brak logo

Sphinx Polska S.A.

Warszawa

Opinie o Sphinx Polska S.A.

Sylwia 2009-11-07 22:19:26
Witam,
dziś ok.godz. 19.00 byłam w restauracji SPHINX w CH Blue City, zamówiłam SHOARMĘ do której nie dostałam sosów, jedzenie było podane w sposób niechlujny. Koleżance podano kawę - cappucino w uszkodzonej filiżance z łyżeczką do ekspresso. Po zwróceniu uwagi kelner stwierdził, że tylko takie filiżanki i łyżeczki mają, a co do zapomnianych sosów, to tylko wzruszył ramionami. Przy rachunku nie zaproponował żadnego rabatu, "olał" totalnie klienta. Odnośnie restauracji SPHINX w CH Arkadii oraz w Centrum, nie mam żadnych zarzutów - jestem zadowolona z obsługi w tych lokalach.

Pozdrawiam i życzę smacznego:)
ando 2010-01-21 11:49:38
witajcie ja byłem pracownikiem sphinxa i odradzam tam prace i jedzenie wszystkim poniewaz jedzenie jest nie swieze ja po zjedzeniu fileta zapieczonego serem cała noc spedzilem w łazience dopiero puzniej sie dowiedzialem ze to był filet przeterminowany i tak rowniez goscie dostaja nie swieze bułki pita z przed 3 dni sa tylko podgrzewane w piecu zeby cieple byly a sa jak guma do zucia mowa o sphinx w ch reduta i bleu city odradzam naprawde
raf 2010-02-13 02:10:19
widocznie byłeś pałą i ci zrobili dobrego filecika
as 2010-03-31 17:23:35
raz byłem w sphinxie, i to pierwszy i ostatni raz!!! ochyda!!! odradzam!!!
gość 2010-12-18 14:17:27
potwierdzam wypowiedz.
jedzenie jest niechlujnie podawane, często odgrzewane, i sprawia często wrażenie nieświeżego. do tego okropne zamieszanie wśród kelnerów których jest za dużo i nie podchodzą do swojej pracy tak jak powinni.
oczywiście nie można zapomnieć o kierownikach restauracji, którzy nie potrafią wprowadzić dyscypliny wśród swoich pracowników, a jeśli już jakoś do sprawy podchodzą to mają raczej olewczy stosunek niż wykażą się pomocą, bo wiadomo że kelnerzy to nie są pracownicy po studiach 'kelnerskich' i chyba powinni dostać pomoc ze strony kierowniczej, a nie, nie uzyskać od nikogo pomocy, aż w końcu albo sami rezygnują, albo zostają 'zwolnieni' aby można było znowu zyskiwać na nowych kelnerach, których można po oszukiwać albo nie dać im odpowiedniego wynagrodzenia na jakie zapracowali a przecież 'nowy' się nie upomni. nie jestem zadowolony ani jako klient, ani jako pracownik. uważam że ktoś powinien zająć się tą sprawą, bo nie wygląda to dobrze. (zmniejszanie kosztów na tym że co 2 miesiące wymienia się załogę chyba nie jest dobrym rozwiązaniem moim zdaniem). mówię oczywiście o sphinxie reduta/blue city.
byly kelner blue city , reduta 2010-12-26 19:59:41
ja rowniez potwierdzam sphinx w reducie i blue city szefostwo oszukuje z wynagrodzeniem jedzenie nie swieze myte pod woda odmrazane w mikrofali czesto robione w mikrofali i na grila tylko polozone na chwile .duze wykorzystywanie pracownikow nowych zatrudnianych na 2 dni oczywiscie bez wyplaty nie polecam jedzenia robionego w blue city i reduta bo syf na kuchni brak dyscypliny kazdy robi co chce .pozdrawiam byly pracownik kelner i pozdrawiam szefowa (usunięte przez administratora)
ayPar ontr 2011-03-05 01:52:37
a ja pracuje długo i zyczę każemu takiego szefostwa
1
anonim 2011-04-14 16:02:54
potwierdzam wypowiedzi poprzedników, szefostwo olewa wszystko i wszystkich. Potrafi tylko nakładać na pracowników jakieś swoje wymyślone kary. Mają problemy o wszystko, a jak się zaczniej stawiać to bądź pewien że długo nie popracujesz.

miło o sobie napisał szef w poprzednim wpisie bo nikt kto tam pracuje tak miło nie pisze o tym syfie. unikajcie tego miejsca
ejaki 2011-05-28 00:09:08
SPHINX REDYTA I BLUE CITY ZATRUDNI KUCHARZY I POMOCE KUCHENNE, KTÓRYCH DELIKATNIE MÓWIĄC OSZUKAJĄ NA KASE.

