brak logo

Krakdźwig

Kraków

Opinie o Krakdźwig

anonim 2009-03-18 09:46
Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako dobrą .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są przyjaźnie nastawieni do życia .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?Ood najniższej.
Najbardziej podobało mi się w Krakdźwig: Solidarność pracowników z szefami firmy.
Najbardziej nie podobało mi się w Krakdźwig: brak negatywów.
jozekss 2009-12-04 17:43
Winda zmontowana przez Krakdźwig (chyba 4 lata temu!!) stoi co najmniej 2 razy w tygodniu. Na wezwanie Serwis przyjeżdża po ponad 2 godzinach od zgłoszenia, przy czym trzeba im się jeszcze przypominać. Aktualnie jesteśmy niezadowoleni z usług firmy, ponieważ winda zbyt często jest unieruchomiona, a naprawy są byle jakie, które nie usuwają na trwale tych samych usterek. Dla porównania stara winda, chodziła prawie bezawaryjnie i to ponad 20 lat. Chętnie zmienię opinię jeśli "fachowcy" Krakdźwigu nie będą kilka razy w tygodniu (a było, że po 2 godzinach) przyjeżdżać do jej uruchomienia!!!!!
1
Znawca 2010-10-21 19:44
KrakDźwig to firma cechująca się dość niską ceną ale za to równie niską jakościa wykonanej pracy. Windy które montuje zakupuje prawie w całości za granicą a samo wykonanie montażu urządeń zleca podwykonawcom. Efekt jest tego mizerny.
2
nick 2010-11-16 19:34
negatywy to płaca.netto brutto i do ręki.wszystko zbyt mało za zbyt wiele
Sceptyk 2010-12-25 21:19
anonim - 2009-03-18 09:46:09

Możliwość rozwoju i szkoleń oceniam jako dobrą .
Atmosfera i ludzie tam pracujący są przyjaźnie nastawieni do życia .
Od jakiej stawki można negocjować pensję?Ood najniższej.
Najbardziej podobało mi się w Krakdźwig: Solidarność pracowników z szefami firmy.
Najbardziej nie podobało mi się w Krakdźwig: brak negatywów.

Do anonim - 2009-03-18 09:46
Czy tę opinię napisał któryś z szefów firmy?
Bo chyba nie szeregowy pracownik Krakdźwigu...

Znam układy tam panujące i daleko im do doskonałości.
Możliwość rozwoju jest marna, bo brakuje szkoleń z prawdziwego zdarzenia. Ludzie może i są przyjaźnie nastawieni do życia, ale raczej nie do pracy w tej firmie. Praca jest wybitnie stresująca i niewdzięczna. Ale to cecha charakterystyczna większości firm dźwigowych.
A już "Solidarność pracowników z szefami firmy" - to już prawdziwy hit dekady!
7
VooDoo 2012-05-10 19:14
do pana \\\"znawcy\\\" obecnie nie ma polskich producentów kompletnych dzwigów wiec gratuluje zgłębienia tematu a co do fachowości konserwatorów to powiem tak ideału nie ma ale spróbuj
znaleźć lepszych w tym mieście(mają czterech rozruchowców). otis drogo i tragicznie kone jeszcze drożej i niewiele lepiej shindler to sie nie wypowiem ta firma w zasadzie nie istnieje w krakowie inne lokalne firmy różnie od średniej jakości do kompletnej klapy(większość).Pozdrawiam
NoName 2012-07-09 13:13
Winy na pewno nie zwalalbym na konserwatorow. Zadnych perspektyw rozwoju w tej firmie nie ma, brak jakichkolwiek szkolen. konserwatorow traktuje sie tam jak pacholkow bez szacunku do pracy ktora wykonuja i odpowiedzialnosci jaka maja. Ilosc dzwigow w rejonie i wymagan jakie sie im stawia sa niewspolmiernie do zarobkow, ktore sa mocno zroznicowane mlodzi zarabiaja najmniej za wykonywanie tej samej pracy. Atmosfera pracy jest zla, brak integracji. Kontakt szefostwa z szeregowymi pracownikami ogranicza sie do opierniczania ich kiedy nie moga poradzic sobie z ciezsza awaria, gdzie najpierw sa opierniczani, a dopiero potem moze otrzymaja pomoc od wspomnianych wczesniej 4 gwiazd krakdzwigu tzw rozruchowcow (jedynych osob w firmie majacych dostep do pelnych dokumentacji dzwigow i majacych jakiekolwiek szkolenia). Firma zarzadzana jest chaotycznie z agresja do pracownikow.
