Tchibo

Warszawa

Opinie o Tchibo

osa 2014-11-27 13:51:00
tak dokladnie jest z tym statusem ucznia, mnie osobiscie wywalili bo stracilam status ucznia bylam na wolnym i dostalam telefon ze konczymy wspolprace a przyznam ze niebylo wczeniej do mnie zadnych zastrzezenie i skarg tak postepuja ludzie bez sumienia i zadnych skrupolow zostawiaja czlowieka na pastwe losu obiecujac jeszcze umowe o prace i szkolenie w Warszawie a porem wyrzucaja
2
ewelka 2014-11-27 14:03:33
obiecanki cacanki z umowa o prace doswiadczylam sama tego ale taki mamy teraz rynek pracy niestety trzeba raz byc kajerem , a nie raz sprzataczka czy budowlancem
mycha 2014-12-05 22:38:49
praca tam kiedys byla rozwojowa ale nie teraz stawka godzinowa oki tylko ze nie wyrabia sie calego etatu (usunięte przez administratora)
Marta 2014-12-10 11:46:20
Witam,
Czy może ktoś powiedzieć coś więcej o rozmowie kwalifikacyjnej do laboratorium w Tchibo (Marki)? Wiecie jak kształtują się tam zarobki dla młodych ludzi?
Marta 2014-12-10 11:46:52
Witam,
Czy może ktoś powiedzieć coś więcej o rozmowie kwalifikacyjnej do laboratorium w Tchibo (Marki)? Wiecie jak kształtują się tam zarobki dla młodych ludzi?
4
pracownik 2014-12-11 22:46:04
pracuje w firmie od kilku lat i jeszcze nigdy nie spotkalam sie z sytuacja kiedy pracownik zostaje zwolniony poniewaz stracil status studenta.
pracownik 2014-12-11 22:50:00
grubi: wszystko zalezy od lokalizacji CH i natezenia ruchu, jednak w wiekszosci jest tak, ze w weekendy jest on wiekszy i potrzeba wiecej ludzi. Wydaje mi sie, ze w wiekszosci sklepow mozna ustalic, ktory weekend bedziesz miec wolny o ile bedzie to w granichach rozsadku i ok wobec innych pracownikow
jaa 2014-12-23 12:14:11
to wyobraz sobie, ze pracowalam 6miesiecy , status ucznia mialam do konca wrzesnia a kierownik mnie wywalil 1 pazdziernika
fifulec 2015-02-02 21:25:47
gościu przecież to praca w fabryce, na produkcji więc czego spodziewałbyś się po swoim wynagrodzeniu ? popytaj innych ile zarabiają w podobnych miejscach. Niewiele znajdziesz odpowiedzi , że więcej niż najniższa krajowa, a jeszcze mniej, jakiś mały procent takich którzy zarabiają w okolicach 2 tysięcy
1
zlecenie 2015-02-04 23:06:06
Pracuję tam od pół roku i wiadomo, nie zawsze jest kolorowo,ale dzięki zgranej ekipie naprawdę lubię tą pracę! :)
Vist.Szymon 2015-02-04 23:47:20
m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,17359417,Byly_pracownik_Empiku_ujawnia_kulisy_pracy___Nie_zaplacze.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta zamiast EMPIK wpiszcie Tchibo. Sprzedaz przykasowa, milion tabelek do uzupelnienia, VM i poprawki do nich... w tym tekscie nalezy dopasowac (zmienic) nazewnictwo wewnetrzne firmy i mamy pełen obraz Tchibo. No moze nie spotkalam sie z tak ostrymi mailami ale za to dwulicowe rozmowy telefoniczne to norma. Przez sluchawke slyszysz ze jest ok a jak przychodzi czas audytu to nagle okazuje sie ze wszystko jest zle i to twoja wina.... a nawet nie przez telefon. Zdarza sie ze od RSM twarza w twarz slyszysz ze jest ok i widzisz sztuczny usmiech a pozniej dowidujesz sie od np kierowniczki ile to rzeczy podczas wizyty RSM zrobilas zle i ze regionalna na Ciebie psioczy. Oczywiscie zeby nie bylo... w sklepie w ktorym pracowalam przez ... lat atmosfera jest bardzo fajna. z checia przychodzi sie do pracy, ale niestety dla pani rsm z (usunięte przez administratora) licza sie tylko cyferki cyferki cyferki. I niestety wydaje sie jej ze wszyscy widza ja taka jak sie przedstawia z zewnatrz. Otóż nie, w sklepach wszyscy wiedza jaka jest (usunięte przez administratora) . A na koniec cytat z art: Tchibo - " Jest za to idealnym przykładem fatalnego zarządzania na wszystkich szczeblach, łańcucha złych decyzji i kompletnego zaprzepaszczenia swojej pozycji. Przykro się robi, patrząc z zewnątrz na upadek firmy, która niegdyś kojarzyła się z jakością obsługi, kulturą i bogactwem wartościowego asortymentu." Ryba psuje sie od glowy....
