SPS Handel S.A.

Ostrołęka

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 7 ocen.

Opinie o SPS Handel S.A.

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie SPS Handel S.A.

Daria

Sami sobie uprzykrzamy pracę. Może niech każdy spojrzy na swoje zachowanie i poprawi się!!!

Pracownik

Ręka rękę myje. Wszystko idzie po rodzinie. Zbiorowisko matek, żonek i kochanek.

Stały Klient Prim

Prim w Nowogrodzie. Jedna wielka banda debilizmu. Obsługa zachowuje się nie kompetentnie do swoich obowiązków. Pracownicy jak i Pani kierownik wprowadzają jakieś śmieszne ograniczenia zakupowe typu " nie sprzedam Panu tego wiadra śledzi, bo nie będzie w ladzie". Nie które Panie mają bardzo ciekawe podejście do pracy typu "nie zrobię Panu zapiekanki, ponieważ robię remanent",pomijając już fakt uzyskania jakichś informacji od personelu (gdzie coś leży itp). Większość Pań w tym sklepie chodzi dumna jakby to one były kimś wyższym ,a klienci traktowani są przez nie karygodnie.TO NIE SĄ WARUNKI PRACY DLA NORMALNEGO-MYŚLĄCEGO CZŁOWIEKA a tym bardziej MŁODEGO!

Szukasz pracy?

Grajewo

Dziwi mnie dlaczego kierowniczka miewa spóznienia w pracy?

henio
@Grajewo 07.08.2014 09:15

bo to kierowniczka pan i carrrr jeszcze jedno jest w prim ilowo osada lotto dobrze bo ludzie jakas rozrywke maja ale dlaczego niema kontrolnego zegara jak sume kto wygral bo okazuje sie tu w ilowie ludzie po sprawdzeniu nie maja natomiast pojada w inne miejsce to jakas suma im wyskakuje wiec o co sie tu rozchodzi kant robia ekspedientki sam mialem w ilowie 8zl nie wziolem pojechalemdo dzialdowa bylo 18 zl w dzialdowie jest ekran kontrolny wiec sobie sprawdzilem przyjechalem do ilowoa wiec im w primie mowie o tym wielkie zdziwienie jaki to nie wygodny wiec lotto niech zalozy takie kontrolne urzadzonko polecam

Primavera - pracownik

Wypowiem się jako pracownik: Dwa dni w sklepie Prim (nie w Ostrołęce, ale w okolicach Łomży) pokazały, jak bardzo brakuje w nim organizacji. Wszyscy robią wszystko. Nikt nie ma konkretnych obowiązków. Kierowniczka potrafi tylko drzeć mordę na pracowników. Jest kompletnie niekompetentna - nie potrafi zorganizować ludziom pracy, a jak coś zostanie nie zrobione na czas to się wydziera. Najgorsze jest to, że wszyscy myślą, że od tego właśnie jest kierownik, żeby krzyczeć i wymachiwać łapami. Towar nawet z dostawy jest nieświeży. Ciasto przyjeżdża tylko raz w tygodniu. Porażka. Rzucam tę robotę bo to jest totalna masakra.

Zadowolony

Sklep Prim w Grajewie naprawde sie polepszyl. Obsluga coraz lepsza. Panie bardzo sie starają. Tak trzymac. Pozdrawiam.

Klientka

Niestety zgadzam się obsługa jest okropna w prim w Grajewie czekałam przy kasie z 10 min aż Szanowna Pani podejdzie na dodatek z obrazoną miną jakby za karę. Nigdy nie zajrzę do tego sklepu.

były klient

W Makowie -Maz w sklepie Prim ul.1-go Maja 2 panie wpuszczają z psami do sklepu żadnej reakcji ze strony obsługi.Dziś 13.08.2017r o godzinie 13 ,10 klientka weszła z psem do sklepu .Pies oczywiście zaznaczając teren obsikał regał właścicielka psa nawet nie była tym faktem zainteresowana jak i obsługa już kiedyś zwróciłem uwagę .ale widzę Ze sieć sklepów Prim z chodzi na psy

