Opinie o Konsorcjum Ochrony Kopalń w Zabrze

Poniżej zobaczysz opinie byłych oraz obecnych pracowników na temat pracodawcy Konsorcjum Ochrony Kopalń, lecz również Klientów firmy. Znajdziesz tutaj również opinie kandydatów do zatrudnienia w firmie Konsorcjum Ochrony Kopalń o rekrutacji.

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o Konsorcjum Ochrony Kopalń w Zabrze

Iwona
Pracownik
 Pytanie

Panie Janku(chodź pewnie kto inny kryje się pod tym nickiem ????) proszę mnie tu nie mieszać w jakieś chore dyskusje między wami. Mam na tyle cywilnej odwagi, w przeciwieństwie do nie których osób, że nie muszę się podpisywać ksywkami. Odniosę sie tylko raz do Pana wypowiedzi. Porównując kradzieże złomu do kradzieży np. pójścia na papierosa czy wejścia na allegro do mnie nie trafia. Piszę pan aby coś pisać. Nie wiem czy Pan nie chce zrozumieć, czy nie potrafi zrozumieć jaka jest skala tego procederu (bo napewno nie 100 zł). W artykule nie ma podanych nazwisk osób, które są uwikłane w tą sprawę więc każdy z nich jest niewinny tak jak Pan napisał (nigdzie te nazwiska nie zostały podane). Co do informacji, że Pan N miał pełna wiedzę w tej sprawie to fakt i tutaj nie ma nic złego. Jako Prezes spółki zgodnie z prawem powinien zawiadomić Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa gdy tylko powziął informację, ewentualnie wyciągnąć konsekwencje do tych osób. Czemu tego nie zrobił? - to pytanie do niego. Osobiście nie chce wiedzieć. Jeżeli zaś chodzi o moją osobę to kolejny dowód na to że piszę Pan aby pisać bo wiedzę ma Pan nijaką. Owszem kiedyś prowadziłam zmianę. Natomiast nie zajmuje żadnego stanowiska w związkach, nie jestem i nie byłam dowódca czy też kierownikiem. Miałam propozycje od kierownika przejść na dowódcę - odmówiłam. Odmówiłam również przejścia do spółki, jeszcze zanim Pani E... a przyszła na ONF-01. Zajmowanie takich stanowisk to żadna przyjemność i dumna - przynajmniej u nas w firmie. Ktoś kiedyś mi powiedział, że ciężka i uczciwa pracą można wiele osiągnąć - w Koku uczciwość nie popłaca. W oczach Pana i pozostałej części związków wszyscy są źli V-ice, kierownik Onf-01, Zwiazki Solidarność, gazeta, ja itd- o czymś to świadczy.... Mydlenie ludziom oczów ze pan N jest taki wspaniały to trochę przesada. Ludzie powinni mieć wiedzę co się w spółce dzieje. Szczerze powiem, że nawet tego człowieka mi żal :( chciał chronić tych ludzi i zapłacił swoją głową... Ja nie mam z tym problemu kto przyjdzie na Prezesa skuli mnie może to być nawet papież, kto by tam nie przyszedł będzie miał ciężkie zadanie....bo stan spółki jest jaki jest.... Czas pokaże co będzie z Kokiem. Życzę V-ice i przyszłemu Prezesowi aby wyprowadzili nas na prosta. Temat zakończyłam. Pozdrawiam

4
Pracownik w spółce - DiEgO
Pracownik

Szkoda ze osoba XX usunęła komentarz skoro twierdziła że zarzuty pod adresem prezesa są nie prawdzie. Prawda jest, że prezes próbował wykończyć kierownika OF. Niestety pracuje w spółce i to co tam się wyprawiało, to do czego prezes się posuwał przechodziło ludzkie pojęcie. Aby pozbyć się i pogrążyć kierownika OF, prezes, planista z jego oddziału, były kierownik of, Inspektor do zadań specjalnych pan P. fałszowali dokumentację na jeden z obiektów aby zwolnić kierownika, szyli za jego plecami, knuli nawet była sytuacja że chcieli aby GI wyprowadzila go siła z jego biura. Pan P. Kontrolował książki kilkanaście razy a jak nic nie znalazł powoływali nowy zespół aby tylko doszukać się kropki nad i.... I tego człowieka pogrążyć i zwolnić dyscyplinarnie. Działania prezesa z dnia na dzień były coraz gorsze, i nie było wiadomo do czego ten człowiek się posunie. Część ludzi zaangażowała się aż za bardzo w tą sytuację gdzie mieli po obiecywane stanowiska. Byli w stanie zrobić wszystko nawet rzeczy nie zgodne z prawem po to aby pozbyć się człowieka który się bronił i miał przeciwko sobie cała spółkę postawiona, był mobbingowany z każdej strony . A Ci co uważali ze Prezes robi źle bali się odezwać. Nie ma co wychwalać tego człowieka po to co wyprawiał było karygodne i nienormalne. Pracujmy i nie dajmy się wciągać w takie sytuacje jak ta teraz która trwała kilkanaście miesięcy. Wyciągnijmy z tego wnioski że kiedyś to my możemy być w podobnej sytuacji co ten człowiek którego próbowano zniszczyć.

2
Inka
Pracownik

Dziś odwolali Narasa. Prezes który miał pełna wiedzę o kradzieżaxh na CD (sprawe już prowadzi policja w Rudzie Śląskiej). Na swoim koncie wraz z planista i kilkoma innymi osobami mają fałszowanie dokumentów przeciw kierownikowi OF. Procder na szeroką skalę. Ludzia którzy na nich robią zabierają wszystkie dodatki a lesery w spółce mają obiecane krzesełka tylko dla tego aby nie byli przeciw niemu. Tam się jakoś nie zabiera, nie ucina na wypłatach. I teraz wielce szuka poparcia wsrod ludzi. Głupota ludzi byłoby gdyby za nim poszli i jeszcze go bronili.

Pytanie Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 14 dni.
 Pytanie

Czy w Konsorcjum Ochrony Kopalń zawierane są umowy zlecenie w okresie próbnym?

Jan
Pracownik
 Pytanie

Nowy nie może zabronić ludziom pisać, nawet gdyby chciał. Czy chce? Cóż. Patrząc na wzorzec, który ma go wdrażać, a który sobie wybrał, musiała mu taka myśl zaświtać. Jednak nie o tym, a może nie całkiem. Przyszedł opozycjonista, krzyż zasługi, fantastyczna przeszłość lat `80 i? Pustka, panie, pustka. Minęło już trochę dni, sądziło się, że pomimo braku jakichkolwiek zapisów w KRS może w sektorze prywatnym błyszczał, choć dziś akurat to sektor prywatny bardziej niż publiczny ujawnia się w sieci. A tu mamy oto człowieka na stanowisku prezesa, którzy przyszedł dopiero nauczyć się prezesowania. Jesteśmy dla niego królikami doświadczalnymi, by na naszych żywych organizmach testował swoje umiejętności zarządcze. Człowiek, który wzniósł się w latach `80, przyjęciem tego stanowiska upadł w swej moralności, gdyż kwalifikacje średnio potwierdzają merytoryczne przygotowanie. 1000-osbowa spółka nie może być miejscem do nauki, jak pisałem już wiele razy. To ludzie, rodziny, dramaty, odpowiedzialność. Pecunia non olet, panie prezesie, prawda? I w kontekście tego i Pana zasługi lat wcześniejszych nie są już tak wielkie, bo idea, której Pan służył, została przez Pana sprzedana za stanowisko, do którego zapewne nie jest Pan przygotowany. Niezależnie ile pochwał KOKowskich wazeliniarzy Pan zbierze, kwalifikacje to mierzalny fakt a nie opinia pochlebców. Dziwnie człowiek się czuje, że posiada kwalifikacje lepsze od całego zarządu razem wziętego, a jest tylko nic nie znaczącym, szarym pracownikiem. To punkt pierwszy. Punkt drugi to, jak głosi Gazeta Wyborcza, nowy dyrektor finansowy w Trakcie, były oskarżony o molestowanie pracownic z JSW Innowacje, obecnie ze sprawą karną w przedmiocie mobbingu. Przytoczę kilka cytatów tego pana, za GW: "Prezes JSW Innowacje miał mówić do pracownic m.in.: „Nie dostaniesz podwyżki, będziesz miała cnotę zachowaną", „Ja nie potrzebuję asystentki do tego, żeby coś umiała. Ona jak przyjdzie, to będzie do jednego - do zaspokajania, że tak powiem, oblicza prezesa", „Ty to tylko jedno, k..wa, tylko seks", „To, że cię pier..., to wszyscy wiedzą", „Gwiazda, nic mnie nie lubisz. Jakbym cię klepnął, tobyś normalnie widziała" albo „Wolisz starszych mężczyzn? Ja mówię o konkretnej relacji". Ów człowiek twierdzi, że molestowania nie było, gdyż taki był wyrok sądu w tej sprawie. Twierdzi on, że to były tylko żarty, a owe pracownice się na nich nie znają. Cytat jest cytatem, a jeśli ów dyrektor twierdzi, że to są tylko takie żarty tym gorzej to o nim świadczy. Strach pomyśleć co w takim razie uznaje za molestowanie. W Trakcie, o ile sprawozdanie finansowe za 2019 i widniejący tam schemat organizacyjny mówią, dyrektor finansowy nie był potrzebny, stworzono stanowisko tylko pod niego. Jeśli dyrektor finansowy to i pensja dyrektorska, a zarabiać na niego będzie cały Trakt. Tak jak i u nas, tak i zapewne tam związki zaraz się naburmuszą, że koszty administracji wzrosły, bo przylazł dziad o moralności poniżej wszelkich standardów i zarabia tyle, ile trzech szeregowych pracowników. Albo i czterech. Punkt trzeci. Jaki mamy więc wspólny mianownik naszego hm.. kochanego prezesa i finansowego z Traktu? Wytężmy umysły, choć to banalne zadanie. Tak! Brawo Jasiu! Solidarność Ta Solidarność, która 40 lat temu niosła sztandar wolności teraz rozpycha się w coraz to nowych spółkach skarbu państwa propagując nepotyzm i kolesiostwo. Gawędy, Klocowe, Glencowe to mały miki w porównaniu z siłą przebicia solidarnościowej, górniczej wierchuszki. To za sprawą Solidarności musicie poddać się decyzjom pana, uczącego się, prezesa, to za sprawą Solidarności traktowskie kobiety mają skończonego buca za dyrektora, to za sprawą Solidarności musiała odejść Piontek, bo nie chciała obsadzać stanowisk tymi ludźmi, których chciała Solidarność, tylko podejmowała samodzielne, na jej nieszczęście, decyzje. Wiem, że wielu z Was zapisało się kiedyś do Solidarności, bo zapisywali się wszyscy, bo to największa związkowa siła, bo wreszcie faktycznie 40 lat temu to było Coś. Ale teraz gdzież ta Solidarność z poszukiwaniem Prawdy? Gdzież to dążenie do uczciwości, solidności i wiary w najczystsze ideały? Wystawiając takie indywidua jako swoich przedstawicieli do spółek skarbu państwa, nie tylko u nas i w Trakcie, ale w całej Polsce, Solidarność sama siebie wykończyła. Sama wyparła się misji, za którą szły niegdyś miliony, bo sama pokazała, że solidarność znaczy teraz tyle, co ochrona swoich wbrew kompetencjom, finansom spółek, a nawet zdrowemu rozsądkowi. Wstyd, bo obecnie sztandarem Solidarności można co najwyżej tyłek sobie podetrzeć, tyle warte są niesione przez nią ideały.

Jan
Pracownik
@Jan

ps. aby nie było niedomówień. Zwykli członkowie Solidarności, chcący dumnie podpisywać się tą przynależnością, za sprawą swoich postaw generują wielkość tej organizacji. To Wy tworzycie ciągłość sierpnia `80. Problem jest tam, u góry, u tych, którzy sprzedają Wasze ideały za miskę ryżu Morawieckiego. I to za ich sprawą idea Solidarności się kurczy tak szybko, jak szybko rośnie ich przedstawicielstwo w państwowych spółkach i w samorządówce. Ideałem byłoby, gdyby na szczycie stali idealiści właśnie. Sęk w tym, że tam, na samej górze, straszliwie przekręcają wartości, barwy, tezy, dopasowując nawet nie do swojej ideologii, ale do konkretnej sytuacji, bo to łatwiejsze. Wysuwa się tu od razu kwestia czym mieliby się oni kierować a czym my. Bo tak sobie wyobraziłem, że jeśli idealizm postawimy naprzeciw pragmatyzmowi, a na trzecim wierzchołku tego trójkąta najważniejszy nasz cel w życiu, jakikolwiek by on nie był, to siła oddziaływania kąta z ideałami lub pragmatyzmem, czyli szybkość osiągnięcia celu w kontekście konkretnej drogi, jaką wybraliśmy, zależy od odległości pomiędzy wierzchołkami przeciwległymi celowi. Tj. czym bliżej wierzchołki, tym bardziej nasz cel będzie zdezorientowany odnośnie kierunku. Siły oddziaływań wierzchołków się nałożą, bo przeciwstawne ich wektory wprawią drogę naszego celu w rozedrganie o okresach drgań tym krótszych im więcej decyzji będziemy zmuszeni podejmować. Stąd do celu w takim trójkącie dłużej będziemy dążyć. Przy dużej odległości pomiędzy wierzchołkami idealizmu i pragmatyzmu żadne przeciwległe siły nam nie przeszkadzają by osiągnąć cel szybko, zaś przemieszanie 50% idealizmu z pragmatyzmem da nieustające rozterki nad każdą decyzją i w konsekwencji nie osiągnięcie celu niemal nigdy.

armagedon
Pracownik
@Jan

posadzić irka na stołku będzie dobrobyt !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jan
Pracownik
 Pytanie
@armagedon

Tak. Absurd. Jednak absurd stwierdzenia o stołku brzmi tylko na początku. Naczelnym mottem pis jest hasło "wszystkiego można się nauczyć", stąd te rozbuchane kolesiostwo w spółkach skarbu państwa. Czy stołek dla Irka jest mniej absurdalny niż dla rzeszy aparatczykowskich synalków po wyższych szkołach gotowania na gazie? Niby w stołkowaniu chodzi głównie o to, by ciułać punkciki celów zarządczych i grzecznie wykonywać polecenia przełożonego z Katowic, a ten z kolei stąd i zowąd, jednak trochę oleju w głowie w prezesowaniu też by się przydało. I odwagi cywilnej, która w niektórych sytuacjach jest istotniejsza i bardziej brzemienna w skutki niż ów olej.

armagedon
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Ciekawe czy ludzie, którzy posadzili na stołkach obecnych prezesów odpowiedzą karnie za śmierć firmy. A tak na marginesie gdzie te Zuzki , Diegi i inne mądre (haha) głowy są teraz ? Jakoś głucha cisza na forum. Jazda bez trzymanki się już chyba zaczęła.

