Opinie o Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare w Łódź

Poniżej zobaczysz opinie byłych oraz aktualnych pracowników na temat firmie Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare, i Klientów firmy. Znajdziesz poniżej również opinie kandydatów do podjęcia pracy w Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare o przebiegu rozmowy kwalifikacyjnej.

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare w Łódź

kolos na glinianych nogach
Były pracownik

Rekrutantow obchodzi tylko staz w korpach, i to okreslonych pieciu, rekruterzy ewidentnie kieruja sie waskimi ramami i bardzo sztywnymi, co pozwala na zatrudnienie ludzi z angielskim na poziomie "I am". Juz tutaj widac filozofie firmy. Pierwszy miesiąc, drugi były intensywne, dostalysmy sie do wymagajacego teamu, nauki ulewało się na nadgodziny, ale wszyscy bylismy nadgorliwi i skorzy do pracy. Już na poczatku drugiego miesiaca zaczęły się regularne bezpłatne nadgodziny, bo idealistyczni organizatorzy szkoleń cisnęłi w nas czasami dwoma, trzema szkoleniami na raz. Prędzej czy później nawet wprawnym ludziom "zdarzały się' nadgodziny wieczorami i w weekendy. Ci najbardziej oporni potrafili poświęcić cały weekend, żeby nadrobić materiały szkoleniowe, bo ilość tresci do wchłonięcia była niemożliwa. Potem były szkolenia z Holendramii, oni mniej lub bardziej chętni do uczenia, myk był jednak taki, że organizację szkoleń, wszelkie próby nacisku na egzekwowanie wiedzy był sabotowany przez naszych TLów. Skutkiem czego teamy były bardzo nierówno przeszkolone, w jednych ktoś przykładał się mocniej, w innym ktoś potrafił lecieć w kulki naprawdę mocno i nie groziły mu żadne konsekwencje bo holender. Trenerki po raz kolejny wymagały od nas samych, zebyśmy sobie uporządkowali harmnogram, egzekwowali wiedzę i potrafili zidentyfikować przestrzenie gdzie potrzebujemy usprawnień. Oczywiście, okazało się to niemożliwe. Po raz kolejny porobiły się obozy na tych, którzy opornie zostawali po godzinach i CI, którzy usiłowali pracować w normalnym reżimie pracy. Wraz z upływem czasu i przesunięciem obowiązków okazało się, że czekają nas kolejne przeszkody - łączenie działów, skracanie teamów, polprawdy na temat tego, że jest nas więcej niż było Holendrów, ZEROWE wsparcie ze strony managementu. I zalosne teksty, ze jestesmy rzekomo jedyna lodzka firma w ktorej nie obnizono zarobkow pokazuje z kim mamy do czynienia. Okazalo sie, ze tych setek instrukcji nawet nie ma czasu czytac, bo pracy jest tak za duzo. Mozg po takim intensywnym wysilku po prostu przestaje wyrabiac. A cialo reaguje na stres okropnie. Od kilku miesięcy miałam może z tydzień, może z dwa bez nadgodzin. Doszlo do kuriozum, ze TL powiedzial, ze my mozemy PROSIC o nadgodziny do rozpatrzenia. Tak - My ich. Oczywiscie "nieobowiazkowe" ale jak wszystko padnie to pozalujesz. Gora nie eksploatuje nas tylko duzymi nakladami pracy, ale abstrakcyjnymi zadaniami do ktorych nikt nas nie przygotowal. Nadgodziny plus sprint- nie jest rzadkością, że przy 12 godzinach pracy BIEGNE do toalety, bo kilka minut przerwy może spowodować tragedię. Nie jestesmy traktowani jak ludzie. Boss wdzwania sie bez pytania i rzuca Ci na twarz 3 nowe taski, nie obchodzi go jak - ma być zrobione. Tutaj jest hierarchia a rozkazy idą z góry. kierownicy maja kompleksy co do bystrzejszych pracownikow. Operacyjne decyzje zapadają bez konsultacji z pracownikiem szeregowym, który potem płaci za ta te "usprawienia". Najgorsze jest to, jak wielu widzialam ludzi ktorzy mieli pomysly a ich kreatywnosc umierala zabijana przez management i ich slepy samozachwyt Sami Team Leaderzy procesów nie znają, więc mieszając się w nasze obowiązki i kompetencje usiłują umniejszyć naszą - marginalną już i tak - role, sami zwykle psując. Kiedy podnosisz problem to zwracasz uwage, zwracasz uwage to mocniej Cie kontroluja - az zdajesz sobie sprawe, ze musisz sie zamknac i byc potulna, bo za kare dostaniesz nowy wskaznik do monitorowania i sie zafajdasz z nadmiaru pracy. Codziennie czujesz, jakby "cos potwornego mialo sie stac". Po kilku tygodniach nadgodzin spada CI forma, kondycja, wola, determinacja , słabo Ci sie śpi, spada libido, apetyt - ale masz nadzieje, że wysiłek się popłaca. I potem masz spotkanie z szefem który mówi, że nadgodziny są spowodowane ... złą organizacją pracy własnej i brakiem "energii" i motywacji. Podwyżek nie będzie, bo kryzys. Mimo oszczednosci jakim bylo wydzielenie procesow do Polski wciaz zredukowali oryginalny ksztalt dzialow, polaczyli ogromne dzialy a jak sobie poradzisz z tym to juz Twoja w tym glowa. Rob wiecej niz Holender za Polska pensje. Zapomnij o takiej przerwie jak oni mieli, tu jest Polska. Kazdy grosik kosztuje Cie cenne krople potu i łez. A łez jest duzo. Wszyscy płaczą. Połowa mojego zespołu już w tym momencie czynnie uczęszcza do psychiatry, reszta pije. Ludzie boją się odejsc przez koronawirus, ale nie ma nikogo kto lubi swoją pracę. Siedzisz w domu w samotności, zdana sama na siebie, ludzie dziczeja i staja sie samotnikami. Nie ma nawet chwili czasu na spokojną przerwe kawowa, miłą konserwacje - nigdy nie przezylam czegos takiego,to jak wiezienie co zwieksza fakt, jak zachowuja sie wobec CIebie kierownicy jak straznicy ktorzy nie rozmawiaja, tylko egzekwuja. Nie sa rzadkością telefony do Ciebie na l4, nie dawanie wolnego "bo jest dużo pracy", telefony po godzinach . Czulam sie jak niewolnica, przykuta łańcuchem do laptopa, zyjac tylko zeby pracowac - to jak kara.