W tej firmie o stałym zatrudnieniu będziesz mógł tylko pomarzyć, wynagrodzenie jest oczywiście wypłacane w terminie, lecz musisz od niego odliczyć wymyślone kary i straty.
Obiady pracownicze są, ale musisz za nie płacić ( koszt to ok. 2 godziny twojej pracy).
Stawka jaką ta firma proponuje to 7-8 zł MAX i nie licz na podwyżkę PRĘDZEJ CIĘ WYRZUCĄ. Grafik nigdy tu nie był elastyczny.


STANOWCZO ODRADZAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Były pracownik
LENKA 2012-12-04 19:24:06
DRODZY KLIJĘCI ODRADZAM WAM JEDZENIA W SPHINIX W ZŁOTYCH TARASACH I NA AL JEROZOLIMSKICH JEDZENIE JEST STARE PO TERMINIE SZEF KUCHNI PIUJE DO KAZDEGO DANIA PITY LEZĄ PO 3 DNI W CHŁODNI MIĘSO ODMRAŻAJĄ W MIKROFALI LUB W WYPAŻARCE DO NACZYŃ DO KAŻDEGO NAPOJU DOLEWAJĄ WODE Z KRANU NIE POLECAM NAPRAWDE WIEM BO TAM PRACOWAŁAM SZEFOSTWO SIE NICZYM NIE INTERESUJĘ (usunięte przez administratora)
2
irys 2013-06-08 11:34:16
dorobić sobie można, myślę, że z pracą przez weekendy nie byłoby problemów. co do samej pracy- przyznam szczerze, że w sphinxach trzeba umieć wszystko- raz postawią cię na grilla, raz na stanowisko pizzera, kuchnie czy zmywak. taka prawda. praca ciężka, jak w gastronomii, trzeba wykazać się chęcią i zimną krwią przede wszystkim. atmosfera? zależy od ludzi. co do zarobków- studenci 8zł, reszta 7zł na rękę- dla mnie to za mało. jedzenie- to fast food! nikomu nie polecam. wszystko rozmrażane, podgrzewane w mikrofali, często nieświeże, choć to zależy od właściciela i szefa kuchni. mimo wszystko nie polecam ani jedzenia, ani pracy w tej pseudorestauracji.
irys 2013-06-10 14:26:35
myślę, że umowę zlecenie. nieeee, tutaj chodziło o tych, którzy przygotowują posiłki. kelner to kelner, mimo to odradzam, bo stawkę mają 5-7zł / h , bo pracodawcy są zdania, że otrzymują tipy. a praca kelnera jest ciężka, więc chyba warto poszukać czegoś lepszego.
anonim 2013-06-15 15:01:47
Zależy gdzie. W Arkadii np to sporo bo tam przychodzą że tak powiem porządni ludzie no i ruch jest. Natomiast w innych znacznie mniej.
M. 2014-01-07 12:42:41
Byłam w sobotę z rodziną (ja + mąż i 2 dzieci-12 i 9 lat) w Sphinxie na al. Jerozolimskich 42 w Warszawie. Niedość, że kelner był upierdliwy jak 150, widząc że czytamy menu i wybieramy potrawy to podszedł 3 razy i się spytał czy może przyjąć zamówienie. Po czym jak już się zdecydowaliśmy to nagle kelner zapadł się pod ziemię i musieliśmy czekać. Zamówiliśmy zupę cebulową i imbirową. Obie mega przesolone. Cebulowa jak przestygła to na niej pływała prawie 1 cm warstwa tłuszczu. Zamówiliśmy też takie placuszki z łososiem i sosem tzatziki. Placki chyba smażone w tygodniowym tłuszczu. Fuj! Nie dało się tego jeść! Ohyda. Zostawiliśmy prawie wszystko a rachunek wyniósł bagatela prawie 100 zł! Pieniądze wyrzucone w błoto!!! Omijajcie z daleka Sphinxa przy ROTUNDZIE! PORAŻKA na całej linii.