5
Konserwa 2013-06-19 22:52
Witam. Zastanawiam się nad zmianą pracy wysłałem już pare cv. Powiedzcie chłopaki czy do Krakdźwigu jest sens wysyłać?
Z jedynka i kilkuletnim stażem można liczyć na 3000-3500 na ręke?
Jak z tą atmosferą w pracy?
ABC 2013-08-21 18:34
Anonim-przeczytałeś powyższe opinie?
Jeśli tak, to sam sobie odpowiedz na pytanie czy można być zadowolonym z tej pracy. Jak chcesz się spóźniać, to zapomnij-15 min. po rozpoczęciu pracy masz wyjechać w teren!
- zalecenie pisemne szefostwa.
A dlaczego pytasz? Chcesz się tu przyjąć, czy może jesteś z konkurencji i sondujesz czy ktoś do ciebie nie przejdzie?
Jeśli to drugie, to podaj warunki i namiary-pogadamy.
Nikt z nas tu nie podpisywał dożywocia.
2
..... 2013-11-03 17:36
Komuś najwyraźniej przeszkadzały negatywne opinie o firmie. Prawda w oczy kole? Dlaczego wykasowaliście większość opinii?
Najwyższy czas olać tę stronę i przenieść się na inne fora o dźwigach.
Na szczęście jest ich trochę.
2
przypominacz 2013-12-23 23:27
w opiniach które zostały usunięte nie było przekleństw tylko gorzka prawda. Streszczenie w pigułce: wypłata od 2010 roku się nie zmieniła, dźwigów coraz więcej, wymagania wzrastają a pracownicy traktowani są jak (usunięte przez administratora)
2
przypominacz 2013-12-28 18:30
garry jeżeli nie umiesz wyciągnąć wniosków zapraszamy do nas będzie lepiej jak się przyjmiesz i sam się przekonasz oj wiele się nauczysz z różnych dziedzin....
najbardziej pouczający jest tygodniowy dyżur dzień i noc za 600zł płatne z kamizelki - kto policzy ile to na godzinę?????
1
konserwa 2013-12-29 11:20
Z tego co pamiętam to kiedyś w KONE za tydzień dyżuru było całe 180 pln więc nie narzekaj. Dyżur raz na 4-5 tygodni. Nie wiem ile sie u was zarabia ale z tego co widze to wszedzie jest podobnie, niezależnie czy duża czy mała firma.
konserwa 2013-12-29 11:33
Jedyne co mnie ciekawi to jak u was wygląda dyżur? Bo jesli jezdzicie całe popołudnie to nie zazdroszcze, ale jeśli normalnie czyli zły tydzień to taki w jakim macie 10 awarii a dobry to 0-3 zgłoszenia to naprawde nie macie co narzekać. Znając jednak wasze hiszpańskie cuda i wielkośc rejonu to możecie się pewnie najeździć. Zawsze pozostaje poszukać nowego pracodawcy...
przypominacz 2013-12-29 18:39
Ostatni mój wpis bo to nie ma sensu - zgodnie z przysłowiem wszędzie dobrze gdzie nas nie ma Panowie czasy kiedy się pierdziało w domu już dawno minęły. kończę to pisanie bo wspominacie tu o 10 awariach ludzie a 20za weekend to nie łaska wyjazd za miasto np do Wolbromia czy Dobczyc to nic? i po takiej nocy rano do roboty i o 15 dalej dyżur do rana Dyżur trzymamy cały tydzień 24H i rzadko jest szczęście że mało awarii I tak nikt tu nie kuma że jest syf w Krakdzwigu pod każdym względem ta robota wychodzi mi bokiem i to pisanie bezsensowne też Każdy jest kowalem swojego losu POZDRAWIAM wszystkich konserwatorów
1
świeża opinia 2014-02-27 21:35
Nic się nie zmieniło no może tylko to że nagany sypia się jak z rękawa taki nowy as w rękawie pracodawcy (usunięte przez administratora)
2
Kolo 2014-02-28 17:52
Dobrze widziałem czy paru chłopaków już zrezygnowało i zmieniło barwy serwisu?