ewelinka 2015-02-15 12:51:11
Jak dla mnie ,to rodzaj pracy na wakacje, żeby dorobić lub zarobić na kieszonkowe, zdobyć doświadczenie. Dla poważnych ludzi, którzy chcą żyć na poziomie i utrzymać strata czasu.
ewelinka 2015-02-15 12:56:47
*i utrzymać rodzinę
pracownik sklepu 2015-03-06 23:18:28
Jeśli chodzi o wynagrodzenie to kokosów nie ma. Na umowie o prace masz przynajmniej opiekę medyczną i stały przydział godzin którego Ci nie mogą obciąć. Na umowie zleceniu już gorzej, bo jak nie ma ruchu to UZ od razu to odczuwają po wypłacie (cięcie godzin). Czy masz status ucznia czy nie to bez znaczenia, tylko czy bez statusu ucznia opłaca Ci się pracować na śmieciówce za marne grosze. Jak się zatrudniałam w Tchibo to nie było umów zlecenia, pensja była prawie identyczna jak teraz, ale premie były wyrabiane prawie co miesiąc plus kwartalne. Od kilku lat moja pensja wzrosła nieznacznie, a o premii można zapomnieć, czasem jak się uda target zrealizować (choć muszę przyznać, że targety zostały zmniejszone) to i tak ciężko wyrobić sprzedaż. Generalnie na UP praca jest do zniesienia (choć rotacja jest również na UP, ale chyba tego firma nie zauważa) tak jakbym była zatrudniona na UZ to już dawno bym tam nie pracowała. Nie mówiąc o tym jak w ostatnim roku zmieniła się kadra zarządzająca firmy. Jest pewne powiedzenie, że podobno kapitan ostatni ucieka z tonącego okrętu.
kermit 2015-03-12 00:04:10
W Tchibo na stanowisku Doradcy klienta pracowałam praktycznie pół roku. Zatrudniona byłam na UZ przez Randstad. W moim przypadku rekrutacja przebiegła bardzo sprawnie, dostałam się bez żadnego doświadczenia, byłam jednak pełna zapału do pracy i to dało się wyczuć. ZAROBKI: pracowałam na UZ, stawka dla UZ to około 11/10 zł brutto. Czy to dużo? Dla mnie tak. Nie tak łatwo jest dostać tak wysoką stawkę godzinową, wiele sieciówek odzieżowych płaci znacznie mniej. Można powiedzieć, że złapałam diabła za rogi. Oprócz standardowego wynagrodzenia są też premie, dla UZ są to raczej groszowe sprawy, ale lepiej 50 zł niż nic. Prócz premii od targetu są inne benefity i konkursy. ROTACJA PRACOWNIKÓW: Dość wysoka, to jest podstawowa wada. Zatrudniają nowych pracowników a ze starymi nie przedłużają umów. PRACA: Ogólnie nie jest łatwo, 11 zł brutto/h to nie jest mało, ale za to jak trzeba tam [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] na dodatek z uśmiechem na twarzy. Bieganie po całym sklepie i magazynie, przewalanie kartonów, rozwiązywanie problemów klientów, dźwiganie, cotygodniowe dostawy i przebudowy. Ogarnięcie wszystkich kaw, certyfikatów i takich tam - jest tego sporo, do tego dochodzi obsługa części barowej, ekspresów i wiele innych. Miałam to szczęście, że pracowałam w dobrym sklepie, byłam na kilku szkoleniach w siedzibie firmy i zdawało się, że popracuję dłużej ale życie potrafi zaskoczyć ;) ATMOSFERA PRACY: Trudno mi to ocenić, przez pierwszy miesiąc myślałam że zespół jest zgrany, im dłużej się pracuje tym bardziej widać wszelkie zgrzyty. Jestem osobą bardzo otwartą i szanuję innych, może dlatego nie miałam z nikim żadnych problemów i starałam się z każdym żyć "dobrze" - dlatego nie narzekam. Cudownie jednak nie jest. Tam gdzie jest większość kobiet nie ma mowy o atmosferze bez spięć ;) Dla mnie mój były team był moim "dream team", byli dla mnie bardzo życzliwi gdy zaczynałam pracę i mocno mnie wspierali. GRAFIK: Grafik ustalany jest na cały miesiąc, nie wiem jak inne kierowniczki, ja trafiłam na bardzo wyrozumiałe. Przez wakacje robiłam pełne etaty, gdy musiałam wrócić na uczelnie kierowniczka była bardzo wyrozumiała i potrafiłyśmy obie pójść na jakiś kompromis. OCENA OGÓLNA: Jak na pierwszą pracę nie mogłam trafić lepiej, podreperowałam swój budżet, zdobyłam doświadczenie, dużo się nauczyłam. Uważam że to była dobra lekcja w życiu. Wkurza mnie jak ktoś pisze ze hajs mały i że ciężka praca - po to idziesz do pracy żeby pracować, nikt Ci nie da 20 zł za siedzenie i opierdzielanie. Przecież nikt nie każe/kazał Ci tam pracować. Twój wybór. Nie pasuje - zwolnij się. (Pomyślicie: łatwo powiedzieć, nie ma rodziny na utrzymaniu, pewnie ktoś jej pomaga ...) Ale po co macie się męczyć, jak masz wyższe aspiracje to idź na jakiś kurs a nie żal się na całą kadrę zarządzającą. Wszystko ma swój cel w życiu. WAŻNE: Podejmując się tej pracy musisz być przygotowany na różnego rodzaju spięcia z klientami, doradca klient jako najniższy szczebel jest kozłem ofiarnym wszystkich sfrustrowanych klientów. Wszystkie obelgi musisz przyjmować z uśmiechem i stoickim spokojem a przecież też jesteś tylko człowiekiem, któremu w końcu mogą puścić nerwy. Z punktu widzenia klientów Twoja praca wygląda na bardzo lekką, a tak naprawdę to lekko nie jest. Ale jest też mnóstwo przemiłych klientów dla niektórych chwil warto tam pracować. Praca dla studenta/studentki - wymarzona. (nabierasz doświadczenia zarówno w branży gastronomicznej jak i w ogólnie pojętym handlu i podstawowych zasadach sprzedaży)
2
też pracownik 2015-03-12 21:05:50
Dziękuję Ci za taką opinię .
Bardzo mało zadowolonych ludzi potrafi o tym napisać .
W innych firmach jest dokładnie tak samo .
U nas jeśli jesteś pracowity i masz dobrego kierownika i zespół odnajdziesz się na 100%.
Nie można ukrywać , że sytuacja jest trudna , ale gdzie nie jest ?
Pytam ponownie wszystkich krtykujących , ale nie otrzymuję odpowiedzi
krytycznym okiem 2015-03-16 13:42:25
Nie polecam, szkoda czasu na tę pracę brak rozwoju i dobrego wynagrodzenia, umowa zlecenie. Na plus- miła atmosfera.
3
pracownik 2015-03-20 18:24:56
nie jestem w stanie tego zrozumiec... widocznie kiepskiego kierownika trafilas skoro nie był w stanie podac dlaczego faktycznie podjal taka decyzje
gość 2015-03-27 09:33:19
Najgorzej z kierownictwem sklepu, młodzi- którzy wywyższają się ponad wszystko. Co do atmosfery , kiepska bo przeważnie same kobiety, i tylko słyszysz jak nawzajem się obrażają się za plecami.Co do stawki na godzinę to wg mnie bardzo fajna jak na początek, ale przesadzają z regułkami typu "witamy w tchibo" z podkreśleniem na nazwę ich sklepu oraz tzw. "pytaniami otwartymi"
1
Olka 2015-04-10 17:29:42
Byłam w podobnej sytuacji też zastanawiałam się nad podjęciem pracy ale szybko zmieniłam zdanie. Pracuję obecnie w sklepie firmowym piekarni i też nie narzekam. Nie muszę stać na baczność przed klientami i specjalnie ich witać. Ruch największy jest u Nas rano, a potem już luzik.W wolnych chwilach biorę komórkę i śmigam po necie. A Niedziele Mam wolne i siedzę w domu.
