brak logo

Veneo Sp. z o.o.

Kraków

Wywiadu udzieliła:
Joanna Jastrzębska
Dyrektor Marketingu & PR Veneo Sp. z o.o.
Joanna Jastrzębska w agencji Veneo jest szefem działu marketingu i public relations. Zarządza zespołem odpowiedzialnym za realizację kampanii reklamowych i wizerunkowych. Jest odpowiedzialna za tworzenie strategii marketingowych dla kluczowych klientów agencji oraz ich realizację. Jastrzębska jest związana z Veneo od niespełna 6 lat, z branżą marketingu i public relations od ponad 10. Członek Zarządu Stowarzyszenia Kraków PR, nauczyciel akademicki, wielokrotny prelegent konferencji branżowych.
Veneo Sp. z o.o.
Liczba pracowników: 35
Adres:
Al. Słowackiego 5
31-159 Kraków
Branże:
  • Programowanie - E-commerce

Jak opisaliby Państwo Veneo w trzech zdaniach?

Filozofię Veneo oparliśmy o przekonanie, że w długiej perspektywie sprawdza się współpraca, w której każda ze stron wygrywa. Staramy się utrzymywać ten balans zarówno w tworzeniu relacji z klientami, jak i z pracownikami. Dzięki temu zbudowaliśmy obszerne portfolio stałych klientów, którym dostarczamy usługi wysokiej jakości i doskonale zgrany zespół, który jest mocnym filarem firmy.   

Świadczycie szeroki zakres usług internetowych. Co składa się na Waszą ofertę?

Jesteśmy agencją 360st specjalizującą się w marketingu internetowym. Opiekujemy się markami naszych klientów na każdym etapie, na którym wsparcie agencyjne jest niezbędne: od tworzenia brandingu, strategii marketingowych i public relations, po wdrażanie wszelkich narzędzi wspierających zarówno sprzedaż, jak i działania wizerunkowe. Naszymi mocnymi elementami w ofercie są m. in. tworzenie dedykowanych serwisów i aplikacji www, szeroko pojęta kreacja graficzna, komunikacja marek w mediach społecznościowych, media relations, kampanie reklamowe, produkcja wideo, a także SEO, SXO i SEM. W tym roku szczególnie mocno koncentrujemy się na rozwoju usług z ostatniego obszaru, co zostało dostrzeżone i docenione przez Google – zostaliśmy zaproszeni jako jedna z 24 agencji w Polsce do programu Google Rising Star, dzięki któremu budujemy zupełnie nową jakość w zakresie realizacji kampanii w sieci Google. 

 

Z roku na rok zwiększa się rola internetu. Jak ważne dla firm stało się budowanie dobrego wizerunku w sieci?

Żyjemy w czasach, kiedy maksyma: „jeśli nie ma cię w internecie, to nie istniejesz” trafiła pod strzechy. Każdy przedsiębiorca ma świadomość, że dzisiaj, chcąc rozwijać biznes, pozyskiwać nowe kontakty, a co za tym idzie klientów, trzeba w internecie zaistnieć. Nie wystarczy mieć stronę internetową. Trzeba ją wypromować, żeby ktoś na nią wchodził, a więc pozycjonowanie i kampanie reklamowe są koniecznością. Komentarze na forach, dobre i złe opinie, influencerzy w postaci blogerów i redaktorów, mocno wpływają na decyzje zakupowe, więc trzeba zadbać o ten obszar komunikacji. Obserwując dynamicznie rozwijający się rynek e-commerce widać, że dla rosnącej rzeszy firm internet jest dosłownie podstawą funkcjonowania. Dlatego branża marketingu internetowego zmienia się bardzo dynamicznie i odnotowuje ciągły progres.

A w jaki sposób Wy kreujecie wizerunek swoich klientów w internecie?

Każdego klienta traktujemy bardzo indywidualnie. Przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań staramy się jak najlepiej poznać jego potrzeby i pomóc mu w doborze takich narzędzi, które pozwolą uzyskać pożądane cele. Nie ma tu jednej recepty, choć są sprawdzone rozwiązania. 

Jaki większy projekt ostatnio realizowaliście? Czy z któregoś jesteście szczególnie dumni?

W każdy z realizowanych projektów angażujemy się na 100%, chętnie pochwalilibyśmy się wszystkimi, lecz miejsca nam zabraknie. Chcąc jednak wytypować najciekawsze realizacje z 2016 roku z pewnością na uwagę zasługuje „Pora na Koral”, ogólnopolski konkurs konsumencki, szeroko nagłośniony nie tylko w internecie, ale i w telewizji. Jesteśmy szczególnie dumni także z nowej strategii marketingowej dla marki Paclan, której nowy claim „Mocna rzecz!” jest obecnie wdrażany w Polsce, ale w całej Europie i w Rosji. Jesteśmy także dumni, ze spektakularnych wręcz wyników naszej nowej usługi SXO, dedykowanej w dużej mierze branży e-commerce. Dzięki przemyślanym rozwiązaniom, udało nam się przywrócić, a następnie podwoić przychody kilku sklepów internetowych, które utraciły cały swój dorobek w wyniku zaniedbań firmy hostingowej. 

Kto pracuje w Waszym biurze?

