Króliczku kochany, nie, nie mam niezałatwionych spraw z Netią. Mało tego, z Netii w Będzinie nie zwalniają, ludzie sami odchodzą, za to pracownicy dostają maile z informacją o kolejnych naborach (sporo tego w ostatnich miesiącach) i prośbą żeby zapytać znajomych i rodzinę czy nie chcieli by popracować w osławionej korporacji. Po korytarzach krążą dowcipy, że aż tak bardzo nikt swoich krewnych nie nienawidzi...
"Ciężko Ci tak bardzo uwierzyć w to, że innym w Netii w większych miastach wiedzie się lepiej , niż Tobie i Twoim znajomym?" O tak, np. ludziom obsługującym HOME, gdzie w jednym miesiącu odeszło po kwietniowych aneksach prawie 100 osób :)
"No to może czas najwyższy uwierzyć, że ich produkty naprawdę da się sprzedawać jeżeli ma się do tego rzeczywiście smykałkę." Króliczku kochany, ale poczytaj najpierw ze zrozumieniem, a potem odpisuj, SOHO w Będzinie, to nie telesprzedaż, to infolinia.
Małe firmy tam dzwonią abym im wygenerować Pin, wyjaśnić fakturę, zgłosić awarię, ponaglić usuniecie usterki, zgłosić reklamację, przeniesienie usług na inną lokalizację, zrobić korektę, skonfigurować urządzenie itd itd. A że ostatnio multum telefonów z pytaniem jak mogę zrezygnować czy do kiedy mam umowę terminową, to już inna para kaloszy. Gdy ludzie się tam zatrudniali mówiono żeby starać się też coś do-sprzedać, że to dodatkowe pieniądze. Teraz na do-sprzedaż cisną strasznie i koordynatorzy i "góra". Od kwietnia progi sprzedażowe podniesiono konsultantom o 100% i jednocześnie (sic!) uruchomiono sprzedaż SOHO oddziałowi sprzedaży w Warszawie. Ludziom robiącym tylko sprzedaż i to za wszelką cenę.
W konsekwencji SOHO w Będzinie, zwłaszcza zleceniowcy, których jest druzgocąca większość ma problem z wyrobieniem progów, które zostały od kwietnia tak zmodyfikowane, że ludzie zarabiają 7,40 netto za godzinę. I dodatkowo odbierają telefony od wściekłych klientów, którym wepchnięto na siłę internet mobilny mówiąc im, że - i to hit wakacji - "z internetu mobilnego za 19,90 zł netto będzie Pan/Pani korzystać w całej Polsce a także w Unii Europejskiej, USA i Kanadzie". Telewizje osobistą też można wszędzie zabrać, działa wszakże w każdym zakątku Polski. Dobro powraca rzecze stare przysłowie. Niestety wyżyć się ten klient wyżyje... na konsultancie zarabiającym 7,40, nie na tym "sprzedawcy"...
"Netia jest już uznaną marką na Polskim rynku, prawie kazdy Polak powie Ci , że już o nich słyszał." Ale co słyszał, to już lepiej nie pytaj. Od niejednego klienta usłyszałem, bez względu jak bardzo starałem się załagodzić sytuację, że wszystkim naokoło będzie opowiadał jaka to Netia jest beznadziejna i że będzie uprzedzał, aby nie wiązali się z tymi oszustami.
"Ofertę mają też co raz to lepszą. Tani internet, telewizja osobista i telefon."
Tani internet? Stacjonarny? Słabo jesteś zorientowany jeśli uważasz, że internet stacjonarny w Netii jest tani. A może mówiłeś o mobilnym? Porównajmy ofertę dla firm. Internet mobilny 2GB w Netii umowa na 24 miesiące 19,90 netto. Internet mobilny w T-Mobile 3GB (tak, 50% więcej i do tego LTE) umowa również na 24 miesiące i już tylko 18,00 zł netto. No faktycznie co rusz lepsza oferta! A telewizje osobistą firmy mają w głębokim poważaniu (cytat od niejednego klienta).
"Zapytaj sprzedających ich ofertę w Warszawie czy naprawdę tak ciężko jest to opchnąć..." Skoro zajmują się tylko sprzedażą, nie imając się nawet myślenia o konfigurowaniu routerów, przyjmowaniem awarii, robieniem korekt itd itd to się nie dziwie, że jakieś wyniki muszą mieć. Na tym - i tylko na tym - polega ich praca. A to, że sprzedają w taki sposób, że klienci potem śpieszą się wyładować na konsultantach na infolinii to już temat na osobną dyskusję.
Pokaż jaki z ciebie kozak i "opchnij" coś klientowi, który dzwoni ze zgłoszeniem awarii, albo ponagleniem usunięcia usterki, "firma wszakże nie może pracować bez internetu/telefonu a 48 godzin na naprawę to kpina (!)" - a takie właśnie połączenia stanowią 70-80% połączeń konsultantów.
"Netia ma obecnie tak duży popyt na swój produkt, że szukają wszelkiego rodzaju przedstawicieli handlowych czy też doradców sprzedaży w wielu miejscach Polski". Polecam zmianę leków, bo te co zażywasz wydają się nie tyle nie pomagać, co wręcz szkodzić. Ewentualnie wyjdź ze swojego świata i podąż w stronę realizmu i trzeźwej oceny rzeczywistości.
Netia ma taki popyt na usługi, że straty generuje potężne, od dawna szuka i znaleźć nie może inwestora i na gwałt wprowadza program restrukturyzacyjny, pracownikom obcina i tak głodowe pensje i skąpi nawet na herbatę i cukier, a każdy wydatek biurowy musi "podlegać centralnej akceptacji i weryfikacji (...). Każdy zakup artykułu biurowego powinien zostać zatwierdzony przez Specjalistę ds. L