Bonzo
Pracownik
 Pytanie
@armagedon

A kto odpowie za doprowadzenie firmy do sytuacji w której się znaleźliśmy? Do milionowych zadłużeń? Do nie przedłużania umów o pracę pracownikom? Były prezes poniósł jakieś konsekwencje? ŻADNYCH!!! STAN FIRMY OPŁAKANY. Za kilka miesięcy przegramy przetarg na kopalnie i firma do zamknięcia, z takimi stawkami to możemy jedynie pomarzyć o WYGRANIU jakiegokolwiek przetargu. Skoro teraz firmy nie było stać na utrzymanie pracowników, to po podwyżce najniższej krajowej tym bardziej. KONIEC KOK-u to tylko kwestia czasu i nawet człowiek, który przyczynił się do obecnej sytuacji firmy cudów by nie zdziałał. Przestańmy się (usunięte przez administratora)nawzajem.

2
Jan
Pracownik
 Pytanie
@Bonzo

"Do nie przedłużania umów o pracę pracownikom?" Konieczność przedłużania umów u pracę wynika z jakiegoś konkretnego przepisu czy Pan sobie ją wymyślił na potrzeby tego zakładu pracy chronionej? W której korpo będą się z Panem tak cackać przy zwalnianiu? To, że przeważająca większość pracowników spółek skarbu państwa śmierdzi jeszcze PRLem oznacza tyle, że nie mają pojęcia czym są normy pracy. 20 minut przerwy i cześć, ma ci to wystarczyć na klachanie, fajki i drugie śniadanie. Jeśli zajmie ci to łącznie 30 minut, w normalnym przedsiębiorstwie nikt szat drzeć nie będzie z tego powodu, ale jeśli więcej. Nie zdajemy sobie sprawy ile czasu tak na prawdę pracujemy, a ile udajemy, że pracujemy. "Do nie przedłużania umów o pracę pracownikom" no tu Pan strzelił sobie w kolano :)

Bonzo
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Nie ośmieszaj się chłopie z tymi Twoimi chorymi wypowiedziami. Na etacie ten pracownik nie potrzebny, ale na zleceniu już może pracować. Myślisz, że każdy ochroniarz to półgłówek? Aby dać Wam trzeba zabrać nam. Tyle, że firma bez Was sobie poradzi ale bez fizycznych już nie i albo ktoś w tej spółce to zrozumie albo faktycznie firma nie ma szans na przetrwanie. Nie trzeba do tego skończyć studiów, bo każdy kto myśli to o tym wie.

2
Jan
Pracownik
 Pytanie
@Bonzo

Pisałem już o tym, nie chce mi się rozpisywać. Wszyscy zależymy od siebie, po prostu. Może Pan od jutra sam sobie liczyć składki i sam pisać umowy, jeśli Panu administracja nie jest potrzebna. Przeszkolenie ochroniarza zajmuje ułamek tego, co księgowego, kadrowca czy hm. prezesa zarządu (wróć, akurat ten ostatni to zły przykład, gdyż czas przeszkolenia jest podobny). Szkoda, że na zebraniach związkowych Was tak ogłupiają mamiąc opowieściami o wyższości jednych nad drugimi, o klasie średniej dla wszystkich, o powszechnym zrównaniu. Normalnie jak na zebraniach komunistów. Bo nie może być tak przecież, że ten, co całe życie zdobywał kwalifikacje ma zarabiać więcej niż chłop po podstawówce, prawda? Obaj mają takie same żołądki. Ba, ten po podstawówce pracuje jako fizyczny (jeśli nie pobiera zasiłku na palec), a więc potrzebuje większej dawki żywnościowej. Jedzenie takie drogie, a więc temu fizycznemu należy się więcej. Spoko. I tak wszyscy razem wylądujemy w pośredniaku, poza zarządem oczywiście, na który czekają inne spółki do zepsucia. Na Was czekają piękne firmy ochroniarskie z wyłącznie umowami zlecenie (ew. b2b), gdzie w stawce minimalnej będzie Pan miał swoje 10 zł/h a resztę janusz biznesu zaliczy Panu na poczet ubrania roboczego, korzystanie z czajnika, za przekraczanie regulaminowej 20-minutowej przerwy itd. Żeby nie było, administracja wcale lepiej nie będzie miała: te firemki-krzak tylko czekają na bezrobotnych desperatów. Od 1,01,2022 będzie można zarobić w nich całe 3000 brutto. Burżujstwo. Wyglądają Państwo tak, jakby w życiu nie liznęli pracy na wolnym rynku, tylko całe życie siedzieli wygodnie na (usunięte przez administratora) w postPRLowskich firmach, wściekając się na brak rzeczy, które wolny rynek uznaje za luksus. A ochroniarze na wolnym rynku mają akurat niewesoło.

pracownik
Pracownik
@Bonzo

Człowieku firma to nie tylko stanie na bramie, te wywody to do Państwa, trzeba to wszystko obrobić zgodnie z obowiązującymi przepisami ,żebyś kmiotku dostał wypłatę , przyjął się do pracy, zwolnił się , mógł dostać emeryturę bez problemu,

Jan
Pracownik
 Pytanie
@armagedon

Karnie? :) Mamy tutaj art. 278 KK (i 294 bo spółka powinna być warta więcej niż 200.000 z) czyli niszczenie mienia. Wyrok do 10 lat więzienia. Art. 2 tegoż mówi, że odpowiedzialności karnej za przestępstwo skutkowe popełnione przez zaniechanie podlega ten tylko, na kim ciążył prawny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. Zapobieżeniu upadkowi firmy musi być nic innego jak wprowadzenie kompetentnego zarządu, które właściciel zlekceważył. Fajnie rozstrzygają to przepisy o odszkodowaniach różnicując czyn kontraktowy i deliktowy, na którą to deliktowość (czyli niespodziewany czyn niedozwolony), mógłby powołać się obrońca właściciela. Ot, miałem intencje i zarząd wybrałem świetny, ale trafiłem na niepodatny grunt: covid, kradzieże, Zielony Unijny Ład, zamykanie kopalń do 2049, a w ogóle to ludzie nie tacy. Miała być kiedyś uchwalona ustawa biorąca za mordy urzędnicze błędy. Mamy ministrów przecież piastujących, jak by nie było, najwyższe, ale jednak urzędnicze funkcje. I cisza. Jest co prawda art. 417 KC oraz art. 77 Konstytucji mówiące o odszkodowaniach za szkody wyrządzone przez władze publiczne, ale z oczywistą klauzulą: za szkody niezgodne z prawem. A zatrudnianie imbecyli na najwyższych szczeblach zarządczych w spółkach skarbu państwa nie jest niezgodne z prawem, dopóki zachowane są kryteria jest podczas rekrutacji tj. najważniejsze: wykształcenie wyższe (licencjat z mniemaniologii na tróję w byle jakiej szkółce też się liczy) oraz 3 lata doświadczenia na stanowisku kierowniczym, samodzielnym lub wynikającym z prowadzenia działalności gospodarczej (3-letnie prowadzenie budki z frytkami też jest ok). Aby spełnić te wymagania nie trzeba tęgiej głowy, wystarczy średnio rozgarnięty kmiotek. A znam przypadek, nie u nas, że wymagania te, pomimo bylejakości, nie zostały spełnione, sprawa otarła się o ministerstwo, które to wydało autorytarną decyzję, że jednak jest zgodne z prawem. Cóż. Jak mówiłem wcześniej, minister to też urzędnik i jako taki może odpowiadać przed Sądem Administracyjnym. Sprawa i tak zapewne zostanie umorzona, jak wiele podobnych w tym kraju bezprawia, ale atrakcją byłoby świetną patrzenie jak człowiek-debil się miota, bo jest na tyle głupi, że uważa, że wszystko jest zgodne z prawem ipso iure, ale że mu urzędniczyna na stanowisku tak napisała. Generalnie kodeks karny jest bezradny wobec błędów urzędniczych, zawsze można podeprzeć się działaniem w dobrej wierze i tym podobnym zamydlaczom. Odniosę się i do Bonzo, który twierdzi, że spółka bez administracji świetnie sobie poradzi. Oczywiście trzeba podejść do Bonzo z dużą dozą pobłażania. Nie miał chłop chęci do nauki , kapki pieniędzy czy zwykłego szczęścia, a poza tym do szkoły było pod górkę, toteż musi uzasadnić swoje ciężkie dzieciństwo. Nie trzeba kończyć nie wiadomo jakich szkół, grunt, by być dobrym fachowcem w czymkolwiek, byle nie było to leserstwo. Sęk w tym by jednocześnie zdawać sobie sprawę z własnej niewiedzy na pewne tematy i nie usiłować się mądrzyć, bo stajemy się tylko śmieszni. To tak, jakbym ja zaczął opowiadać o obróbce skrawaniem. Ale ad meritum, które będzie krótkie. Bonzo twierdzi, że administracja jest zbyteczna. Czy nie słyszymy podobnego tonu wobec różnych naszych działów z ust prezesów? Ten zbyteczny, tamten zbyteczny, sam to zrobię. Bonzo, jako fizyczny, może być poniekąd potraktowany jako dziecko, któremu można wybaczyć i który przez to unika ośmieszenia. Czyż nasz zarząd, w skład którego powinien wchodzić kwiat inteligencji, doświadczenia na odpowiednich stanowiskach, znajomości merytorycznej strony działalności spółki, ale i zasad finansów, prawa, zarządzania zasobami ludzkimi oraz obycia, nie podziela zdania Bonzo? Ten zarząd, który powinien widzieć szerzej od fizycznego, od umysłowego, od szefostwa związków, robi wszystko, aby udowodnić, że horyzontami nie różni się od takiego Bonzo, z tą różnicą, że Bonzo horyzonty ma tak samo wąskie jak ci u góry (nawet na wierchuszcze pisu), ale ma też dwie sprawne ręce i świetny w nich fach. O wierchuszcze trudno coś podobnego powiedzieć.

Jan Nowy wpis
Pracownik

może wyjaśnię, obu stronom. Powyżej to totalitaryzm w pigułce. Także i w KOKu.

Jan Nowy wpis
Pracownik
 Pytanie
@Jan

(usunięte przez administratora)Bo dopóki nie napisałem zdania o tym "co poeta miał na myśli", było wszystko OK. Wierszyk Wam nie pasuje, bo traktuje o zamordyzmie, ale, że w firmie taki panuje już Wam wisi? Znają Państwo rolę sygnalisty, którego zadania i ochronę należy wdrożyć w przyszłym roku w dużych przedsiębiorstwach, a którego implementacji Polska musi dokonać w grudniu? Państwo stoją po stronie pracowników czy pracodawców, którym pozwalacie zakupić możliwość moderacji forum i dowolnego kształtowania swojego wizerunku? Nie stoję bynajmniej po stronie miernot i leni. Uważam, że żadna firma to nie jest zakład pracy chronionej, a pracownikowi należy się płaca adekwatna do jego zakresu obowiązków i kwalifikacji. Hasło "godna płaca" bawi niezmiernie, zwłaszcza w ustach człowieka po podstawówce bez uprawnień na cokolwiek. Poza tym akurat w KOKu jest chyba wystarczająco związków do ochrony praw pracowniczych. Natomiast razi, jeśli zewnętrzna strona swoimi działaniami sprawia wrażenie, że to nie o pracowników jej chodzi a o pracodawców. Bo sam zarząd powinien być Wam wdzięczny za umożliwienie mi pisania tutaj. Jeśli już się tutaj wygadam to może nie będę miał ochoty pisać bardziej publicznie i bardziej dosadnie. Gazety od lewa do prawa tylko czekają na klikalność przy okazji publicznego prania brudów, a tego akurat nie chcę, dopóki mogę sobie tutaj poużywać w delikatny sposób. :)

Ola Nowy wpis
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Czemu Janie nie piszesz w żadnej gazecie czy gdzieś? Chętnie poczytałabym coś innego niż to o KOK

2
Jan
Pracownik
 Pytanie

Niezmiernie bawi Wasza roszczeniowość. Mje sie należy. Kurs zrobiłech to dawajta podwyżkie. Lepszy jestem niż taki pierdzoncy w stołek, bo on nic nie potrafi. Policzyć czy pieczontkie przystawić potrafi każdy, nie to co ja: chodzę dumnie po parkingu z pustym miejscem na broń. Broni nie mogie używać, bo jeszcze wystrzeli z nienacka, dlatego broń dla bespieczeństwa tszymam w schowku. Powinienem jeszcze dostać nagrodę za pszesdżeganie pszepisów bezspieczeństwa i higieny pracy. Bespieczeństwa bo bespiecznie odkładam broń do schowka, a higieny pracy, bo zanim zacznę szychtę pół h pucuję sobie w uszach i nosie, i w innych częściach ciała, by były wypucowane, na koniec to samo. W dozorze nie chcom zawnioskoawć dla mnie o nagrodę, a pszecież mje sie należy. Mam w chałpie 4 dziecioków. Kohany rząd daje piniondze na dziecioki, ale tyż powinien dawać wincyj, bo przez Tuska i żarłocznych przedszembiocuf wszystko coraz bardziej drogie. Nie może być tak, że wrócił Tusek i zabierze uczciwie pobierającym uposażenia. Moja nie może pracować, bo mamy 4 dziecioków. Najmłodsze chodzi już do przeczkola, do starszaków, a nie wyobrażom sobie by odbierała je o 15,30. Prawdziwa kobieta siedzi w domu z dzieciokomi, nawet dużymi, a jeśli już dostanie do głowy i koniecznie chce pracować, to najwyżej na pół etatu, żeby odbierała bombelka do nastoletniości ze szkoły i zdążyła mi łobiod uszykować co dzień kiedy wracam sterany z roboty. Przychodza i łobiod ma być już na stole. Zresztą kobicie piniondze potrzebne aby na waciki i nie za dużo, żeby nie wpadła w pychę, że ma. Bo jak ni ma, to bardziej kocho mynża bo ten ma, wiync ona bez niego zginie. I nie była zmęczono wieczorem i ni boloło jej głowa kiedy jak Bóg przykazoł jest pora na seks. Wyicie, te codzienne 3 minuty durzo dajom. I bes gumki, bo ni lubia a poza tym to grzech. A co do steranio, wy nawet ni wiecie jaka to jest cinżka robota takie chodzenie po placu z pustom kaburom. W pełnym słoncu, deszczu, śniegu, a tam wilki jakieś. Powiedzioł mi kieryś z dozoru cobym sam trocha dozorowoł, bo on musi na rewir. Git. Co za problem. Ale wiecie jakie te ludzie są wredne, moi właśni koledzy? Ja jednemu że ma iść tam, a on, że nie może, bo go palec boli. Drugi nie może bo od wczoraj nie wytrzeźwiał. Trzeci akurat ja miołech iść do niego to polozł kurzić, chyba trzecią fajkę w tej godzinie, się zestrowoł cho§. To ja wziołech swoje fajki i ida do niego by wydać polecenie, to jak zaczoł opowiadać o pornosie, którego wczoraj widzioł (dlatego taki zmięty jest dzisiaj), to powiem wom, że z niego winkszy prozaik okoliczności przyrody niż Orzeszkowa w Nad Niemnem, że scenariusz tego pornosa opowiadał w trzy godziny. To i dniówka zeszła. Wielka mi sztuka rządzić ludźmi. Kiedy szef wócił to mnie opierd. Lił, że zadanie nie zrobione, to mu w zamian opowiedziałech ten przyrodniczy scenariusz. Też słuchał. Dlatego wiem, że potrafię rządzić i tymi i tamtymi, a więc mje się należy.

