brak logo

DELIKATESY CEZAR

Tarnów

Opinie o DELIKATESY CEZAR

biedronkowa 2011-06-22 18:22
Wpis z 18.06 a nikt jeszcze nie odpisał dobego komentarza dziwnie? Pracowałam w Bierdonce - uwierzcie było lepiej!
anonim 2011-06-22 23:45
tobie z nimi ,czy im z tobą..
anonim 2011-07-13 19:06
Pracuję w tej sieci 4 lata w jednym z tych \\\"sklepików w podtarnowskiej wsi\\\" od 4 lat nikt się nie zwolnił, jedyne odejścia to ciąża i macierzyństwo
widocznie ta\\\"praca niewolnika \\\" nie jest taka zła .Zawsze 10 pensja na koncie ,kodeks pracy jest przestrzegany ( i w tej kwestii proszę nawet ze mną nie polemizować ) wolne i urlop każdy ma wykorzystany ( a nie w każdej firmie tak jest) .Wypisywanie bredni o przeterminkach i upodleniu pracownika jest śmieszne .Atmosfera pracy w sklepie jest taka jaką stworzą sobie pracownicy, jeżeli pracownicy zgotują sobie piekło to nie wincie centrali bo jedyną osobą ze sklepu która odpowiada przed centalą jest kierownik sklepu .
1
anonim 2011-07-13 19:50
jak było tak dobrze to dlaczego \\\"pracowałam\\\"ludzie nikt nikogo na siłę nie zatrudnia ani nie trzyma uważam że jest zle to odchodzę
zapraszam do pracy do stomila będzie fajniej
anonim 2011-07-13 23:51
Atmosfera w pracy to przede wszystkim zasługa kierownika,wiem-różnie to bywa-nie mniej jednak ,czy to będzie cezar czy stomil liczy się umiejętność odnalezienia w grupie i w tym co robimy a co chcielibyśmy robić i co w zamian za to chcemy otrzymać.Jeżeli nam coś nie odpowiada to zabieramy swoje \"cztery litery\" tam gdzie nam będzie dobrze a nie smarujemy (usunięte przez administratora) .po pracodawcy,bo może się okazać ,że lepiej nie będzie-bo(powtarzam się)-wszędzie dobrze gdzie nas nie ma!
Pracuję w tej firmie nie od dziś i wiem ,że wszystkie złe opinie są przesadzone(choć byli tacy zwierzchnicy,którzy nas nękali-ale tylko po to ,by przypodobać się na swój sposób pracodawcy-na szczęście już wylecieli,bo kto mieczem wojuje -od miecza ginie) i mogę powiedzieć ,że praca w\" cezarze\"daje mi satysfakcję,choć wypłatę wolałabym dostawać w tej wysokości ,co \"stomilowcy\"-ale takie mamy realia-polska rzeczywistość zżera nam marzenia o dobrobycie.
anonim 2011-07-14 18:24
No to to się nam Szefowa Zdenerwowała, niegrzeczne Pracownice nieładnie.
anonim 2011-07-14 22:28
jaka szefowa ?jakie pracownice?ni z gruszki ,ni z pietruszki ,nie na temat i do d...ale o co chodzi?co to,jakieś podchody czy może brak pomysłu wnw\" cezarowskiej \"tematyce?
anonim 2011-07-16 22:29
Uderz w stół, nożyce się odezwą.
anonim 2011-07-16 23:29
ale nie wiadomo na jaki temat i komu wytną jakiś numer..ha!
anonim 2011-08-19 00:05
cisza przed burzą.....
liroy 2012-01-02 18:25
zgadzam się z przedmówcą!!!!
ktoś 2012-05-12 18:17
czarna rozpacz ale nad piszącym tą pochlebną opinię
ktoś 2012-05-12 18:25
nie daje mi to spokoju:
informacja przekazana w TAKI sposób to zmyła dla oka(cel uświęca środki)czy to tylko dysortografia na granicy analfabetyzmu i czegoś tam jeszcze?
ciekawe.
anonim 2012-06-28 14:17
macie jeszcze jakies opinie na temat CEZARA??
2
ZSTT 2012-09-26 14:51
NIE PPOLECAM TAM PRACY(usunięte przez administratora) .. PRACOWNICY SA TRAKTOWANI JAK ZŁODZIEJE ...