Rozczarowanie
Pracownik
 Pytanie

Pieniądze to nie wszystko. Czytałam kilka opinii i jedyne z czym mogę sie zgodzić, to zarobki, które biorąc pod uwagę specyfikę rynku pracy w Łodzi, są trochę ponad przeciętność. Idąc na rozmowę, pamiętajcie, że Philips to nie jest pracodawca, u którego dostaje się podwyżki. Ja podziękowałam po zmianie kontraktu. Potwierdziło się to, co słychać na wielu piętrach przy Piłsudzkiego. Nie ma znaczenia czy się starasz, czy nie, czy awansujesz czy tez nie. Podwyżki nie należą się. NIe jest także tajemnicą, że w kilku działach promuje się tylko osoby tzw. potulne, niewyróżniające się wiedzą ani zdolnościami. Inne, które mają większą wiedzę od swoich leadrów, odsyła się z kwitkiem. Historie o planach rozwoju zawodowego (zmiany stanowiska z junior na specjalistę, np.) rozpisane na 2 lata nie są rzadkością. Czasami okazuje się po tych 2 latach, że nadal danemu leaderowi to za malo...Dużo osób z tego powodu odeszło do innych firm, gdzie ich wiedza i talent gwarantowały im na wejściu stanowiska specjalistów. Mnie osobiście zaskoczył już na samym początku (onboarding) poziom reprezentowany przez dział HR. Dwie osoby, żadna z nich nie posługująca się językiem angielskim na poziomie proficiency. Jestem osobą dwujęzyczną i słuchanie niektórych fragmentów przyprawiało mnie o ból zębów. Inna kwestia to brak przygotowania na pytania z sali, które dotyczyły kwestii HR...Manager rzucająca spojrzenia do swojej asystentki, ta wyraźnie zagubiona, udzielająca wymijającej odpowiedzi (która okazała się zresztą błędna). Powtórzyło się to przy wielu kwestiach: od regulaminu pracy po opiekę zdrowotną. Żadna z błędnych odpowiedzi nie została zresztą poprawiona przez manager HR. Kiepsko. Tak, to prawda, że w biurowcu są tzw. chill-out zones. Co z tego, jeżeli nie ma się czasu, aby z tego korzystać. Nagminne jest oszczędzanie na etatach. Zatrudnianie ludzi prosto po studiach, na stanowiskach, które wymagają przynajmniej 5 letniego doświadczenia. O znajomości języków obcych nie wspomnę... W takich sytuacjach wiadomo, że większość pracy spływa na osoby bardziej doświadczone. I te nie posiadające rodzin... Tak. Firma Philips promuje rodziny. Nie byle jakie rodziny. Polskie rodziny. M+T+Dziecko. Inne nie mieszczą się w tej "promocji". Osoby mające chociaż jedno dziecko nie musiały zostawać w pracy po godzinach...To przeżyłam na własnej skórze, ponieważ nie mam dzieci. Prośby (jak wiemy, często takie prośby w firmach jak Philips, są "nie do odrzucenia") były kierowane tylko i wyłączenie do osób, o których było wiadomo, że są samotne... W pewnym momencie zaczęłam szukać znaków "strefa wolna od singli"... Odchodząc z tej firmy zadałam sobie pytanie czy czegoś nowego nauczyłam się pracując przez te kilka miesięcy. Odpowiedź? Niestety, nie. Systemy operacyjne, na których pracowałam, znałam przed przyjściem do Philips'a. Mój poziom wiedzy, jak się okazało, był wyższy od poziomu wiedzy tzw. SMI. Jak w/w Philips w Łodzi (zaznaczam to miasto, ponieważ w innych krajach sytuacja jest całkiem inna) to firma, w której najwyższe uznanie ma umiejętność płynięcia z prądem i nie wyróżniania się. Bez żalu zmieniłam pracodawcę.

1
Dawid

Czy awans jest w tej firmie możliwy?

serek

Pracuję w Philipsie w Łodzi przy Pilsudskiego już niespełna rok czasu i póki co jestem bardzo zadowolona. Ogólnie firma się rozrasta, gdy przychodziłam było tu 400 osób a teraz pracuje 1000 a podobno planują więcej. Praca w porządku, zarobki powiedziałabym że lekko wyższe od łódzkiej średniej, bardzo wysoki komfort pracy - pokoje relaksu, siłownia, fotele masujące, hamaki, pokoje planszówkowe, telewizory. Nie można narzekać. Kontakt z HRami też się poprawił bo gdy byłam rekrutowana, byłam w stałym kontakcie z osobą z działu. Wiadomo że opinia jest subiektywna bo wiele zalezy do jakiego trafi się tramu oraz na jakiego managera. Z mojej perspektywy polecam.

5
Krzyś Nowy wpis
Kandydat
 Pytanie

Jak wygląda praca w zespole order management? Czy jest tu choć jedna zadowolona osoba? Czy w philips jest coś takiego jak black list ?