1
Nie ciekawy
Pracownik

Czyli o nowym prezesie wiemy tyle, że wsadzono go na stołek bo jak piszecie nie ma merytorycznego przygotowania. Szkoda chłop weźmie odprawę, popławi się luksusach prezesowskich i za trzy miesiące zniknie. z tym że on do innej spółki a ludzie do pośredniaka.

armagedon
Pracownik
@Nie ciekawy

posadzić irka na stołku będzie dobrobyt jaki zapowiadał !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Bonzo
Pracownik
 Pytanie

Olu uważasz się za mądra, inteligenta, wykształconą a poziom Twoich wypowiedzi - poniżej zera. Taki poziom reprezentuje nasza administracja. Ochronka dla swoich, niewygodnych pracowników poniżyć, obrażać,zwolnić - od lat w Koku było to stosowane. Kto dał Ci takie prawo aby wyzywać od cieci, że ktoś jest nikim, że robi karierę przez łóżko? Materacem byłaś? Może to zazdrość, że wybrał młodą, ładną dziewczynę a nie Ciebie? Zakładając hipotetycznie, że tak jest to jakim prawem wtrącasz się w życie tych dwojga ludzi? Swoje życie masz nudne, mało interesujące? Najważniejsze aby rozdzielić życie prywatne od zawodowego. Tutaj nie widać aby ta dziewczyna zyskała super stanowisko, które by potwierdzało robienie kariery. Prezes to wizytówka firmy i tekst, że być może to zrobił by ratować stanowska ludzi nie przystosowanych do dzisiejszego rynku pracy mówi sam za siebie. Niezależnie czy to prezes, czy to pracownik nie można tolerować i pozwalać na tego typu sytuację, która ta Pani opisuje. Obowiązkiem każdego pracownika powinna być odpowiednia reakcja na takie zdarzenia. Wielu ludzi, bała by się o utratę pracy, więc pewnie by tematu nie drążyła. Podobnie wypowiedź na temat matury - prokuratura umorzyła śledztwo, bo taki dokument musi istnieć (jak już wspomniał Pan Adam). Wylewanie swoich frustracji na forum, obrażanie, bo być może ktoś napisał prawdę, potwierdza bardzo niski poziom inteligencji a zarazem wielką głupotę i obniża wiarygodność wypowiedzi zamieszczonych na forum.

1
Bonzo
Pracownik

Pracuje w firmie 16 lat. Nie jedno widziałem i słyszałem, więc jeżeli myślisz, że będę sypac nazwiskami aby coś udowodnić to się mylisz. Sam tego doświadczyłem jak nie chciałem wypuścić auta z olejem bez przepustki. Jeździłem po spółce i musiałem się tłumaczyć jak przestępca, ostatecznie zostałem przeniesione na kopalnie oddalona daleko od miejsca zamieszkania. Takie to właśnie Wasze metody są.

2
pracownik
Pracownik
 Pytanie
@Bonzo

Ja myślę ty nie, to są pomówienia bicie piany na zasadzie nie bo nie. Sypać nazwiskiem byłego Prezesa i innych niewygodnych nie pozwalających sobie na głowę wejść to już można . jak się pracowało po 24 godziny na dobę bez wytchnienia i brało pieniądze za nic to było ok? Czas pokaże wszyscy pójdziemy na zasiłek do tego dojdzie bo to padnie

brico
Pracownik
@Bonzo

To prawda te metody już nie działają , zostaniecie sami z nowym prezesem i robotą

Wkurzony
Pracownik
@pracownik

Jak czytam, że ochrona nic nie robi to UJ może strzelić człowieka. Przyjdź (usunięte przez administratora) zapieprzaj w deszczu, błocie, upale, mrozie w patrole po kopalni, narażaj swoje życie za grosze, jak przyjdą (usunięte przez administratora) (zapraszam na likwidację Pokoju) to zobaczymy czy tak będziesz cwaniakować.

3
koleś
Pracownik
@Wkurzony

trzeba się było uczyć to byś nie stał na bramie

Janusz
Pracownik
 Pytanie
@Bonzo

O czym Ty piszesz? Za niewypuszczenie materiału bez przepustki miałeś nieprzyjemności? Nie wierzę. Możesz podać więcej szczegółów?

Patryk
Pracownik
@Wkurzony

To ubliżenie ludziom pełniącym bardzo odpowiedzialną funkcję.To ubliżenie tym,dzięki którym biuraliści mają wypłatę.Brzydko,oj brzydko tak pisać @pracownik -u.

3
Remi
Kandydat

Co z tą Sośnicą

Janusz
Pracownik
@Remi

Z Sośnicą coraz gorzej. Już za sprawą kierowniczki są podziały na tych co ratują firmę i na resztę. Wazelinarze dostają dostęp do koryta a reszta ma siedzieć cicho, bo chociaż zgłosili się do dodatkowych służb już na początku miesiąca, to są nikim. Zainteresowani wiedzą o co chodzi. Więc pracę na Sośnicy radzę omijać z daleka, atmosfera coraz gorsza a roboty od groma.

Remi
Kandydat
 Pytanie
@Janusz

Układy??

Zuza
Kandydat
 Pytanie

Witam czy na KWK Sośnica są jakieś przyjęcia na umowę zlecenie i jak się pracuje? I czy kierownik obszaru pani Stryjewska A obsadziła na stołkach swoich karino z Makoszòw

1
Andrzej
Pracownik
@Zuza

Tak, są, przyjdź i zacznij choćby od jutra. Jeśli przyjdziesz robić, a nie ściemniać, to pracuje się dobrze. Widzę, że kogoś boli dobra atmosfera na Sośnicy i próbuje ją zdewaluować. Jak Ty jesteś Zuza, to ja jestem Bonifacy.

Alibaba
Pracownik
@Zuza

Oczywiście że obsadziła ale ino jednego, reszta uciekła z tego super oddziału i raczej się nie zapowiada żeby ktoś tam chciał robić. Taka jest tam "dobra" atmosfera. Wszyscy mądrzy już dawno pouciekali. Nie daje się kierownictwo chyba rady bo oddział się sypie, ale tak to jest jak się nie szanuje swoich ludzi.

Ciekawy
Kandydat
 Pytanie

Co to za nowy prezes ?

Janusz
Pracownik
 Pytanie

Hej. Czy dobrze widzę,że nagle dyskusja o koku zmarła? Cóż to się stało? Czyżby nowy prezes zabronił wypowiedzi na forum? I nie jest to żadna ironia tylko jak najbardziej na serio zadane pytanie. Wiem, wszyscy zajmujecie się teraz brakami w obsadzie na obiektach. Powiem otwrcie: wielu z was wprowadziło taką a nie inną atmosferę na obiektach, że ludzie to leja, nie przychodzą na dodatkowe, nowi się nie zatrudniają i tylko patrzeć jak firma zacznie płacić kary za braki w obsadzie. Ale cóż, najważniejszym do te pory był spór o stołki, a nie o to, że ludzie zaczynają odchodzić.. Tego nikt nie widział, albo raczej nie chciał widzieć. Sezon urlopowy nie ma nic do rzeczy. Amen.

Dawid
Były pracownik
 Pytanie
@Janusz

W administracji mamy ponad stan, niech przyjdą i ochraniają. Dziwicie się ze ludzie odchodzą? Kto za takie grosze będzie pracować?

2
ByłyPracownik
Były pracownik

Żal mi tej Spółki. Ale jak ma być dobrze skoro w księgowości pracuje tabun ludzi (nie wykwalifikowanych), w płacach większość Pań niedouczona. W biurach przerost zatrudnienia i od lat nikt z tym nic nie robi. Gwoździem do trumny było przejęcie KOS-u.

2
Jan
Pracownik
@ByłyPracownik

Rozumiem, źe Pan wie jakie kwalifikacje potrzebne są w księgowości i płacach. Kwestia niedouczenia może być oczywiście obiektywna, jednak jest wiele zadań, do których nie trzeba wiele wiedzy, gdyż są tylko czystym mechanicznym działaniem. Dobre technikum jest w zupełności wystarczające. W dobie wyższych szkółek tego i tamtego, których skończenie jest lekkie, łatwe i przyjemne, fakt posiadania takiego papierka niewiele znaczy. Może się okazać, że człowiek po naprawdę porządnych studiach będzie się zwyczajnie nudził na stanowisku nie wymagającym większego myślenia i takie overqualificated sprawi, że będzie coraz bardziej sfrustrowany, zwłaszcza, że niska pensja nie kompensuje tej bylejakości. Więc oczywiście Pan doskonale zna zadania ludzi z księgowości i płac, stąd więc ta ocena.

tłumok
Pracownik
 Pytanie
@ByłyPracownik

Skąd ta wiedza ?

OBURZONY
Pracownik
@ByłyPracownik

Znam osobiście takich po studiach, którzy uważali za dziwne słowo Tołstoj i nie znali znaczenia słowa armatura. Notabene też dalej pracują w Spółce.

OBURZONY
Pracownik
@ByłyPracownik

I dodam , że nie w księgowości ani w płacach

OBURZONY
Pracownik
@ByłyPracownik

Weryfikacja pracy tych działów dokonywana jest corocznie w ramach bilansu firmy przez Wielką czwórkę – określenie oznaczające cztery największe firmy zajmujące się audytem finansowym przedsiębiorstw. Wielką czwórkę tworzą[ przeczytaj sobie ignorancie w Wikipedii i sam się doucz

Jan
Pracownik
 Pytanie
@OBURZONY

abstrahując od meritum. Czy HKW nie narzuciły wszystkim spółkom podległym jednego audytora i nie jest to w roku bieżącym i następnym nikt z wielkiej czwórki?

Jan
Pracownik
 Pytanie
@OBURZONY

tak, rzeczywiście dyplom niektórych studiów jest mniej wart niż świadectwo maturalne fajnego technikum. A mówię tylko o ścisłych kwalifikacjach, nie o tym, o czym Pan mówi, a co nazywa się kapitałem kulturowym czy zwykłym obyciem. Pomimo tego, że trudno od inżyniera oczekiwać by znał kanon rosyjskiej literatury, to sam brak znajomości tego nazwiska budzi zażenowanie. Co jest powodem? W domu nikt nie nauczył. OK. Domy są różne, a rodzice zwykle chcą najlepiej i robią to w miarę swoich możliwości. Ale żeby szkoła podstawowa i średnia nie była wstanie przekazać podstaw każdego przedmiotu, to już zwykły obciach. Obciachem jest też jeśli idzie się po linii najmniejszego oporu szukając najłatwiejszych kierunków na byle jakich uczelenkach. Nie mamy uczelni ze światowego szczytu, ale jest różnica pomiędzy UJ, AGH, czy na naszym podwórku UŚ i PolŚl a znacznie odbiegającymi od ich poziomu państwowymi wyższymi szkołami zawodowymi czy najsłabszymi szkółkami prywatnymi, które po łyknięciu kilku roczników się zamykają z powodu braku akredytacji. Jeśli kierunek na takiej uczelni 3 razy nie uzyskuje akredytacji to jakim absolwentem będzie ten, kto zmarnował na niej kilka lat? Przytoczę tu wspominany już przykład Wyższej Szkoły Ekonomii i Administracji w Bytomiu, zlikwidowanej od dobrych kilku lat, w której jedna osoba z wierchuszki uzyskała dyplom licencjata na kierunku zupełnie odbiegającym od charakteru stanowiska, na którym się znajduje. Finanse? Prawo? Zarządzane? Może coś technicznego czego ukończenie na polibudzie wymaga wielu wiader potu. No jednak nie. To tu powinniśmy się bardziej żachnąć z zażenowaniem, a nie przy tej okazji, że pan Stach - księgowy, czy pani Stasia - sekretarka myślą, że "tołstoj" to nazwa sera. Bo tak na prawdę nikt z nas, ja też, nie ukończył żadnej porządnej, liczącej się w świecie uczelni.

Iwona
Pracownik
 Pytanie

Panie Janku(chodź pewnie kto inny kryje się pod tym nickiem ????) proszę mnie tu nie mieszać w jakieś chore dyskusje między wami. Mam na tyle cywilnej odwagi, w przeciwieństwie do nie których osób, że nie muszę się podpisywać ksywkami. Odniosę sie tylko raz do Pana wypowiedzi. Porównując kradzieże złomu do kradzieży np. pójścia na papierosa czy wejścia na allegro do mnie nie trafia. Piszę pan aby coś pisać. Nie wiem czy Pan nie chce zrozumieć, czy nie potrafi zrozumieć jaka jest skala tego procederu (bo napewno nie 100 zł). W artykule nie ma podanych nazwisk osób, które są uwikłane w tą sprawę więc każdy z nich jest niewinny tak jak Pan napisał (nigdzie te nazwiska nie zostały podane). Co do informacji, że Pan N miał pełna wiedzę w tej sprawie to fakt i tutaj nie ma nic złego. Jako Prezes spółki zgodnie z prawem powinien zawiadomić Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa gdy tylko powziął informację, ewentualnie wyciągnąć konsekwencje do tych osób. Czemu tego nie zrobił? - to pytanie do niego. Osobiście nie chce wiedzieć. Jeżeli zaś chodzi o moją osobę to kolejny dowód na to że piszę Pan aby pisać bo wiedzę ma Pan nijaką. Owszem kiedyś prowadziłam zmianę. Natomiast nie zajmuje żadnego stanowiska w związkach, nie jestem i nie byłam dowódca czy też kierownikiem. Miałam propozycje od kierownika przejść na dowódcę - odmówiłam. Odmówiłam również przejścia do spółki, jeszcze zanim Pani E... a przyszła na ONF-01. Zajmowanie takich stanowisk to żadna przyjemność i dumna - przynajmniej u nas w firmie. Ktoś kiedyś mi powiedział, że ciężka i uczciwa pracą można wiele osiągnąć - w Koku uczciwość nie popłaca. W oczach Pana i pozostałej części związków wszyscy są źli V-ice, kierownik Onf-01, Zwiazki Solidarność, gazeta, ja itd- o czymś to świadczy.... Mydlenie ludziom oczów ze pan N jest taki wspaniały to trochę przesada. Ludzie powinni mieć wiedzę co się w spółce dzieje. Szczerze powiem, że nawet tego człowieka mi żal :( chciał chronić tych ludzi i zapłacił swoją głową... Ja nie mam z tym problemu kto przyjdzie na Prezesa skuli mnie może to być nawet papież, kto by tam nie przyszedł będzie miał ciężkie zadanie....bo stan spółki jest jaki jest.... Czas pokaże co będzie z Kokiem. Życzę V-ice i przyszłemu Prezesowi aby wyprowadzili nas na prosta. Temat zakończyłam. Pozdrawiam

4
pracownik
Pracownik
@Iwona

chyba nigdy nie zakończysz bo taka wredna natura ,ubabrana

2
bielik
Pracownik
@Iwona

dość kłapania tym jęzorem bo ci w końcu odpadnie wredna babo

3
Inka
Pracownik
@bielik

Brawo Iwona.... Widać emocje niektórych zaczynają sięgać zenitu-wyzwiaka na poziomie. Ja bym to nazwała inaczej SZCZERA DO BOLU..... widać że ujawniona prawda bardzo Was boli.