Obserwacja
@były klient 13.07.2017 16:09

To jest cyrk . Pracownice myja stare śmierdzące mieso i sprzedaja ludziom jako rzekomo świeże

ppppp

troche sie poprawilo w prim ilowo osada ale malo jest kasjerek na zmianie znowu jedna kasa czynna to towr ukladaja to przeceny te dziewczyny robia ot kierowniczka niech sama sie wezmie do roboty a kaasa to sietosc tam caly czas musi byc obsluga to najwazniejszy punkt sklepu klient nie powinien czekac to plynnie tak jak w biedronce kaufland czy gerfur nie ubie chodizc do prim ilowow zenada

ja

w pewnym sklepie w powiecie szczycieñskim a jest nim sklep PRIM i nic niebyloby w tym dziwnego oprocz kosmicznych cen nawet w promocji sa drozsze niz nawet w wioskowym sklepie, ale to nic w poruwnaniu z kierowniczka owego sklepu, niedosc ze niedba o nic to bardzo naduzywa swojej pozycji wzgledem pracownikow a na domiar zlego niepotrafi zalatwic zadnej sprawy z klientem gdyz bardzo ich unika. Gratulacje dla osob ktore ta osobe wybraly na te stanowisko ( nie ma to jak znajomosci )

ja

w Makowie Mazowieckim przy ul. 1-go Maja też wlepjają stare śmierdzące mięso. Już kilka razy miała nauczkę. Ale specjalnie nie zrezygnuję z zakupów w tym sklepie a szczególnie na mięsnym będę sprawdzała i wąchała przy ladzie, i robiła raban aż się nauczą.

klijent

Chciałabym szczególnie wyróżnić dwie pracownice sklepu Prim Market w Sokołach.Pani Janina z działu mięsnego i Pani Katarzyna obsługująca na kasie.Obie Panie wyróżniają się profesjonalną obsługą klienta.Są bardzo miłe i uczynne,umieją doradzić i pomóc.Mają serce dla klientów,widać że kochają to co robią. Czego nie mogę powiedzieć o dużej części pracowników tego sklepu nie wymieniając nikogo z imion. Zdarzało się że zachodząc do sklepu Pani Katarzyna jak i Pani Janina musiały ogarnąć cały sklep a reszta pracownic będąca na zmianie zwyczajnie się obijały. Albo chodziły bez potrzeby po sklepie albo najzwyczajniej wszystko olewały. Moim zdaniem obie wyróżnione Panie marnują się w tym sklepie bo warunki jakie panują w nim są karygodne.

klient

Pozwolę też sobie wyrazić opinię na temat sklepu Prim, nie podoba mi się że panie zaczynają obsługiwać jak na stacji paliw a może to a może tamto a może jeszcze coś ludzie to robi się denerwujące ! poza tym muzyka okropna zawsze to samo jak możecie pracować w takich warunkach porażka.

Klient Prima

Chciałam wyrazić opinię na temat sklepu Prim w Sokołach.i nie będzie ona pozytywna.zacząć należy tu od kierownictwa.wielka pani "kierownik" minęła się z powołaniem.Jest chamska wobec pracowników,opryskliwa wobec klientów. Na stoisku mięsnym brak obsługi.zjawia się dopiero po głośnym nawoływaniu.z łaski.mięso podaje się bez rękawic.kto wie czy chwilę wcześniej nie smyrała się tu i tam:-) ale do rzeczy...obsługa na kasach jest do dupy.ceny na paragonie są inne niż na półkach(szczególnie słodycze).trafiają się produkty po terminie.pracownice chodzą jak krowy dojne.i często po "podwójnym gazie"... Kierowniczka potrafi być pod wpływem ze swoim przydupasem.ogólnie sklep jest ok.tylko obsługa lichej jakości.

Zadowolony

Prim Nowogród to świetny sklep trochę tylko zbyt często zmienia się miejsce towarów i nie wiadomo gdzie szukać ja lubię ciastka tago takie kwiatki ale zniknęły z regału i ich nie ma bardzo proszę o nie przestawianie tak towaru wiem że macie jakieś zasady zatowarowania półek ale to nie praktyczne ale ogólnie sklep świetny

Agron 2000

Sklep w Kuźnicy to dopiero burdel,nigdy jeszcze nie widziałem kierownika na sklepie,pracownice piją kawkę na stoiskach pracy i obsmarowują klientów na bezczelnego.