1
też pracownik 2015-04-28 21:59:11
...możesz mieć zniżkę standardową i specjalną urodzinową do tego deputat i kilka innych ważnych atrakcji dla UP , dla UZ trochę mniej ....
2
też pracownik 2015-06-16 21:20:50
...i nowy system premiowy jest bardzo ok
też pracownik 2015-07-02 20:05:14
hej ja znam tylko system premiowy dla sklepów , ale tam 3 ani 4 tysiące się nie zarabia
Anonim 2015-07-08 11:47:43
Wie ktoś może jakie są zarobki jako pracownik produkcji, w systemie 3 zmianowym?
5
Tchibo 2015-07-20 12:23:06 [pracodawca]
Stanowisko Recepcjonisty/tki w Tchibo Warszawa jak najbardziej otwiera możliwości rozwoju. Najlepszym przykładem jest aktualna rekrutacja, która jest efektem awansu osoby zajmującej to stanowisko.
Tchibo 2015-07-20 12:26:58 [pracodawca]
Obecnie możemy zaoferować jedynie umowę na zastępstwo (benefity przy tej formie zatrudnienia są takie same jak przy umowie o pracę). Może się jednak zdarzyć, że jeśli współpraca będzie satysfakcjonująca dla obu stron, uda się znaleźć dla nowozatrudnionej osoby stałą rolę w strukturach Tchibo Warszawa.
gość 2015-07-20 17:49:34
Daj sobie spokój z tą firmą,chyba że nie możesz znaleźć nic innego
5
Nova 2015-07-29 08:19:26
Hej a ile zarabia się w sklepie i jaki jest system premiowy? Będę wdzięczna za odpowiedź pozdrawiam
Luna 2015-08-10 15:08:36
Praca ogólnie ciężka (NOCKI, ogromne dostawy), praca w ciągu dnia taka jak w każdym sklepie w galerii handlowej, jednak trzeba wziąć pod uwagę trochę gastronomii w sklepie z ciuchami i artykułami. Pracując jako UZ fajnie zarabiałam za przepracowane godziny, ale z dnia na dzień zwolnili mnie-dlaczego? Dlatego, że nie odpisałam na smsa.(Do dzisiaj się śmieje, generalnie uważam, iż dobrze się stało, że mnie zwolnili, była to moja praca dodatkowa w trakcie studiów, nie powiem bo szło mi nieźle w konkursach sprzedażowych itp. ale widocznie to się nie liczy) Zespół doceniałam, jednak są wyjątki czyli brak mózgu a wraz z nim zbyt wysokie mniemanie jak na zajmowane stanowisko. Można było liczyć na fajne premie, w zależnosci od przepracowanych godzin. Inne okolicznościowe premie również się zdarzają. Co mogę wiecej powiedziec, fajna praca zalezy od nastawienia i zespołu:) Wszedzie sa plusy i minusy :) Aczkolwiek regionalny był najśmieszniejszy- jemu nawet ustawiona tektura za bardzo w prawo na wystawie przeszkadzała :P Pozdrawiam
3
Techniczny 2015-10-28 19:40:30
Szukają ludzi, o płacą tyle co Kot napłakał, nie polecam
3
Sebas 2016-03-15 10:36:22
Jeśli chodzi o pracę jako magazynier (zatrudnienie przez agencję) to nie polecam. Praca 2 góra 3 x w tygodniu, 12 zł/h brutto za tydzień można zrobić w porywach do 30 godzin ale częściej koło 20. Oprócz przyjmowania dostaw w totalnej ciasnocie (makabra = oszczędność miejsca), trzeba dokładać towar i składać ciuszki, praca dla emeryta albo rencisty co lubi stać 8 h.
1
janusz 2016-04-25 12:35:37
Mialem rekrytacje do tej firmy, nie przeszedłem jej co prawda, ale szybko dostałem odpowiedz zwrotną! To się chwali a nie jak w innych firmach...albo Ci odpowiedza człowieku po miesiacu albo wcale. Także pod tym kątem duzy plus dla tej firmy
zeb 2016-08-31 13:50:47
Jestem po nie udanej rekrutacji do Tchibo. Bardzo sobie chwalę cały proces rekrutacyjny. Odpowiedź uzyskałem bardzo szybko, był dodatkowy etap z zadaniem rekrutacyjnym drogą mailową. Niesamowicie pozytywna postawa Menagera Pana Macieja. Otrzymałem dokładne wyjaśnienie, co sprawia że nie mieszczę się w profilu idealnego kandydata. To co na innych rekrutacjach jest przeszkoda na stanowisko PH ( kreatywność, horyzonty myślowe, postawa moralna) w tej firmie jest atutem. Mój błąd że o tym wszystkim nie powiedziałem. Świetne doświadczenie chociaż odpowiedź była na nie.