3
klijętka 2013-04-09 19:43
Gdy jestem u rodziny w Pacanowie,to lubię robić zakupy w delikatesach Cezar .Mieszkam w Połańcu i żałuję ,że takiego sklepu nie ma w Połańcu.
1
ktoś 2013-04-10 10:15
klijętka?ŻAL!
remi 2014-03-03 09:06
myślę, że premie to ostatnie czym zostaną uraczeni pracownicy Cezara, skoro same zarobki nie powalają
mikołaj 2014-04-16 19:41
Mnie zainteresowała oferta pracy na stanowisku Kasjer/Sprzedawca/Starszy kasjer nie maja wygórowanych wymagań, a oferują możliwość awansu, może delikatesy cezar to moja przyszłość.
1
ola 2014-04-27 18:02
kierownik miły , premii brak ,kodeks pracy jest przestrzegany do bólu,marna wypłata zawsze dziesiątego,trzeba 20 min przed praca i 20 po pracy zostać za te 40 minut nie płaca , zdarza się zostać dłużej i też nie płacą za nadgodziny ,rzadko oddają godziny gdy dłużej pracujesz ,chyba jak wszędzie
3
J. 2014-05-04 11:42
Jeśli chodzi o pracę w niedawno otwartym sklepie pod Tarnowem, to serdecznie NIE POLECAM. Kierownik (osobiście syn pani przedstawiciel regionalnej) to niedouczony i arogancki młokos, nie mający żadnego doświadczenia, za to nadrabiający chamstwem względem załogi. Już na starcie aby godziny pracy były (według niego )zgodne z kodeksem pracy, skreśla dni przepracowane, bezpodstawnie obiecując odsiadkę w przyszłym miesiącu. Chętnie widziałbym tam PIP raz na miesiąc. Druga sprawa to te godziny pracy które nie są ewidencjonowane. Jeśli nie przekroczysz pełnej godziny nadliczbowej (powiedzmy jesteś tylko 50 min. dłużej) to tak jakbyś tego czasu nie spędził w pracy. Nie ważne że przyszedłeś do pracy 20 min. wcześniej(bo taki obowiązek nakazał Pan Kierownik). To jest czas darowany firmie, nie ewidencjonowany.
Tak więc, nowo otwarty sklep z nową załogą i szanownym Kierownictwem, już pracuje na niechlubną opinię.
3
jam 2014-05-11 15:01
co do premii i możliwości awansu to na to bym nie liczył, najwyżej na starszego kasjera co w zasadzie nic co oznacza, no może tyle że więcej pracy przy tej samej pensji. Jeśli chodzi o nad godziny to rzeczywiście minut nie liczą ale o to nie mam pretensji bo jak ktoś już wspomniał nikomu nie przeszkadza że sobie zrobisz dłuższą przerwę, ponadto w ciągu 8 godzin pracy nie jest tak że cały czas jesteś w biegu są luźniejsze chwile i moim zdaniem to wynagradza ten czas który trzeba zostać dłużej. Co do nowego sklepu byłem tam 2 tygodnie(na stałe jestem pracownikiem innego cezara), przed otwarciem kierownik wydawał się być spoko chociaż na pewno jest wymagający. Ogólnie są plusy i minusy, a wszystko zależy od tego w którym sklepie się pracuje jaka jest ekipa i kierownik.
Kimi 2014-05-30 08:01
Wszystko zalezy od zgranego zespołu bez współpracy pracowników nie ma sukcesu kazdy powinien sie starac a nie oceian kogos z gory,ja pracuje w biedronce i wszedzie nie ma łatwo tez zostaje dłuzej ale nie narzekam bo przy dzisiejszym bezrobociu jestem zadowolona z swojej pracy i niskiej pensji.....a kierwonictwo jest od tego zeby je słuchac!!!
4
A. 2014-05-31 07:35
Pan kierownik nie jest synem Pani Grażyny za krótko pani pracowała i ma małą wiedze :):))
sara 2014-06-01 01:18
droga pani J ,nie jeden może tylko pomarzyć,żeby mieć takiego kierownika jaki jest w nowo otwartym sklepie pod Tarnowem...Mądry, doświadczony, inteligentny....Szkoda ,że pani zapomniała o obowiązkach pracownika o których została pani poinformowana podczas przyjęcia , które zresztą własnoręcznym podpisem pani poświadczyła...Żenada....
