Ja pracuje w tej firmie prawie 3 lata (oddział Warszawa), więc może moja opinia będzie bardziej obiektywna dla osób, które chciałby rozpocząć współpracę. Wybaczcie długość komentarza, ale mam dużo do powiedzenia, spróbuje się ustosunkować też do niektórych wpisów (nie, nie jestem podstawiona przez firmę ;) )
PLUSY:
1. Stawka całkiem niezła (studenci 11 zł/ brutto na start, po 10 inwent. 12 zł/h brutto, niestudenci trochę mniej).
2. Terminy są elastyczne, więc można sobie dopasować np. do zajęć na uczelni, jeśli w jakimś miesiącu nie możesz pracować, po prostu się nie zapisujesz.
3. Jeśli zdarzy się coś, że nie możesz pójść na jakąś inw. - możesz zapewnić zastępstwo i nie ma kary :) W oddziale warszawskim założyliśmy grupę pracowników na Facebooku, gdzie w razie potrzeby szybko można znaleźć zastępstwo.
3.Nie trzeba książeczki sanepidu (chyba, że Kaufland - to trzeba).
4. Nie trzeba składać CV – rejestrujesz się na stronie, nie trzeba znać 10 języków, mieć wykształcenia wyższego czy miliona szkoleń.
REALIA/MINUSY:
1. Przez te 3 lata spotkałam wielu koordynatorów i moja opinia jest taka, że jedni są bardzo mili i nie mają do nikogo pretensji, ale zdarzają się tacy, którzy czepiają się o wszystko. Przebieg inw. zależy od ekipy koordynatorów, niektórzy są lepiej ogarnięci i profesjonalnie przydzielają osoby do konkretnych towarów – bardziej doświadczeni np. na alkohol czy elektronikę, na początku póki ludzie jeszcze nie są zmęczeni. Inne ekipy trochę gorzej sobie z tym radzą np. wypisując grupę ludzi dużo wcześniej.
2. Nigdy na 100% nie wiadomo, jak długo będzie trwała inw.
3.Z tego co wiem, inne wymagania co do szybkości liczenia są przy skanowaniu "jedynkowym" (np. tekstylia - można mieć mniej, bo takie rzeczy po prostu liczy się wolniej) i inne gdy wpisuje się liczbę sztuk - wymagają szybszego liczenia. Liczenie na magazynie zazwyczaj jest trudniejsze i wymaga więcej siły, bo to głównie przerzucanie towaru z palety na paletę.
4.Ktoś wcześniej napisał, że kierownik czepiał się o krótkie spodenki - w tej kwestii jest regulamin, tzw. "ABC Audytora" (dotyczy m.in naszego stroju), które podpisujemy, a więc zobowiązujemy się do jego przestrzegania.
5.Wiele papierów do podpisania i szkoleń – robisz to wszystko bez wychodzenia z domu. Jak ja zaczynałam, trzeba było jeszcze biegać do biura. Ktoś powie, że oszuści, bo umowa podpisywana jest przez Internet, ale kasa jest zawsze na czas, więc nie ma co się bać.
6.Jeśli chodzi o załatwienie formalności w biurze, tu też nie można generalizować, bo zdarzają się osoby, które totalnie nie potrafią ogarnąć (np. mimo kilkukrotnych próśb 3 miesiące czekałam, aż zmienią nr konta w systemie, pomogła dopiero interwencja Pełnomocnika ds. Jakości), ale też takie, które dopilnują wszystkiego.
7.Od kilku miesięcy przestali robić przerwy (mimo, że inw trwa 8 h…), nie ma zmian w ciągu pracy tzn. ktoś całą noc liczy mrożonki, a ktoś ciężkie rzeczy, na drabinie – mimo, że w ABC Audytora jest zapis, że osoby powinny być wymieniane. Jednak tu nie mam pretensji do Job Impulse, gdyż koordynatorzy są z Inventory Solutions i raczej ani pani z biura Job w Warszawie, ani w Bydgoszczy itd., nie ma na nich wpływu. Jak już to skarżyć do centrali.
8. Czasami niektóre wady tej pracy wynikają z wewnętrznych przepisów danego sklepu, np. w Carrefour w Galerii Mokotów spokojnie można mieć przy sobie wodę, natomiast w Carrefour Reduta zabraniają (nie Job, ani ISP, tylko pracownicy sklepu!).
9.Ktoś napisał, że sprawdzanie stref powinno się odbywać w naszej obecności. Ja nie wyobrażam sobie, aby koordynator robił to w mojej obecności, bo niektóre strefy liczy się godzinę albo dłużej, a przecież nikomu nie pozwolą, żeby stał godzinę. Jeśli zdarzył mi się błąd, to wystarczyło wyjaśnić, poprawić to i po kłopocie :)
10. W ciągu mojej 3 letniej „kariery” tylko raz byłam świadkiem, że ktoś został wyrzucony (był upominany kilkukrotnie za rozmowy przez pracowników sklepu, po sprawdzeniu stref okazały się potężne błędy – wiem, bo poprawiałam później te strefy). Widziałam ludzi liczących półki od środka, od dołu i jak tylko można sobie wymyślić, a więc niezgodnie z zasadami liczenia w tej firmie, więc jak potem są błędy, to niech się nie dziwią, że ich wyrzucili.
11. Co do płacenia za dojazd na inw. wyjazdowych, również w regulaminie znajduje się zapis, że płacone jest, gdy czas dojazdu przekracza 3 h w jedną stronę.
12. Ktoś pisał, że na inw. w Piotr i Paweł z inna firmą były bułeczki i cola. Osobiście nie doświadczyłam, ale słyszałam od znajomej, że na inw. w Piotr i Paweł wykonywanej przez Job/ISP również był poczęstunek. Wniosek, że to akurat uprzejmość danej sieci sklepów, a nie Job/ISP. Z kolei w Carrefour Reduta pracownicy sklepu (!) mówią, że przychodzimy do roboty, a nie pić wodę.
CZY POLECAM PRACĘ W TEJ FIRMIE?
1. Pracę tę mo