3
Jan
Pracownik
@Iwona

My dear, strasznie, dziecino, piszesz. Zanim wyśle pani cokolwiek w eter, niech pani przeczyta to choć raz. Nadal podtrzymuję swoją tezę, że niczego z opowieści o kradzieży pani nie zrozumiała, ale rozumiem. Traktowałem panią, jako, że pani tu najwięcej dokazuje, na równi z sobą, a to błąd. Trzeba była podejść do pani możliwości z taką swoistą pobłażliwością, niezwykle dziwną, bo nawet do dziecka nie powinno się tak podchodzić. Dziecko ma prawo być na pewnym poziomie intelektualnym, a to my mamy obowiązek umożliwić mu właściwy rozwój. Jeśli natomiast mamy do czynienia z osobą dorosłą na tym swoiście niedookreślonym poziomie, wpadamy w zakłopotanie. W takim też się znajduję i nie wiem więc czy podać pani chusteczkę do wytarcia noska czy może podać pigułki na uspokojenie. Odnoszę wrażenie, że nawet pani związek zaczyna być lekko zażenowany pani tuptaniem, o konsekwencjach, które dosięgną wszystkich po równo, już nawet nie wspomnę. co do używania nicków, mogę nazwać się jakkolwiek. Niektórzy piszą w tak charakterystyczny sposób, że i bez nicku wiadomo kim są. Pani też pisze tak wyraziście źle, więc pani obecność również jest widoczna niezależnie jak się pani nazwie.

1
Ola
Pracownik
 Pytanie
@Iwona

Co ci obiecał loverboy, że tak się ośmieszasz i poniżasz? Nie jesteś ani pierwsza, ani ostatnia, ale żeby to wiedzieć trzeba popracować dłużej w tej firmie i wyjść z małego światka, w którym tkwisz. Śmieszna jesteś i mało wiarygodna. Zbyt mało wiesz, a wydaje ci się, że pozjadalas wszystkie rozumy. Ty chcesz oceniać prezesa spółki i innych pracowników, jednocześnie prezentując zerowy poziom? Nawet zdania nie potrafisz napisać poprawnie. Gdzie tylko się da wciskasz swoje wypociny. Prawda sama się obroni, tylko kłamstwa trzeba powtarzać, żeby inni uwierzyli. W tej firmie już były różne egzemplarze, podobne do ciebie. Trochę się posmialismy i szybko o nich zapomnieliśmy. Tyle znaczysz ty i twoje opinie, kłamstwa i manipulacje. Jesteś nikim, nikim będziesz a kiedyś nawet o tobie nie będziemy pamiętać. Zwykły cieć, któremu się wydaje, że jak napisze kilka postów to zrobi karierę i się wybije. Świat to nie ONF 01, jesteście marginesem, o którym nikt nie pamięta. Naucz się ekonomii, przedsiębiorczości, języka a wtedy może awansujesz. Łóżko to nie jedyna droga. Zapewniam.

1
koleś
Pracownik
@Ola

cała prawda o tej kobiecie napisana, tak trzymać, teraz to się dopiero zacznie, narobili sami smrodu i jeszcze mają czelność się wypowiadać , zniszczyli firmę i myślą ,że przejęli władzę naiwniacy

Zuzka
Pracownik
 Pytanie
@Ola

Śmiech na sali co tu jest wypisywane.:) W dwóch kwestiach muszę przyznać rację. Pani Kasia jeszcze nie cały rok temu była widywana w obecności I.L w rejonie Norwida-Ruda :) Relacje między nimi bardzo dobre. Skąd nagle taka zmiana????? czyżby nie była tą ostatnią? Zemsta, odwet? Szybko obiekt zainteresowania zmieniła na R. K????, który służbowym autem, w mundurze pojawiał się w tym samym rejonie (kilka fotek mam). Ostatnie czasy przywozi Panią Kasie prywatnym samochodem. Jestem ciekawa co by na to powiedziała żona(usunięte przez administratora) Pozostawiam do przemyślenia.... Co do kwestii prawdy jestem tego samego zdania - PRAWDA SIĘ SAMA OBRONI. Przypadek matury jest tego najlepszym dowodem. Elita zaczyna tracić grunt pod nogami. Wasze wypowiedzi są tego najlepszym dowodem.

1
pracownik
Pracownik
 Pytanie
@Zuzka

już się trochę denerwujemy ? będzie jeszcze ciekawiej

pracownik
Pracownik
 Pytanie
@Ola

noo, trochę zbyt młoda, zbyt mało wykształcona i zbyt nie doświadczona na takie wywyższanie się. Ciekawe skąd taka promocja jej osoby? I przez kogo?

1
Lolomolo
Były pracownik
@Jan

Po pierwsze chamie jeśli chcesz zabłysnąć inteligencją to naucz się że Pani piszę się Przez duże P. Po drugie nic konstruktywnego z tych twoich wypocin nie wynika oprócz intensywnego lania jadu na Panią Iwonę także panie janie :) idz pan w pi*du z tym bredzeniem, Aha a pigułki to zalecam Panu. Najlepiej pawulon :) Nie pozdrawiam ćwierć inteligenta za 5 zł :)

3
Arc
Pracownik
 Pytanie
@Ola

Pani się nauczyła ekonomi, przedsiębiorczości i języka a zapomniała że trzeba połykać a nie wypluwać. Kogo ty obrażasz i oceniasz co?? Mierzysz wszystkich swoja miara że tak jak ty musieli dojść do stołka obciąganiem żeby zaistnieć ? Śmiać to się będziemy z ciebie jak polecisz za twoim ulubieńcem.

2
Jan
Pracownik
@Lolomolo

Mała litera w tym kontekście była nieprzypadkowo. Zaś jeśli nie rozumie pan czegoś z wypowiedzi wystarczy poprosić o wersję skróconą z obrazkami :)

OBURZONY
Pracownik
@Arc

Poziom odpowiedzi podły, prostacki, chamski brak słów Ta właśnie nowa elita będzie teraz rządzić

Bonzo
Pracownik
@OBURZONY

Podobny poziom kultury zaprezentowała Wasza koleżanka Ola:) - zerowy.

2
Janusz
Pracownik
 Pytanie
@Bonzo

Która? Bo jest ich pare.

anna
Pracownik
@Inka

gdzie wypłaty z tytułu umów zlecenie , nic nie ma na kontach !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dobra zmiano !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Inka
Pracownik
 Pytanie
@anna

Poczytaj sobie warunku umowy zlecenie i czas wypłaty wynagrodzeń a nie wydzierasz się na tym forum:))) nie raz się zdarzało że zlecenia były 9 a czasami 10 rano i wtedy krzyków nie było. :)))))) Co chcesz sobą reprezentować - głupotę?

2
Arc
Pracownik
@OBURZONY

Lepsza chamska prawda powiedziana prosto w pysk niż klepanie po ramieniu a za plecami snucie intryg i oskarżanie.

1
pracownik
Pracownik
@Arc

wszystkie ręce na pokład, pełna mobilizacja

Janusz
Pracownik
 Pytanie
@pracownik

W związku z czym?

Arc
Pracownik
@Bonzo

Mój poziom kultury osobistej jest adekwatny do poziomu ekonomistki oli ;)

pracownik
Pracownik
 Pytanie
@Janusz

Az tak żle ?

Arc
Pracownik
@OBURZONY

Kolego po fachu że tak zażartuję. Jeśli nie podoba ci się obecna sytuacja w firmie to nic nie szkodzi żebyś zmienił branżę. Jest tyle możliwości na chwile obecną że aż głowa mała :) Może razem z janem założycie jakieś biuro detektywistyczne, filozoficzne albo wróżenie z kart skoro wiesz jaka będzie nowa elita . A tak na marginesie jaka by niebyła ta elita, ważne żeby była uczciwa, sprawiedliwa dla "fizoli" i zrobiła porządek z tymi biurowymi darmozjadami na których my niestety robimy. A jak jesteś tak zafascynowany panem janem to może się umówicie na kawę ;)

2
OBURZONY
Pracownik
@Arc

chętnie ale nie wiem kto to

1
Arc
Pracownik
@OBURZONY

Wiesz wiesz :)

2
pracownik
Pracownik
@Arc

wiem kim ty jesteś

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Arc

O robieniu fizoli na umysłowych też już była mowa. Na spędach związkowych nauczono Was tej nowomowy? To nie tak, że ktoś robi na kogoś, tylko razem staramy się robić najlepiej jak potrafimy, nie na firmę, na siebie po prostu. Bez fizycznego nie ma wykonanej usługi np. ochrony, ale bez umysłowego nie ma wykonanego rozliczenia tej usługi. Mówiłem, jesteśmy jednym organizmem. Zaś jedynymi osobami, na których faktycznie robimy to ci, którzy zarabiając kilka średnich krajowych, mając zadania dyrektorskie, do których nie mają za grosz kompetencji, są de facto trutniami wykorzystującymi i fizycznych, i umysłowych. To przeciw nim powinniśmy się zjednoczyć, nawet nie nie w KOKu, ale szerzej. Solidarność to przecież największa związkowa siła, a okazuje się, że i ona potrafi dbać o swoich, ale nie pionków, ale degeneratów w krawatach. ad meritum. Czym dla pana jest sprawiedliwość dla "fizoli" i dlaczego widzi pan ją w relacji do nie fizoli? Każdy wykonuje inną pracę, o innym natężeniu i innej odpowiedzialności. Trudno porównywać. odnośnie "chętnie ale nie wiem kto to". :) niewiedza z chęcią jej przełamania sprawia, że patrzymy szerzej, głębiej i wyżej. Poszukajcie. Jana może nie znajdziecie, a przynajmniej, myślę, że nie szybko, ale podobnych, w miejscach zupełnie niespodziewanych, z pewnością.

OBURZONY
Pracownik
@Jan

Zgadzam się całkowicie z w/w wypowiedzią . Odpowiedzi właśnie członków Solidarności uwłaczają osobą, które uczciwie pracowały w KOK-u teraz okazuje się , że to darmozjady. Nie ma fizycznych bez umysłowych i umysłowych bez fizycznych. Już kancelaria była nieczynna !!!! w firmie , bo Pani potrzebowała wolne. To dzieje się w zakładzie , który zatrudnia 1000 osób. Mowa nienawiści z ust niektórych wypowiadających się jest porażająca. (usunięte przez administratora)

1
Ola
Pracownik
 Pytanie
@Arc

No to łykaj pan. Póki co łykasz farmazony jak młody pelikan. Nagle Vive nie chce już być prezesem, bo to odpowiedzialność, dużo pracy i trzeba się znać. Myśleliście, że będzie kolorowo? Nie będzie. Droga wolna możesz startować w konkursie i uratować firmę, dać ludziom jakiegoś plusa, bo tylko o to wam przecież chodzi? Stawki na rynku szybują w dół i lepiej zarabiać nie będziecie. Na kopalni, gdzie przetarg przegrał kok pracownicy mają gołe stawki. Bez finansowania badań, mundurów, wody mineralnej, wczasów pod gruszą itp. Dlatego wygrali przetarg, nie dlatego, że panie w administracji dużo zarabiają. Po prostu gola stawka i nic więcej. Kontrakt musi się zamykać, nikt nie będzie dopłacać do niego. Tylko o tym trzeba wiedzieć. No, ale nowa elita pewnie wie???

Ola
Pracownik
@Zuzka

Moda na sukces w realu. Młoda Iwonka myśli, że wszystko wie, a nie ma pojęcia o pewnych sprawach. Żal mi jej, robi z siebie pośmiewisko, gdy tak zaciekle rzuca się na byłego prezesa, a jest tylko narzędziem. Łykają jak młode ptaki. A spółka ma ubaw ????????????

Zuzka
Pracownik
 Pytanie
@Ola

Jakie pośmiewisko, że nie toleruje złodziejstwa? Hmmm... No tak bo to nie po Waszej myśli, że ktoś ma głośno odwage o tym mówić. W sumie to zastanawiam się co ma Pani na myśli że robi karierę:)?. Ona nie awansowała, pracuje na tym stanowisku od samego początku. Żadnej kariery nie zrobiła, ale trza kogoś znać aby się wypowiadać. Pośmiewisko to raczej Wy z siebie robicie cytuje"Chociażbym chodził ciemna dolina, zła się nie ulekne bo Wy (moja elita) jesteście że mna". - (usunięte przez administratora) kokowska z diabłem na czele. Żenada - psychiatryk jak nic.

1
Iwona
Pracownik
 Pytanie
@Ola

Nie będę się zniżać do Pani poziomu bo nie warto. To była moja i tylko moja decyzja, że zapodałam to do prasy. Mam swój rozum i wiem co robię, jestem indywidualistka i nikt mi nie będzie dyktować co mam robić. Pracowałam w kilku firmach i takiej patologi, złodziejstwa, machlojek i kolesiostwa nie wiedziałam w żadnej firmie ochroniarskiej. Nie jestem nauczona do dziadostwa i póki będę pracować w Koku każdą taka sprawę będę wyciągać na światło dzienne. Nic na tym nie zyskałam a tylko straciłam: np. Dojeżdżam dalej do pracy, byłam szykanowa zastraszana przez prezesa i wiele innych rzeczy można tu jeszcze wymienić... co Pani wie w tym temacie? Jeżeli na tym polega robienie kariery to gratuluję inteligencji.

Teresa
Pracownik
@Iwona

Mądra,rzeczowa opinia.

Arc
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Ten organizm jak Pan to nazwał póki co jest trawiony przez chorobę która została wywołana nieudolnym prowadzeniem firmy przez Pana N i jego pasożytów trzepiących lewy pieniądz, O jaką sprawiedliwość mi chodzi? A o taką że przez poczynania tych nieudaczników cwaniaków i kolaborantów to MY fizyczni dostaliśmy najbardziej po d*pie. Ograbiono nas z wszystkiego a w imię czego? A tego że Pan N i jego banda zamiast zająć się polityką firmy wolał kręcić własne lody. Przy okazji próbował pozbyć sie tych którzy chcieli temu zaprzestać stosując tak tanie chwyty że aż śmiać się chce że osoba niby wykształcona a może posunąć sie do takich rzeczy. I wszyscy ci co za tym stoją powinni beknąć i to jest ta sprawiedliwość. A co do ciebie Olu czy jak ci tam. Daj se spokój z tym wylewaniem żali na Panią Iwonę bo twoje daremne wypociny że chce się wybić itd są nietrafne i po prostu żenujące. Boli cię że kradzieże zostały ujawnione a nasz pseudo prezes obalony ? Hmm ciekawe dlaczego:) Martwisz się że korytko już nie będzie pełne czy przeraża cię fakt że zwykła pracownica miała tyle odwagi żeby wziąć sprawy w swoje ręce ? A co do przejęcia stołka to się nie dziwie bo kto będzie chciał teraz babrać się w tym bagnie stworzonym przez waszego ulubieńca.

1
pracownik
Pracownik
@Arc

Konkrety; jakie lody kogo szykanował kogo zwolnił bo na razie to bicie piany

Arc
Pracownik
@pracownik

Niech Pan zapozna się z artykułem który ukazał się w gazecie wyborczej to jest raz i prześledzi trochę forum. Większość została opisana . Nie będę się po kimś powtarzać wystarczy trochę poszukać . Sypać nazwiskami nie zamierzam. Ponadto w moim poście nie napisałem że kogoś zwolnił.