Qwerty 2014-06-10 21:44
No to mamy lato i upały. Ciekawe czy stanie się cud i firma kupi pracownikom wodę do picia, czy też stanie się zadość wieloletniej tradycji i pod koniec lata kupią po zgrzewce na głowę? Oczywiście nie dotyczy szefostwa i pracowników biura - tam woda jest na bieżąco cały rok. No ale na robolach trzeba oszczędzać.
5
ABC 2014-07-09 22:50
To co firma musi a to co robi, to są dwie różne rzeczy.
Problem z wodą jest co roku ten sam - najpierw nie można się doprosić, a jak już kupią to 1 góra 2 zgrzewki na całe lato. Śmiech na sali.
Dla porównania - pracownicy firmy obok (wykonawstwo sieci elektrycznych) mają wodę bez ograniczeń przez cały rok bez żadnej łaski.
2
blebleble 2014-07-15 14:17
i jak chłopaki? macie co pić? :-)
ulas 2014-07-16 07:24
przeciez na to sa paragrafy w kodeksie pracy...
xyz 2014-07-24 23:48
Historia lubi się powtarzać: Firma kupiła wodę. Oczywiście jak zawsze po 2 zgrzewki na głowę. I zapewne tego lata na tym koniec.
Tutaj pracowników traktuje się gorzej niż zwierzęta. Bo nawet bydło w oborze ma wodę cały rok. A w Krakdźwigu tylko elita.
4
piotrek 2015-01-29 12:52
no co Wy mówicie?! serio aż tak przyglądają sie wypłatą i nawet picia, zwykłej wody nie moga zapewnić? a czy to nie jest przypadkiem tak, że pracodawca to musi jednak zapewnic wodę zwykłą jak jest jaks liczba pracowników.. w sumie to pracowałem w sklepie, gdzie pracowała w sumie z 5 osób i woda była ogólnodostępna.
jasiek 2015-03-31 15:27
Jeśli chodzi o obowiązek zapewniania wody to faktycznie jest on przy pracach fizycznych, co prawda nie pamiętam jaki przepis to reguluje ale wiem ze na pewno przy wysiłku fizycznym w pracy należy się pracownikowi woda ogólnodostępna czy to butelkowa, z baniaka czy z dystrybutora. Ale że krakdźwik zajmuje się konserwacją, remontami itp dźwigów to nie wiem jak to jest
konserwator 2015-10-20 13:02
Dla szukającego posady ile można liczyć u was z kat. I , 7 lat w branży? Dyżur obowiązkowy? W jakim systemie i ile płatny?
ABC 2016-07-02 14:47
W imieniu pracowników działu konserwacji firmy Krakdźwig, pragnę serdecznie podziękować szefom firmy za to, że tym razem wzięto nas pod uwagę przyznając premie z okazji jubileuszu firmy. No bo przecież można było tak jak 2 lata temu całkowicie nas pominąć i przyznać premie tylko sobie oraz pracownikom biurowym. Och, jakże miło z waszej strony! Co prawda premia raczej symboliczna jak na taką okazję i możliwości firmy, i raczej nie chcę wiedzieć ile dostali tzw. "lepsi", ale lepszy rydz, niż nic.
9
Przypominacz 2016-07-03 03:59
Taka moda są ludzie gorszego sortu - dobra zmiana
7
kris 2016-09-18 14:13
Słyszałem, że Krakdźwig poszukuje konserwatorów i zastanawiam się nad wysłaniem do nich CV. Wcześniej jednak chciał bym dowiedzieć się na jakie warunki można liczyć, mam więc kilka pytań do obecnych pracowników
- Czy konserwator z uprawnieniami może liczyć na 4000-4500 netto podstawy
- Jak wygląda sprawa premii i dodatkowych zleceń
- Jak często są dyżury, ile płatne i czy jest dużo awarii, czy raczej sporadyczne interwencje
- Czy firma oferuje pakiet socjalny (opieka medyczna, multisport, bony, wczasy pod gruszą itp.)
