Sytuacja która mnie spotkała pod centrum handlowym, gdzieś z dobry rok temu.
Zaparkowałem swoim samochodem na parkingu, znajdującego się na terenie wcentrum handlowego. Tamtejszym operatorem parkingu jest firma APCOA Polska. Podchodzę do najbliższego parkometru, aby móc wydrukować bilet lecz ku mojemu zaskoczeniu ekran parkometru był wylany, przez co nie dało się nic z niego rozczytać - więc olałem temat i poszedłem do centrum handlowego. Nie było mnie bodajże 10-15 min, gdy przyszedłem do mojego samochodu - zastałem starannie położony pod wycieraczką paragon spakowany w woreczek. Pozwoliłem sobie go wyciągnąć i przeczytać treść. Widniał tam napis "WEZWANIE DO ZAPŁATY" wraz z kwotą 95 zł, linkiem do strony Internetowej i kodem QR prowadzącym do niej, jak i nr wezwania. Jak to na te wezwanie przystało, nie obyło się straszeniem postępowaniem windykacyjnym. Dokonałem szybkiego researchu w aucie, w jaki sposób mogę się od tego wezwania odwołać. Podjąłem pierwszą próbę, gdzie napisałem że przepraszam za błąd ale po prostu się śpieszyłem i chciałem tylko zobaczyć ceny dań w tamtejszym "chińczyku" (co było prawdą). Po kilku dniach przyszedł e-mail z odmową. Wtedy na spokojnie siadłem przy laptopie i przypomniał mi się moment, gdy podchodzę do parkometru a tam wylany ekran. Pojechałem szybko samochodem tam i z powrotem, aby zobaczyć czy jest on po tygodniu dalej uszkodzony. Był, więc zrobiłem zdjęcia. Jak można się domyślić, napisałem o tym, dodając dodatkowo załączniki i zwrócenie uwagi że przed wystawianiem opłat należy sprawdzić stan techniczny używanych sprzętów, aby nie wystąpiły żadne problemy. W razie gdy spotkam się z ponowną odmową, odwołam się do UOKiK. Po ok. tygodniu oczekiwania uzyskałem odpowiedź, że moje odwołanie zostało rozpatrzone pozytywnie i kara została anulowana.
Czyli podsumowując, APCOA przyznała się do winy i "wzięła to na klatę", lecz pomimo to wciąż mam kilka zastrzeżeń co do funkcjonowania tej firmy.
1) Dlaczego "kanarzy" nie sprawdzają stanu technicznego parkometrów? Powinni się szczegółowo z nim zapoznać (z każdym jednym parkometrem co się znajduje na wyznaczonym parkingu) i dopiero wtedy podejmować dalsze egzekwowanie opłat na samochodach.
2) Model działalności. Mi parking płatny kojarzy się ze szlabanami i obsługą w małej komórce, wg mnie tak powinny one wyglądać.
3) Sposób wlepiania opłat dodatkowych. Często też parkingi APCOA znajdują się pod siecią sklepów Carrefour, lub centrami handlowymi gdzie właśnie w/w hipermarket jest tym głównym sklepem i twarzą centrum handlowego. W Carrefourze jest honorowana karta seniora, w związku z tym starsi ludzie mają produkty taniej i robią tu zakupy. W momencie gdy przyjeżdżają do hipermarketu, robią zakupy i po powrocie ze sklepu widzą że za wycieraczką w ich samochodzie znajduje się świstek z "WEZWANIEM DO ZAPŁATY", mocno się stresują. I tak, wiem, to nie problem spółki z wielomilionowym kapitałem, ale niestety aby już uregulować tą opłatę, to trzeba mieć konto bankowe. Nawet do 10% Polaków konta bankowego nie posiada. APCOA nie posiada fizycznych punktów gdzie można by było uregulować opłatę. Nie oszukujmy się, ale zawsze ktoś mógł sfałszować stronę i etykiety, podając się rzekomo za APCOA, będąc w rzeczywistości (usunięte przez administratora) co prowadzi do pewnych nieścisłości.
4) Podejście kontrolerów co do wykonywanej pracy. Po parkingach mocno się czają, przez co nie idzie ich często znaleźć i się o coś dopytać.
5) Parkometry. Są dwa rodzaje: Jeden wymaga wpisania nr tablicy rejestracyjnej pojazdu i nie wymaga drukowania etykiety z czasem końca postoju, a druga nr tablicy nie wymaga, ale papierka już tak. Gdzie ta unifikacja???
6) Regulamin. W momencie wjazdu na parking, konsument wyraża zgodę umowną na zasady firmy APCOA. Tylko że te regulaminy często stoją na wjeździe do parkingów, na bardzo małej tabliczce przez co ciężko jest się z niej rozczytać.
7) Pracownicy. Słyszałem historię, że APCOA na CV robi taką plamę niczym wylana kawa na idealnym rysunku architektonicznym.
Myślę, że gdyby poprawić funkcjonowanie tej firmy o te 6 punktów, myślę że byłoby znacznie lepiej i ludzie przestaliby narzekać.
Antoni