1
Ola
Pracownik
 Pytanie
@Arc

Czyli lepsza chamska prawda w pysk... Dotyczy tylko ciebie, hipokryto? Napisałam wprost, bo nie będę udawać, że smarkula co nie potrafi nawet pisać po polsku jest wiarygodna i ma prawo oceniać człowieka, który wykładał na uczelni. Mam nadzieję, że odpowie za naruszenie dóbr osobistych, bo póki co żadnych dowodów i wyroków nie ma.

Ola
Pracownik
 Pytanie
@Iwona

A pracujesz w KOKu za karę, to wyrok jakiś? Skoro (usunięte przez administratora), to dlaczego nie pójdziesz tam, gdzie jej nie ma? Brak kwalifikacji cię powstrzymuje czy coś innego? Wystarczy pójść na studia, zdobyć nowe kwalifikacje, umiejętności, atuty i już nie trzeba pracować w patologicznej firmie. Czyż nie??? Świat stoi otworem, wystarczy się zweryfikować z oczekiwaniami na rynku pracy. I okaże się kto jest kim.

Adam
Pracownik
@Ola

Póki co to Ty narusza dobra osobiste tej Pani, obrażając, wyzywając i pomawiając. Ta Pani nigdzie nie napisała, że prezes to (usunięte przez administratora) W artykule, który czytałem również nie ma wymienionych osób (jest ogólna informacja). Stwierdzenie, że prezes miał pełną wiedzę o nieprawidłowościach to nie naruszenie dóbr osobistych droga Pani. Pokuszę się również o odpowiedź na stwierdzenie, że nikt nie ma postawionych zarzutów itd. Skoro uważa się Pani za osobę inteligentna, mądra i wykształconą to powinna Pani wiedzieć, że najpierw jest zabezpieczanie dowodów przez policję, potem się stawia zarzuty a następnie sprawa jest kierowana na drogę postępowania sadowego (niestety w naszym chorym kraju wszystko trwa). Poziom wypowiedzi jaki reprezentujesz, niestety nie potwierdza abyś była inteligentna, mądra czy wykształcona.

3
Arc
Pracownik
 Pytanie
@Ola

Wódki razem nie piliśmy żebyś mi gadała za jedno to raz. A dwa jeśli ktoś wypowiada się krytycznie o moich znajomych i ma racje to trzymam pysk. Ale to co jest wypisywane przez Pani osobę to nie żadna PRAWDA tylko bezczelne insynuacje, oszczerstwa i ewidentna nagonka na tą dziewczynę więc z mojej strony niema tu żadnej hipokryzji. A co do inteligencji i wykształcenia to może się Pani 10 razy urodzić i skończyć 10 szkół a i tak z poziomem intelektualnym nie będzie Pani dorównywać tej kobiecie do pięt. Wykładał na uczelni powiada Pani? Chyba (usunięte przez administratora) kafelki. Jest Pani tak zamotana w tej swojej wyimaginowanej rzeczywistości że prezesowie się Pani pomylili bo na uczelni to wykładał ale Pan R. Na Pani miejscu udał bym się do lekarza ponieważ problemy z zaburzeniami rozumowania, osądu i zanikaniem pamięci są pierwszymi objawami choroby alzheimera. Proszę tego nie bagatelizować.

3
Jan
Pracownik
 Pytanie
@Arc

Piaskownica... Dlaczego? Opowiadając o cechach nie podpierając tego przykładami, wzbudza się tylko śmieszność. Każda cecha udowodniona hasłem "bo tak", "bo ja tak mówię", "a w ogóle to ty jesteś głupi" staje się parodią samej siebie. Czym więcej mówicie o danej cesze bez dowodów, tym staje się mniej wiarygodna. Wspaniały przyczynek do tego, by uznać Was za sabotażystów.

pracownik
Pracownik
@Arc

CZYŻBY

Arc
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Przykłady zostały podane niejednokrotnie i to w niejednym poście.Sytuacje jakie zaistniały również został przedstawione jasno i klarownie. Panie Janie ludzie Którzy pracują w ochronie nie są debilami i potrafią połączyć kropki. A od udowadniania czegokolwiek nie jestem ja tylko prokuratura. Spokojnie sytuacja zostanie wyjaśniona prędzej czy później .Sabotażystów ? Klasyczny sabotaż, czyli niszczenie urządzeń i zakłócanie procesów w zakładzie opiera się w większości na wrogim nastawieniu do pracodawcy wiec docinek w tej sytuacji nietrafiony.

3
Dyzma
Klient
 Pytanie
@Ola

A kto to ten LOVERBOY?????????

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Iwona

"zapodałam to do prasy", "Nie jestem nauczona do dziadostwa", nie mówiąc o zwykłych błędach językowych. Czy to język polski czy KOKowski? Lektura usiłowania Waszego pisania jest fajną rozrywką. :)

1
Iwona
Pracownik
 Pytanie
@Jan

To nie forum języka polskiego abym musiała tu pięknie pisać. Ważny jest przekaz, krótka, rzeczowa informacja a nie tak jak Pan wyjeżdża z filoficznymi tekstami, które nie mają nic w spólnego z firmą. Proszę opisać firmie w odniesieniu do Pana Tadeusza, Potopu, Ogniem i Mieczem, Lalki itd. Tylko komu takie chore wywody potrzebne? Jak się nie ma nic mądrego i ciekawego do powiedzenia to się pisze by pisać. Pan zdecydowanie pomylił forma.

2
Ciekawy
Pracownik
 Pytanie
@Zuzka

A te fotki robione komuś bez jego zgody to jest legalne czy łamiemy jakiś przepis rodo?

zzz
Pracownik
@Ciekawy

myślą że im wolno wszystko, są nietykalni, wszystko wiedzący, piszący zgrabną polszczyzną, ale jak tu ktoś słusznie zauważył nie umieją się odczepić od patologicznej jak twierdzą firmy. No cóż patologia ciągnie do patologii. Zostanie sama patologia

1
Zuzka
Pracownik
 Pytanie
@Ciekawy

Przywozenie swojej panny służbowym autem, w trakcie pracy jest legalne?

2
Jan
Pracownik
 Pytanie
@Iwona

Zna Pani sytuację, kiedy odpowiedź właściwie jest już zawarta w pytaniu czy w tezie? Czasem jest to oczywiste pytanie, typu: czy to prawda, że wraz ze szczepionkami na covid wszczepiane są też chipy aktywowane przez system 5G. W Pani słowach Pani sama sobie odpowiedziała, więc nie bardzo mogę cokolwiek dodać. Ale ponieważ nie byłbym Janem i ponieważ nie każdej tutejszej głowie dość dwie słowie, postaram się mówić w miarę krótko. zanalizujmy: "To nie forum języka polskiego abym musiała tu pięknie pisać" - implikacją tegoż powinno być, że na forum polskiego pisałaby Pani pięknie. Czy wie Pani, że to tak nie działa? Nie da się robić błędów jednym miejscu i ich nie robić w drugim. Można, owszem, nawet wypada, dostosować język do odbiorcy, ale dotyczy to charakteru języka, a nie błędów ortograficznych. Czy Pani dostosowując go do odbiorcy z tutejszego forum stwierdza, że są tu sami (usunięte przez administratora) dla których nie musi się Pani starać, bo i tak zrozumieją? Trochę trąci to brakiem szacunku do czytelników. "Ważny jest przekaz, krótka, rzeczowa informacja" - racja, w części, że ważny jest przekaz, choć niekoniecznie musi on być krótką, rzeczową informacją w miejscu, gdzie nie goni nas czas czy sytuacja. Jeśli natomiast chcemy zastosować ten krótki, rzeczowy przekaz to tym bardziej powinniśmy trzymać się reguł, gdyż każde słowo jest na wagę złota. Znacznie bardziej widoczne jest niedbalstwo gdy mamy do przekazania jedno, krótkie hasełko, niż elaborat. "a nie tak jak Pan wyjeżdża z filoficznymi tekstami" - zastanawia mnie kto pierwszy użył określenia "nie filozuj", bo ani chybi Pani nowomowa była tym zainspirowana. Trzeba zauważyć, że "filozowanie" użyte jest zawsze w zaprzeczeniu, jakby dodatkowa sylaba miała być strasznym wysiłkiem. Tyle, że "nie filozuj" jakoś już wbudowało się w język, można więc w żartach go używać. Może być, że przymiotnik "filoficzny" spotka to samo. "Proszę opisać firmie w odniesieniu do Pana Tadeusza, Potopu, Ogniem i Mieczem, Lalki itd". Bardzo lubię lektury pozytywistyczne, zwłaszcza Lalkę. Jednak jeśli proponuje Pani odwołanie się do takiego podstawowego kanonu lektur to sprawia Pani wrażenie, że na tych lekturach Pani zakończyła kontakt z literaturą. Trochę wstyd. Żeby nie było, polonistą również nie jestem. "Jak się nie ma nic mądrego i ciekawego do powiedzenia to się pisze by pisać." - widzę to już któryś z kolei raz. Nowego określonka Pani się nauczyła? :) ad meritum Nie bardzo wiem, jakich argumentów użyć jeszcze, bo akurat posiadam takie, które mało komu przypadną do gustu. Pisałem o oportunizmie jaki zalęgł się wśród nas. Jakoś bez echa, bo mało minusów :) Takie proste, acz dosadne i pasujące w tej chwili hasło usłyszałem wczoraj od jednej z osób, które w naszej firmie są naprawdę niezastąpione: "Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak, jak one". Ma to bardzo znamienny wydźwięk gdy pada z ust takiej osoby. Ja uważam, że wcale nie muszę, a nawet nie powinienem, jeśli jest to sprzeczne z moimi wartościami. Daję rację bytu strachowi pewnych osób przed utratą pracy i związanej z nim uległością. Jednak nie za wszelką cenę i do pewnej granicy. Nie rozumiem zupełnie dlaczego gwałt fizyczny jawi się jako stokroć gorszy niż gwałt na przekonaniach. Każą ci być skończonym draniem, wyprzeć się swoich wartości, ludzi, do których masz pełne zaufanie, każą łgać nazywając to nową prawdą, w zamian za przychylność i kilka uśmiechów. Bo wylecisz z roboty. I nawet jeśli czujemy ten strach, a nasze słabe kwalifikacje, sytuacja życiowa i inne okoliczności sprawiają, że niezwykle trudno z tej pracy zrezygnować na rzecz swobody przekonań, to i tak zostaje niesmak, że zaczyna się nową sytuację, która wcześniej budziła w nas odrazę, traktować jak normę. Nie jest dobrze by trzymać się ślepo przekonań, natomiast przekonania zbyt szybko się zmieniające charakterystyczne są dla wyjątkowych mend. To tak w odniesieniu do oportunizmu. Co zaś do Was, a zwłaszcza do Pani. Drugą Walentynowicz Pani nie będzie, ale ponieważ mamy coraz bardziej zbliżający się socjalizm w swych najlepszych latach, to okazać się może, że znów chłopo-robotnik stanie się motorem napędowym gospodarki, a co gorsza edukacji i kultury. Piszę to w kontekście obniżania rangi osób zarządzających, gdzie nadanie partyjne czy związkowe jest kluczową, a często jedyną kwalifikacją. Wy macie fach w ręku i pracujecie w zawodzie wyuczonym, a więc to Wy bardziej nadajecie się do pracy niż niektórzy zarządzający, których jedynym argumentem jest medal za zasługi sprzed 40 lat. Tak jak mówiłem, fajnie byłoby gdyby fizyczni i umysłowi patrzyli w jednym kierunku. Widzę jednak roszczeniowość, niedostosowanie do realiów rynkowych i zgniliznę moralną. "Tak krawiec kraje jak mu materii staje." - trudno zarządzać takim organizmem, ale zapewne nowy wraz z wice odnajdą się w tym klimacie. Trzeba KOKowi teraz dużo szczęścia by nie utonąć i chociażby dlatego trzymanie się razem pozwoli dłużej utrzymywać się na powierzchni.

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Jan

i co, nadal nie rozumiecie, że jedynym tu przeciwnikiem jest władza? Nawet nie ta w zarządzie, to pionki, ale ta znacznie wyżej, która steruje nadaniami. To przeciw partii rządzącej powinniśmy się przeciwstawić oddając swój głos w kolejnych wyborach na kogokolwiek innego. To ta władza mami Was Waszymi własnymi pieniędzmi, a Wy się jeszcze cieszycie. To ta władza straszy wszystkim czym popadnie: feministkami, cyklistami, Putinem i Tuskiem. Przyjdzie Tusk i zabierze - hasło tak głośne, że nie widzicie, że to PiS zabiera Wam poprzez galopującą inflację i podatki. Rosnąca pensja minimalna wraz z zabraniem możliwości odliczania składki zdrowotnej to prezent nie dla Was, a bezpośrednio dla pisowskiej biurokracji, czyt. dla kolejnych domków Obajtka. Zastanawia mnie po raz kolejny, dlaczego jest taka szczujnia fizycznych na administrację (i odwrotnie), a nie postawimy się razem przeciw nieudolnej władzy? Wyrzucą z roboty? Chyba związki chronią strajkujących. Poza tym przegranie przetargów i brak bankowych zdolności kredytowych to i tak prosta droga do zwolnienia. Grupowego tym razem. I zamknięcia spółki. Ale Wam najwyraźniej taki stan rzeczy odpowiada. Byle się nie wychylać. A przecież jeszcze chwilę temu potrafiliście się wychylić i robiliście to skutecznie. Czyż ochrona dóbr intelektualnych nie jest równie ważna jak tych materialnych? Kompetencje to takie samo dobro jak olej, który teoretycznie był wywożony. Można to świetnie porównać do uprawnień na broń, które wielu z Was posiada. Czy się tę broń będzie używać czy nie, to nieistotne, grunt, by uprawnienia mieć w razie konieczności użycia tej broni. Jeśli więc mamy kogoś kto nie ma papierów poświadczających kwalifikacje (nie te z konkursu, bo te wymogi to żenada, a nie wymogi), ale faktyczne kwalifikacje dzięki którym może skutecznie używać mózgu w procesie zarządzania (tu liczą się papiery z doświadczeniem zawodowym i wykształceniem), to dlaczego Was nie razi ten brak? Was, od których papierów na broń się wymaga? Papierów na używanie mózgu już nie trzeba? Państwa z Solidarności też nie razi? Czy może teraz, kiedy prezes N. został zdjęty ze stanowiska Wam jest już wszystko jedno? Przecież każdy kolejny to czysta polityka z randomowymi bierkami, wśród których nie tylko nie ma hetmanów, ale nawet i skoczków.