BREEDLEY@O2.PL Nowy wpis
Były pracownik
@Krzyś

murzynów nie przeganiamy - kolor skóry w zasadzie nie ma znaczenia

1
Była pracownica Nowy wpis
Były pracownik
@Krzyś

Ogromny workload i zero pomocy ze strony managementu, który wręcz utrudnia ci pracę przez nieznajomość procesów. Jaką kwotę wynegocjujesz z taką zostaniesz na dłuuuugi czas. Brak jasnej ścieżki rozwoju. U mnie praca w tej firmie doprowadziła do problemów zdrowotnych. Nie polecam.

Nick Nowy wpis
Użytkownicy czekają na odpowiedź 19 dni.
Kandydat
 Pytanie

Jakie są widełki płacowe jako order management specialist?

Basia 12
Użytkownicy czekają na odpowiedź 19 dni.
Kandydat
 Pytanie

Jakie opinie na temat pracy w zakresie site planning? Jaka atmosfera i ilość pracy - optymalnie czy ponad miarę? Jakiego rzędu zarobków można oczekiwać na stanowisku Junior Site Planner?

pracownik
Pracownik

jak czytam te wszystkie opinie to mam wrażenie że mówimy o dwóch innych firmach. Pracuję w Philips w Łodzi ponad 2 lata. Wbrew wspomnianym tutaj opiniom, w tym czasie dostałem 2 awanse oraz idące wraz z nimi podwyżki. Pracuję równo 8h dziennie, 16:00 zamykam kompa :) nie mam problemu z braniem urlopu, nie wiem co to nadgodziny, trafił mi się świetny Team Leader - mogę uderzyć do niego z kazdym problemem. Mamy międzynarodowy zespół, równo dzielimy się zadaniami, staramy się wspierać. Raz na jakiś czas przyjeżdżamy do biura, reszta czasu jest zdalnie. Brzmi to jak bajka, ale TAK właśnie jest. Także prośba, bierzcie te opinie na GoWork pół serio, bo to zwykle ci nieliczni niezadowoleni najgłośniej krzyczą i wypowiadają się na forach. Znam mnóstwo osób które są zadowolone z pracy tutaj.

1
pracownik
Pracownik
@pracownik

ukonkretnię: pracuję w Procuremencie. Nie wypowiadam się o innych działach. Pozdrawiam :)

Lol haha
Były pracownik
@pracownik

To może procurement jest spoko, bo moje doświadczenia w Order Management pokrywają się dokładnie z tym, co większość napisała. Było tak "cudownie", a TL taki "wspaniały", że w ciągu 2 miesięcy odeszło 5 osób z teamu. I zapewniam, że nikt kompa o 16 nie zamykał, co więcej, pracowało się też czasem w weekendy, żeby "nadrobić" zaległości, a TL dociskali śrubę mówiąc, że oni mają 2x tyle pracy co my i najważniejsze to żeby cyferki się zgadzały, te wszystkie CSLe i inne gĺupoty.

Lol haha
Były pracownik
@Lol haha

Dodam, że ci co odeszli nie byli leniami ani nieudacznikami, a wprost przeciwnie, sumienne, pracowite osoby, którym wiecznie zwalali nowe procesy na głowę, bo "jakiś team się rozwiązał" czy "jakaś osoba odchodzi, to teraz wy musicie przejąć jej obowiązki". Także zaczynałeś z danym procesem, kończyłeś z procesem kilku innych teamów. Wytrzymałem w Philips rok i nie było warto, następne pół roku psychoterapii stanów nerwicowych.

Workload
Były pracownik
 Pytanie
@pracownik

Głosno też krzyczą tutaj "oczyszczacze własnych tyłków", którym rzekomo tak cudownie. Znam sporo osób, które boją się, żeby przy pracy nie dostać udaru ani zawału-porozmawiaj z nimi może co?

Ciekawy
Pracownik
 Pytanie
@Lol haha

A możesz napisać inicjały TLa u którego jest tak dużo pracy?

pracownik
Pracownik
 Pytanie
@Workload

ale czemu jesteś tak agresywny? Nie mam prawa wyrazić swojej pozytywnej opinii? Ochłoń. To, że masz złe doświadczenia z Philipsem, nie oznacza że wszyscy takie mają.

 Rozmowa kwalifikacyjna
Jak oceniasz przebieg rozmowy rekrutacyjnej w firmie Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare? Jakich rad mógłbyś udzielić osobie, która rozważa skorzystanie z zaproszenia na spotkanie w tym miejscu? Czy poleciłbyś jej, a może odradził wykorzystanie szansy?
gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Pytanie
 Pytanie

Jaki jest styl zarządzania w Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare?

były pracownik
Były pracownik
@Pytanie

Chyba sobie żartujesz. Zarządzania tam nie ma, senior managerowie akceptują (usunięte przez administratora) i alkoholizm na porządku dziennym.

BREEDLEY@O2.PL
Pracownik
@Pytanie

styl wolny - waga piórkowa

2
Workload
Były pracownik
 Pytanie
@BREEDLEY@O2.PL

a może Ty czegoś się najadłeś? Co spożywasz?

Przemyślenie
Klient
 Pytanie

Do obecnych wykorzystywanych pracowników: a nie myśleliście o założeniu związków zawodowych? Strajku generalnym? Zgłoszeniu łamania podstawowych praw pracowniczych do PIPu?

