11 godzin pracy dziennie to norma, 168 godzin miesięcznie jest do wyrobienia, ale trzeba liczyć się z nadgodzinami i całkowicie niepotrzebnymi spotkaniami na godzinę 8, takowe odbywają się na ogół raz w tygodniu, ale to zależy od kierownika. W tej firmie naprawdę sporo zależy od kierownika salonu, a pracownicy zmieniają się bardzo szybko, powody? Presja czasowa, dosyć spory stres powiązany z wyrobieniem normy (idzie za tym dosyć często zawiść i plotkarstwo w gronie pracowniczym, jeśli dowiedzą się, że wyrabiasz lepszą normę itd., itp., ale to oczywistości), do tego dochodzi czasami brak szacunku ze strony kierownika regionalnego, ci z reguły są nastawieni tylko na jedno - zyski. Nie interesują ich żadne wymówki, jeśli nie wyrabiasz normy, to żegnają się z tobą po 3 miesiącach, ponieważ wtedy nowy pracownik ma okres ochronny, który i tak nie do końca działa. DK robi pogrom w gronie pracowniczym, to pracowniczy dzień sądu, być albo nie być. Dodam kwestię Tajemniczego Klienta, którego posyła DK raz na pewien czas, jeśli nie wyczujesz klienta i nie spełnisz wymagań (absurdalnych zresztą) postawionych przez pracodawcę, to można spokojnie liczyć na rozmowę z kierownikiem regionalnym, który wygłosi tyradę na temat słabej jakości obsługi. To dobra praca, ale na parę miesięcy, jeśli osoba pracująca jest przygotowana na pewne upokorzenia i pouczenia, to może wytrzymać jeszcze więcej.
Plusy:
zarobki (płaca minimalna + premia za sprzedaż, która jest uzależniona od ruchu na salonie i po części jest to w interesie kierownika salonu)
poznanie zaplecza handlowego i zasad działania korporacji
Minusy:
godziny pracy
obciążenie dla kręgosłupa i stóp, przez większość czasu nie ma jak usiąść
wymagania stawiane przez firmę w kwestii sprzedaży, dla nich nie ma limitów, każdy klient to potencjalny nabywca, nie przetłumaczy się takowym, że ktoś wszedł tylko po to, żeby pooglądać produkty
olbrzymi nacisk na obsługę klienta, takowy jest bożkiem dla szarego pracownika ME
kierownicy regionalni, którzy prezentują swoją nadwyżkę ego w dosyć nieprzyjemny sposób
wiele zależy od pracowników, w moim przypadku kierownik miał pupilów i tych mniej uprzywilejowanych, którzy dostawali gorsze grafiki
klucze od drzwi i kraty biorą PRACOWNICY, a nie kierownik, jeśli alarm włączy się np. po 2 w nocy, to osoba posiadające klucze ma obowiązek stawić się tam, żeby ochrona mogła wyłączyć alarm w środku budynku
Podsumowując, praca dla początkujących będzie trudna, dla tych bardziej doświadczonych też lekka nie będzie. Jedynym czynnikiem motywującym w tej firmie są pieniądze, o szacunku i zdrowiu można zapomnieć w wielu przypadkach. Orange, Hestia (przedłużenie gwarancji) i GS, o tym można poczytać w komentarzach powyżej, polecam to zrobić. Dodam coś jeszcze z opowiadań dwóch pracowników, którzy pracowali zaraz po otwarciu marketu w jednym mieście: zero dni wolnych, masa nadgodzin, donosy na pracowników, masowe zwolnienia. Wszystko to ciągnęło się przez rok.