Roko żuzel
Klient
@Jan

No i wreszcie jest ta riposta poziom wykład akademicki to mało filozofia bardzo zaawansowana jestem w szoku ze nawet covid się tu znalazł No a ta rozpiska to obym zwoje papierusu czytał Janie tera mamy 21wiek weź to pod uwagę i się bardziej streszczaj bo nie ma czasu na te monologi żeby to czytać czyli poprostu streszczaj się

1
Dyzma
Klient
@Dyzma

Dowiem się wreszcie kto ten LOVERBOY NO(usunięte przez administratora)A ILE MOZNA CZEKAC

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Roko żuzel

pisać wypada dobrze wszędzie - stop - nie bądźmy oportunistami - stop - szefowie szefów naszych szefów nie potrafią zarządzać i idzie to w dół po wszystkich szczeblach - stop zastrajkujmy przeciw takiemu zarządzaniu - nie stop lepiej? :)

pracownik
Pracownik
@Jan

Codziennie wchodzę na forum tylko , żeby poczytać Pana przemyślenia. Reszta to wypowiedzi kolesi spod budki z piwem. Nie bo nie i koniec. Mnie samemu uświadamia to wiele spraw, o których chyba podświadomie wiedziałem , ale bałem się to przyjąć do wiadomości przed samym sobą. Strach mnie ogarniał. Pan daje wiarę , że nie trzeba się bać . Trzeba zaufać sobie i patrzyć w przyszłość. Dziękuję.

Rozbawiony
Pracownik
@Jan

Pamiętam czasy jak się pracowalo po 5zl na godzinę za rządów Tuska. Partia godna polecenia - kpina.

2
Jędrek
Pracownik
@Rozbawiony

Rozbawiony jaki ty jesteś oraniczony ekonomicznie , może powtórka klasy, za (usunięte przez administratora)5 zł a teraz za (usunięte przez administratora)masz 20 zł tyle warte co 5 zł czy ty nie umiesz liczyć rece opadają na takie wpisy ...

Roko żuzel
Klient
@Jan

Tak o wiele lepiej choć przekaz telgraficzny i bardzo dobrze bo te Stop powodowało że nie zasnąłem przy czytaniu

1
dem
Pracownik
 Pytanie
@Teresa

Sama sobie odpowiadasz? Też tak można

1
Jan
Pracownik
 Pytanie
@pracownik

Naprawdę nie wiem co napisać, co się rzadko zdarza :) To ja dziękuję, bo Pan pokazał, że moimi wywodami nie tyle podburzam co inspiruję. Też się dzięki temu mniej boję, że przez moją gadaninę komuś może stać się krzywda. Bo o krzywdzie mówić możemy dopiero w ostatecznym rozrachunku. Powinno być oczywistym, że uświadamianie ludziom ich możliwości jest dobre. A jednak okazuje się, że niekoniecznie, gdyż uświadomieni mogą czuć bunt, że nie mają już wymówki dla swojej stagnacji. Podniesiona broda idzie za otwartym umysłem, myśleniem obywatelskim i demokracją w najlepszej swej postaci. I byciem wreszcie dorosłym, bo wielu z dziecięctwa nie wyrasta nigdy. Piękne? No nie. Polak nie tylko nie potrafi być obywatelem, ale i z podstawami przedsiębiorczości dla dzieci ma problemy, vide hasło o 5 i 20 zł. Demokracja to czcze hasło, którym rządzący lubią wycierając swoje gęby. Co to ma wspólnego z nami? W sumie to wszystko. Niby chcemy mieć własne zdanie, a jednak z niego nie korzystamy. Kulimy ramiona przed autorytarnie nadaną władzą, a przede wszystkim pozwalamy tej władzy, aby kazała nam wyprzeć się poprzedników, niezależnie jak ważna jest dla nas lojalność. Naprawdę niedobrze się robi jak łatwo można wyprzeć się tej lojalności. Pozwalamy prowadzić się za rączkę bojąc się wychylić nosa za KOK. Dlatego demokracja nie jest dla nas, ani na gruncie państwowym, ani firmowym. Niech inni myślą, ja sobie tylko ponarzekam, ale ponieważ sądzę, że i tak niczego nie zmienię, więc przyjmuję z pokorą kolejną, idącą ku totalitaryzmowi, decyzję w postaci kolejnego bezrobotnego aparatczyka. Fachowiec zawsze przetrwa. Sam się boję, nie zwolnienia, ale tego, że mogę trafić na sytuację niedookreśloną etycznie, która niby jest prawnie w porządku, a jednak igra z moją klauzulą sumienia. Znam człowieka, któremu zdarza się mierzyć z sytuacjami, dzięki którym, ze swoimi kompetencjami, ot tak, mógłby być prezesem największych spółek skarbu państwa w Polsce. Nie chce tej drogi, bo zapewne wie, że wiązałoby się to z koniecznością wyparcia się własnych przekonań oraz przyklaskiwania głupcom i mendom moralnym. Łatwo byłoby wziąć go za wzór, a jednak nasze drogi zawodowe „nieco” się różnią. Wszystko rozbija się o to, co możemy stracić na naszym kolejnym kroku. On więcej niż ja. Może i Wy doskonale wiecie ile jesteście warci na rynku pracy, ile korpo płacą takim jak Wy i jakiego zaangażowania oczekują, a więc praca w KOK to mekka. Podniesienie brody to tym samym niebezpieczeństwo utraty takiej pracy i to ją kładlibyście na szali. Z drugiej strony mamy w historii, zwłaszcza lat 50., kolekcję różnych takich, którzy tę lojalność wybijali karcerem. Pały jeszcze nie ma, ale propozycje nie do odrzucenia mają bezpośrednie nawiązanie do tamtych czasów. Gdyby tylko inne czasy to kto wie, do czego by się posunięto. Nie razi to Was? Nie mrozi? Z taką historią powinniśmy łatwo się uczyć na błędach. Jak to Turski pięknie opowiedział, że Auschwitz nie spadł z nieba tylko przyszedł małymi kroczkami. Nie widzicie, że znów jesteśmy na tej samej drodze? Że znów możemy mieć noc kryształową? Bo kładą nam do głowy nową, swoją prawdę i każą w nią wierzyć. Nie uważaliście na historii? No to co? Człowiek nie przestaje się uczyć po opuszczeniu murów szkoły. Człowiek uczyć się powinien całe życie. A to wina tych z Was, którzy swoim głosem wybrali taki, a nie inny układ sił w Polsce. Wina zaniechania kształcenia wszelakiego typu, wina chęci bycia prowadzonym przez całe życie, wina klapek na oczach, które ułatwiają kultywowanie dziecięcości, jaką prezentują ci z Was, którzy nie widzą oczywistych związków ekonomicznych i społecznych pomiędzy rozdawnictwem i straszeniem a faktycznym upadkiem najpierw Waszych domowych budżetów, a potem i bankructwem państwa. Bo wybieracie nie tych, którzy lepsi, ale tych, od których macie nadzieję coś wyciągnąć. Świetnym przykładem była kuriozalna sytuacja z wyborem jedynej senator ze średnim wykształceniem – Ewy Gawędy, która wygrała z Markiem Migalskim tylko ze względu na swoje nazwisko. Sama pani Gawęda przecież deklarowała swoje przywiązanie do małych Ojczyzn startując do Sejmiku i jakoś nie przeszkodziło to jej rok później uznać, że Sejmik to za mało, jeśli może objąć wolny stołek w Warszawie. W okolicy miejsca zamieszkania państwa Gawęda huczało od otwierających się możliwości. Ileż to wycieczek intencyjnych by ze swoimi, naprędce zmajstrowanymi, średnimi czy wyższymi w wyższych szkołach tego i tamtego, przyrzec głos w zamian za marną posadkę tu, za awans tam, za wspomnienie u dyrektorki by jedynkowego synka sklasyfikowała. Te wakaty obsadzane bez konkursu tylko czekają na takie rozdania. A że nie ma się kwalifikacji? Jeśli nawet senator nie ma to czym się będę przejmować.

Jan
Pracownik
 Pytanie
@pracownik

Odniosę do Rozbawionego. I będzie dużo prywaty, może zbyt dużo. Poprzez coroczne ogromne podnoszenie pensji minimalnej będzie Pan zarabiał zaraz tyle co ja. Cóż. Daleki jestem od deprecjonowania pracowników fizycznych, uważam wręcz, że majster to na tyle świetny fachowiec, że powinien zarabiać podobnie do głównych specjalistów (pod warunkiem, że głównymi specjalistami nie są wszyscy ci, dla których nie starczyło stanowisk kierowniczych). Jeśli jednak nie ma Pan kwalifikacji majstra, mistrza w zawodzie, specjalnych uprawnień nieco większych niż (nie czarujmy się) nietrudnych do uzyskania pozwoleń na broń, to naprawdę nie widzę powodu aby pensję minimalną 3000 od nowego roku dla człowieka także i po podstawówce porównywać z moją. Może i Pana będzie to razić, gdy Pan, mając jakieś fajne kwalifikacje, będzie musiał zarabiać tyle samo co największy leń i osioł, któremu się przecież należy. Wszyscy fizyczni narzekacie na zarobki administracji, a fakt jest taki, że ja, po na razie 13 latach studiów, zarabiam tyle co Wy, a od niektórych mniej. Tak, i też razem z Wami tkwię w tym grajdole, nie wiadomo czy bardziej z lenistwa, miłości, idealizmu czy głupoty. Czy którykolwiek z prezesów ma podobne.. może przemilczmy ten temat. Bo przecież mogą być prezesi z prawdziwego zdarzenia. Ja sam jestem pełen szacunku wobec mądrości i umiejętności, których sam nie posiadam wystarczająco. I naprawdę z pokorą przyjmuję wszelkie uwagi z takich ust, które wiem, że po pierwsze mówią mądrze, a po drugie, co ważniejsze, nie idzie za tym czcza interesowność czy zwykłe, podałbym tu kilka epitetów, bo i te lubię, ale administracja mi je wytnie. Co jednak gdy mam się poddać władzy interesownego głupca, który w dodatku sam twierdzi, że przyszedł do spółki tylko po to, by podbierać kasę, a nie zarobić ją uczciwą pracą. Co, gdy mam się poddać władzy mendzie moralnej, która jest tak parszywa, że nawet nie uświadamia sobie faktu w jakim bagnie żyje, bo to, co innych szokuje on uważa za żart. Bunt, to mało powiedziane. Zawsze odczuwam bunt gdy mam słuchać poleceń kogoś głupszego niż ja, a przecież ja sam jakoś specjalnie się nie wyróżniam. Jestem taki jak Wy, czasem nawet głupszy jeśli chodzi o tzw. mądrość życiową. I tu też słucham w sprawach tej wspomnianej mądrości życiowej. 40 lat temu pierwszy wstąpiłbym do Solidarności, zwłaszcza będąc w Gdańsku, teraz ten związek jest przechowalnią dużych brzuchów i ciężkich zadów. Teraz ten związek próbuje wyrzucić ze stanowiska niewygodnych prezesów, jak pani Piontek, lub skutecznie wyrzuca, jak w naszym przykładzie. Nowy – działacz z lat 80., drukował, kolportował, medal, to wszystko super. Co z kwalifikacjami na prezesa? Nie wiem, może ma świetne, ale jak mówiłem, te wymagane przez MAP są żenująco niskie. Byle (usunięte przez administratora) może się załapać. Wyższe wykształcenie to powinien być dopiero wstęp, a zdarzają się elementy po bardzo egzotycznych kierunkach w kontekście zarządzania dużą spółką, z licencjatem na tróję w wyższej szkole gotowania na gazie. 3 lata doświadczenia kierowniczego? Nic trudnego, 3 lata prowadzenia budki z marchewką też się zalicza. Fajnie odniósł się kilka dni temu mój kolega do sytuacji z prezesem N., że umowa o zarządzanie to najgorsza ze śmieciówek, bo wylatujesz z dnia na dzień i nawet nie do końca wiesz dlaczego. Owszem, jeden ma serdecznie dość i się odcina. Innego przygarnie inna spółka skarbu państwa. Wszedł już w obieg, wytworzył w trakcie swojego prezesowania sporo wazelinki, kolesie nie dadzą mu zginąć. Jeśli nie ma wolnego stanowiska to mu stworzą z odpowiednio horrendalnym uposażeniem oczywiście, służbowym samochodem, eleganckim gabinetem i sekretarką. To kosztuje? Przecież państwowe to znaczy niczyje, można brać i to wcale nie nazywa się kradzież czy niegospodarność czy defraudacja. Można wsadzić największego głąba, byle partyjnego lub związkowego, on i tak nie będzie pracował, gdyż pracować na jego zad będziemy my wszyscy. Ty też, który pół roku oszczędzasz na lodówkę, Ty, który notorycznie odmawiasz dziecku nieco droższych przyjemności, Ty wreszcie, który przed każdym dziesiątym jesz placki ziemniaczane i zupę marchewkową z ryżem, zaś w aptece dzielisz receptę na pół bo na wykupienie całej Ci nie wystarcza. Twoje, moje i Twojego kolegi ręce pracują na to, aby przyszedł koleś nie wiadomo skąd i dostał tyle, ile nas dziesięciu.

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Boję się kiedy ostatnia instancja, do której można byłoby się odwołać, przestała być odwoławczą, a stała kolejną orzekającą po linii partii i mówię tu o Sądzie Najwyższym, o Trybunale. Wreszcie o jeszcze nie wybranym Rzeczniku Praw Obywatelskich, gdzie kandydaci na ten urząd są coraz to bardziej żenujący, vide Staroń. Takim odwołaniem u nas powinien być ten szczebel wyżej, i kolejny szczebel, i kolejny. Tylko jeśli na poziomie ministerstwa okazuje się, że ewidentne braki uznawane są za nie-braki? I na każdym obecnym szczeblu chodzi tylko o to, by nie dbać wcale o pracowników, a o swoje brzuchy, bo czasu niewiele na wzbogacenie się na resztę życia. Solidarność tak bardzo chroniła pracowników od straszliwego prezesa N., że wsadziła na jego stanowisko swojego. Należało mu się przecież. Umarł król – niech żyje król. Gawiedzi można nawet rzucić dukatem na zachętę, niech prawią, że poprzedni król był tyranem i (usunięte przez administratora) Przy tak głupim narodzie nie trzeba wyższej inżynierii społecznej, spin doktorów czy Schopenhauerowskich metod, same obiecanki-cacanki wystarczą. Tak, gdzież byliśmy 40 lat temu w czasach wielkiej Solidarności, gdzież jesteśmy teraz? Ten sam naród przecież, a sytuacja znacznie gorsza. Wówczas wróg był jeden, wspólny, teraz Twoim wrogiem jest ta druga połowa Polaków. Rzucić telewizję Kurskiego ku uciesze, gdzie debilne programy rozrywkowe są nie bardziej odmóżdżające niż silące się na publicystykę postękiwania Ogórek z Jakimowiczem. No i Wiadomości, kwintesencja prawdy na nowo pisanej. Kłamstwo, bylejakość, straszenie, podpieranie się Kościołem i ochota części hierarchów kościelnych by korzystać. Paru fachowców od siania fermentu na fb i twitterze. I powstaje piękne państwo z pięknymi spółkami, w których rządzą tęgie głowy, a pracownicy są pracowici i lojalni. Pociągnąć pracowników i podnieść im brody było znacznie łatwiej wtedy, gdy za karę mogłeś pójść siedzieć. W państwie niby demokratycznym mamy niby chętnych do buntu, ale jeśli w Wiadomościach mówią, że mamy demokrację to ją mamy, a w sumie to wszystko jedno. Niech nawet Stalin całuje na dobranoc byle miska ryżu była co dzień.