- Czy można korzystać z samochodu służbowego prywatnie
- Ogólnie jak wygląda atmosfera w pracy i czy warto się tam starać o pracę
Zadowolony 2016-09-18 23:38
Kris Tak warto składaj papiery atmosfera super jesteśmy jedną wielką rodziną zapraszamy. Wyplata jedna z lepszych w kraju 4000 tyś na rękę tygodniowo plus dodatki za dyżur 800zł dziennie premie i bonusy za nadgodziny. Kierownik na sniadaniu robi nam kulinarne niepodzianki a to jajecznica na borowikach a to omlet jest ok. Wczasy pod gruszą takie średnie wybierają najtansze oferty w biurach podróży wiec te dwa tygodnie w hotelu w basenie troche lipa ale jak chcesz w kraju to lepiej szef nas zaprasza do siebie agroturystyka tresowane pszczoły prosto do ust borówki wkładają. Sama praca lekka nic nie trzeba robić windy same sie naprawiają taka technika. Samochody służbowe do domu wybierasz model jaki chcesz jest warunek wóz nie może być sportowy. Firma wspiera pracownika w każdej incjatywie np sport zapewniają suplementy ubrania i sprzęt są u nas działy sportowe każdy coś dla siebie znajdzie. Można też u nas zrobic licencje pilota drona. Dla starszych po godzinach są kółka plastyczne i poetyckie. Absolutna nowość to przedszkole przyzakładowe rano zostawiasz pociechę i jesli chcesz odwiedzasz dziecko w godzinach pracy. Tak wiec socjal drogi kris jest najwyższej klasy i praca lżejsza od snu. Polecam
11
janek 2016-09-22 13:39
Po co w tym tyle ironii to ja nie wiem @zadowolony szkoda, że nie ma teraz żadnych ogłoszeń więc ciężko powiedzieć jakie dają warunki @kris ale może ktoś bardziej normalny da znać
WYBRANIEC 2016-12-04 21:25
Płaca zenujaca, brak mozliwosci rozwoju, o podwyzce mozna pomarzyc, brak podstawowego socjalu jak: prywatna opieka medyczna, karta multisport itd. Pracy nadmiar, coraz wiecej..Pracownika traktuje sie jak " niewolnika " do wykonania roboty, poziom prymitywizmu szefostwa natomiast na najwyzszym poziomie!!!:)- to jedna rzecz na wysokim poziomie w tej jakzesz firemce gornolotnych lotow! NIE POLECAM NAJWIEKSZEMU WROGOWI!
15
qaz 2017-01-22 19:25
Niestety wszystkie zamieszczone opinie są prawdą. Pracownicy traktowani są poniżej poziomu przyzwoitości. Ze względu na ilość pracy konserwacja w tej firmie praktycznie ogranicza sie do usuwania bieżących awarii. Zarobki chyba najniższe w branży, o podwyżce oczywiście szefostwo nie chce nawet słyszeć. Niedługo początkujący kasjer w supermarkecie będzie zarabiał więcej niż doświadzony konserwator w Krakdźwigu. O socjalu, który jest standardem w innych firmach można tylko pomarzyć. Kilku pracowników już odeszło, wygląda na to że należy brać z nich przykład i zrobić to samo.
19
marko 2017-03-21 15:07
W moim bloku zmienili windę na nowoczesną dwa lata temu po 20 - to letniej eksploatacji starej windy. Teraz jest wszystko nowe: silnik, kabina, wszystko, wszystko. Krakdźwig jest wykonawcą. Od samego początku nie ma tygodnia żeby winda nie była zepsuta. Czasem nawet dwa, trzy razy w tygodniu. Technik mówi że to dlatego że ludzie siłą zatrzymują zamykające się drzwi i po trzech takich zatrzymaniach winda się blokuje. On robi reset co trwa moment i winda jest O.K. Dla mnie to brzmi absurdalnie bo to jest w wysokim bloku mieszkalnym z dużą ilością mieszkańców. Winda jest na pewno używana ze sto razy dziennie jeśli nie więcej. Czy to jest możliwe?
Edyta 2017-04-03 11:20
Witam serdecznie,

Czytając opinie o Krakdźwigu zastanawiam się, czy nie byli by Panowie zainteresowani zmianą pracy.