2
Basia 2014-06-01 22:10
Interesuje się obecnie delikatesami, chce sama otworzyć swój biznes tylko w innej sieci. Odnośnie do komentarza Pani J stwierdzam, że ta osoba nie nadaje się do żadnej pracy a na pewno nie w sklepie , sama Pani mówi , że nowo otwarty, wiec stwierdzam że już Pani tam nie pracuje ? takich pracowników nie polecam żadnemu pracodawcy. Pracownik z takimi cechami nie zagrzeje długo żadnego miejsca. Z doświadczenia wiem ,że nowo otwarty sklep (przy dzisiejszej konkurencji) wymaga więcej czasu i "dopieszczenia "całej załogi. Moim zdaniem, przepracowane nadgodziny zawsze zostają docenione przez pracodawce. Wielki SZACUNEK dla właściciela za otwarcie tak pięknego sklepu !
Pani K 2014-06-03 14:50
powodzenia zycze otwieraniu własnego sklepu i duzo cierpliwosci,niech Pani tylko pamieta ze to kierownik jest Pani prawa reka a pracownicy zawsze beda nie zadowoleni ...zeby sklep mógł istniec musi pełna dyscyplina.
Pani J w swoim marnym komentarzu próbowała zniszczyc ciezką prace tego Pana jednak kto go zna wie ze o takim kierowniku mozna tylko marzyc surowy jednak swoje obowiązki doskonale takiego tez kierownika Pani Basiu życze!!!:)
J. 2014-06-17 17:10
Niestety, nadal tam pracuję bo na razie nie mam innego wyjścia.
Andrzej 2014-06-17 17:24
Niestety, anonimowe forum pozwala na dowolne opinie, nawet całkowicie wyssane z palca. Pani J być może jeszcze pracuje (raczej wątpię), ale zapewne, nie cieszy się popularnością. Jakaś nieciekawa sytuacja z tym kierownikiem, ale czy aby prawdziwa ?
1
pracownik 2014-06-19 22:14
powiem tak: jestem pracownikiem tego sklepu co prawda kierownik wymagajacy zna sie na rzeczy jesli chodzi o moja ocena nie budzi zadnych zastrzezen.

jest to normale kto chciałby leżec w pracy zawsze bedzie miał zastrzezenia
szacunek dla tego czlowieka bo i tak ma złote nerwy,
2
SARA 2 2014-06-26 18:14
WYRAZAM SWOJA OPINIE NA TEMAT CEZARA W ZAKLICZYNIE. COS OKROPNEGO AZ MI SIE PISAC ODECHCIALO.
majka 2014-07-01 19:54
cezar kępa ukłony dla Prezesa piękny budynek szkoda że zarządzają tym sklepem osoby nie mające pojęcia o tym. Miałam okazję współpracy z tym sklepem tragedia..... ciekawe ile taka osoba jak zarządzająca pani D.. zarabia mam nadzieję że tacy ludzie jak Prezesi mający pojęcie i wspaniale rozwijający się nie płacą więcej takim osobom jak 3000 tysiące bo to o dwa za dużo.
Kierownictwo też mogło by przejść jakieś przeszkolenie bo nie mają pojęcia o niczym po za tym ludzie !!!!!! przychodzenie do pracy 15 minut wcześniej i wychodzenie 15 minut później to daje 0,5 godziny dziennie to daje w miesiącu około 10 nadgodzin miesięcznie co daje nam 120 nadgodzin rocznie nie wypłaconych kto!!!! na to pozwala!!!!!!!!!!!!
KAMIL 2014-07-01 20:22
dyscyplina a brak pojęcia niestety mylisz kolego pojęcia jednym drugiego nie nadgonisz
majka!!! 2014-07-02 19:27
ciekawe jak Pani by umiała dotrzec do tak duzego personelu i dogodzic kazdemu z osobna akurat Pana kierownika znam dobrze i wileki szacunek dla tego czlowieka z tego co wiem to doswiadczenie na swoim stanowisku ma bardzo bardzo długie jak na tak młody wiek!!!!
