brak logo

MarGraf Wydawnictwo Reklamowo-Poligraficzne Mariusz Markiewicz

Kraków

Opinie o MarGraf Wydawnictwo Reklamowo-Poligraficzne Mariusz Markiewicz

- 2013-02-15 23:38
lepiej omijać tą firmę wielkim łukiem. Nie płaci.
Marcin 2013-02-21 17:45
Byłem na rozmowie rekrutacyjnej w sprawie Grafika, dawali mi 800zł! na rękę! za 180godzin miesiecznie. A nie licząc grafiki miałem robić jeszcze 10 innych rzeczy.
ŻAL PL! i Wyzyskiwacze
były pracownik margrafu 2014-10-27 22:13
Omijajcie. Właściciel wymaga pracy po 9 godzin dziennie, bez żadnej przerwy. W biurze nie ma ani klimatyzacji, ani ogrzewania. W zimie temperatury po 14-15 stopni, latem 30. Wynagrodzenie mizerne - praca oficjalnie na 1/8 etatu, reszta do kieszeni. Co innego obiecują na rozmowie, a potem się okazuje że wszystko jest odwrotnie, oczywiście na niekorzyść pracownika. lepiej się trzymać z daleka
były prawie pracownik 2015-05-31 22:25
Potwierdzam słowa przedmówców. Pracodawca wszystko chce załatwiać na czarno - od razu proponuje 1/8 etatu a resztę na rękę. Praca po 9 godzin - warunki w biurze nie pozwoliłyby się swobodnie skupić a co dopiero pracować. Stawki jakie proponuje firma, to coś gorszego niż wyzysk. Omijać tą firmę z daleka...
klient 2015-11-06 13:52
Firmę prowadzi niestety osoba bez kultury osobistej
niezadowolony klient 2015-11-20 13:09
Niestety zgadzam sie z przedmowca. Jakos wykonananej uslugi bardzo marna. Wlasciciel nie ma sobie nic do zarzucenia, gruntu do rozmowy brak - absolutny brak kultury osobistej i dobrych manier.
Omijajcie szerokim łukiem 2016-01-18 15:58
Miejsce dla desperatów, a nie grafików :) straszy na zewnątrz i wewnątrz. Jeśli widzicie ofertę pracy – błagam – nie aplikujcie.
qwer 2016-01-24 23:53
byłem na rozmowie daje 1200 i wymaga lojalnościówkę na 2lata za "szkolenie". 2 lata szkolenie a jak się zwolnisz wcześniej to wycenia każdy miesiąc szkolenia na 200zł
Lola 2016-02-01 10:02
Tragedia, nie polecam stawka niższa niż najniższa krajowa. 1200 zł za 180 godzin, co daje jakieś 6,6 zł za godzinę. Miejsce obskurne, brak pola do negocjacji. Szkoda czasu na aplikację.
Aniqa 2016-03-16 16:43
Pracowałam tam 3 dni. Szef jest mega niesympatyczny, a warunki jakie proponuje to śmiech na sali. Najgorsza jest jednak ta cała lojalnościówka o której ktoś pisał wyżej, dodam tylko że szkolenie wygląda mniej więcej tak: " Popatrz tam sobie jak on to robi". Miejsce bardzo obskurne.
właściciel 2016-08-26 17:53
Woli wyjaśnienia do pojawiających się tu wpisów sfrustrowanych osób lub mijających się z prawdą