Obecnie poszukujemy Konserwatorów, oferujemy atrakcyjne wynagrodzenie, pakiet benefitów, dobrą atmosferę pracy oraz możliwości rozwoju zawodowego dzięki interesującym szkoleniom, to tylko niektóre nasze atuty :)
W przypadku zainteresowania pozostawiam do siebie kontakt: edyta.sierpinska@thyssenkrupp.com
ABC 2017-04-09 14:55
Pani Edyto.
Każdego pracownika można namówić do zmiany firmy. To kwestia przede wszystkim oferowanych zarobków. Druga (równie ważna sprawa) to warunki pracy. Bo raczej nikt nie przejdzie do innej firmy za podobne lub nawet ciut większe pieniądze, ale przy znacznie większych wymaganiach i ilości obowiązków narzuconych przez nowego pracodawcę. Tak więc, jeśli zaoferujecie faktycznie korzystne warunki pracy i płacy, to zawsze można ponegocjować.
1
Dobra zmiana 2017-05-06 21:33
Po zmianie właściciela firmy, jak na razie większych zmian nie widać. Dalej jest za mało ludzi na taką ilość urządzeń i nie można zdążyć z niczym. Ale jest jedna zmiana, na którą bezskutecznie czekaliśmy przez 20 lat działalności poprzedniego zarządu. W końcu firma przestała oszukiwać pracowników i urząd skarbowy na wypłatach. Do tej pory, na konto szła tylko goła wypłata, która należała się z racji tego co było oficjalnie na umowie o pracę. A wszystkie dodatkowe pieniądze zarobione przez pracowników (czyli nadgodziny, dyżury itp.) były płacone z kamizelki w kopertach. Teraz wszystko idzie przelewem na konto, więc mamy większe składki na emeryturę, ubezpieczenia itd. Brawo! Mamy pierwszą zmianę na lepsze. Oby na jednej się nie skończyło.
9
Karolina 2017-08-07 13:00
@Dobra zmiana może liczba osób na urządzenie wynika z faktu, że mało osób chce pracować, kiedy pracodawcy poszukują pracowników. Rozumiem, że po zmianie jesteś w stanie polecić firmę Krakdźwig dla osób poszukujących pracy?Chciałbyś powiedzieć takim osobom jak się przygotować od rekrutacji?
Dobra zmiana 2017-08-26 18:25
Karolina - chyba nie czytasz uważnie.
Wyraźnie napisałem, że zmiany na plus ograniczają się tylko do przelewów w całości na konto. Nie ma już płacenia w kopercie (z kamizelki) za dyżury, godziny nadliczbowe, czy prace dodatkowe w rodzaju koła, liny itp. Innych zmian nie ma.
A pracy jest coraz więcej, bo firma sprzedaje dźwigi stosunkowo tanio, więc klienci na to się łapią i zamówień jest sporo. Niestety nic nie słyszałem żeby planowali przyjąć kogoś do pracy - nigdzie nie ma ogłoszeń o chęci zatrudnienia konserwatorów. Trochę to dziwne, bo ludzie odchodzą na własne życzenie lub na emerytury i załoga się kurczy. Ale tym nigdy się tu nie przejmowano. Przyjdą nowe urządzenia, to się dorzuci chłopakom do rejonów i macie sobie dać radę. Oczywiście za taką samą kasę, bo wszyscy którzy pisali o podwyżkę dostali odpowiedzi że budżet nie przewiduje.
I źle rozumiesz, że polecam tę firmę. Wręcz przeciwnie. Jedna zmiana to za mało.
6
Karolina 2017-09-11 09:05
@Dobra zmiana rozumiem, że nikt nie rozmawiał z przełożonym, że potrzebne są zmiany? Może warto zasugerować, że zespół w Krakdźwig się kurczy i potrzeba nowych osób, by firma mogła się rozwijać.
SeYou 2017-09-17 20:05
Najbardziej płaczą Ci którzy najmniej robią. Czy ktoś tam Was trzyma na siłę ? To nie PRL , a powiedzenie "czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy" dawno jest już nie aktualne.