Dawid
Pracownik
 Pytanie
@Jan

Jad na ustach. Pis - zły, Vice - zły, Nowy prezes - zły. Chłopie otrzasnij się, albo skorzystaj z pomocy psychologa. Twoje życie musi być jednym wielkim pasmem nieszczęść, niepowodzeń, niezadowolenia. Nie szkoda Ci czasu? Nie masz rodziny? A może nikt Cie nie kocha i to forum to Twoja jedyna odskocznia :) Nie jestem za PiSem, nie podoba mi się rozdawnictwo 500+,14 emerytury itd, jeżeli zaś chodzi o zarobki to bardzo dobrze, że podnoszą najniższa krajowa. Każdy z nas powinien zarabiać wystarczająco, aby go stać było na godne życie, utrzymanie rodziny, a nie żyć od 10 do 10. Dzielenie ludzi na lepszy i gorszy sort (tak jak wyżej jest napisane, dot.wyksztalcecenia) to przesada. Taki fizol dużo bardziej się napracuje niż Ty za biurkiem, więc dlaczego ma gorzej zarabiać? Bo tak sobie życzysz? Wynagrodzenie powinno być adekwatne do wykonywanej pracy. Wracając do wypowiedzi, która jakiś czas temu została przytoczona, to zastanawiam się gdzie ludzie z administracji mają honor, godność, szacunek do siebie? Nie tak dawno zapewniałes nas, że dobrzy pracownicy odejdą a teraz pojawił się wpis, że wchodząc między wrony trzeba krakać tak jak one. Cóż za ironia, zależy z której strony wiatr wieje to tak trzeba gadać? Świadczy to wyłącznie o tym, że można was sprzedać i kupić w zależności od danej sytuacji.

1
Jan
Pracownik
 Pytanie
@Dawid

Po co mi psycholog, Pana diagnoza jest wystarczająca. :) Fajnie jest móc mówić, gorzej jest oczekiwać, że więcej niż 3 zdania będą zrozumiane. :) ad "wchodząc między wrony trzeba krakać tak jak one" - nie doczytał Pan mojego właśnie zaprzeczenia "Cóż za ironia, zależy z której strony wiatr wieje to tak trzeba gadać? Świadczy to wyłącznie o tym, że można was sprzedać i kupić w zależności od danej sytuacji." - Pan jest poważny? Od x wpisów gadam o lojalności i sprzedajności, a Pan wyskakuje tu z hasłem o lojalności i sprzedajności? Albo porządnie Pan łyknął erytrystyki, ponieważ to takie typowe zagranie na zbicie argumentu i zrobienie z dyskutanta głupka, albo jest zwyczajnie (i tu powinien pojawić się epitet na określenie osoby, która nie rozumie tego, co się do niej mówi). Jeśli Pan nie rozumie to naprawdę niech Pan nie sili się na analizę. ad minimalna - Pana znajomość reguł jest podobna do tych ad inflacja. Za podwyżkami minimalnej nie idą podwyżki pensji wszystkich innych. Spowoduje to sytuację, gdzie leser będzie zarabiał tyle co Pan, z Pana uprawnieniami i jeszcze chęciami do roboty. Wzrost minimalnej to wzrost inflacji, a jednocześnie wzrost składek idących na biurokrację. Pan skorzysta tylko na początku, za chwilę i tak się wyrówna. W ostatecznej, socjalistycznej wizji Pan zarobi tyle co chirurg, ale oczywiście Pan uważa, że łopatą się człowiek napracuje najwięcej, a w ogóle to wszyscy mają takie same żołądki więc wszyscy powinni zarabiać tyle samo. Naprawdę uważa Pan, że ten, który całe życie uczy się na to, by Pana właściwie pokroić powinien zarabiać podobnie co ten, który owe całe życie spędził na nieróbstwie? Zawody są różne, bardziej lub mniej odpowiedzialne, obciążające fizycznie lub psychicznie. Ja dzięki inflacji i zamrożeniu podwyżek zaczynam na nowo dziadować. Pan też zacznie. Nie wiem jak to bardziej obrazowo Panu przedstawić, by znowu Pan opatrznie nie zrozumiał. ad dzielenie na sorty. Jak mam podejść do tego, jeśli Pan nie potrafi czytać? To nie o dzielenie chodzi. To właśnie Pan kultywuje promocję łopaty na poziomie Pana uprawnień na broń. Przecież ten od łopaty fizycznie więcej się narobi niż ochroniarz na spacerku. Nie jest to spacerek, bo duża odpowiedzialność i trochę niebezpieczeństw? No właśnie. I za to Panu płacą. Za odpowiedzialność za noszenie broni, nawet jeśli Pan trzyma ją wszędzie, tylko nie przy sobie. Jeśli Pan uważa, że tzw. łopaciarz dużo bardziej się napracuje, to tym samym pogardza Pan pracą kolegów od broni. Pogardza Pan wszystkimi tymi, którzy ukończyli jakiś kurs, zostali majstrami, więc mogą zamienić łopatę na ołówek. Pogardza Pan każdym, kto w robocie nie zmęczy się fizyczne. No i ta słynna praca za biurkiem to taki worek, do którego ci, którym nie chciało się uczyć, wkładają wszystkich, od młodszego referenta ds. nijakich do dyrektora operacyjnego. A zapewniam, że za tym biurkiem też potrafią siedzieć ci, którym nie chciało się uczyć. ad szczęście. To nie miejsce na to. Gowork udostępnia tylko 5000 znaków na jeden wpis, a o szczęściu można więcej niż 1500 wpisów KOKu, nawet jeśliby każdy miał 5000 znaków. chyba wychodzi ze mnie belfer. Dzieciom cierpliwie tłumaczyć, być w roli captain obvious nawet wtedy, gdy po raz kolejny przy tablicy powiedzą coś na odwrót. I założą kosz na głowę, bo nie mają lepszego argumentu. :) 10 minut na wpis to naprawdę niewiele. Panu też radzę odrobić zadanie domowe, może jakieś krzyżówki na rozruszanie mózgu, może szachy, cokolwiek co nie jest przyjmowaniem jednostronnie przyrządzonej papki.

Nikodem
Były pracownik
 Pytanie
@Jan

Cytuje: "fakt jest taki, że ja, po na razie 13 latach studiów..." Długo studiowałeś:) każdy rok powtarzany kilkakrotnie aby uzyskać magistra? Gratuluję, nauczyłeś się przynajmniej świetnie manipulować ludźmi, chodź nie każdy z nas nabierze się na takie tanie teksty.

1
Jan
Pracownik
@Nikodem

ad 13 lat. Jakby to Panu powiedzieć. Na magistrze świat się nie kończy. Twierdzenie, że się manipuluje może oznaczać i to, że ma się po prostu wpływ. Ten wpływ wynika wówczas z niskich pobudek i złych intencji. Gro współczesnych ludzi na świeczniku uważa, że może mieć właśnie taki wpływ manipulacją zamiast argumentami. Nie wiem na jakich przesłankach wysnuł Pan swoją tezę o mojej manipulacji, kiedy o tych samych argumentach usiłuję mówić kilkakrotnie. Ale każdy ma prawo do swojej oceny, nawet jeśli jest sprzeczna z faktami.

Jan
Pracownik
 Pytanie
@OBURZONY

Taka uwaga odnośnie pani z kancelarii, tj. registratury. Jeśli był Pan w czasie jeszcze rotacyjnej pracy administracji, co skutkowało tym, że była tam tylko jedna osoba, to mogło się zdarzyć, że wyszła ona do łazienki czy na pocztę. Poczta to 10 minut pieszo w jedną stronę, doliczając kolejkę w urzędzie - otrzymujemy pół godziny. Może trafił Pan akurat na takie pół godziny? Pełne obłożenie kadrowe jest od niedawna.

Janusz
Pracownik

Do wszystkich, którzy płaczą, że nie mogą dorabiać w KR: zapraszam do doróbki na OF11. Będziecie mogli robić nawet po 24 godziny. Przyjmiemy wszystkich z otwartymi ramionami.

Inka
Pracownik

Dziś odwolali Narasa. Prezes który miał pełna wiedzę o kradzieżaxh na CD (sprawe już prowadzi policja w Rudzie Śląskiej). Na swoim koncie wraz z planista i kilkoma innymi osobami mają fałszowanie dokumentów przeciw kierownikowi OF. Procder na szeroką skalę. Ludzia którzy na nich robią zabierają wszystkie dodatki a lesery w spółce mają obiecane krzesełka tylko dla tego aby nie byli przeciw niemu. Tam się jakoś nie zabiera, nie ucina na wypłatach. I teraz wielce szuka poparcia wsrod ludzi. Głupota ludzi byłoby gdyby za nim poszli i jeszcze go bronili.

xx
Pracownik
@Inka

Wierutne kłamstwo, to się w głowie nie mieści co jest tutaj wypisywane. Osoba, która lobbowała i doprowadziła do odwołania to dopiero ma za uszami.

1
Inka
Pracownik
@xx

Pewnie to pisała osobą która w tym całym procederze uczestniczyła i preparowała dokumenty i próbowała zataic wszystkie nieprawidłowości Prezesa. Człowiek bez honoru, nie potrafił się uczciwie bronić, to szył z każdej strony. Na tego człowieka papier gonił papier. Niestety gdyby na niego nic nie mieli nie został by odwołany. A (usunięte przez administratora) w firmie teraz trzęsą tyłkami. Proponuję porozmawiać z jedną z dziewczyn, która próbował prezes (usunięte przez administratora) za to że publicznie mu powiedziała że zamiatał sprawy kradzieży pod dywan - jakie piekło tą dziewczyna przechodziła. Tylko pracownik spółki za obiecane stanowisko będzie twierdzić że to prezes był idealny.

2
Zuzka
Pracownik
@xx

Gdyby ludzie na kopalniach byli za prezesem to za namową jednej z pan i byłego kierownika of przyjechali by i by walczyli aby tego człowieka nie odwoływać. Z pracowników fizycznych nie było nikogo-sam fakt mówi za siebie ile ludzi fizycznych go popierało. ????‍♀️

1
Diego - pracownik w spółce
Pracownik
@xx

To wszystko co napisała Inka i Zuzka to prawda. Wszyscy wiemy co prezes wyczyniał w stosunku do kierownika OF-1, gdzie z własnego biura miał być wyprowadzony siła przez GI. Gdzie fałszowane były dokumenty przez byłego kierownika ochrony i planistke dotyczące jednego z obiektów aby go pogrążyć, gdzie wyciągano każdy wyrzucony papier przez kierownika of do kosza i sprawdzano co to jest, dyskryminowano go na każdym kroku, gdzie pan do zadań specjalnych sprawdzał książki kontroli kierownika kilkanaście razy i to w innym składzie tylko po to żeby móc go zwolnić. Nie tylko w stosunku do kierownika of prezes pogrywał nie ładnie. Posunął się do wyciągniecia dokumentacji z teczki pracowniczek kierownika bhp i pomawiał go publicznie ze jest kierownikiem bez matury a studia zrobił na lewej maturze, oddając go do prokuratury, która umozyla śledztwo. Pracowałam widziałam co się tam dzieje, nie podobało mi się to ale każdy się bał odezwać bo widział do czego Prezes jest zdolny. I prawda jest ze wiele osób zaangażowało się w to za bardzo i były zdolne do wszystkiego by pozbyć się kierownika of nawet jak było to przekrętem. Prezes był dwulicowy i fałszywy obiecywał ludziom wiele aby tylko mieć poparcie. Pozdrawiam i życzę nam wszystkim abyśmy wyciągli wnioski z tej całej sytuacji bo kiedyś może to trafić na nas.

2
OBURZONY
Pracownik
@Diego - pracownik w spółce

święte prawo prezesa do zaglądania w teczki, biedak straszny ten z bhp zresztą cały dział wart siebie

DiEgO
Pracownik
@OBURZONY

Prawo do zaglądania do teczki owszem, ale do utylizacji dokumentów już nie. Człowiek bez honoru i godności posunie się do najgorszego świństwa. W moich oczach wyszedł tylko na (usunięte przez administratora) którego z siebie zrobił. Nie wiem jaki cel miał i co chciał tym osiągnąć ale tak działa człowiek który tonie

2
OBURZONY
Pracownik
@DiEgO

i kto tu mówi o honorze chyba już wiem , człowiek bez

1
Ola
Pracownik
 Pytanie
@DiEgO

Tego świadectwa nigdy w teczce nie było, więc nie było co utylizować. Gdyby istniało z łatwością można zdobyć duplikat i udowodnić wszystkim. Co za problem?? Skończyłaby się dyskusja i śmiech na korytarzu.

kasia
Pracownik
@Ola

To prawda, może coś trafić że taki chodzi po korytarzu ani be ani me i jeszcze twierdzi że ma maturę

Adam
Były pracownik
 Pytanie
@Ola

Czytam i nie dowierzam. Wygląda to na akt desperacji z Państwa strony. Sprawa matury została umorzona - może się Pani do tego odnieść??? Proszę nie pisać, że na tym poziomie również były układy.

1
Jan
Pracownik
 Pytanie
@Adam

Z drugiej strony czy to nie żenujące, aby człowiek na stanowisku kierownika musiał udowadniać autentyczność swojej matury. Matury!?

1
Ola
Pracownik
 Pytanie
@Adam

Umorzona, bo się przedawniła. Nie trzeba było układów. Prezes był za dobry, nie ruszał tego co śmierdzi, gdy się poruszy. No i potem już było za późno. Jeżeli ktoś ma świadectwo to na czole przyklei osobie, która twierdzi, że nie ma matury. I zakończy temat. Jednym ruchem mógł to zrobić. Przynieść, pokazać, udowodnić. Jeszcze musieliby go przeprosić. Dlaczego tego nie zrobił? Do teraz.

1
Adam
Pracownik
 Pytanie
@Ola

Proszę usiąść wziąść głęboki oddech, policzyć do trzech i się nie ośmieszać. Sprawy tego typu się nie przedawniają, można więc pokusić się o stwierdzenie, że wszystkie Pani wypowiedzi na forum to jeden wielki bełkot. Prokuratura umorzyła postępowanie bo taki dokument faktycznie istnieje. Nie rozumiem po co dalej iść w te kłamstwa? Co Pani chce tym osiągnąć? Kipi Pani nienawiscią z każdej strony, w każdej jednej wypowiedzi da się to wyczuć.

2
Ktoś
Były pracownik
 Pytanie
@Inka

A gdzie była ochrona, gdy rzekomo wywożono coś z CD? Wszystkie samochody są sprawdzane przez ochroniarzy, więc ciekawe jak doszło do kradzieży.

pracownik
Pracownik
@Ktoś

odpowiedż w punkt !!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak trzymać

Inka
Pracownik
@Ktoś

Tam gdzie powinna być, to ochrona ujawnila nieprawidlowisci. Polak potrafi wszystko. Nie znasz szczegółów to po co ta dyskusja.