1. To prawda, że zdarza nam się wyciągać pomocną rękę nawet do osób, które nie wiele potrafią i nie mają żadnego doświadczenia, ale chcą się uczyć i podnosić swoje kwalifikację.
2. Czy to źle, że liczymy w zamian na lojalność? Nie mamy ochoty szkolić (m.in. z typografii, obsługi programów graficznych, maszyn, urządzeń, przekazywać niemal 30 letniej bogatej i różnorodnej wiedzy poligraficznej i introligatorskiej) osobie, która podziękuje za nabyte umiejętności po krótkim czasie i zacznie szukać pracy z nowym, bogatszym wpisem w CV. Szukasz pracy na krótko - nie aplikuj. Chcesz siedzieć tylko przed komputerem - nie aplikuj, szeroki zakres usług to różnorodne obowiązki, nawet programistę czasem trzeba oderwać od kodowania.
3. Firma prowadzi prostą i sprawiedliwą politykę do nowo zatrudnianych pracowników. Każdy pracownik ma zakładaną kartotekę oceny kwalifikacji. W niej zapisywane są bieżące i nabyte umiejętności. Również od tych umiejętności zależy jakie jest w stanie podejmować obowiązki, a co za tym idzie jakie może dostawać wynagrodzenie.
Pierwsze 5 dni to tzw. zapoznanie się z miejscem i ze stanowiskiem pracy - a nie praca. Nie prowadzimy w tym okresie szkoleń.
4. Wynagrodzenie jest podnoszone również za staż pracy. Sami podnosimy wynagrodzenia, czy przydzielamy premię i wyróżnienia.
5. Nie zatrudniamy na czarno, jakie ćwierć etatu :). Pierwsza umowa może być umową zlecenie i jest na okres próbny do 3 mies. Jeśli potrzebny jest komuś dzień wolny czy wyjść musi wyjść wcześniej, zaliczka... nie zdarzyło się odmówić.
6. Tu jest zakład produkcyjny wykonujący na prawdę dużo różnorodnych usług, a nie jest to jakieś biuro tylko ze stanowiskami komputerowymi.
7. Uprzedzam :) sprzątamy po sobie - tak jak w domu.
8. Nie jesteś zadowolony z usługi, coś się wydarzyło - daj znać, porozmawiamy, wyjaśnimy. Staram
właściciel 2016-08-26 17:54
c.d.
8. Nie jesteś zadowolony z usługi, coś się wydarzyło - daj znać, porozmawiamy, wyjaśnimy. Staramy się wykonywać usługi na najwyższym poziomie. Wykonujemy indywidualne, często nietypowe zlecenia dlatego staramy się wyjaśnić i pokazać na innych przykładach, jak wyobrażamy sobie wykonanie. Czasami to czego oczekuje Klient nie da się wykonać, zwłaszcza w niskiej cenie i w szybkim terminie, mimo iż odradzamy, to przyjmujemy zlecenie na prośbę Klienta, a być może powinniśmy odmawiać. Mimo starań zdarza się nie trafić w oczekiwania.
Pozdrawiam i zapraszam niezdecydowanych :)
Marek 2017-02-03 17:10
Niestety, potwierdzam negatywne opinie o tej firmie. Próbowałem się swego czasu zatrudnić i zraził mnie potwornie właściciel tejże ,,firmy". Pan Markiewicz jest niemiły, bucowaty, ma ogromne, narcystyczne mniemanie o sobie (w rozmowie ze mną nawet porównywał się do Rektora). wyraźnie go cieszy, że ma pod sobą wykwalifikowanych pracowników, których, jak sam powiedział, ,,opieprza, gdy ma powód", a przecież to mała, anonimowa firma, w której w dodatku (przynajmniej do niedawna) był odpychający bałagan. Warunki pracy, jakie proponował to...wolontariat pod pozorem troski o dobro dzieci. Jak to powiedziałem znajomym, to parskali śmiechem jak można być takim.... (może przemilczmy). Typowa współczesna pułapka na młodych ludzi - NIE idźcie do tego człowieka, nie dawajcie ,,Rektorowi" sobą pomiatać - jesteście więcej warci
niż ktoś kto buduje własne ego na przekonaniu o wielkim biznesie po 91 roku i poniżaniu ludzi. Nie mam żadnego interesu w tym, by pisać nieprawdę - napisałem, jak jest.
Marek 2017-02-03 17:35
Post scriptum, Panie Właścicielu. 1/8 to nie jest ćwierć. Ale może to nie takie istotne...
ill 2017-02-08 13:40
Wielki Pan Redaktor a nie potrafi w poprawnej polszczyźnie się wyrażać. Poprawnym przyimkiem jest "gwoli" a nie "woli" żadne. Każdy, kto czytał wypociny w pseudo-informatorach wie, że pan M. ledwo co potrafi zdanie sklecić - i on chce być autorytetem dla młodych! Pracowałam w Margrafie ponad rok i muszę stwierdzić, że wszystkie oskarżenia skierowane pod adresem państwa M. (mąż i żona - przy czym to ona spodnie nosi w tym związku) są prawdziwe. Intrygi, oszukiwanie, podjudzanie jednych na drugich, wyzysk (pracuje się po 9 godzin dziennie), potrącanie z wypłaty za nieumiejętne wykonanie zlecenia (bo kto niby tego tam uczy? jedynie twoje własne błędy, za które słono płacisz), stare sprzęty - trzeba się notorycznie tłumaczyć klientom z tego, że druk za blisko 10 złotych za stronę wygląda jak kupa (a to wina kupionej ze śmietnika drukarki a nie nasza przecież!) albo czemu coś jest krzywo przycięte - zimno i ciemno (praca w piwnicy). Mało kto wytrzymuje tam dłużej niż kilka miesięcy (a ci frajerzy - wbrew temu co napisano wyżej - nic z tego nie mają).
gość 2017-04-03 03:22
I to są prawdziwi nieszczęśnicy obecnych czasów i ,,cudownego'' dobrobytu Europy - biedacy, pracujący za pieniądze, które nie pozwalają się utrzymać nawet samodzielnie, nie mówiąc już o własnej rodzinie (chyba nie ma wątpliwości, że 1000 zł w 2017 roku nie pozwala na trzymanie się) ponad stan i bez żadnych godziwych warunków na śmieciówce lub (tfu!) najnowszym wynalazku panoszków takich jak Markiewicz: umowach okresowych. Potem taki hrabia pomiata tobą: ,,pracuj lepiej i więcej! Bo jak nie, to ci nie przedłużę..."
Zostaw swoją opinię o MarGraf Wydawnictwo Reklamowo-Poligraficzne Mariusz Markiewicz - Kraków
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie MarGraf Wydawnictwo Reklamowo-Poligraficzne Mariusz Markiewicz