Dodam jeszcze jedno. Przy wyjściu z lokalu czuć było spaleniznę, bo coś komuś sie przyjarało, a niedługo potem mnie zaczął boleć brzuch. Po powrocie do domu wszystkie ubrania do prania! Wszystko przesiąknięte tłuszczem!!! Odraza!!!
1
zarobek 2014-03-15 20:43:49
Nie pojmuję ludzi, którzy są klientami i wypowiadają się w wątku o PRACY. Nikogo nie obchodzi że dostałaś starego kotleta! Ja chcę wiedzieć jakie są warunki pracy, a nie twoje wrażenia.
8
Były pracownik 2014-04-10 21:46:13
Stanowczo odradzam pracę w sphinxie. Pieniądze są marne (dostajesz 9-10zł/h brutto), szef ma cie w [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] w dniach gdy jest naprawdę dużo roboty, gdzie szef powinien załatwić dodatkowe osoby do pomocy, oszczędza na tym i potrafi przyjść i przyczepić się "dlaczego dania wychodzą tak długo?" (a są takie dni, gdy przez cały dzień nie masz nawet czasu napić się wody bo tyle zamówień wychodzi.
Jedzenie jest niesmaczne i nie jest świeże, jak to reklamowane jest na stronach. WSZYSTKO przychodzi mrożone, a rozmrażane jest z reguły w warunkach dalece odbiegających od zasad HCCP. Gotowanie ogranicza się tak naprawdę do podgrzania tego co przyjechało. "Świeże ryby?" BZDURA ! Ryby przyjeżdżają mrożone. "Wykwintne sałaty?" Nie chcielibyście wiedzieć często w jakim stanie przyjeżdżają i co robi się z popsutymi warzywami, żeby nie robić zbyt dużych strat, za które szef de facto potrafi pojechać po wynagrodzeniu pracownika. Dodatkowo smród w tych restauracjach jest nie do zniesienia, spędzając tam godzinę ubrania tak przesiąkają dymem i spaloną fryturą, że trzeba je prać kilka razy, żeby pozbyć się tego zapachu. Warunki są okropne - okapy nie działają, więc musisz wdychać ten cały dym, bo szef oszczędza na wszystkim na czym się da. Pracując na grillu czy stanowisku z "kultową shoarmą" przygotuj się na pracę w 50stopniach, bo poza wiatraczkiem który ledwo zipie, albo w ogóle nie działa, nie ma innego systemu odprowadzania ciepła. Dodatkowo co miesiąc jest dzień w którym MUSISZ przyjść kilka godzin wcześniej, żeby sprzątać kuchnię, z tego całego tłuszczu, który nagromadził się w ciągu miesiąca - używana jest bardzo mocna chemia, która nie powinna mieć kontaktu ze skórą (przy kontakcie z ubraniami potrafi wypalić dziurę) - a jedynym zabezpieczeniem przed tym są LATEXOWE rękawiczki i nic więcej. Pomijając fakt, że tego typu sprzątanie powinno być robione przez ekipę zewnętrzną, w godzinach nocnych (a nie na 2h przed otworzeniem restauracji), w strojach ochronnych (a nie T-shirt i krótkie spodenki czyli roboczy strój każdego "kucharza" w sphinxie). Pracując w sphinxie zapomnij o premiach czy jakiejkolwiek podwyżce - jeżeli zaczniesz się o coś takiego upominać - wylatujesz.
Obowiązki pracodawcy wobec pracownika są tam bardzo zaniedbywane - woda, którą dostają pracownicy jest to zwykła kranówa nasycona C02 (to też dostają klienci), powinna być filtrowana, jednak owy filtr ma tendencję do częstego psucia się, dlatego nie warto ryzykować. Obiady pracownicze płate - chcesz jeść to płać równowartość 2h pracy - warto ? Wątpię.
Kucharz powinien znać smak dań które wydaje - w sphinxie przyłapanie na "próbowaniu" oznacza przymus zapłacenia za całe danie i to nie w cenniku pracowniczym, a takim jak płaci normalny klient.
Bułki faktycznie odgrzewane, zwłaszcza rano. Makarony gotowane z reguły dzień, a nawet kilka dni wcześniej, a potem tylko odgrzewane.
Daty na produktach - codziennie zmieniane, w razie gdyby sanepid przyszedł na kontrolę - wtedy rzeczy, które powinny być wyrzucone udają "świeże" :)
Kelnerzy dostają 4zł podstawy brutto ! Tipy idą faktycznie do ich kieszeni, ale wymagania stawiane kelnerom są chore - muszą wyrabiać normy tj. wciskać klientom konkretne dania, jeśli nie wyrobią średniej dostają przymusowe wakacje.
Pracowałem w Sphinxie na al. Jerozolimskich 42 i w Złotych Tarasach.