pani xyz 2016-09-29 22:31:13
Pracowałam w Tchibo w Krakowie. Niedługo bo tylko miesiąc i o miesiąc za dużo. Dwie Panie kierowniczki które niby są norlamnie na zmianie czyli mają te same obowiązki co pracownik i i tak nie robią nic tylko siedzą na telefonie, jedzą lub jeszcze inne zajęcia nie związane w ogóle z pracą. Kiedy masz dzień wolny to tak naprawdę go nie masz bo w 70% i tak do Ciebie dzwonią czy nie możesz przyjść do pracy a kiedy sie nie zgadzasz to nic bo i tak zadzwonią za pół godziny. Np. każą Ci chodzić po sklepie przez większość zmiany i udawać że coś poprawiasz nawet jak jest ok (bardzo monotonne co wiąże się z dłużeniem się czasu) po czym pod koniec zmiany masz nagle tyle zadań że ciężko Ci to ogarnąć a musisz zrobić chyba że chcesz zostawać po godzinach.
Ogolnie podsumowując - nie polecam!
pani xyz 2016-09-29 22:31:56
Pracowałam w Tchibo w Krakowie. Niedługo bo tylko miesiąc i o miesiąc za dużo. Dwie Panie kierowniczki które niby są norlamnie na zmianie czyli mają te same obowiązki co pracownik i i tak nie robią nic tylko siedzą na telefonie, jedzą lub jeszcze inne zajęcia nie związane w ogóle z pracą. Kiedy masz dzień wolny to tak naprawdę go nie masz bo w 70% i tak do Ciebie dzwonią czy nie możesz przyjść do pracy a kiedy sie nie zgadzasz to nic bo i tak zadzwonią za pół godziny. Np. każą Ci chodzić po sklepie przez większość zmiany i udawać że coś poprawiasz nawet jak jest ok (bardzo monotonne co wiąże się z dłużeniem się czasu) po czym pod koniec zmiany masz nagle tyle zadań że ciężko Ci to ogarnąć a musisz zrobić chyba że chcesz zostawać po godzinach.
Ogolnie podsumowując - nie polecam!
1
A. 2016-10-05 09:23:31
Pracownik ma 10% zniżki. Jeśli pracuje się na UP, to w okresie urodzin dostaje się zniżkę 40%, możliwą do wykorzystania chyba przez miesiąc.
A. 2016-10-05 11:20:37
Nie wiem, jak jest w innych sklepach, ale w tym, w którym ja pracowałam było bardzo nieprzyjemnie... Jak zostałam przyjęto, była masa ludzi do pracy ( i na UP i pełno na UZ), pomimo to można było sobie zarobić. Z każdym kolejnym miesiącem, było coraz gorzej. Brak ludzi na UZ, ogromna rotacja i do tego non stop szkolenia nowych osób (był to sklep szkoleniowy). Po tym jak przeszłam na UP dołożono mi obowiązków, a wynagrodzenie wcale nie było jakieś super. Atmosfera w pracy.. Cóż... Jak wszędzie, raz lepiej, innym razem gorzej. Najlepiej pracowało się, jak nie było kierownika, bo wtedy sklep hulał i każdy wiedział, co ma robić, nie było wtedy spin. Sytuacja zmieniała się, gdy wracała "głowa" sklepu. Wszędzie bajzel, zgrzyty między pracownikami, brak organizacji. To, co bardzo mi się podobało, to liczne szkolenia, na które miałam okazję jeździć. Dzięki nim nabyłam praktyki, którą później sukcesywnie wprowadzałam w życie, nie tylko w sklepie, ale i w życiu prywatnym. Pracując tam, zdobyłam wszechstronną wiedzę na temat zarówno kawy, jej parzenia itd., jak i obsługi klienta, co przełożyło się na moje wyniki. Sama praca nie jest zła. Jeśli ktoś chce pracować, to jest w stanie wszystkiego się nauczyć i być w tym naprawdę dobrym! Jednak tak wiele obszarów, którymi trzeba się zając, to czasami za dużo, jak na jednego człowieka. Robiłyśmy znacznie więcej niż wskazywał na to zakres naszych obowiązków, jako zwykłych Doradców Klienta, być może dlatego, że kierownik ogarniał niewiele. Firma zaczęła wprowadzać coraz to większe wymagania odnośnie obsługi, audyty, tajemniczego klienta (w którym ankieta zmieniała się każdego miesiąca), audyty ISO, międzynarodowe