Szanowny kolego Zadowolony.
Twe zadowolenie jest również moim zadowoleniem, aczkolwiek w innym sensie. Długo się zastanawiałem nad intencjami jakie Tobą kierowały, gdy pisałeś to co miałem okazję przeczytać. Nie wiem, czy znasz takie pojęcia jak satyra, ironia i autoironia i czy masz poczucie humoru . Wszystko co napisałem mieściło się w wyżej wymienionych pojęciach i przez większość tak to zostało odebrane. Moim celem nie było kablowanie, szkalowanie czy szukanie taniego poklasku - jeżeli ktoś odebrał to inaczej - przepraszam. Natomiast JEŻELI ktoś się czuje zdemaskowany i buduje wały obronne to jest jego sprawa, ja losu wariata pijącego w miejscu pracy brać w swoje ręce nie będę, pozostawiam to koledze Zadowolonemu, obrońcy uciśnionych. To Ty twierdzisz, że dotknęło to konkretnych osób, ja o niczym takim nie wiem. Nikt nie dostał upomnienia, nagany czy dyscyplinarki. A picie w miejscu pracy, jest w Philipsie karane natychmiastowym wylotem.
Ponadto nigdzie nie napisałem, że jestem niezadowolony z pracy w tym zakładzie, czy że jest to (usunięte przez administratora) . Jestem zwykłym produkcyjnym "szarakiem" i zarobki są przeciętne i ponadprzeciętne (bez fałszywej skromności kolego Zadowolony). Ja ze swoich jestem ZADOWOLONY. Przyjęć nie ma, a zwolnienia możliwe że będą (wg. kolegi Zadowolonego na pierwszy rzut pójdą nienormalni). Jest tu wielu fajnych ludzi których lubię, szanuję i cenię, od których się wiele nauczyłem, są tacy których szanuję i tacy, których staram się szanować. Przepraszam, byłbym zapomniał, jest jeszcze kolega Zadowolony. Twój dziadek może i człowiek prosty, ale pewnie posiadający dużo mądrości życiowej, jak najbardziej miał rację, mój powiadał tak : nie podcinaj gałęzi na której siedzisz. Staram się tego trzymać. Posiadam jeszcze instynkt samozachowawczy. Natomiast do Ciebie kolego Zadowolony mam pytanie retoryczne: czy dobrze się zastanowiłeś nad tym co piszesz, a po napisaniu przeczytałeś ze zrozumieniem? Osobiście wątpię. Taka opinia dla naszego zakładu, może i pisana w dobrych intencjach- to klasyczna niedźwiedzia przysługa. No bo z czego tak naprawdę jesteś zadowolony? Z tego że uważasz, iż wystarczy mieć 1/4 IQ Dody, żeby tu się zatrudnić? Czy może Twe zadowolenie wynika z anarchii, wg. CIEBIE panującej
na wydziałach, gdzie rozwydrzeni i cwani pracownicy robią co chcą, a bezradni i nieudolni przełożeni nie są w stanie nad tym zapanować?
PANIE ZADOWOLONY!!! Czy ty aby na pewno pracujesz w Philips Lighting Bielsko!? Bo jak dla mnie, to co robisz, to po prostu klasyczny samobój. Brawo! Brawo ! Gdyby to co napisałeś przeczytał twój mądry dziadek, patrząc na Ciebie co by zobaczył? Dziób, pióra? Nie wiem, co Cię tak zdenerwowało, ale wytaczanie od razu ciężkiej artylerii i ładowanie po wszystkich, jak dla mnie jest oznaką braku panowania nad sobą. A skoro chcesz uczyć innych kultury i szacunku,to proponowałbym abyś zaczął od siebie, bo przyrównywanie przełożonych (nawet za pomocą eufemizmu) do końskiego członka do przejawów kultury nie należy. I proszę Cię (bez złośliwości) popracuj nad interpunkcją, bo czytanie takich zbitek myślowych, po prostu męczy. Możliwe, że wypaczyło sens twego przekazu. Tak więc panie Zadowolony, ja również jestem zadowolony.
Zadowolony jestem z tego, że nie znajdujesz się wśród moich bliskich znajomych. Nie lubię, gdy z nakłutego, przerośniętego ego, uchodzi powietrze - tylko powietrze.