Wśród naszych pracowników znajdują się zarówno osoby z wieloletnim stażem zawodowym, jak i początkujący specjaliści wyłonieni spośród stażystów. To połączenie doświadczenia i ogromnej wiedzy, ze świeżym spojrzeniem na media i potrzeby grup docelowych, napędza nas do tworzenia kreatywnych, a zarazem przemyślanych kampanii. 

 

 

Jak prezentuje się firma od wewnątrz?

Veneo składa się z 5 kluczowych działów: obsługa klienta i sprzedaż, marketing i PR, SEO i SEM, kreacja graficzna i wideo, i oczywiście IT, od którego wszystko się zaczęło 12 lat temu.

Na jakie stanowiska najczęściej poszukujecie pracowników?

Obecnie nasza firma jest w okresie bardzo dynamicznego wzrostu, dlatego też sukcesywnie pojawiają się u nas potrzeby pozyskiwania pracowników do wszystkich, z wymienionych wyżej działów. 

Czy firma ma przygotowane programy dla studentów, stażystów?

Chcąc pozyskać do zespołu młode talenty, mamy przygotowane rozwiązania dla studentów i świeżo upieczonych absolwentów studiów wyższych. Nabór na staże, staramy się uruchamiać odpowiedzialnie, czyli w perspektywie możliwości złożenia oferty pracy osobie kończącej staż. Uważamy, że staż jest okresem, w którym zarówno stażysta poświęca swój czas i zaangażowanie w naukę i przysposobienie do dalszej pracy zawodowej, ale jest to także wysiłek ze strony pracodawcy, a przede wszystkim zespołu, który szkoli, koryguje, tłumaczy i pracuje ze stażystą. Jest to wzajemna inwestycja, która daje najlepsze owoce przy zaangażowaniu z obu stron. 

Jakimi kanałami poszukujecie nowych pracowników?

Pracowników poszukujemy głównie poprzez ogłoszenia w popularnych portalach HR.

Jak przebiega proces rekrutacji do Veneo? Z czym muszą się zmierzyć kandydaci?

Rekrutacja przebiega kilkuetapowo. Począwszy od określenia strategii rozwoju działu i określenia oczekiwań co do nowego stanowiska pracy, poprzez stworzenie dedykowanego ogłoszenia i dobór kanałów, w których ogłoszenie zostanie zamieszczone. Spośród nadesłanych aplikacji, dyrektorzy poszczególnych działów selekcjonują kandydatów, którzy ich zdaniem posiadają doświadczenie zawodowe adekwatne do wolnego stanowiska pracy. Następnie, dyrektorzy oceniają w trakcie spotkań rekrutacyjnych wiedzę i kompetencje kandydatów, na temat obszaru pokrywającego się ze stanowiskiem pracy. Jest to również okazja, by zbadać cechy charakteru kandydata, które będą warunkowały jaką rolę w zespole będzie przyjmował, czy wpasuje się w team, do którego ma zostać zatrudniony oraz czy system wartości kandydata pokrywa się z wartościami firmy. Na tym etapie pytamy też aplikantów o ich oczekiwania finansowe. Po wyselekcjonowaniu ścisłej czołówki, kandydaci są zapraszani na spotkanie z zarządem firmy. Ostatnim etapem jest złożenie kandydatowi oferty pracy i negocjacje warunków.

Ile obecnie osób jest zatrudnionych w firmie?

35 pracowników stacjonarnych oraz wielu wąsko wyspecjalizowanych współpracowników, z którymi pracujemy projektowo (np. oświetleniowcy, dźwiękowcy, operatorzy etc). 

  

Z jakim największym wyzwaniem przyszło się Państwu zmierzyć do tej pory?

Realizowaliśmy trudne projekty, ale mając mocny zespół, nawet najtrudniejsze zawodowe zadania nie są nam straszne. Największym wyzwaniem było zatem zbudowanie stabilnie działającej firmy, mimo różnych wahań i kryzysów rynkowych. Działamy na rynku od 12 lat i obserwowaliśmy na rynku lokalnym imponujące wzloty i sromotne upadki wielu agencji. Dlatego tym bardziej doceniamy systematyczny rozwój naszej firmy, przy jednoczesnym poczuciu bezpieczeństwa, że jest to progres przemyślany. 

Czy myślą Państwo, że w przyszłości internet zastąpi pozostałe media?

Kiedy telewizja stawała się coraz bardziej powszechna mówiło się, że wyprze całkowicie radio. Nie wyparła, nadal słuchamy radia w samochodzie. Dzięki internetowi, zmienia się sposób dystrybucji i konsumpcji mediów. Więc w tradycyjnym znaczeniu słowa „media”– kiedyś z pewnością znikną, acz raczej ze względów technologicznych. Kto dzisiaj ma w domu odtwarzacz kaset VHS? Już dziś, tego samego radia słuchamy nie tylko przez radioodbiornik, ale i w internecie, za pośrednictwem aplikacji lub przeglądarki. Ale przecież to nadal to samo radio, które chwilę wcześniej działało na radioodbiorniku. Prasa drukowana przestaje mieć jakikolwiek sens, wydawcy łapią się za głowę i nie są w stanie opanować strat. A z drugiej strony, rosną ich przychody z wydań internetowych. Internet zmienia media, sposób ich konsumpcji, ale jeszcze długo nie wyprze tradycyjnych nośników.

Jakie ambicje ma firma?

Chcemy trafić do pierwszej piątki najlepszych w Polsce agencji marketingowych z rodzimym kapitałem.