Przejezdny klient

Prim Nowogród to genialny sklep pracuje na mięsie super Pani Ania taka mała czarna jest super. Miła sympatyczna odpowiednia osoba na tym miejscu jak bym miał swój sklep to tylko ta Pani u mnie pracownik roku. Mięso pięknie poukładane. Pozdrawiam.

Ola

Tak zgadzam się. Prim Nowogród. To super sklep na mięsie jest miła Pani Ania. Kierowniczka jest super umie kierować zespołem. Zawsze czysto i miło szacunek.

Przejezdny klient

Mięso jest chyba przekleństwem tej sieci. Nawet w nowo otwartym markecie w Białej Piskiej kupiłem mięso i było odświeżane czymś żrącym. Mięso wywaliłem i już nigdy więcej nie zajadę do tego marketu.

edek

nie polecam prim ilowo brak doswiadczonych kasjerek zastoj klienta przy kasie lataja kasjerki nie pilnuja kasy sprawne doswiadczone znajace kody kasowe kasjerki kierowniczki biara je do układania towaru po co to kazle sa kasa sie liczy i zadowolony klient dlugi wlos krotki ,,,, nie wiecej tam nie pojde zakupow robic zle kierownicy postepuja z kasjerkami kolejki nie powinno byc przy kasie a jak duzo ludzi uruchomic 2 kase szybko sprawnie klient zadowolony juz bede omijal ten sklep lepiej isc do biedronki na stare ilowo szybko sprawnie i to jest to

Marlena

Polecam sklep Prim w Nowogrodzie...miło, czysto i smacznie, tylko ta muzyka w tle jest dobijająca.

kinga

podobno w prim ilowo sa utworzone dwie firmy jadne kasierki natomiast drugoa do ukladania towaru co ciekawego owszem towar ukadaja w porach nocnych ale przyjrzyjcie sie dokladniej podjezdza ciemno zielonym mercedesem towar powinien byc w ciagu dnia roboczego ukladany na polkach po co noca latwy lup do wywozki ekspedientki pokryja straty wiec jak tak ma sie robic nic dziwnego ze dziewczyny odchodza same z pracy proponuje to ze za straty towru stare pracownice powinne zaplacic ba nawet macie liste obecnosci w pracy od 1 dniz pracy za kazdy dzien przepracowany powinne poniesc kare finansowa to jest samodyscyplina tsk jes w austri w niemczech to dlaczego w polce nie ma tego tylko lepke lapki maja wzielas lizaka dzis to lista obecnosci od pierwszego dnia x lizak x cena sprzedazy proste proste i zaplacic za to oj taak przykro by sie zrobilo proponuje to wprowadzic

kasia

to nie tylko w inny miescie kase kradna ale i towary skrzynki wodki papierosow czy drobne towary z polki gina a ekspedientki musza finansowo to pokryc za darmo pracuja wiec same sie zawalniaja z pracy po co robic niech kierownicy ida na kase na sklep tak jest w prim ilowo osada juz glosno ludzie mowia w relacji na chodniku oco w tym chodzi kant goni kant

Justyna

Ja też jestem bardzo zadowolona z tego że w Nowogrodzie powstał taki market jestem jak najbardziej za i zgadzam się z kolegą a ten pan to ponoć jakiś kierownik ale do pani kierownik tego sklepu to mu daleko ona jest świetna i przemiła wiem bo tort u niej zamawiałam.Polecam gorąco

Janusz

zakupy w sklepie prim robię od powstania tego sklepu w Nowogrodzie.Muszę przyznać że takiego sklepu tu było trzeba.Jest w nim wszystko co potrzeba mi na codzień Jest czysto miło i przyjemnie.Obsługa pracowników też jest rewelacyjna,dziewczyny są uczynne i miłe na sklepie jak również na dziale mięsny trzeba to doradzą pomogą wybrać coś odpowiedniego nawet mięsa którego nie ma w danej chwili można u nich zamówić nie pomijając niskiej ceny.Pewnego dnia naszłem na pewną rozmowę pracownicy z panią kierownik i muszę przyznać że byłem w szoku bo ta pani okazała się być bardzo miła .Czasem chodzi po sklepie jakoś naburmuszony pan który nie pasuje do wystrojuale ja bardzo polecam wszystkim zakupy w tym sklepie