Reasumując: jeśli szukasz pracy w gastronomii - poszukaj czegoś ambitniejszego, jeżeli nie zależy ci na gotowaniu i nie masz nic przeciwko pracy w fast-foodówce - idź do mcdonalds, kfc, burger kinga czy innych temu podobnych - narobisz się tam nie mniej, a dostaniesz więcej pieniędzy.
Pozdrawiam i życzę rozwagi
Rafel 2014-09-25 16:37:38
To przyklad polskiego biznesu opartego na cynicznym wyzyskaniu ludzi na kazdym etapie. Rekami franchisingobiorcow tworzono restauracje, potem je odcinano. Rekami jatanszej sily roboczej najgozej oplacanej eksploowano restauracje az do skandalicznego stanu doprowadzajac ich stan. O jakosci trudno w tej sieci cokolwiek powiedziec bo jej tam nigdy nie bylo. Zmniejszanie porcji, tansze zastepcze produkty, mrozonki z centralnych zakupow ... to resepta na poprawe marzy operacyjnej.... Ludzie ze swer GangsterBank biora sie za restauracje ..... caly obraz mlodego kapitalizmu w Polsce
2
Marcin31 2014-12-02 15:03:21
Witam
Właśnie próbowałem cos zjeść w sphinxe w Zlotych Tarasach jedzenie tragiczne , stek zimny i nie do zjedzenia , dorsz w płatkach spalony na nic . Tragedia - obsługa do [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] Na danie czekaliśmy 25 minut
Patrycja 2014-12-07 21:01:37
Witam
Byłam dziś w sphinxe w Białymstoku chciałam kupić coś do jedzenia ale gdy podszedł kelner zrezygnowałam. Raz ze nie miły,dwa nie myty. Proszę lepsze dobieranie załogi.
Anonim 2014-12-10 11:25:16
Witam.
Głównym problemem sphinxa jest brak nadzoru pracowników. MC Donald ma codziennie wyznaczane osoby odpowiedzialne za zarządzanie natomiast sphinx nie. Kto ma odpowiadac za wyglad pracownika jeśli takiej osoby?
Artur 38 2014-12-13 20:03:37
Witam.
Dzisiaj postanowiłem w porze obiadowej odwiedzić restaurację sphinx w Białymstoku w CH Auchan.Dwukrotnie wchodziłem do restauracji niezauważony przez nikogo,co prawda był duży ruch ale kelner stał za barem udając,że mnie nie widzi zrezygnowany czekaniem na podejście kelnera opuściłem restaurację. Nie jestem klientem weekendowym bywam w sphinxie często i jedzenie jest dobre natomiast obsługa nie widzi klientów.W poniedziałek byłem na obiedzie w tej samej restauracji gdzie kelner witał mnie jeszcze przed drzwiami i posiłek był podany bardzo szybko gdyż poprosiłem kelnera, że się mi spieszy kelner natychmiast poinformował panią na kuchni i po 5 minutach miałem jedzenie bardzo dobre. Pozdrawiam załogę sphinxa z poniedziałku i bez urazy ale już do was nie wrócę bo w KFC lepiej mnie potraktowano niż w sphinxe na produkcyjnej.
Paweł 2015-02-09 20:44:19
SPHINX OSZUKUJE!!!!!!!!