i wewnętrzne, jeśli chodzi o część barową, a jeśli chodzi o podwyżki - tłumaczono kryzysem. Być może tylko w sklepie, gdzie ja pracowałam nie można było dogadać się z kierownikiem. Brak szacunku z jego strony, brak walki o pracownika (gdy jedna z bardziej ogarniających dziewczyn chciała się zwolnić, zamiast spróbować przekonać ją, żeby została, tym bardziej, że nie było wtedy ludzi do pracy, usłyszała, że nie ma ludzi niezastąpionych, jak chce się zwolnić, to niech idzie, droga wolna). Na temat tego, jak byłam traktowana przez kierownika, bo umiałam upomnieć się o swoje, nie wypowiem się, bo szkoda gadać. Spędziłam tam dwa lata... Uważam, że był to czas nie warty moich nerwów, stresu i złego samopoczucia. Wiele razy nie miałam ochoty iść do pracy, gdy miałam zmiany z kierownikiem, ale potrzebowałam tej pracy. Odeszłam ze względu na kierownika i teraz wreszcie jestem wolnym człowiekiem. Bez stresu, na powrót uśmiechniętym i radosnym, cieszącym się z życia i idącym do pracy z ogromną chęcią. Atmosfera jest bardzo ważna. Może w sklepach, gdzie jest kierownik z predyspozycjami do zarządzania i empatią do swoich pracowników jest lepiej ;) Jeszcze raz podkreślam, że praca była ok. Czasami ciężka, ale mili klienci rekompensowali wszystkie chamskie odzywki kierownika. Praca raczej dla osób chcących pracować, a nie takich, które chcą dostawać pensję za siedzenie:P W tchibo sobie nie posiedzisz :P Powodzenia dla wszystkich, którzy zdecydują się na pracę w tchibo :) Trzymam za Was kciuki i za Waszych pro kierowników!
6
New07 2016-10-14 21:13:41
Mając chwilę postanowiłam jednak dodać własną opinię. Z Tchibo jestem związana już kilka lat i uważam, że jest to Firma stawiająca na ludzi i ich rozwój. Zgodzę się z przedmówcą, że mogą być wyjątki. Jeśli ktoś chcę zdobyć nowe doświadczenie i uczyć się wciąż nowych rzeczy to idealne miejsce. Rotacja asortymentu jest duża a i wachlarz pod względem różnorodności artykułów olbrzymi. Dla mnie to stanowi o tym, że trudno znudzić się tą pracą. Tchibo to miejsce dla wytrwałych i ambitnych. Fakt jeśli ogólnie nie lubisz pracować to ściemy nie ma. W mojej opinii wymagający, ale rzetelny pracodawca. Polecam
1
Kraków tchibo 2016-10-15 15:01:44
Jestem pracownikiem w jednym z Krakowskich tchibo. Nie pracuje długo i prawdę mówiąc dużo więcej nie zamierzam. Kierowniczka jest bardzo stronnicza. Grafik ustawiany jest wedle zachcianek jednej z pracownic która jest na umowę zlecenie. Atmosfera z Panią kierownik jest dość napięta ponieważ czasem po prostu robi innym pod gorke. Troszkę chamsko traktuje tez nowe pracownice ale to w zależności która sobie upatrzy. Dziewczyny nie chcą się wypowiadać na ten temat ogólnie bo po prostu się boją ze stracą pracę albo będzie robione im na złość. Byłoby dobrze gdyby ktoś coś z tym zrobił zanim stracą bardzo dobre, obowiązkowe i sumienne pracownice.
2
b. 2016-10-16 02:02:05
Generalnie struktura tchibo wydaje się bardzo zorganizowana, hierarchiczna i uporządkowana. Prosta droga awansu - od doradcy klienta aż po kierownika regionalnego. To tylko pozory. Jest to prawie nie możliwe aby dostać umowę o pracę a co dopiero piąć się wyżej. Wszystko to pozory, które zakrywają prawdziwy chaos panujący na poziomie sklepów. Niektórzy się po prostu nie nadają na kierowników, przynajmniej w Krakowie a sklepy to podstawa struktury. Szkoda że "porządek" jest utrzymywany tylko "u góry" a po sklepach nie robi się porządku bo z tego co widzę po innych opiniach w Krakowie jest najgorzej.