slawek

podobna sytuacja w prim ilowo osada 2x kupilem kelbase podwawelska i co sie okazalo ladnie wyglada w siezym flaku obwedzone czy chemicznie czy termicznie do domu przyszedlem wyglada na swieza rzeczywiscie byla zwieza z tym ze stara kielbase przemielili w nowy flak nadzieli ot zwiezyzna widac bylo po ugryzieniu ze starzmielony flak z kielbasy co im nie zeszła wiecej juz nei kupuje wedlin myja pod kranem i do lady nie nei czasamy czuc zapach starego miesa twierdza ze z kana lizacji nie polecam prim ilowo ekspedientki jeszcze jeszcze byla sobie jedna co lepkie lapki mialea ale jej nie widze jezdze do innych miast do biedronki i jest ok czy wedliny w sklepach miesnych kupuje maja zawsze dostwe swieza bo im schodzi towar zyczliwy kient

wiola

mieli młode dziewczyny w prim ilowo pozwalnali naprawde mile szybko obsluzyly i czas mialy na sprawdzenia towaru czynnosci pomocnicze z checia szedlam po zakupy prosto trsciwie i bezkolizyjnie obecnie zenada te motaja sie uciekaja od kasy to cos tsm robia trzeba je zapraszac na kase nie nie nie polecam

miodko

to samo jest i w prim ilowo osada expedientki zmieniaja jak rekawiczki jest taka anna t ktora podpierdala do szefa tego markietu a sama to len smierdzacy klienta nie obsluguje tylko dupa sie odwroci i czegos szuka pod kontuaterm opryskliwa jest do ludzi trzeba na nia uwazac bo nie wydaje naleznej kasy za zaplacony towar macnie cie na 5zl to na 2 zl kierownik tego prim ilowo musi sie z nia dobrze rozmowic sadze ze obiegowka i kopa dupa i za brame a zarazem jak slysze od pracownic co tam pracowaly to gumowe ucho nie polecem tego sklepu ide do biedronki

pepo

podobne sytuacje sa w prim ilowo osad miesa zepsute stare czasamy na sklepie smrod niesamowity twierdza ze to z kanalizacji glupot niech nei mowie przeterminowane zepsute miesiwa tak wania kasierki kasy nie pilnuja tylko ida co innego robia kilenci wolaja je zeby skasowaly za towar do cholery z takim sklepem kasa najwazniejsz a najbardziej obrukliwa jest taka mala blondynka ania t,,,, nigdy jej na stanowisku kasa nie ma ba ja musze to bo ja tamto inne potrafia zaradzic owszem jak kilenta niema przy kasie to moge inne czynnosci wykonywac towar sprawdzic daty jak maja problemy niech zatrudnia wiecej ekspedientek ludzi jest dac walute ludzie z checia podejma prace a jak za jalmuzne i to co musza to task maja taki splep ludzie omina pojada do biedronki tam jest ich wiecej i kasy pilnuja a jak wiecej ludzi to i 4 stanowiska kasowe sa czynne potrafia potrafia

DORIN

Czy nadal będziemy znosić humory ,lekceważenie, darcie mordy przez panią Małgorzatę B. pracującą w Płoniawach Bramurze?

cosiewyprawiaa

Praca jako praca ok. Ale zarzadzanie przez kierowniczke w makowie maz to jakis zart. Zeby doprowadzac pracownikow do placzu... a tz. Gora tego nnie widzi. Kwestia czasu az sklep bedzie mial przez ta ,, pania" problemy z mobbingiem. Dziewczyny ciagle sie zwalniaja przez ta osobę. Wystarczy zapytac stałego klijenta o to co sie tam wyprawia.

lolek

Wszystko to jest prawda co piszecie.Zastanawia mnie tylko czy takie machlojki jak robi kierownictwo min.w Myszyńcu czy to jest legalne.Jak można za produkty które są na wyprzedaży z krótkim terminem i które się nie sprzedają, ma za to zapłacić pracownica do której należy ten dział.No chyba nie wykupi 8 butelek płynu do naczyń albo 5kg cukierek to jest chore!!!chyba jest jakiś limi strat na każdy miesiąc.Grafik ustawiany jest pod dyktando zmianowych.Zmianowe są tak samo pracownicami ,które chodzą po sklepie,nic nie robią,5 kawek na 8 godzin a zwykła pracownica ma robić za nią a ona za to weżmie premie 250zł a zwykłej pracownicy nic sie nie należy a zapier...la za 3.Coś tu chyba jest nie tak. Za wszystkie straty płacą pracownicy, bo kierownictwo w biurze nie potrafi nawet poprawnie wprowadzić faktur do komputera a póżniej odpowiada pracownik bo nie zgadza się ilość.Kiedy zjawia się koordynator kierowniczka razem z referentką jak burze wybiegają na sklep i udają,że one tak silnie pracują na sklepie ,a gdy pójdzie z powrotem zamykają się w biurze i rzucają na kase kartkami by im wszystko sprawdzić -paranoja totalna.