3
jolene 2014-07-05 10:17
Co do deliaktesów Cezar w Kępie :
Kierownik naprawdę w porządku, dziwia mnie opinie że niedouczony i tym podobne. Kierownik jest doświadczony, bardzo dobrze prowadzi sklep, tyle co on ma na głowie to nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić. Najeżdzanie na tą osobę świadczy o niskiej inteligencji, nie wiem może zazdrość, zę ta osoba dobrze sobie radzi. w stosunku do personelu jest naprawdę w porządku, jeżeli trzeba zwrócić uwagę to trzeba, i kierownika się słucha bo to jest nasz przełożony. Uwierzcie mi ludzie nie wiecie co to znaczy okrutny kierownik sklepu który potrafi doszczętnie zrujnować życie i psychikę. Dla pana Dawida szacun że tak dobrze sobie radzi i potrafi dogadać się z pracownikami w natłoku tylu obowiązków . Atmosfera to podstawa.
Ogólnie atmosfera na sklepie bardzo dobra, dziewczyny się lubią, starają się i naprawdę dobrze to wychodzi, ale dla ludzi zawsze będzie źle. Myślę że na każdym sklepie jak ktoś chce to coś znajdzie, nie jest tak ze wszędzie jest ideał, ludźmi idealnymi tez nikt z nas nie jest.
Czasem są dni, że brak motywacji, brak chęci, jest nerwówka...Tak jest wszędzie.
Ale ogólnie praca jak praca, wszędzie trzeba pracować, tylko chęci trzeba. Wypłaty na czas, jeżeli komus coś wypadnie to tez nikt nie robi problemu, atmosfera świetna, począwszy od personelu, asystentów kierownika po kierownika i kierownik regionalną, sklep piekny, zadbany, dbają o klienta.
Moja ocena o sklepie, pracy i pracownikach jest naprawdę bardzo dobra.
3
dzoanna 2014-07-07 13:45
droga/i kowal na tydzien zapraszam zamienic sie w role kierownika w tak duzym sklepie i ciekawa jestem jak sie popiszesz !!!:-D nie pracujesz w sklepie nie wiesz zero wyobaźni!!!!
1
kowal 2014-07-07 20:01
Wyobraźni nie mam ale mam ogromne pojęcie i ogromne doświadczenie za to w tym sklepie mają za dużo wyobraźni a za mało doświadczenia a ty koleżanko widzę że nie masz pojęcia co to chwyt marketingowy i nie odróżniasz wprowadzania klientów w błąd swoją nie wiedzą i brakiem doświadczenia
John 2014-08-09 23:10
Niech mi nikt takich głupot nie opowiada, że tak mloda osoba ma doświadczenie na tym stanowisku! Śmieszne. Widać od razu gołym okiem, że nie które opinie są pisane przez samych kierowników! Żałosne!
N. 2014-09-03 18:13
Mnie dziwią takie nieinteligentne komentarze jak mozna oceniac kogos prace i niszczyc ją zarazem kiedy ktoś naprwde się stara pracuje w tym sklepie i widze jak Pan Kierownik sie przykłada stara się ogarnąć cały sklep choc to nie jest łatwe wiadomo ze tym tam u góry zawsze będzie cos nie pasowac bo my pracownicy juz od tego żeby nam błedy wytykano.Jednak nadal potwiedzam ze praca Pana Dawida jest solidna i ma on do nas złote nerwy!!!
1
kreon 2015-01-29 20:26
no dobrze tylko , że jeśli już zaczynam temat warunków pracy jakie panują w Cezarze i tego na co po za tym możemy liczyć w tych sklepach to dobrze gdyby do rozmowy włączył się ktoś kto zna firmę lepiej od nas. Najlepiej ktoś pracujący tutaj obecnie. Widziałem , że wcześniej ktoś taki tutaj już pisał
1
kasia 2015-02-14 19:26
pracuję w tej firmie 7 lat od zawsze 10 pensja na koncie, urlop i pełne ubezpieczenie,
1
G 2015-03-10 23:03
Witam zanim podjęłam prace w delikatesach Cezar pracowałam w paru innych sklepach:jedno muszę przyznać,że to jak dotąd jedyna znana mi firma przestrzegająca kodeks prawa pracy ,jak i firma która szanuje pracowników.