4
zadowolona 2016-10-17 12:05:51
Zazwyczaj ludzie piszą tu, kiedy zadowoleni z pracy nie są, a ja chciałbym powiedzieć o tym jak bardzo cenię sobie Tchibo jako pracodawcę.
Pracuję tu od 1,5 roku i z pełną świadomością mogę powiedzieć, że jest to najlepsze miejsce do jakiego mogłam trafic jako osoba, która dopiero zaczyna zdobywać doświadczenie. Jasne, idealnie nie jest, nie patrzę na rózowe okulary, ale oceniając firmę obiektywnie - ma solidne podstawy, wiele sprawdzonych narzędzi i dąży do tego, aby się "ulepszać". Mega rozwojowe miejsce, w którym stawia się na ludzi i ich rozwój. Naprawdę wiele można się nauczyć... ale trzeba chcieć! Na pewno dużo zależy od przełożonego, ale mój bardzo mnie wspiera, dostrzega to, co robi się dobrze i potrafi w odpowiedni sposób pokazać nad czym jeszcze trzeba popracować.
No i pakiet socjalny jest niezły - lux med, multisport, kawa co miesiąc, nauka języków, zniżka niewielka, ale jest... nawet wspiera się osoby w trudnej sytuacji życiowej.
Ludzie są różni, jak to wszędzie bywa, ale w pracy nie szukam przyjaciół, a osób z którymi da się fajnie, efektywnie współpracować.

Widzę, że opinie bywają różne, to na pewno wynika z tego gdzie dokładniej się pracuje i jak widzę z formy zatrudnienia (w sklepach są osoby na umowę o pracę oraz osoby wspierające na zlecenie, ale zatrudnione przez firmę zewnętrzną - trzeba mieć to na uwadze. Z tego, co wiem przejście na UP jest możliwe, jeśli ktoś się sprawdza i nazwyczajniej jesli pojawi się wakat).

Ale podsumowując - ja bez wahania polecam tu pracę!
3
Ambi 2016-10-17 14:11:06
Pracowałam w Gdańsku. Nie polecam. Nie wiem skąd biorą takich kierowników ale to totalne nieporozumienie. Ci ludzie nie maja pojęcia o współpracy z ludźmi. Brak szacunku dla innego człowieka. Za takie grosze nie warto.
4
Ambi 2016-10-17 14:15:50
Pracowałam w Gdańsku. Nie polecam. Nie wiem skąd biorą takich kierowników ale to totalne nieporozumienie. Ci ludzie nie maja pojęcia o współpracy z ludźmi. Brak szacunku dla innego człowieka. Za takie grosze nie warto.
3
Jeszcze pracownik Tchibo 2016-10-17 21:56:53
Swojego czasu w Tchibo były naprawdę godne zarobki, w tym momencie przestają być atrakcyjni i konkurencyjni na rynku. Szkoda bo pracy coraz więcej....
2
azetka 2016-10-19 09:16:39
nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat Krakowa, ale nie zgodzę się z tym, że nie ma szansy na awans. Znam mnóstwo ludzi w naszych sklepach, którzy zaczynali z niższych stanowisk, a są teraz zastępcami lub kierownikami. Pracy jest dużo, ale jeśli dobrze robisz to co robisz i pozytywnie oceniają twoją pracę, to dostajesz szkolenia, konkretne zadania i później czekasz trochę na szczęście - jeśli zwolni się miejsce "wyżej", to biorą vię pod uwagę w pierwszej kolejności.
1
Magda 2016-10-21 21:56:55
od miesiąca pracownicy biura obsługi klienta Tchibo w sklepie internetowym nie potrafią dokonać zwrotu pieniędzy na moje konto bankowe. Nikt nie zajął się sprawą, choć napisałam już kilka przejrzystych e-maili... brak mi słów. Czy ktoś ma może e-maila do kierownictwa sklepu inny niż jest na stronie?