Już wiem

Moim zdaniem praca jak praca każda inna w spozywce lekko nie jest Ale w sklepie w którym pracuję panuje miła atmosfera nie ma nadgodzin A towar jest zamawiany w takich ilościach żeby nie sprzedawać zepsutego. Pozdrawiam koleżanki z pracy.

koszmar sklepu PRIM

Witam wszystkich niezadowolonych konsumentów sklepu ,,PRIM" . Zgadam się z powyższymi opiniami , ponieważ w jednym ze sklepów w powiecie sokólskim a dokładniej w Kuźnicy Białostockiej . Obsługa jest tam okropnie niemiła i nie wyszkolona , nie mam nic przeciwko kierownictwu ale jeśli chodzi o pracowników na dziale mięsnym miałabym dużo do powiedzenia ale szkoda słów na takich tępych ludzi. A tak na koniec to zadbajcie o świeżość wędlin !!! Proszę Sobie wychować pracowników działu mięsnego !!! Pozdrawiam

Maniek

Dobre to miał pan szczescie ze nie trafil na nic zepsutego a szczegolnie mieso i te sery pakowane ktore leza skisle i splesniale moj kolega kupil wlasnie i mial zwrocic to ale machnal na to reka ale nastepnym razem mowil ze nie daruje sobie tego...z kierownikiem bedzie rozmawial.tak wiec sprawdzajcie co sie tam dzieje z tym serem..A ja dla sklepu Prim w sepopolu minus za sery i warzywa i owoce....

Marek

Kurde nie wiem o co wam chodzi z tym sklepem dlaczego takie złe opinie!!!Dobrze że powstał taki sklep w Sępopolu bo w okolicy nie ma tak dobrze zaopatrzonego sklepu w dodatku samoobsługowego i nie zdarzyło mi się kupić czegoś zepsutego!Dziewczyny w sklepie uśmiechnięte miłe.Cieszę się że mam taki sklep pod ręką.Ja stawiam duży plus dla tego sklepu

krzychu

A ja nie nie polecam tego sklepu Prim w Sepopolu chodz przejazdem jestem tylko w tym sklepie i nacielem sie na zepsute produkty a o owocach i warzywach lepiej nic nie mowic sa w takim strasznym stanie a to przeciesz wizytowka sklepu jak tylko sie wchodzi....

Klient

A ja bardzo polecam ten sklep i na mój rzut oka wszystko(a muszę powiedzieć ze często jestem w tym sklepie)wyglada bardzo dobrze sklep ładny czysty bardzo dobrze zaopatrzony obsługa miła pomocna myślę że to zasługa dobrego kierownika sklepu.Ja polecam ten sklep.

klient

Ta opinia jest pewnie napisana przez kierowniczkę sklepu.Bo niby skąd potencjalny klient może sądzić że jest potrzebny ochroniarz.Albo że pracownice stają na rzęsach żeby było wszystko dobrze.Owszem niektóre pracownie są bez zarzutów, ale nie wszystkie.Dobrze mają te,które są ulubienicami kierowniczki.Podobno ostatnio była tam jakaś kontrola i kierowniczce się "oberwało". A ona żeby się wyżyć zwolniła dwie pracownice(podobno niesłusznie).A teraz bojąc się o własny tyłek pisze na forum i zaprasza do sklepu PRIM W SĘPOPOLU:)Ja osobiście tego sklepu NIE POLECAM. Panuje tam nieład.Atmosfera nie zawsze sympatyczna.Także zdarzyło mi się nie raz kupić zepsuty towar.Moim zdaniem zmiany trzeba zacząć od kierowniczki.Jeżeli kierownik byłby dobry,to nie działy by się tam takie rzeczy jak teraz.

klijent pan

WITAM A JA NIE POLECAM WITAM JA NIE POLECAM TEGO SKLEPU PRIM W SEPOPOLU JESTEM KLIJENTEM I WIDZE CO SIE TAM DZIEJE KUPILEM SMIERDzACE MIESO A CO DO PRACOWNIC BYM SIE TU ZASTANOWIL.