BREEDLEY@O2.PL
Były pracownik
 Pytanie
@Przemyślenie

ale jak wykorzystywanych? ktoś kogoś wykorzystuje? zmusza do pracy? w tym kraju nie ma obowiązku pracy z tego co wiem - można odejść jak komuś ciężko. Nie ma problemu z pracą - przynajmniej na razie

4
breedley, przestan spamowac
Były pracownik
 Pytanie
@BREEDLEY@O2.PL

Wiesz ile ludzi rocznie popelnia samobojstwo przez roznych pracodawcow, przez harrasement, przez nekanie, brak balansu zyciowego, rozbicie rodzin? Bawi cie to, zakompleksiony pajacu? Hejterze? Wiesz ile rodzin jest rozbitych ni przez alkohol a przez frustracje spowodowane ciezka praca ktora jest traktowana z niewdziecznoscia, brak uczciwosci w awansowaniu i premiowanie lojalnosci a nie ciezkiej pracy? W Polsce prawo pracy nie stoi po stronie pracownika a sytuacja socjoekonomiczna niektorych po prostu doslownie zmusza do pracy. Tutaj masz pare stow wiecej i juz ludzie sa w staie znosic wszystko. Ale to Cie bawi, co? Ludzie naprawde, naprawde sie staraja i wkladaja wiecej niz 8h i troche uwagi. Niektorzy poswiecaja, dedykuja temu cale swoje zycie. Dla niektorych te tabelki to cale zycie i nie ma w tym nic wstydliwego. Wiesz, co jest powodem do wstydu? Toksyczne, obrzydliwe trollstwo. I zawsze w takim momencie przychodzi taki jak ty i mowi "nic nie trzeba". Zrzucanie winy na ofiare to ulubione zajecie takich jak ty, jak pobija za wyglad to nie musial, jak nekaja w zwiazku to mogla odejsc, jak tyraja w pracy to za miekki a tak w ogole to "nie trzymaja na sile" Wiesz ile pozytecznych rzeczy mogles zrobic ale wolales napisac cos glupiego i niepotrzebnego. Gratuluje.

BREEDLEY@O2.PL
Pracownik
@breedley, przestan spamowac

ojej - może idź do psycholożki bo ten harassment cię zabije. Pracę każdy może zmienić jak mu się nie podoba i nie maż się jak baba

6
Workload
Były pracownik
 Pytanie
@BREEDLEY@O2.PL

Breedniey....nie moderuj. Jedzie na kilometr Twoją wybujałą moderacją "parasola ochronnego". Kogo ochraniasz w firmie? Kto Ci płaci za słodzenie w celu tuszowania faktów? Moderatorze.....

1
Nie pracujcie tu
Były pracownik
 Pytanie

Jestem człowiekiem obowiązkowym i w żadnym wypadku nie leniwym, zawsze się staram wypełnić do końca i terminowo powierzone mi zadania, nie wyobrażam sobie, żeby coś miało zostać olane. I mimo najszczerszych chęci uważam, że w tej firmie nie da się wyrobić norm, za to można się błyskawicznie WYPALIĆ. 1. Jeśli wyobrażasz sobie, że istnieje coś takiego jak limit wykonywanej pracy, to nie tutaj. Masz 5h szkoleń dziennie, własny etat i zastępstwo? Nie szkodzi, możesz jeszcze dodatkowo robić kilka raportów i wziąć udział w 3 obowiązkowych callach. 2. Team leaderzy nie mają pojęcia o twojej pracy, nie rozumieją i nie znają procesu, zadają głupie pytania na callach i dowalają obowiązków, bo przecież tak ustalono na górze. Jak mówisz, że masz problem z wyrabianiem, to słyszysz, że wszyscy dużo pracują, weź nadgodziny, a w ogóle to ktoś tam siedzi do 22 przecież, to co narzekasz. 3. Z dnia na dzień pojawiają się nowe obowiązki, o których dowiadujesz się przypadkiem na jakimś callu. Są to obowiązki nie z twojego działu, kompletnie niezwiązane z twoim stanowiskiem, do których nikt cię nie przeszkolił. 4. Usłyszysz, że musisz zarządzać czasem i ustalać priorytety w kwestii wykonywanych zadań, czyli robić tylko te "na zaraz". Szkoda, że wszystko jest "na zaraz" i nikogo nie obchodzi, że już robisz kilka rzeczy naraz, przychodzi wiadomość na czacie/call/mail i MUSISZ TERAZ TO ZROBIĆ, bo jak nie to jesteś ponaglany, a jak nie wyrobisz, to spadają wskaźniki i uczestniczysz w następnych callach z pretensjami, nierzadko nie w twoich godzinach pracy (np. przed 9 lub po 17). 5. Nie możesz wziąć urlopu kiedy chcesz, tylko wtedy kiedy ci Team Leader pozwoli, bo może jest właśnie "gorący czas dla firmy i obowiązki muszą być zrobione", co skutkuje tym, że muszę wziąc urlop we wrześniu, więc wakacje zrujnowane, bo nie planuję zagranicznego wyjazdu, a o tej porze roku w Polsce już zimno. 6. Jest powiększanie teamów i debilny system dzielenia obowiązków w razie urlopu danej osoby, poprzedzone krótkimi cross-trainingami, co skutkuje tym, że robisz w zastępstwie kogoś swoją pracę i pracę z czyjegoś działu, zupełnie niezwiązaną z twoją, oczywiście musisz się wyrobić. Jak zgłaszasz pretensje i mówisz, że nie masz pojęcia o tamtym procesie, to słyszysz, że przecież masz instrukcje. Co z tego, jak sprawdzając każdą jedną rzecz czyjaś praca zajmuje ci 2x tyle czasu, co twoja, a jeszcze twój etat czeka i tak naprawdę nie wiesz, za co się wziąć... 7. Brak ciekawych możliwości awansu, możesz być Klepaczem Juniorem, Klepaczem Specjalistą albo Klepaczem Seniorem i w zasadzie robić to samo, ewentualnie Team Leaderem, ale to chyba trzeba mieć układy... 8. Nie wspomnę o takich sytuacjach, że ktoś dostaje opieprz, bo nie zalogował się WIECZOREM PO PRACY, żeby sprawdzić, czy nie wpadły jakieś ważne rzeczy do zrobienia na zaraz, co z tego, że wpadły po godzinach pracy i w teorii nie powinno cię to już o tej porze obchodzić. Podsumowując, płacą okej, ale robisz za dwoje, a pensja jedna. Masz wrażenie, że z tygodnia na tydzień pracy jest coraz więcej, że jesteś tu po to, żeby nie mieć swojego życia, tylko tyrać non stop dla firmy Philips, że po godzinach jesteś przede wszystkim ich pracownikiem, a nie jakąś oddzielną, wolną jednostką. No i standardowe problemy: strach przed otworzeniem skrzynki mailowej, bo co się w niej znajdzie i czy się wyrobisz, strach przed urlopem że po powrocie się z tego nie wygrzebiesz, mdłości na myśl o rozpoczęciu pracy, brak chęci do życia i na własne hobby.