2
Konserwator 2017-09-23 00:31
Ludzie z Krakdzwigu odchodza. Raz przez emerytury a dwa przez to, ze obecny "dyrektor" ma gdzies pracownikow. Jak doszedł do koryta to nawet nie raczył zejść do nas konserwatorów żeby sie chociażby przywitać i przedstawić. Wg mnie wymaga tego kultura. Z plusów jakie były do tej pory to socjal w postaci bonów na boże narodzenie i całkiem pokaźne paczki na wielkanoc. O aucie zapomnij bo kierownik konserwacji ma pretensje że w godzinach pracy przekroczyłeś swój rejon. Podobno rozruchowcy mogą jezdzic autami po za godzinami pracy. Widac to po synu kierownika z innego oddzialu... co pozostawie bez komentarza. Atmosfera wśród konserwatorów symapatyczna. Ale firma wg mnie wleczona przez wczesniej wspomniane trzy gwiazdy rozruchu, które mają wg mnie bardzo duże pojęcie o dźwigach ale nie sa w stanie wszystkiego ogarnąć ze wzgledu na ich obowiązki.
6
Pracownik 2017-09-25 00:04
SeYou - Oczywiście nikt nikogo nie trzyma tu na siłę, więc ludzie odchodzą. A to przysłowie o staniu i leżeniu, pasuje tu jak wół do karety. Bo choć ciężko w to uwierzyć, są tu ludzie którzy na owe 2 tys. muszą się nieźle napracować. Niektórzy nawet tyle nie zarobią. Tak więc może czasy PRL-u ogólnie minęły, ale nie w tej firmie.
Zarobki i organizacja pracy jest tu dalej PRL-owska. Duży w tym udział ma kierownictwo i zarząd.
Ogólnie Krakdźwig jest wspaniałym przykładem na to, że firma może funkcjonować latami nie dzięki działaniom "góry", ale pomimo ich działań.
4
SeYou 2017-09-26 21:51
Wybacz kolego, ale chyba pracujemy w zupełnie innych firmach. Są osoby, które starają się wywiązać ze swoich obowiązków, pomimo rosnących wymagań, jednak w większości kadra konserwatorów to już „stara gwardia” gdzie część patrzy tylko, aby odbębnić swoje. Jeśli jesteś z Krakowa to doskonale o tym wiesz. Brak przyjęć młodej krwi to w perspektywie czasu upadek działu konserwacji. Jeśli wchodzimy na temat zarobków poniżej 2 tysięcy złotych, to wybacz, ale wina leży po obu stronach. Jeżeli nie potrafisz walczyć o swoje i udowodnić, że zasługujesz na lepsze wynagrodzenie, to przepraszam, ale wszystko zależy od podejścia i zaangażowania, a Ci na górze dobrze wiedzą o nas wszystko. Goście z NH potrafią zadbać o swój interes. Czasami mam wrażenie, że mało, kto z naszych konserwatorów zdaje sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach dźwigi to ciągły rozwój, a gdy konserwator nie idzie z technologią w parze ... to się wypala. Co do stwierdzenia, : „że firma może funkcjonować latami nie dzięki działaniom "góry", ale pomimo ich działań”, nie wyciągałbym tak pochopnej opinii. Pamiętaj, że to dzięki Nim masz, co konserwować. Zawsze możesz założyć swoją działalność gospodarczą, zatrudnić 60 osób kupić flotę, wynająć pomieszczenia i podbijać rynek konserwacji , ciekawe jak długo się utrzymasz i zapewnisz swoim pracownikom, co miesiąc przelew z wynagrodzeniem. Dziwi mnie jedno, że pomimo tylu negatywnych opinii o naszej firmie, w momencie gdy dochodzi do spotkania nikt nie potrafi racjonalnie przedstawić swoich oczekiwań co do dalszej pracy i rozwoju działu konserwacji, a tylko siedzi z nosem w podłodze i spogląda na zegarek. To jest smutne, ale każdy z nas ma prawo do własnej oceny, po to wreszcie jest ten serwis, ja Twoją szanuje pomimo rozbieżności w pewnych kwestiach.
3
Karolina 2017-10-02 13:56
@SeYou czyli są organizowane spotkania, gdzie można powiedzieć, co chcielibyśmy zmienić w firmie Krakdźwig? To ważne, żeby wszyscy mówili to co uważają, wtedy można oczekiwać zmian.