Klientka

POLECAM SKLEP PRIM SEPOPOL PRACOWNICE STAJA NA RZESACH ZEBY BYLO DOBRZE WYGLADAJA NA ZGRANY ZESPOL ZAWSZE UPRZEJME POMOCNE I Z PODEJSCIEM DO KLIENTA. PRZYDALBY SIE TYLKO JAKIS OCHRONIARZ ZEBY BYLO LATWIEJ OGARNAC SKLEP BO ZE WZGLEDU NA DUZY RUCH I DUZO TOWARU PRACOWNICE MUSZA MIEC OCZY DOOKOLA GLOWY. TOWAR UPORZADKOWANY CENY ROWNIEZ.JAKO KLIENTKA JESTEM USATYSFAKCJONOWANA

jadzka

Jak czytam Te komentarze to jak bym slyszala o sklepie w ktotym pracuje. U nas tez kierowniczka jest wredna s... Oni sie tego chyba ucza na tych kursach kierowniczych. Wedle naszej kierowniczki lracownika nie mozna chwalic bo sie rozleniwi. A wszelkie pochwaly pieknego ogarnietego sklepu sa jej tylko zasluga I jest "z siebie dumna" . I gdzie w tym caly dyrektor? Najwidoczniej taki sam jak I ta cala reszta.

pracownik

zgadzam się sklepy podlegające pod sps handelnie daja swoim pracownikom na swieta nic ani jednej głupiej czekolady jest wyzysk tylko.

Ania

WITAM!PROSZĘ O KONTROLE W SKLEPIE PRIM W SĘPOPOLU. MIĘSO SPRZEDAJE SIĘ ZEPSUTE W SZCZEGÓLNOŚCI W SOBOTĘ.KIEROWNICZKA JEST NIESYMPATYCZNA I WYŻYWA SIĘ NA PRACOWNIKACH.BĘDĄC KLIENTEM TEGO SKLEPU NIE RAZ MUSIAŁAM ZWRACAĆ TOWAR.OKAZAŁO SIĘ ŻE ZA TEN INCYDENT OBRYWAJĄ PRACOWNICY.ZAMAWIA TAK DUŻE ILOŚCI MIĘSA,ŻE POTEM SPRZEDAJĄ ZEPSUTE ZAMIAST DAĆ DO UTYLIZACJI.ZDARZYŁO SIĘ KUPIĆ MIĘSO MIELONE WIEPRZOWE ZMIESZANE Z DROBIOWYM I NA DODATEK ŚMIERDZĄCE.MOIM ZDANIEM JEST TO WINA KIEROWNIKA SKLEPU ŻE PO TYLU LATACH PRACY W BRANŻY NIE WIE JAKI JEST OBRÓT MIĘSA.NA DODATEK JEST ZA MAŁO PRACOWNIKÓW NA ZMIANIE.JEDNA OSOBA MUSI ROBIĆ KILKA RZECZY NA RAZ.

BYŁA PRACOWNICA

Pracowałam w jednym takim sklepie to jest tragedia.Kierowniczka spóznia sie o 15 min .Robi chamskie rzeczy nie przecenia produktów a obrywają za to pracownice. Premie dostaje sie po rodzinie!!!! Siedzi tylko w tym swoim chlewie (biurze ) i popija kawkę i rozmawia przez telefon prywatny!!! Paznokcie wymalowane.Przyjmuje żle dostawy a pracownice musza płacić!! Szacunek dla dziewczyn które tam pracuja !!!!JEŚLI DYREKCJA TO CZYTA ZRÓBCIE COŚ Z KIEROWNICZĄ pozdrowienia z Grajewa

klientka

kierowniczka sklepu koszmar brak szacunku do pracownikow prosze cos z tym zrobic pozazdroscic pracownikom ze z nią wytrzymują .pracownicy zmieniają sie jak rękawiczki chyba cos w tym jest przy tak duzym bezrobociu.pozdrawiam z grajewa.

oburzona

Na dodatek firma legalnie trzyma złodziei , którzy kasę kradną i na dodatek cala wszechmocna góra to toleruje !!!