Kandydat
Kandydat
 Pytanie
@Nie pracujcie tu

O jakim dziale piszesz?

Monika
Kandydat
 Pytanie
@Kandydat

Też chętnie bym się dowiedziała jaki to dział?

współczuję
Pracownik
 Pytanie
@Nie pracujcie tu

współczuję doświadczeń, bo NIE W KAŻDYM DZIALE TAK JEST. Ja nie mogę narzekać ani na ilośc pracy, ani na managera, wręcz przeciwnie. Pochwalisz się w jakim dziale pracujesz?

Nie pracujcie tu
Pracownik
@współczuję

Hej, Warehouse & Distribution

Monika
Kandydat
 Pytanie

Pytanie: Jaka aktualnie pracuje się w księgowości w Philips Healthcare w Łódzi? Czy Philips boryka się od dawna z brakiem kadr i w związku z tym jeden pracownik obłożony jest obowiązkami kliku osób? Nadgodziny są standardem? Jeżeli tak, to czy nadgodziny są na tzw zeszyt czy oficjalne? Czy moża je odebrać, bądź są wypłacane? Pozdrawiam

cześć
Pracownik
@Monika

jest specjalny system ADP do raportowania nadgodzin, więc możesz w każdej chwili taką nadgodzinę wbić do systemu i odebrać w dogodnym terminie, albo otrzymasz dodatek do pensji.

Marek
Kandydat
 Pytanie

REKRUTACJA Nie dajcie się w ciągać w non stop trwające rozmowy kwalifikacyjne audio. Pani (usunięte przez administratora)zależy na wiecznie trwających rozmowach ( szczególnie audio) a nie na zatrudnianiu. Nie można się oprzeć wrażeniu, że chodzi o obrabianie ludzi - materiału audio a nie o pracę w firmie. Czy dobre gratyfikacje idą za obrabianiem kandydatów i ich profili metodą AUDIO? Ja pani sobie chce porozmawiać o wydmuszkach, żeby zdobyć materiał audio o człowieku to niech za to zapłaci rozmówcy. Wszystko kosztuje.....NIE DAWAĆ OBRABIAĆ SIĘ PROFILOWO! bo to nie o zatrudnienie chodzi.

2
BREEDLEY@O2.PL
Były pracownik
@Marek

tak - też tak myślę. Myślę że ptaki nie są naturalne i nas obserwują z nieboa - nagrywają wizję. To by się zazębiało - pani z rekrutacji nagrywa brakujące audio i mają pełny obraz kandydata.......dziękuje że podzieliłeś się z nami tymi błyskotliwymi uwagami.

Bradley@O2.PL
Pracownik
 Pytanie
@BREEDLEY@O2.PL

Bardzo błyskotliwe...jakbyś z sześcioma managerami po kolei rozmawiał i miał propozycję dalszej rekrutacji na stanowisko, to chyba ucieszyłoby Cię to....bo mnie bardzo. Może niektórzy lubią rozmowę rekrutacyjną nie na temat i wiecznie trwającą, o niczym-jak młyn, ale dla mnie to dziwne....Pierwszy raz spotkałem się z taką szybką, skrupulatną i konkretną rekrutacją ....że też mnie to zdziwiło.....sam teraz się zastanawiam, bo to pewnie ja jestem dziwny, że powinno być krócej ...cieszę się, że mogłem pogadać, ćwiczenia wokalne mają przecież sens.... Lubisz Lema?

Bradley@O2.PL
Pracownik
@BREEDLEY@O2.PL

Zgodnie z wytycznymi rekrutacyjnymi w firmach zarówno materiał audio jak i video jest nagrywany i opracowywany pod kątem identyfikacji i ZZL - tak dla informacji. Tyle w temacie.

Bradley@O2.PL
Pracownik
@BREEDLEY@O2.PL

Na przerwie w szkole nie czytaj tyle Stanisława Lema.. może komuś tu imponujesz. Pozdrawiam serdecznie :-)

Personal Health
Pracownik

Czytając te wszystkie żale i negatywy pomyślałam, że warto podzielić się opinią pozytywną. Pracuję w Philipsie od niemal roku i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona. Naprawdę dobra pensja, świetna atmosfera i duże możliwości rozwoju. Trafiłam na wspaniałego lidera - Adriana. Nigdy wcześniej nie pracowałam z kimś tak oddanym swoim zadaniom, zespołowi, tak dobrze motywującego do działania. Nie wiem, jak wygląda to w innych działach Philipsa, ale u nas, w PH, jest naprawdę fajnie. I choć czasem workload jest duży i wciąż borykamy się z brakami kadrowymi, to jednak dajemy radę. Mogę spokojnie każdemu poradzić pracę w tej firmie :) :)

Pytanie
 Pytanie

Czy rozmowa rekrutacyjna w Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare odbywa się również w języku angielskim?