Przypominacz 2017-10-03 22:20
Atmosfera spotkań nie sprzyja rozmowie te jednoroczne hotelowe mini spotkanka nic nie wnosza komunikacja jest jak dioda w jedną stronę Orona do pracowników nas słuchać sie boją. Prosze sie nie dziwić że siedzimy z glową w dół Szefostwo udaje że nie wie o co chodzi i ckają nas wykresami sukcesu na miedzynarodową skalę jak tu zadać pytanie o wypłate bo głównie o to chodzi. To nie jest tak że jesteśmy niemowy padło pytanie przez tłumacza od jednego z magazynierów o pomieszczenia i przeprowadzke został zlekceważony a teraz jest problem. Padło pytanie o podwyżki przedstwiciel Orony z uśmiechem przekierował na polskie Szefostwo teraz gdy zapytać nasze zwierzchnictwo to zasłaniaja sie Hiszpanami. Nie ma zebrań wspólnych ustaleń burzy mózgów bo z naszym zdaniem nikt nigdy sie nie liczył wiec nie rozumiem zdziwienia że siedzimy jak na "tureckim kazaniu" Oczywiscie że próbujemy walczyć o swoje poszły pisma o podwyżki dostalismy odmowe w korporacyjnym stylu. Nie ruszaja nas slogany o zarażaniu sukcesem bo nic z tego nie mamy tylko więcej pracy za takie same pieniądze rosnace slupki i usmiechniete emotki na wykresach oznajmiają wiecej pieniędzy dla firmy ale nie dla pracownika i nie myślcie że pracownik nic nie kuma. Wierze że najbliższe spotkanie oczysci atmosferę i ta dioda sie przepali.
6
Pracownik 2017-10-04 23:28
Przypominacz w zasadzie napisał co trzeba. No taka jest smutna prawda. Spotkania są, ale przede wszystkim po to, żeby pokazać na wykresach, jak jest świetnie i jak świetlana przyszłość nasz czeka.
I na tych spotkaniach (aż 1x w roku) jest cała załoga, czyli biuro, konserwatorzy, magazynierzy i montażyści. Nie ma się co dziwić że ludzie nie poruszają na takich spotkaniach tematów dotyczących poszczególnych działów, bo to powinno się załatwić na spotkaniu z ludźmi z konkretnego działu a nie na masówce gdzie są wszyscy. Co ludzi z biura obchodzą problemy konserwatorów i odwrotnie. Poza tym, ludzie już się wiele razy przekonali że to nic nie daje, więc zwyczajnie im się nie chce strzępić jęzora na darmo. Przykład pierwszy z brzegu - od lat nie możemy się doprosić o choćby jedną nawigację GPS na pogotowie! Nikt z dyżurujących nie zna wszystkich dźwigów we firmie, więc jak ma dojechać na adres którego nie zna, to ma problem. Ale za to na pluskwy GPS do każdego auta to się udało zorganizować i znaleźć na nie kasę. Najwyraźniej inwigilacja pracowników jest ważniejsza niż ułatwienie im pracy. Nawet normalnych telefonów konserwatorzy nie mają, tylko zabytkowe komórki na klawisze (żadna nawigacja czy internet nie chodzi) takie gdzie możesz zadzwonić tylko do numerów wewnątrz firmy. Jak musisz się skontaktować z UDT albo administracją jakiegoś budynku, to albo dzwonisz ze swojego prywatnego, albo przez biuro. Przypomnę - mamy XXI wiek. Abonament no-limit dla firmy to już śmieszne pieniądze. Ale po co? Niech się męczą.
A jeśli chodzi o walczenie o swoje, to jak już to wcześniej napisano - nie ma z kim i o czym gadać. Napiszesz o podwyżkę, to stary zarząd twierdzi że już nic nie może. Nowy że to Hiszpanie. A Hiszpanie że budżet nie przewiduje. Wychodzi na to, że jedyne wyjście to zrobić to, co już kilku gości zrobiło, czyli poszukać roboty gdzie indziej. Bo jak na razie, to nawet światełka w tunelu nie widać.
6
Zostaw swoją opinię o Krakdźwig - Kraków
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Krakdźwig