LIP
03

Pracodawco! Poszukaj pracowników poza Gdynią

Trójmiasto to obszar, w którym poziom bezrobocia rejestrowanego jest bardzo niski. Główny Urząd Statystyczny podaje, że stopa bezrobocia w lutym 2017 roku wyniosła w Gdańsku zaledwie 3,7 proc. W Sopocie jest to tylko 2,9 proc., a bez pracy w Gdyni pozostaje 3,9 proc. obywateli. Rynek pracy staje się więc powoli rynkiem pracownika. Gdzie pracodawcy mają szukać kandydatów do pracy?

Problem z brakami kadrowymi

Oferty pracy w Gdyni i w całym Trójmieście często są widoczne nawet przez kilka tygodni w serwisach rekrutacyjnych czy w tradycyjnej prasie, a i tak firmom trudno jest przeprowadzić w sposób efektywny rekrutację. Brakuje pracowników, którzy spełnialiby choć minimalne wymagania potencjalnych pracodawców. Ci zmuszeni są do ograniczania często swoich zamówień, ponieważ z dotychczasową kadrą pracowniczą nie są w stanie ich zrealizować.

Kandydaci zgłaszający swoje aplikacje do pracy w Gdyni, Gdańsku czy w Sopocie najczęściej nie posiadają wymaganego wykształcenia i kompetencji do wykonywania obowiązków zawodowych na proponowanym stanowisku. Co powinni uczynić zatem pracodawcy? Być może dobrą praktyką byłoby rozpoczęcie poszukiwań pracowników poza miastem, w sąsiednich powiatach, gdzie władze walczą z wysokim bezrobociem.

Gdzie szukać pracowników?

Praca w Gdyni może być rozwiązaniem dla wielu osób, które zarejestrowane są w urzędach pracy w sąsiadujących gminach i powiatach jako bezrobotni. Poszukiwania pracowników poza Trójmiastem powinny rozpocząć się m.in. w takich powiatach jak:

  • braniewski – bezrobocie w wysokości 24,5 proc.,
  • lidzbarski – stopa bezrobocia 20 proc.,
  • elbląski – stopa bezrobocia 20,7 proc.,
  • bartoszycki – stopa bezrobocia 22,9 proc.

Być może nie są to powiaty znajdujący się w bezpośrednim otoczeniu Trójmiasta, ale i tak odległość od Gdyni, Gdańska i Sopotu jest tu niewielka. Potencjalni kandydaci na pracowników nie musieliby nawet się przeprowadzać. Można zorganizować codzienne dojazd do pracy – własnym samochodem, pociągiem czy autobusem. Dodatkową zachętą na przykład dla osób z Elbląga byłoby uruchomienie przez zakład pracy transportu zbiorowego. Zakładowy bus lub autobus, który woziłby pracowników do miejsca pracy, nie kosztuje wbrew pozorom dużo, a może stanowić motywację do podjęcia pracy poza miastem zamieszkania. Pracodawcy mogą zastanowić się nad taką możliwością, zamiast ściągać do swoich zakładów pracy obcokrajowców.

Tags:


Dodaj komentarz

Nie będzie opublikowany na stronie.