1
gienia 2016-02-16 18:08
a ja bardzo polecam cezara w Pacanowie świetna obsługa fachowe kierownictwo super ceny!!! WIELKI PLUS
Tajaja 2016-07-23 08:24
Najniższa krajowa za etat. Nie ma stawki godzinowej
JA 2016-10-03 15:47
wyplata oczywiscie na czas i godziny pracy tez w porządku ale reszta to totalne dno.........
sabina 2016-10-03 16:06
ale co konkretnie ci nie pasuje? no i wieloznaczny jest ten termin w wymaganiach o uczciwości - że niby w jaki sposób mam niby podczas procesów rekrutacyjnych udowodnić że jestem uczciwym człowiekiem?
Agata 2017-08-23 14:25
@JA a co masz na myśli pisząc reszta? Wypłata na czas i godziny pracy to dwa najważniejsze czynniki w pracy, więc na pewno wiele osób zaciekawi, co jest nie do przyjęcia? Szczególnie, że teraz DELIKATESY CEZAR szukają Kierownika Regionalnego, Kierownika sklepu/Asystenta kierownika, Kasjera (http://cezardelikatesy.pl/praca.html). Czy podsumowując poleciłbyś czy odradziłbyś tam pracę?
Maciek 2017-10-07 08:22
Słuchajcie, podzielę się z wami merytorycznie, tym jak wyglądała moja rozmowa rekrutacyjna. Jakiś czas temu po złożeniu CV na stanowisko biurowe zostałem zaproszony na rozmowę, pani zapraszając mnie na rozmowę nie sprecyzowała dokładnie miejsca spotkania, podała tylko adres głównej siedziby, na pytanie o nr pokoju odpowiedziała że jeszcze nie wie gdzie dokładnie będzie spotkanie. W ustalonym dniu pojechałem na spotkanie. Wjeżdżając na plac główną bramą ukazała mi się grupa osób stojąca pod wiatą załadunkową, obraz wręcz nędzy i rozpaczy. Stała tam grupa ludzi, mężczyzn i kobiet w średnim wieku, ci ludzie stali jakby skuleni, z opuszczonymi głowami i bardzo smutnymi minami - szczerze, jeżeli miałbym wykonać ilustracje do Szklanych Domów Stefana Żeromskiego to ten obraz idealnie pasowałby na okładkę książki. Ok, cóż myślę sobie trzeba iść dalej... Wchodzę do budynku i rozglądam się za jakąkolwiek informacją o procesie rekrutacji. Pokoje nie ponumerowane, czasami nazwisko przy drzwiach. Pukam do pierwszego z brzegu pokoju, siedzi młoda kobieta, pytam czy wie może gdzie odbywa się rekrutacja lub gdzie jest dział kadr, w odpowiedzi słyszę krzyk histerii że ona nie jest informacją, ucinając to krótkie acz niemiłe spotkanie przeprosiłem i zamknąłem drzwi, w sumie każdy może mieć gorszy dzień, mnie także zdążają się takie gorsze dni. Pukam do następnego pokoju i po minie rezydenta widzę że też za dużo nie wskóram, młody pan szorstko zlał mnie i powiedział że nic mu na ten temat nie wiadomo. Przed samą rozmową już miałem nakreślony obraz ewentualnych przyszłych współpracowniku. Koniec końców trafiłem do pokoju w którym odbywał sie proces rekrutacji, po wejściu do pokoju siedziało trzech panów, dwóch jako tako wykazało sie kulturą a trzeci to siedział tam z przymusu lub za karę. I teraz sedno sprawy, pytania w większości nie związane ze stanowiskiem na które się ubiegałem, momentami czułem się zażenowany pytaniami o moje osobiste sprawy. Rozmowa raz spływała na tematy o pogodzie i o niczym a raz o firmę w której zamierzam podjąć pracę. Rozmowa trwała ok 15 minut bez jakichkolwiek konkretów. Po zakończeniu zostałem poinformowany że firma odezwie się do końca miesiąca bezwzględnie na decyzję. Cóż końców miesięcy było już kila ale nikt nie raczył lakonicznie zadzwonić lub przysłać maila. Jedyne co mi zostało po tym to obraz tych ludzi. Teraz bardziej świadomy, jeżeli słyszę teksty w stylu musimy "robić" tylko polskie lub wybierajmy polskie to mam mieszane uczucia. Teraz pracuję w firmie z zagranicznym kapitałem i jakość zagraniczny kapitał lepiej traktuje polskiego pracownika, widząc to po sobie jak i współpracownikach. Wiadomo w Tarnowie nie ma kokosów ale przynajmniej w obecnej firmie nikt na mnie nie naskakuje krzykiem i nie traktuje jak popychadła.
