Groszek25.06.2023 18:31
Były pracownik
W Empiku pracowałam od 2015 roku. Średni salon gdzieś na wschodzie Polski. Pamietam, że od zawsze było to moim marzeniem, aż w końcu się udało. Na początku praca była prawdziwą przyjemnością- różnorodny asortyment, na bieżąco z nowościami, codziennie inni ludzie, możliwość szlifowania wiedzy ze swojego działu, ciągle coś ciekawego się działo. Wskaźniki praktycznie nie były wymagane, sprzedało się dziennie 3 umbrelle to spoko, jak nic to nic się nie działo. Nie było premium. Towaru było tyle, że spokojnie wystarczało i miejsca i czasu żeby go rozłożyć. Był czas żeby rzetelnie doradzić klientom czy to prezent czy po prostu dobrą książkę. Wtedy nienawidziliśmy instytucji tajemniczego klienta, teraz z perspektywy czasu widać, że to było tylko preludium koszmaru. Nie umiem umiejscowić w czasie kiedy dokładnie rozpoczęły się zmiany, czy to wtedy gdy Jej Magnificencja objęła rządy czy jakiś czas później ale z czasem weszło rzeczywiste egzekwowanie wyników, codzienne spowiadanie się z tego, ile czego się sprzedało, ciśnięcie na umbrellę, w końcu pojawiło się premium. I wtedy zaczęło się na całego. (usunięte przez administratora)w czystej postaci, krzyki, straszenie zwolnieniem bo „jak wy nie będziecie wyrabiać to się znajdzie ktoś to będzie!”, wprowadzanie „planów naprawczych” dla najsłabszych pracowników, wpisywanie do tabeli swoich wyników godzina po godzinie a na koniec dnia porównywanie wyników między pracownikami. Dopóki jednak była premia to wszystko było do zniesienia. Początek covidu był idealnym czasem dla zarządu żeby zabrać pracownikom premie i już nigdy ich nie przywrócić. Pierwszy miesiąc mówiono nam, że spoko nie ciśniemy na wyniki bo i tak nie ma klientów ale premie zabieramy do odwołania. Problem zaczął się po ok 3 miesiącach kiedy premie nadal nie wróciły, za to wróciły wyniki, wskaźniki i wyniki od wskaźników. Od początku 2020 roku pracownicy Empiku codziennie są mobbingowani w pracy, ciśnięci na wyniki, które muszą wyrabiać ZA DARMO, bo premie jak zniknęły tak nigdy nie wróciły. PODOBNO istnieje jakaś mityczna premia za Premium ale nie wiem czy ktokolwiek ją na koncie zobaczył, a może jest tak szczątkowa, że się jej nie odczuwało. Z miesiąca na miesiąc było coraz bardziej wesoło, jednak sytuacja geopolityczna pozwoliła zarządowi i „mądrym głowom” rozhulać się na całego. Zakaz używania klimatyzacji- pod pretekstem oszczędności, w lecie w długich spodniach i nierzadko w jednej koszulce na pracownika (bo więcej firma nie miała) z potem płynącym po plecach już od pierwszych minut pracy, natomiast w zimie telepiąc się z zimna, zakładając pod empikową koszulkę kilka warstw odzieży- w swojej bluzie chodzić nie można, a polar był jeden lub dwa na 7 osób, wiecznie brudny co jest w sumie zrozumiałe. Także jak miałeś szczęście to mogłeś sie ogrzać tym brudnym polarem. Kierownictwo nie zapewniło wody dla pracowników w lecie ani cieplej odzieży w zimie. Nie muszę wspominać o tym, że podczas pracy nie można nawet na sekundę usiąść bo „góra” wychodzi z założenia, ze siedzący pracownik ma gdzieś pracę. Była sytuacja, że regionalny zrobił zdjęcie zza witryny pracownikowi (niepełnosprawnemu), który oparł się na chwilę o krzesło i wysłał to do PH, do DMa i czort wie gdzie jeszcze. Także byliśmy nie tylko podglądani przez 24 kamery na sklepie ale również przez kierownictwo „na żywo”. Czy to zgodne z prawem? Śmiem wątpić.
Zakaz włączania światła przed otwarciem sklepu- rozkładanie towaru praktycznie po ciemku, zmywanie podłogi po ciemku, oczywiście nadal pod pretekstem oszczędności.
Z miesiąca na miesiąc, z dnia na dzień góra wymyślała coraz to nowe rzeczy, mające na celu pognębić pracowników, którzy jakby nie było są filarem tej firmy i dzięki nim Empik w ogóle ma obroty. A klienci, krzyczący, opluwający, okropni roszczeniowi ludzie, codziennie te same świry wpadające po jedną gazetę, którzy zostawiajac w Empiku 10 zł mają się za bogów to temat na osobną książkę. Ktoś kiedyś zapytał pracownika Empiku czy może potrzebuje pomocy psychologa, spotkania, rozmowy? Również śmiem wątpić.
A więc przy akompaniamencie szargania przez klientów, z potem płynącym po plecach w okresie letnim, wyrabiając wyniki ZA DARMO toczy się życie szeregowych pracowników najbardziej renomowanej księgarni w Polsce.
Wymyślanie bzdurnych promocji, ustawianie IH tak, że nie sposób jej zrobić w jeden dzień a jednocześnie zakaz robienia jej wcześniej niż we wtorek wieczorem, żenujące konkursy dla pracowników gdzie do wygrania jest 50 zł za pierwsze miejsce. A gdy PH zapytany o powrót premii za wskaźniki rozłożył ręce i powiedział ze pieniądze leżą na chodniku a my się nie chcemy po nie schylić (vide żałosne konkursy) to chyba o czymś świadczy.
CD