Wstrząśnięta

Oprócz tego-zero jakichkolwiek dodatków na święta,paczek dla dzieci,głupiej czekolady dla pracowników-NIC,kompletnie NIC(żadnego docenienia że człowiek się stara i ogarnia ten syf).Problem z urlopami i niejednokrotne ściąganie z nich bo coś tam,bo trzeba firmie pomóc itd-tylko za co się pytam?Za brak szacunku i czegokolwiek?

Wstrząśnięta

Witam. O tym sklepie można pisać godzinami-nigdzie indziej takiego poniżenia nie doświadczyłam i nie doświadczę bo takiego buractwa,chamstwa i prostactwa nigdzie nie ma!!! Najlepiej jakby pracowało się tam charytatywnie a mało tego-dopłacało górze jeszcze za to że mogą cię poniżać.Dla mnie to banda idiotów i złodziei-nic więcej.Towar jak już ktoś wspomniał przychodzi albo z bardzo krótką datą albo niejednokrotnie po terminie.Na sklepie na jednej zmianie pracują po dwie max trzy osoby.Praca wygląda tam tak,że jedna pani stoi "na kasie"(ma być miła,uprzejma,pilnować stanowiska żeby klienci nie czekali w kolejce,wykładać przy tym towar na sklepie,"robić palety" w między czasie,przyjmować prasę i rozkładać na półki,zamiatać sklep,myć podłogo mopem bo na tyle stać firmę,sprawdzać jakość warzyw i owoców,towarować półkę ktorą ma przypisaną,latać od kasy do kasy bo na jednej waga nie działa,na drugiej terminal płatniczy na trzeciej skaner i tak dalej i tak dalej i tak dalej..)Druga pracownica musi rozkładać towar,przyjmować dostawy po kilka dziennie,latać do pomocy na mięsny,zmieniać ceny,zmieniać wysepki,i z piętnaście innych zadań realizować powierzonych w między czasie przez kierowniczkę sklepu-tak że podczas robienia ośmiu prac na raz i odciąganiu co chwila od nich bo trzeba na kasę lecieć koleżance pomóc lub na mięsny drugiej-bo kolejek nie może być.Trzecia pracownica z mięsnego ma do obskoczenia dział mięsny,wędliniarski,mrożonki itd,musi czasem po 500 kg mięsa przyjąć,przeważyć itd i obsługiwać klientow ...To co się tam dzieję to jest paranoja!!!Jest ciągly stres,kierownictwu nic nigdy nie pasuje,zero pochwał za cokolwiek przy tak nadludziej pracy i stresie(trzy osoby max ogarniajace caly duży supermarket!)Płaca minimalna,ciągle ucinane premie bo [pracownicy źle pracuja...,odpowiedzialność finansowa za mięso,wędliny,pieczywo,alkohol,papierosy i ciągle za mało jest czegoś bo jak towar sie nie sprzeda i jest po terminie to nasza wina!!

była pracownica

Pisać o tej firmie można wiele ale niestety nic dobrego. Traktują tam ludzi jak bydło. Sposób w jaki odzywają się do pracowników jest skandaliczny w żadnej firmie w jakiej poprzednio pracowałam nikt tak podle mnie nie traktował. Zostawanie tam po godzinach to norma za które nie dostaje się wynagrodzenia. Dla nich pracownicy to śmieci, które można od tak wyrzucić bez żadnych skrupułów. Absurdem w tej firmie jest też to, że odpowiada się nie przed jednym przełożonym lecz przed sześcioma i każdy z nich wydaje ci polecenia. Moim jedynym przewinieniem jest to ze poszłam na zwolnienie lekarskie. Gdy chciałam wrócić powiedziano mi, że zatrudniono już na moje miejsce pracownika i nie mają dla mnie żadnych wolnych etatów co było kłamstwem. Weszłam w ogłoszenia na mojej Ostrołęce i widniało ogłoszenie, że zatrudnią osobę do mojego działu. Praca tam to życiowa konieczność nie znam osoby, która tam pracuje i ma dobre zdanie o tej firmie.

Zostaw opinię o SPS Handel S.A. - Ostrołęka

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie SPS Handel S.A.