Maciek 2017-10-07 08:23
Słuchajcie, podzielę się z wami merytorycznie, tym jak wyglądała moja rozmowa rekrutacyjna. Jakiś czas temu po złożeniu CV na stanowisko biurowe zostałem zaproszony na rozmowę, pani zapraszając mnie na rozmowę nie sprecyzowała dokładnie miejsca spotkania, podała tylko adres głównej siedziby, na pytanie o nr pokoju odpowiedziała że jeszcze nie wie gdzie dokładnie będzie spotkanie. W ustalonym dniu pojechałem na spotkanie. Wjeżdżając na plac główną bramą ukazała mi się grupa osób stojąca pod wiatą załadunkową, obraz wręcz nędzy i rozpaczy. Stała tam grupa ludzi, mężczyzn i kobiet w średnim wieku, ci ludzie stali jakby skuleni, z opuszczonymi głowami i bardzo smutnymi minami - szczerze, jeżeli miałbym wykonać ilustracje do Szklanych Domów Stefana Żeromskiego to ten obraz idealnie pasowałby na okładkę książki. Ok, cóż myślę sobie trzeba iść dalej... Wchodzę do budynku i rozglądam się za jakąkolwiek informacją o procesie rekrutacji. Pokoje nie ponumerowane, czasami nazwisko przy drzwiach. Pukam do pierwszego z brzegu pokoju, siedzi młoda kobieta, pytam czy wie może gdzie odbywa się rekrutacja lub gdzie jest dział kadr, w odpowiedzi słyszę krzyk histerii że ona nie jest informacją, ucinając to krótkie acz niemiłe spotkanie przeprosiłem i zamknąłem drzwi, w sumie każdy może mieć gorszy dzień, mnie także zdążają się takie gorsze dni. Pukam do następnego pokoju i po minie rezydenta widzę że też za dużo nie wskóram, młody pan szorstko zlał mnie i powiedział że nic mu na ten temat nie wiadomo. Przed samą rozmową już miałem nakreślony obraz ewentualnych przyszłych współpracowniku. Koniec końców trafiłem do pokoju w którym odbywał sie proces rekrutacji, po wejściu do pokoju siedziało trzech panów, dwóch jako tako wykazało sie kulturą a trzeci to siedział tam z przymusu lub za karę. I teraz sedno sprawy, pytania w większości nie związane ze stanowiskiem na które się ubiegałem, momentami czułem się zażenowany pytaniami o moje osobiste sprawy. Rozmowa raz spływała na tematy o pogodzie i o niczym a raz o firmę w której zamierzam podjąć pracę. Rozmowa trwała ok 15 minut bez jakichkolwiek konkretów. Po zakończeniu zostałem poinformowany że firma odezwie się do końca miesiąca bezwzględnie na decyzję. Cóż końców miesięcy było już kila ale nikt nie raczył lakonicznie zadzwonić lub przysłać maila. Jedyne co mi zostało po tym to obraz tych ludzi. Teraz bardziej świadomy, jeżeli słyszę teksty w stylu musimy "robić" tylko polskie lub wybierajmy polskie to mam mieszane uczucia. Teraz pracuję w firmie z zagranicznym kapitałem i jakość zagraniczny kapitał lepiej traktuje polskiego pracownika, widząc to po sobie jak i współpracownikach. Wiadomo w Tarnowie nie ma kokosów ale przynajmniej w obecnej firmie nikt na mnie nie naskakuje krzykiem i nie traktuje jak popychadła.
Agata 2017-10-09 10:47
@Maciek dziękuję za opisanie swojej rozmowy kwalifikacyjnej w DELIKATESACH CEZAR. A czy ktoś jeszcze chciałby opisać swoją rekrutację? Czy wyglądała podobnie, czy tylko taki pech trafił na użytkownika @Maciek? To ważne, bo sieć sklepów poszukuje osób na stanowiska: Kasjer/Sprzedawca/Starszy kasjer, Kierownik sklepu/Asystent kierownika, Kierownik Regionalny http://cezardelikatesy.pl/praca.html
Zostaw swoją opinię o DELIKATESY CEZAR - Tarnów
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie DELIKATESY CEZAR