4?
2
Joanna 2017-09-13 15:27
@Bea i @haribo, system pracy jaki opisujecie nie da się przyporządkować do żadnej umowy, ani o pracę, ani o zlecenie, o dzieło tym bardziej. W jaki sposób w takim razie Johnson Matthey Battery Systems zatrudnia pracowników i udaje mi się obejść przepisy, tak żeby ludzie pracowali po 12 godzin i to tyle dni z rzędu?
Bea 2017-09-13 15:42
A to w taki sposób, że to wszystko robione jest zgodnie z prawem. Płacą nam za nadgodziny, bo te 4 dodatkowe do naszych 8 to są nadgodziny. Zwolnieni z obowiązku chodzenia na nadgodziny są osoby mające dzieci do lat 4 oraz osoby posiadające grupę. I w taki oto sposób można pracować od poniedziałku do piątku po 12 godzin, mając nadzieję, że szybko to się skończy. Ostatnio łaskawie dano nam prawo iść w piątek po 8 godzinach do domu, ale cóż to jest? Gdy przez 4 dni tamtego tygodnia pracowaliśmy po 12+ten piatek 8. To jest 56 godzin w tamtym tygodniu. I niestety polskie prawo zezwala na takie traktowanie.
1
Hilti 2017-09-26 20:37
Kilka dni temu podniesiono podstawową stawkę o 500zł, premia zmalała do 250zł, 12h z reguły zniesiono.
Pracuję krótko, ale otwarcie powiem, że niczego przyczepić się nie mogę - liderka w porządku, dziewczyny w porządku, każda zawsze pomoże, doradzi, porozmawia, pośmiejemy się. Od nowych nie wymaga się tempa jak z kosmosu a wręcz przeciwnie, nie raz kazano mi zwolnić i poczekać chwilkę. Osoby z sąsiednich linii również bardzo pozytywne.
Jedynym zaobserwowanym wymęczającym stanowiskiem jest pakowanie - bardzo często nie ma czasu nawet napić się a stawka taka jak na stanowiskach siedzących. Kolejnym minusem jest często brak narzędzi, a jak już są to w stanie gorszym niż gorszym.

Jeśli ktoś zastanawia się nad podjęciem pracy w firmie, to na pewno nie polecam brać głęboko do siebie tego, co piszą osoby wyżej. Sama naczytałam się, przestraszyłam, zestresowałam.. niepotrzebnie! Najlepiej samemu przekonać się co i jak, popróbować i nie zniechęcać się szybko. Z głową do góry a wszystko będzie cacy :)
2
Joanna 2017-10-01 15:22
@Bea czy zapis o "obowiązkowych" nadgodzinach jest w umowie, którą zawiera się w Johnson Matthey Battery Systems? @Hilti dzięki za taki konkretny komentarz. Wiele informacji, jakie opisałaś przyda się osobom, które szukają pracy. A opowiesz, jak wygląda proces rekrutacyjny?
iro 2017-10-06 17:32
Jak wygląda praca na stanowisku MONTER ELEKTRONIK ? Akurat jest rekrutacja i nie wiem czy składać papiery.
zuzanna 2017-10-06 18:04
To chyba nie byłaś jeszcze na Ebayku i BBS-ie ???????????? na hilti jest ok , tylko zależy z jakim liderem .
1
Klara 2017-10-07 10:23
Uprzedziłaś mnie ;) Gdyby trafiła na e-Bike i po godzinie wymagałoby się od niej wypracowanych ruchów i wyrabiania normy z pewnością by tak nie pisała. Szczególnie teraz gdy jest dużo zamówień i najważniejsze są "sztuki, norma, sztuki!". Wszystko zależy od tego gdzie się trafi. Zestawy na e-Bike są ciężkie i linia nie składa się z kilku osób, a kilkunastu. BBS też jest koszmarem i to chyba największym na hali. Nikt, kompletnie nikt nie chce tam trafić, nowy pracownik będzie miał bardzo ciężko, a stary pracownik również może nie dać rady. Jednak na hilti jest łatwo dla nowych, sama pierwszego dnia tam trafiłam i byłam później w szoku lądując na e-Bike.
Co do pytania iro, praca jak to na produkcji, zależy co będziesz robiła i gdzie trafisz. Może będziesz miała szczęście, jak koleżanka wyżej i trafisz na hilti, w co wątpię, bo są już na tej linii sami Ukraińcy. No chyba, że masz grupę i będziesz tylko na rannych zmianach. Wkłada się baterie, zgrzewa, lutuje, układa kabelki, pakuje zestawy, pakuje. Różne rzeczy ;).
2
Yszty 2017-10-09 02:41
To,że ktoś ma orzeczenie o niepełnosprawności nie oznacza pracy tylko na rannych zmianach .☺️
Hilti 2017-10-10 20:08
Mam znajome z prawie wszystkich linii. Fakt faktem, na e-bike największy zapiernicz, normy, sztuki, liderzy naciskają, ale na swój sposób próbują być wyrozumiali. Moja koleżanka z Hilti trafiła na BBS, podpytałam ją jak tam się czuje, bo jest dosyć nowa i nawet byłam zaskoczona - tempo może i wysokie, duże normy, ale bardzo szybko można się zaaklimatyzować oraz współpracownicy są bardzo pomocni, a drastyczne informacje o przyszłej liderce w ogóle nie pokrywały się z rzeczywistością.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Trzymam się zdania, że osoby piszące tutaj próbują na siłę oczernić firmę w oczach potencjalnych, nowych, przyszłych pracowników.
Od kilku osób dowiedziałam się, że rekrutacja poprzez agencję to bułka z masłem. Pytania, dokumenty, pytania, zapewnienia, podanie o dziwo wszystkich informacji i faktów o zakładzie, jego wad i zalet oraz przede wszystkim zatrudnienie w bardzo szybkim tempie (chociaż to raczej skutek popytu na pracowników).
Yszty 2017-10-13 02:13
Ile czasu już pracujesz w tej firmie ?
gos 2017-10-14 03:00
Podejrzewam kto moze kryc sie pod pseudo hilti i jesli dobrze mytsle to pracuje ona ok. roku.
Hilti i kable to racja ze bulka z maslem ale ebike bbs i u jadzki to dopiero szal cial bo sztuki tam to prioryte et bez wzgledu na samopoczucie pracownikow.
Najwazniejsze ze ta podstawa wzrosla az chce sie robic i duzo nowych przychodzi wiec troche luxniej sie zrobilo
Zostaw swoją opinię o Johnson Matthey Battery Systems Sp. z o.o. - Gliwice
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Johnson Matthey Battery Systems Sp. z o.o.