2
Śmiech na sali
Były pracownik
 Pytanie
@Inka

No widocznie nie tam gdzie powinna być skoro na ich zmianie ktos dopuścił się kradzieży. Więc albo przymykali na to oko albo sami uczestniczyli w tym procederze. Ja wiem, że wszyscy tu bronią ochrony, bo są tacy nieskazitelni, ale trzeba spojrzeć na to logicznie. Na oddziale jest miejsce, w którym siedzą ochroniarze, których zadaniem jest pilnowanie obiektu. Więc ja się pytam jakim cudem ktoś coś wywiózł bez ich wiedzy? Tym bardziej, że wystarczy, że na przepustce jest o jedna część za mało i już auto zostało zatrzymywane na bramie. No chyba że pracownicy ten złom w kieszeniach wynosili.

2
Inka
Pracownik
 Pytanie
@Śmiech na sali

Proszę przeczytać że zrozumieniem (usunięte przez administratora)

1
małpa w zoo
Pracownik
@Jan

jak jej nie miał to chyba musiał

Pracownik
Pracownik
 Pytanie

Nowy prezes już wam dał podwyżki? Nie? Smuteczek ???????????????????? Za pół roku będzie upadłość. Oby wypłaty były do tego czasu. Jak nie będzie to będziemy dziękować wiadomo komu.

Sylwek
Były pracownik
@Pracownik

Płaczecie nad tą firmą jakby to jedyny zakład pracy był. Dla chcącego nic trudnego, kto chce i ma chęci pracę znajdzie, a lewusy pójdą na zasiłek. Sam po sobie wiem, że póki można było robić Kr to człowiek tkwił w tym gownie bo tak było wygodnie. Brak możliwości dorobiena, zmusił mnie do zmiany pracy i dziś mogę przyznać, że odejście z firmy to była najlepsza decyzja. Jak KOK przegra przetargi na kopalnie to winę ponosi tylko i wyłącznie zarząd a nie ludzie. Ktoś te stawki ustala w spółce. Firma w ostatnim czasie straciła wiele obiektów, a nic w zamian nie pozyskała i zarząd miał to głeboko w tyle, byle swoje kapsy pełne.

Jan
Pracownik
 Pytanie

(usunięte przez administratora) Pomijając te, które w dzisiejszych czasach jak najbardziej istnieją w krajach trzeciego świata, w kraju PiS zastraszanie psychologiczne ma się równie dobrze. - Beze mnie sobie nie poradzisz, bo kto cię przyjmie, babo po pięćdziesiątce - Mam na ciebie kwity, (usunięte przez administratora) wywiozłeś litr oleju 3 lata temu i monitoring to nagrał - Dostaniesz podwyżkę albo awans, co wolisz - Prezesa N. już nie ma, jestem ja, a ty pamiętaj, która ręka cię karmi ...wystarczy tylko trzymać się mnie. Razem zwojujemy świat. Naiwne? Jeśli ktoś się nie złapie to otrzymuje ofertę wprost: za mną lub przeciw mnie. Jakby nie widząc, że ludzie przychodzą do roboty pracować, a nie być za kimś lub przeciw komuś. W nosie człowiek ma układy dopóki jego samego nie zaczynają dotykać. Jest w tym wszystkim aspekt, którym w niemożebny sposób pogardzam: oportunizm, a co gorsza, rosnący na jego gruncie relatywizm moralny. Taka Iwona - zadeklarowany przeciwnik, siejący, ziejący i tupiący i... oczywisty w intencjach. Była przeciw, jest przeciw i będzie przeciw. W tym tkwi pewien ład (obecnie modne słowo), i pewna prawda. W brzydocie treści jest piękne formą. Kim za to jest oportunista - wyjaśnienie dla mniej zorientowanych: ten, kto zmienia zdanie dla osiągnięcia korzyści. Więc kim jest w kontekście czystości swoich intencji, piękna formy i treści jaką ta forma niesie. Otóż etycznie stoi poniżej tych, którzy od samego początku prezentowali jakąś postawę. Chorągiewka na wietrze brzmi całkiem niewinnie, ale idzie za tym groza sztyletu w plecach. Taka Iwona jeśli chce ci zrobić krzywdę, powie to. Oportunista będzie cię zwodził źle rozumianą dyplomacją, źle rozumianą chęcią świętego spokoju by, jeśli tylko nadarzy się okazja, wykorzystać ją w sposób jakikolwiek, byle przyniósł mu korzyść. Już w prawie rzymskim zauważono, że ten popełnił jakiś czyn, komu owo popełnienie przyniosło korzyść. Dlatego na tej korzyści u Was, oportuniści, się skupię. Jeśliby podejść od strony korzyści to Iwona jawi się jako idealista, który niezależnie od sytuacji stać będzie przy swoim zdaniu. Ustaliliśmy, że w tym aspekcie idealizm jest stokroć lepszy od interesowności Waszej. Wiem, pomyśleliście właśnie, że idealizmu nie ugotujecie na obiad, za to pragmatyczny oportunizm i owszem. Tylko z czego bierze się ten Wasz pseudo pragmatyzm? Ze strachu przed bezrobociem? Tyle lat w jednym miejscu, więc wiadomo, że nowość przeraża. Jednocześnie tyle lat w jednym miejscu to sygnał dla nowego pracodawcy, że macie duże doświadczenie i jesteście lojalni, gdy chcecie. Ostatnia sytuacja pokazała, że lojalność stoi za oportunizmem, ale potencjalny pracodawca nie musi o tym wiedzieć. Więc świetne doświadczenie, dzieci pewnie odchowane, bezrobocie co prawda nieznacznie rośnie, ale to nadal tylko niecałe 5% (z czego zawsze ze 3% to bezrobotni długotrwale, nie zamierzający wchodzić na rynek pracy). Boicie się, więc potraficie sprzedać własne przekonania. To nie jest wymiana życie za opinie - przy takiej wymianie nie ma jednoznacznej oceny, bo sami nie wiemy jakiego wyboru byśmy dokonali. To po prostu tylko praca. Jak nie ta to inna. Naprawdę nie trzeba stawać się sprzedawczykiem dla wątpliwych korzyści, które gdzie indziej uzyskalibyśmy z czystym sumieniem. Właśnie, bo może to o sumienie chodzi, że sprzedawszy się raz nie swoim ideałom, łatwiej sprzedać się i drugi. A sumienie coraz bardziej czernieje i nie widać już gdzie prawda, a gdzie sprzeciw wobec prawdzie. Obiecał? Co obiecał? Szczęście wieczne w koślawym foteliku? Na zakończenie kilka słów od pewnego Grzegorza, które idealnie oddają stan moralny oportunisty, jakim się staliście (usunięte przez administratora)

Jan
Pracownik
@Jan

był tu link do piosenki Ciechowskiego "Tak, tak", niestety "administratorzy" go wycięli. Podobnie jak inne rzeczy zgodne z regulaminem, ale niezgodne z łopatologiczną wykładnią administratorów.

Zuzka
Pracownik

Nigdy nie byłam za zwalnianiem kogokolwiek czy odwoływaniem. Natomiast jedyny dział który zawsze był i jest do dyspozycji spółki to panie w Kadrach, zawsze mile, uprzejmie, grzeczne, niezależnie od tego czy się zadzwoni czy też przyjedzie osobiście. Natomiast wiele można zarzucić do pracy innych osób. Co się przyjeżdża do spolki to wiecznie jedne i te same buźki na dole na cygaret pauzie w innych zakładach byłoby to nie do pomyślenia u nas w firmie równi i równiejsi. Emeryci wypracowali już swoje i nie powinni być zatrudnieni na Etatach po co generować koszty. Gdyby pokazali nam zwykłym ludziom że w spółce też robi porządki a nie tylko zabiera się nam może byśmy inaczej patrzeli na to wszystko...... Dla mnie kradzież to kradzież i osoby za to odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje. Każdy się z Was nastawił się do wice negatywnie i pewnie tylko dlatego że już nie będzie układów i układzików tak jak to było z Panem n. Życzę wszystkim spokoju i miejmy nadzieję że ten tonący okręt do którego doprowadził Pan N wypłynie na wody. Życzę tego wszystkim zarówno w spółce jak i tym na stanowiskach fizycznych. Każdy ma swoje zdanie w tym temacie, ile ludzi tyle myśli. Miłej niedzieli ludziska

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Zuzka

Nie, droga pani, nic tak nie wkurza jak układy, więc nastawienie do wice to również pokłosie układów, tylko na wyższym szczeblu. Po prostu jesteśmy takim parszywym narodem, że niezależnie od miejsca będziemy kombinować, cwaniakować, roztaczać czar, chcąc tuszować braki na ważniejszych polach. Podstawą winna być etyka i merytoryka. W tej kolejności. Inne rzeczy ważne są w kontaktach towarzyskich, tylko "dziwnym trafem" okazuje się, że kompetencje zawodowe utożsamia się z niezawodowymi, tworząc kontakty towarzyskie zawodowymi. Bo PiS obsadza swoimi? Obsadza. Od zgniłej wierchuszki do zgniłego dołu. Od ministra do operatora łopaty następuje ten sam proces pseudo-pomocy. Kultura pracownicza opiera się na układach towarzyskich właśnie, a nie kompetencjach, siatka rekomendacji zawodowych to system wazeliniarsko-wdzięcznościowy bez nawiązań do kwalifikacji, zaś podstawowe hasło przyświecające w tej wymianie osobowej to "wszystkiego można się nauczyć". Czy powierzylibyśmy własny, chory organ do operacji komuś, kto nie jest chirurgiem, ale "jest zdolny i wszystkiego może się nauczyć"? To dlaczego nie razi nas powierzenie organu jak najbardziej społecznego, jakim jest tysiąc-osobowa spółka, komuś, kto też takim chirurgiem społecznym nie jest? Wspomniałem już o odpowiedzialności i wynikającej z niej uczciwości lub głupocie? Mierny chirurg spowoduje zgon pacjenta, a mierny prezes zgon spółki. Prosta zależność. Jakoś deprecjonujemy umiejętności zarządcze na rzecz fizycznych - sól ziemi, tej ziemi, robi na spółkę i spółka bez nich umrze. Kto zaczął tę nagonkę fizycznych na umysłowych i odwrotnie? Czyż nie ci majstrujący przy pensjach minimalnych i podatkach? A przecież podstawą powinien być wierszyk o murarzu, który domy buduje i krawcu, który szyje ubrania, ale gdzieżby co uszył, gdyby nie miał mieszkania.

Jan
Pracownik
 Pytanie
@Zuzka

Co do "kradzież to zawsze kradzież". Jestem daleki od sofistycznego relatywizmu twierdząc, że punktem wyjścia winien być zawsze człowiek, jednak, i niech to "jednak" nie stanowi tu argumentu ad hominem, jak dowodziłem wcześniej, kradzież ma daleko szersze znaczenie niż fizyczne zabranie nie swojej rzeczy czy przyzwolenie na takie zabranie. Przykłady aresztowań za kradzież batonika i brak przykładów aresztowań za "dotowanie" ciężkimi, publicznymi pieniędzmi znajomych, świadczy dobitnie o rozbuchanym relatywizmie mającym się świetnie w społeczeństwie kompletnie nie radzącym sobie z demokracją i oczekiwaniami obywatelskimi. Ponieważ zaś hasło "kradzież to zawsze kradzież" mocno trąci absolutyzmem to powołam się na podstawowego przedstawiciela tego nurtu czyli Kanta, dla którego miarą moralności jest dobra wola wolna od jakiejkolwiek interesowności. Czyż nie powinno być to punktem wyjścia do oceny N. i wice?

Znajomy
Pracownik
@Jan

Janie (a raczej Marku) czas zastanowić się nad zmianą zawodu na filozofa lub bajkopisarza :) Lanie wody już wyszło z mody. Na kopalni już wystarczy bajek z Twoim udziałem.

2
Jan
Pracownik
@Znajomy

Ciekawe ile mam już imion, ile osób się pode mnie podpięło i ilu osobom moje imię nadano :D Ciekawe kim jest Marek, który wg pana mógłby być mną

Pracownik w spółce - DiEgO
Pracownik

Szkoda ze osoba XX usunęła komentarz skoro twierdziła że zarzuty pod adresem prezesa są nie prawdzie. Prawda jest, że prezes próbował wykończyć kierownika OF. Niestety pracuje w spółce i to co tam się wyprawiało, to do czego prezes się posuwał przechodziło ludzkie pojęcie. Aby pozbyć się i pogrążyć kierownika OF, prezes, planista z jego oddziału, były kierownik of, Inspektor do zadań specjalnych pan P. fałszowali dokumentację na jeden z obiektów aby zwolnić kierownika, szyli za jego plecami, knuli nawet była sytuacja że chcieli aby GI wyprowadzila go siła z jego biura. Pan P. Kontrolował książki kilkanaście razy a jak nic nie znalazł powoływali nowy zespół aby tylko doszukać się kropki nad i.... I tego człowieka pogrążyć i zwolnić dyscyplinarnie. Działania prezesa z dnia na dzień były coraz gorsze, i nie było wiadomo do czego ten człowiek się posunie. Część ludzi zaangażowała się aż za bardzo w tą sytuację gdzie mieli po obiecywane stanowiska. Byli w stanie zrobić wszystko nawet rzeczy nie zgodne z prawem po to aby pozbyć się człowieka który się bronił i miał przeciwko sobie cała spółkę postawiona, był mobbingowany z każdej strony . A Ci co uważali ze Prezes robi źle bali się odezwać. Nie ma co wychwalać tego człowieka po to co wyprawiał było karygodne i nienormalne. Pracujmy i nie dajmy się wciągać w takie sytuacje jak ta teraz która trwała kilkanaście miesięcy. Wyciągnijmy z tego wnioski że kiedyś to my możemy być w podobnej sytuacji co ten człowiek którego próbowano zniszczyć.

2
DiEgO
Pracownik

Prawda w oczy kół. Usunąć swój komentarz możesz tylko Ty. Tak było robiliście wszystko aby pozbyć się Irka-z premedytacją.

2
koleś
Pracownik
@DiEgO

Witaj Irku więcej odwagi nie trzeba się chować za diego , zobaczymy do czego doprowadzisz za pół roku. Może w końcu sprawiedliwość zatriumfuje jak doprowadzicie firmę do upadku i 1000 osób straci pracę

DiEgO
Pracownik
@koleś

Podejrzewam że Irek to tu nawet nie czyta tych wypocin. Jak będzie trzeba to wie że moze na mnie liczyć w sądzie więc powinien wyjść przeciw temu człowiekowi za wszystkie wyrządzone mu krzywdy, a ja będę pewnie jednym z nie wielu co ujawni prawdę. Życzę mu dużo sily i niech walczy o swoje dobre imię.

1
pracownik
Pracownik
@DiEgO

Skądże ; siedzi od rana i kombinuje co by tu mądrego napisać ale ludzie już nie mają nic do stracenia , nawet pozostałe organizacje związkowe napisały pismo do właściciela o sytuacji w firmie. Teraz to się skończy szybciej niż myślimy. Czekam z niecierpliwością.

pracownik
Pracownik
@DiEgO

Prezesa N. pożegnano jak na to zasłużył brawami, kwiatami, dobrym słowem z żalem , klaksony samochodów trąbiły . O czymś takim nie możesz nawet w najśmielszych snach pomarzyć . Na to trzeba sobie zasłużyć latami ciężkiej pracy i walki o utrzymanie firmy i zatrudnienia.