Kandydat
Kandydat
@Pytanie

Tak. Duża część rozmowy jest po angielsku

Kandydat
Użytkownicy czekają na odpowiedź 56 dni.
Kandydat
 Pytanie

Jak wygląda obecnie praca w firmie Philips w Supply Chain? Ogłoszeń do tego działu jest bardzo dużo. Czy wraz ze wzrostem zatrudnienia, wzrasta również komfort pracy? Czy jest mniej nadgodzin niż wcześniej? Na rozmowie wspominali ze nadgodziny pojawiają się głównie na koniec kwartału...

Rozczarowana
Pracownik

Uważajcie na oferty z działu tzw. Domestic Appliances (DA), to nie jest już Philips, DA to teraz część chińskiego funduszu inwestycyjnego, ponadto jest prowadzany przez niekompetentną i pełną negatywnej energii kadrę, zwłaszcza jedna osoba, wprowadzająca stres i zamieszanie. Niekompetencję w zarządzaniu ludźmi oraz brak wiedzy o procesie zasłania nieporadnym "coachingiem". Generuje stres i konflikty, ponadto odzywa się do podwładnych bez szacunku, stawiając siebie za wzór cnót pracowniczych. Ludzie masowo opuszczają DA na zewnątrz lub do właściwego Philipsa. Dodatkowo kolejnym problemem DA jest absurdalny wręcz natłok pracy po 10-12 h dziennie. Na rozmowie o pracę polecam sprawdzić zakres obowiązków. plusy: - bardzo fajni ludzie (oprócz managementu z tzw. poziomu 60 i wyżej) minusy: - toksyczna atmosfera - niekompetentna kadra zarządzająca - brak możliwości na awans - bardzo dużo pracy (ponad 8 h dziennie) - kiepskie szkolenia - oferta już nie tak atrakcyjna jak jeszcze 2-3 lata temu

Stanowczo ODRADZAM
Były pracownik

Jeśli myślisz o karierze w firmie Philips to z czystym sumieniem ODRADZAM. Praca w tej firmie Cię wykończy, prędzej czy później będzie potrzebny dłuższy odpoczynek, możliwe że pod opieką psychiatry/psychologa. Jest to firma, w której człowiek nie ma żadnego znaczenia, nie liczy się osobowość, charakter, zacięcie czy spryt. Takie cechy są wręcz piętnowane i nieprzychylnie oceniane pod względem oceny rocznej czy dalszej współpracy. Liczą się tylko raporty, KPI, statystyki i czy dany zespół jest „na zielono” – czytaj nie ma żadnych problemów, wszystko jest idealne, nikt się nie skarży, nikt nie zgłasza problemów. A tych jest bardzo dużo – zaczynając od powalającej ilości pracy, przez braki kadrowe w zespołach, po nadmiernie ‘eksploatowanych’ pracowników, którzy żeby być „na zielono” bardzo często siedzą na nadgodzinach. Ludzie traktowani są jak przedmioty, przerzuca się ich z zespołu do zespołu, nie patrząc zupełnie na umiejętności, czy taka osoba się nadaje i czy w ogóle chce, ludzie są zestresowani, przemęczeni, nie śpią po nocach, płaczą, są wypaleni. Proponuję zapamiętać żelazną zasadę – w tej firmie nie istnieje słowo "nie", jego użycie bierze się na własną odpowiedzialność i można mieć z tego tytułu wiele nieprzyjemności (np. dodatkowe zadania, dodatkowy raport, którego nie znasz ale od dzisiaj go robisz, obniżenie oceny rocznej itp.) Firma nie stara się pomagać w żaden sposób, dopiero złożenie wypowiedzenia wywołuje jakiekolwiek negocjacje ze strony managerów, czy w kwestii pieniężnych, czy innej zmiany. Urlop to ciężki temat, dostaje się go tylko wtedy kiedy sytuacja biznesowa na to pozwoli, a nie kiedy pracownik tego chce, a bywa i tak, ze nie można w ogóle wziąć urlopu. Pracuje się też w święta, aby zapewnić „płynność biznesową”, mimo że fabryki mogą być zamknięte, czy inne kraje mogą mieć wolne, ale w Philips Polska nie można mieć wolnego – tylko do uzgodnienia z innymi w danym zespole i czy lider na to zezwoli. Managerowie nie znają procesu, podejmują decyzje często niezgodne z nimi, nie potrafią lub nie chcą konsultować się z pracownikami, którzy w tym siedzą. Brak jest poprawnej komunikacji na linii manager- pracownik, manager może zwrócić uwagę pracownikowi, wytknąć błędy, pokazać że coś robi źle, natomiast pracownik już takiego prawa nie posiada. Nawet jeśli odważy się coś powiedzieć, to prędzej czy później tego pożałuje. Niestety management to kpina, nie obchodzi ich nic poza wynikami i procentami, target ma być zrobiony, a jakim kosztem to już nie ich broszka. Liderzy są liderami często tylko z nazwy, bo zamiast pomagać to w większości przeszkadzają swoją niewiedzą procesu czy wydawaniem poleceń. Firma skąpi na dodatkowych osobach do zespołu, bez problemu zatrudnia studentów/młodzików bez doświadczenia, pozbywając się zarazem ludzi, którzy tą wiedzę posiadają i chcą się wykazać. Jeśli chcesz zawojować w tej firmie, masz wiedzę, chęci i własne zdanie, uciekaj stąd, zmarnujesz swój potencjał. Ta firma oczekuje totalnego posłuszeństwa, robotów, które nie posiadają życia poza pracą, więc jeśli interesuje Cię praca po 10-12h za 2-3 osoby naraz, ogromny pressing, manipulacja i straszenie to zgłaszaj się od razu. Nie polecam, odradzam, praca tutaj to istny (usunięte przez administratora) i (usunięte przez administratora).