Byłem na obiedzie w waszej restauracji jak zawsze tradycyjna szorma i kelner mi zaproponował ziemniaka niby nowość myślę spróbuję. Porażką się okazało brak frytek sam ziemniak większe zdziwienie było w domu gdy Żonie powiedziałem o nowości ZIEMNIAK w waszej restauracji. Żona zapytała ile mnie skasowały za tego kartofla okazało się po sprawdzeniu rachunku ze na kilka kilogramów ziemniaków licząc frytki i dopłatę, a dostałem jednego ziemniaka i trochę masła. Poza tym kelner nie wspomniał,że ziemniak kosztuje frytki i jeszcze dodatkowe parę złotych. Byłem stałym klientem dwa razy w tygodniu i 4 osoby w weekend ale po tym zajściu was nie odwiedzę. Co do jedzenia nie mam zastrzeżeń jest dobre ale naciąganie klientów bez informowania o dodatkowej dopłacie jest przesadą.
Patrycja 2015-02-25 17:40:05
Witam.

Dziś byłam w Sphinxie w Białymstoku kelner potraktował mnie po hamsku podał danie bez słowa smacznego nie pożegnał mnie przy wyjściu i jeszcze od niego brzydko pachło. Często do was przychodzę zawszę uda coś się smacznego zjeść i dzisiaj też tak było tylko zastrzeżenia mam co do kelnera byłam u niego kilka razy i nie dawałam napiwków może dlatego mnie tak traktuje,ale też często trafiam na pana Augustyna i też nie daję napiwków a jestem traktowana zupełnie innaczej niż przez pana Grzegorza. Dodam też,że w weekendy wracany do was z rodziną 5 osób i obsługiwał nas pan Augustyn dwa razy więc tata daje mu napiwki i to spore ale wcześniej bez napiwków też był miły. Jednak z tego co zaobserwowałam to kelner jest miły dla napiwkowiczy a dla tych co nie daja nic traktuje podle. Moja koleżanka poszła kilka razy bez napiwków twierdząc ze wszyscy kelnerzy mili są za pieniądze jak się okazało nie wszyscy.
2
Lela 2015-03-04 20:20:01
Witam,
Restauracje Sfinks nie zatrudniają kelnerek tylko nie piszcie od razu ze jest to dyskryminacja kobiet, moim zdaniem to dobry pomysl jest tak od początku zalozenia SPHINXa i tym wlasnie sie charakteryzuje.
Chpciaz ostatnio w sfinks Janki widzialam barmanke chociaz tez nie mogla "biegac" po stolach ;)
janusz 2015-03-09 17:28:19
Warto odwiedzić ale tylko wtedy jak pracuje PAN Augustyn i niestety nie wiem jak ma ta pani na imiebale ma czarne krutkie wlosy od niej najlepiej smakuje oczywiscie nowa o sphinxie w Białymstoku