2
Tchibo 2016-10-25 12:49:09 [pracodawca]
Bardzo dziękujemy za wiadomość. Poprosimy o wysłanie wiadomości prywatnej w tej sprawie na naszym fanpage’u na Facebooku - https://www.facebook.com/tchibopolska.
nowy 2016-10-25 13:17:56
ale z tego co piszesz, wygląda, że wszyscy pracują tam na zlecenie, a wiem, że tak nie jest. Dam sobie rękę uciąć, że jest "stały" zespół na umowę o pracę. Ktoś wie, jak to wygląda proporcjonalnie? Wyjątki nie pracują na śmieciówce?
NoeMI 2016-10-26 20:58:18
Wygląda to w ten sposób że zaczynasz na UZ (umowa zlecenie), którą ci przedłużają bądź nie, co 3 miesiące. Potem jeśli jest możliwość (czytaj: wolny etat oraz jeśli kierownik/kierowniczka zawnioskuje o zatrudnienie Ciebie) to dostaniesz umowę, najprawdopodobniej na 3/4 etatu. Niestety w wielu przypadkach, które znam wiele osób pracujących na UZ chce a nie dostaje etatu, niestety jest to wynikiem braku akredytacji kierownika (z różnych, często osobistych przesłanek). I od razu odpowiem, nie nie są to źli pracownicy bo... jaki jest sens trzymana "złej" UZ nawet po kilkanaście miesięcy bądź kilka lat? A takie sytuacje mają miejsce, nie są kontrolowane już na "wyższym" szczeblu. Co oznacza że możesz czekać i czekać na śmieciówce a nikt się tobą nie zainteresuje jeśli kierownik/kierowniczka nie "UZNA" że chce ci "załatwić" umowę na etat.

Jeśli chodzi o zarobki to są zróżnicowane, w zależności od miasta. Premie są ale niestety, chodź na sukces całego sklepu pracują wszyscy pracownicy, pochwały od "góry" dostaje tylko kierownik/kierowniczka oraz ZNACZNĄ premię wynoszącą mniej więcej wynagrodzenie osoby pracującej na 3/4 etatu. A ty? 1/10 swojej pensji :) Ot taka dysproporcja.

Praca przyjemna, czysta i idealna dla osób lubiących kontakt z klientem. Jednym słowem dla osób żywiołowych, uśmiechniętych ale i odpornych na stres.

Jednak jak wspominał ktoś wyżej, Tchibo się bardzo zmieniło, jest niestety mało konkurencyjne na rynku i mało atrakcyjne. Znam wiele osób które odchodziły ze względu na zarobki właśnie bądź "kwasy" z kierownictwem. Lepiej odejść bo i tak nie wygrasz.

Jeśli coś się zmieni na + na pewno wiele osób pochwali się tym, tu na forum. Na tą chwile jest jak jest i wiem że wielu pracowników myśli o odejściu.

Ja już zakończyłam współpracę z Tchibo, znajdując pracę, która niekoniecznie jest szczytem moich ambicji ale wypłata jest proporcjonalna do wykonywanych czynności/obowiązków a i za realizację celów wynagradzany/chwalony jest cały skład!

Rada: Podejdź do różnych sklepów i porozmawiaj z pracownikami o tym jak jest...
3
loud 2016-11-27 23:48:46
Praca w Tchibo to wykorzystywanie fizycznie pracownika. Mały magazyn, w którym bez 3-metrowej drabiny ani rusz. Jak masz lęk wysokości, to masz problem. Ale to jest nic. Poza rozpieszczonymi do granic możliwości klientami, najgorsze są ich zamówienia internetowe, które zawalają co chwilę zaplecze. Czasem nie ma gdzie usiąść, gdy masz chwilę przerwy. Albo masz problem, gdy chcesz się dostać na jego koniec, gdzie znajduje się zapas kawy. Co jeszcze? Narzucają na Ciebie tyle obowiązków, że nie ma mowy byś się wyrobił na tyle, by kolejna zmiana cię nie opierdoliła. Co raz proszą cię o zostanie po godzinach, bo coś jest niedokończone. A cotygodniowa nocna przebudowa sklepu to nightmare. Zapier... normalnie na zmianie, po czym zostajesz planowo do 4 rano. W dwie osoby. Nie wyrabiacie się, bo jest tego od cholery, więc MUSICIE zostać do 6 rano. WTF? Brakuje pracowników. Nie dziwię się, bo kto by chciał pracować w takim miejscu? Chyba ktoś, kto niestety nie ma wyjścia. To tak z grubsza. NIE polecam. Może oprzytomnieją i coś zmienią.
2
Zostaw swoją opinię o Tchibo - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Tchibo