Zgadzam sie 100%
Były pracownik
@Stanowczo ODRADZAM

W zupelnosci rozpoznaje powyzsza wypowiedz. Dobra placa i fajni ludzie to jedyny plus. Jezeli chodzi o kierownictwo to niestety ale nie liczy sie z opinia i zdaniem "podwladnych", najwazniejszy jest KPI na zielono i OSZCZEDNOSCI. Ludzie z doswiadczeniem są z latwoscia wymieniani na tańszy zamiennik bez doswiadczenia ktory odbebni robote. JAKOSC SPADA, niestety. Jezeli chodzi o wewnetrzne rekrutacje czy mozliwosci awansu badz rozwoju to jest jakis KOSZMAR. Zamiast zainwestwac czas i troche pieniedzy w pracownika juz zaznajomionego z polityka firmy to Philips woli zatrudnic osoby z zewnatrz. Mysle ze HR nie radzi sobie z ta kwestia i jest to na pewnoe WASTE nie tylko pieniedzy ale i kapitalu ludzkiego. Duzo obiecywania a jak przychodzi do egzekucji to zawsze cos, albo "freeze" albo jakas inna wymowka. Na chwile zeby sie zaczepic ok, ale brak mozliwosci rozwoju.

Dawid

Czy awans jest w tej firmie możliwy?

Anka
Pracownik
@Dawid

Nie. Awans tylko przez dobre plecy, znajomości i całowanie stop. Najważniejsze żeby mieć gdzieś zwykłego pracownika i zgadzać się na wszystko co każe senior management. Nawet kosztem zdrowia, łez i utraty psychiki.

Wrog Alkoholikow
Pracownik
@Anka

Potwierdzam wpis. Mam aktualnie w teamie goscia ktory codziennie pije w godzinach pracy (dumnie sie chwalil ze popija whisky), ledwo duka po angielsku (jedyny jezyk obcy jaki zna) proces zna bardzo slabo, bo nie rozumie wszystkiego z angielskim i pisze maile z translatorem, chcoiaz dostal obiektywnie najbardziej małpi proces po tym jak nie mieli co z nim rzobic kiedy okazalo sie, ze przyjeli glaba z najgoroszym wynikiem na campusie. Jest w dodatku strasznym (usunięte przez administratora) i szowinista, wyraza sie negatywnie na temat kobiet i obcokrajowcow - nie wieryzlem na uszy ze takie podejscie ma miejsce w miedzynarodowej firmie Philips. Takich przypadkow bylo bardzo duzo, firma wrecz kocha fawozyowac przecietniakow, slabakow, panicznie boi sie ludzi ktorzy cos potrafia i im sie chce, sa zawalani taka iloscia roboty zeby im sie odechcialo rumakowac. To dlaczego kogos awansowali, dlaczego ktos ma wyzsze stanowisko a robi mniej umie mniej - o to lepiej nie pytac bo mozna sobie zaszkodzic. Nie insynuuje nepotyzmu, twierdze tylko ze kierownicy liniowi sami sa ciency i boja sie konkrencji bo firma jest stosunkowo nowa i moze boja sie, ze ktos ich wygryzie wiec zostawiaja tylko potulnych gluptasow, ktorzy zyja od weekendu do weekendu. Tymczasem takim jak ww. kolega zyje sie jak u pana boga za piecem. Koniec kwartalu, ludzie biora kropelki uspakajaace, nie spia ostatni tydzien zamkniecia kwartalu, a ten dzbanek otwarcie sie smieje w twarz ze gra w gry na telefonie z nudow i chwali ze ma tyle czasu ze gotuje obiad dla rodziny. Inni w teamie nie maja czasu na 10 minut przerwe i skonczenie po 8 godzinach czesciej niz raz na pare tygodni. Podzial obowiazkow to zart - sam juz nie wiem czy wole wierzyc ze to tak ma byc ze jeden robi tyle a drugi tyle, czy to po prostu zwyczajny chaos.

JAKI AWANS XD
Pracownik
@Dawid

Owszem jest możliwy, bez podwyżki, jeśli ci to odpowiada to zapraszam firma ci się spodoba

Goliat
Były pracownik
@JAKI AWANS XD

Jedni rok pracuja i nie maja awansu i podwyzki, w koncu dostaja awans ale bez pdowyzki z obietnica ze dostana podwyzke po covid, w miedzyczasie inni skoncza parumiesieczny staz i po paru miesiach klepania raportow dostaja wyzsze stanowisko niz Ci pierwsi xD

brudger@o2.pl
Były pracownik
 Pytanie
@Goliat

a którzy? można jakieś nazwiska prosić? albo chociaż inicjały?

2
były pracownik
Były pracownik
@Wrog Alkoholikow

jako były pracownik Philipsa w Łodzi potwierdzam słowa przedmówcy, jeśli jesteś w komitywie z TL albo managementem, możesz niemal codziennie przychodzić na kacu do pracy (czasy jeszcze przed pandemią), umierać przez pół dnia, management udaje że nic nie widzi

Dramat
Pracownik
 Pytanie
@Wrog Alkoholikow

Potwierdzam, sytuacja: osoba na niższym stanowisku żyły sobie wypruwa, bo ktoś musi, team dwuosobowy. Osoba na wyższym stanowisku, ale za to leniwa ma w (usunięte przez administratora) wszystko, połowa spraw niedokończonych. Komu więcej płacą? Zgadnijcie. A rozmowy z Team Leaderem były. Nie jedna, nie dwie, nie trzy. Czy coś się zmieniło? Również zgadnijcie...

Kandydat
Kandydat
 Pytanie

Dzień dobry, zastanawiam się nad złożeniem cv na stanowisko senior supplier quality engineer. Z opini wynika że Philips nie należy do liderów na rynku a młody i dynamiczny zespół nie jest zadowolony z panujących warunków pracy. Pytanie czy na stanowisku nad którym się zastanawiam jest podobnie, czy bezpośrednie raportowanie do USA zmienia cokolwiek na tym stanowisku?