1
spostrzegawczy 2015-04-01 20:02:45
Sphinx Auchan Białystok.
Kuchnia wypadła bardzo dobrze, obsługa dziś zawaliła robotę.
3
abc 2015-07-04 14:39:41
Stawka 5,16 zł/h. Pierwszy dzień pracy za darmo. Dziękuję, nie pozdrawiam.
bb1 2015-09-08 15:51:52
Szef wszystkich szefów SPHINXa będzie prezentował swoje wdzięki i kunszt w programie kryptonim szef jutro tj 09.09.
Napiszcie czy to ustawka??
Pozdrawiam
bucuwa 2015-09-09 21:00:52
tvp1 program kryptoreklama firmy zenada
krs 2015-10-23 00:56:51
widze tutaj negatywny marketing dlaczego caly czas pojawia sie bialystok ?? gdzie to k... jest... piszcie jak sie tam pracuje a nie jak sie je, to nie ta strona ...
Misia 2016-01-12 21:34:11
dzisiaj miałam okazje być w tej restauracji zamówiłam "inspirację brokułową' Pan przyniósł owszem porcja niemała, ale na talerzu było pełno makaronu 3 różyczki brokuły i 3 małe kawałki czerwonej papryki, kawałki piersi z kurczaka i całość polana mazią bez smaku to wszystko w cenie 29 zł, byłam w szoku chciałam pół porcji, no ale mi odmówiono.na zdjęciu owszem super wyglądało główna nazwa inspiracja brokułowa z trzema brokułami ???? Pytam co jet wliczone tą cenę 29 zł ???????? Aha dyskusja z kelnerem oraz Panią siedzącą przy ladzie nic nie dała bo chciałam złożyć reklamację, powiedzieli/ że z góry tak mają nakazane i koniec. Porażka. Teraz żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia,
Misia 2016-01-12 21:35:02
dzisiaj miałam okazje być w tej restauracji zamówiłam "inspirację brokułową' Pan przyniósł owszem porcja niemała, ale na talerzu było pełno makaronu 3 różyczki brokuły i 3 małe kawałki czerwonej papryki, kawałki piersi z kurczaka i całość polana mazią bez smaku to wszystko w cenie 29 zł, byłam w szoku chciałam pół porcji, no ale mi odmówiono.na zdjęciu owszem super wyglądało główna nazwa inspiracja brokułowa z trzema brokułami ???? Pytam co jet wliczone tą cenę 29 zł ???????? Aha dyskusja z kelnerem oraz Panią siedzącą przy ladzie nic nie dała bo chciałam złożyć reklamację, powiedzieli/ że z góry tak mają nakazane i koniec. Porażka. Teraz żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia,
1
ewelina 2016-01-25 13:39:22
Dnia 24,01,2016r byliśmy ze znajomymi w Syfie (PROMENADA) dla mnie tak powinna nazywać się ta pseudo restauracja Sphinksa. Kelner tragedia, po zapisaniu na kartce zamówienia i tak pozapominał co ma przynieść, a jak przyniósł to nie to zamówienie co trzeba. Jedzenie tragedia, dość że zimne to chyba drugiego sortu. Nigdy przenigdy, więcej moja noga, jak i również moich znajomych tam nie stanie, nie jestem Magdą Gessler ale lepiej umiem gotować niż ten kucharz, prędzej powinien stać na zmywaku.
dno do kwadratu
1
Ja 2016-04-06 08:34:27
Co to jest ekspresso?
Ja 2016-04-06 08:34:41
Co to jest ekspresso?
1
Lena 2016-09-04 17:41:03
Kelner, który ma gumę w buzi, a toalety brudne. Nie poleca.
zadowolona 2016-09-22 22:32:28
A ja z pochwałą!
W dniu dzisiejszym byłam wraz z koleżanką w Sphinxie u zbiegu ulic: Zgoda, Szpitalna, Bracka w Warszawie. Byłam obsługiwana przez kelnera który na moje zyczenie się przedstawił To p.Rafał Stokłosa (mam nadzieję, ze dobrze napisałam nazwisko)... Pan Rafał okazał się wyjątkowym kelnerem. Bystry, grzeczny, szybki i domyślny, dbający o klienta. Zamówiłam 2 przekąski. Zapytał, czy podać razem, czy jedną podać póżniej. Wielu kelnerów w ogóle nie zadałoby tego pytania. Mimo wielu klientów do obsługi p.Rafał szybko wychwytywał i reagował na każde spojrzenie w jego kierunku. Dobrze zna się na swojej pracy - gdy potrzebowałam pomocy w znalezieniu w menu konkretnej potrawy szybko odnajdował pozycję w spisie. Jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Jest profesjonalistą w swojej dziedzinie, nie wykonuje pracy na odczepnego. Spostrzegawczość, inteligencja, pomocne podpowiedzi to walory, które powinny cechować każdego kelnera. Ale tak nie jest, bo spotykam się z tym rzadko. A tu właśnie miałam taki wspaniały, wyjątkowy przykład i mam nadzieję, że mój wpis zostanie odczytany przez pracodawców p.Rafała.
Sądzę, że jeśli dostaje się tak miły wpis (w końcu to Wasz pracownik) - poza krytycznymi uwagami - może należałoby pomyśleć nie tylko o uścisku dłoni takiego "czarnego konia", na którego się stawia, ale także o nawet niewielkiej gratyfikacji dla p.Rafała, aby miał silniejszą motywację do dalszej tak świetnej, profesjonalnej pracy.
Swoją drogą to także splendor dla pracodawców p.Rafała i gratulacje tak wyjątkowego pracownika!
kas 2016-09-25 10:25:40
wiele zależy chyba od miejsca pracy gdzie pracujesz i ludzi, poza tym w gastronomii trzeb asie liczyc z tym, że godziny troche ruchome, jendka na napiwkach tez można dorobic
Zostaw swoją opinię o Sphinx Polska S.A. - Warszawa
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Sphinx Polska S.A.