Pola
Kandydat
 Pytanie

Na jakie pieniądze można liczyć mając doświadczenie w pracy korporacyjnej i drugi język obcy (dość rzadki) na stanowisku Order Menaegment Specialist with..(tutaj wymagany język). Da radę wyciągnąć 5k na rękę, czy szukać dalej? Mam mieć rozmowę, ale zupełnie nie orientuje się w widełkach, ponoć były cięcia...

W.
Pracownik
@Pola

Spokojnie 5 na rękę w OM, nawet więcej z językiem.

Ana
Kandydat
 Pytanie
@Pola

Moje pytanie - jakie pytania padają na interview na stanowisko ORDER MANAGMENT SPECIALIST? Zwłaszcza te po angielsku? Chciałabym się dowiedzieć, bo jutro o 17 mam interview. Spróbuję a co tam!

BREEDLEY@O2.PL
Były pracownik
@Ana

ja dostałem takie zadanie do opisania: "Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupiłeś ciągnikowy kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyłeś, że uszkodzone było łożysko tłoczne baryłkowe wachliwe w mimośrodzie oraz brakowało połączeń gwintowych ze śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym. Chcesz zgłosić jego reklamację. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłeś urządzenie i zaproponuj rozwiązanie problemu."

1
Ana
Kandydat
 Pytanie
@BREEDLEY@O2.PL

Hmmm, seriously? Naprawde dostałeś takie pytanie? Kiedy miales ta interview? W tym roku?

Ana
Kandydat
 Pytanie
@BREEDLEY@O2.PL

Mnie zapytali podczas 2 etapu w języku angielskim jakich funkcji i narzędzi głównie używam w EXCEL, co wydało mi się nietypowe, bo nigdy nikt nie spytał się mnie podczas interview w języku angielskim. Jak procesowałam procesy reklamacji i ilość rejestrowanych oraz toczonych dziennie procesów reklamacyjnych, ze względu na doświadczenie, jak wyglądał dzień pracy w EURO NET. Co motywuje do pracy i co jest moim konikiem w pracy. Przykład sytuacji, która zmotywowała mnie bardziej do pracy i co generalnie motywuje? Co bym zrobiła, żeby klient był zadowolony z procesu obsługi? Jak radze sobie ze stresem? Czy różne shifty w godzinach 7-10 mi pasują. Poruszyłam reż temat nadgodzin - twierdza, że pojawiają się tylko pod koniec miesiąca. Podczas pierwszego etapu pani chodziło o to, żeby powiedzieć, ze pracuje się w TPI typowo korporacyjne pojęcie. Pytają co dokładnie robiłeś/aś w CRM/SAP.

Nel
Kandydat
 Pytanie

Ostatnio zaaplikowałem na stanowisko Deployment Manager - Customer Services and Solutions Delivery (The Service and Solutions Transformation Office) Czy ktoś posiada informacje na temat departamentu, atmosfery, zarobków? Z góry dzięki.

Filip
Kandydat
 Pytanie

Jakie są widełki zarobków na poszczególnych stanowiskach?

Zirka
Pracownik

Firmę można opisać następującym stwierdzeniem: "totalny chaos" i brak szacunku dla pracownika Podczas mojej (na szczęście) krótkiej kariery w firmie Philips codziennie przecierałam oczy ze zdumienia, jak firma o tak poważnej renomie i znana na całym świecie może pracować w tak niezorganizowany sposób. Na codziennych spotkaniach (w duchu filozofii Lean), trwających nierzadko kilka godzin, swobodnie deliberuje się o tym, jak to trzeba coś sprawdzić/naprawić/polepszyć/zastanowić się nad kolejnymi krokami lub innymi rozwiązaniami itp. - szkoda tylko, że szefostwo już w trakcie rozmowy zapomina o jej temacie (a dokładniej: poważnym problemie zespołu) i często nie ma pojęcia, na czym polega proces i w jaki sposób zespół wykonuje swoje codzienne obowiązki. Należy jeszcze dodać takie błahostki jak niedziałające programy, brak ustalonych procesów, spychologię i ciągłe obwinianie pracowników za wszelkie problemy - bo przecież to twoja wina, że kolejny dzień nie działa program, na którym pracujesz, że key user odpowiedzialny za ustalenie procesu nie ma o tym pojęcia, że nie masz praw do potrzebnych transakcji np. w SAP (nic to, że twój szef składa wniosek o nadanie ci autoryzacji jakieś 1.5 miesiąca) ... Niestety takie przykłady można mnożyć. Dodam jeszcze, że ilość pracy przekracza najśmielsze oczekiwania, a nadgodziny są powszechne (oczywiście także w weekendy). Prośba o urlop to często koniec świata i jest traktowane jak fanaberia pracownika ... Nowi pracownicy nie otrzymują odpowiedniej ilości szkoleń, co skutkuje często tym, że osoby widząc ten chaos składają wypowiedzenie po niespełna tygodniu pracy. Defetyzm i czarne myśli towarzyszą pracownikom dzień w dzień, ludzie mają dość i większość szuka nowej pracy. Podsumowując - mimo że firma gorąco usiłowała zatrzymać mnie w swoich strukturach obiecując "gruszki na wierzbie" postanowiłam odejść. Radzę serdecznie każdemu, kto tylko pomyśli o składaniu aplikacji do firmy Philips, aby zastanowił/a się dwa razy, ponieważ żadne pieniądze nie są warte tylu nerwów.

Zostaw merytoryczną opinię o Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare - Łódź

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Philips Polska Sp. z o.o. - Departament Healthcare