Opinie o Decathlon Sp. z o.o. w Warszawa

Poniżej znajdziesz opinie obecnych oraz byłych pracowników na temat firmie Decathlon Sp. z o.o., lecz też Klientów firmy. Przeczytasz tutaj również opinie kandydatów do pracy w firmie Decathlon Sp. z o.o. na temat rozmowy kwalifikacyjnej.

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o Decathlon Sp. z o.o. w Warszawa

Martinez

Ważną częścią mojej opinii jest fakt, że poszedłem do pracy wbrew pozorom nie z przymusu ekonomicznego, tylko z chęci porobienia czegoś dodatkowo w przerwie pomiędzy nauką. Miejsce pracy - Reduta, Decathlon reduta jest przepełniony od osób, które są mało ambitne i generalizując przychodzą, bo muszą, wyznając przy tym powiedzenie "Czy się stoi czy się leży". Aby przeżyć w tych warunkach trzeba nauczyć się kombinować np. chodzić na 2 godzinne przerwy, spóźniać się, obijać się w czasie pracy (siedzenie w pokoju socjalnym, poza stanowiskiem swojej pracy) lub w ogóle nie przychodzić, ponieważ i tak nikt nie sprawdza tego czy jesteście fizycznie w pracy. Warto wyrobić sobie w tym miejscu ten nawyk, ponieważ nie ma żadnej możliwości "zmoczenia" sobie pyska podczas 6 godzinnego i 45 minutowego stania na stanowisku. Jednak najważniejszą rzeczą, która przemówiła za odejściem było za duże ego quasi kierowniczki, Justyny, której rolą było bycie pachołem przez 99% czasu, a przez resztę stworzenie grafiku na kolejny miesiąc. Nie wiem jak wy, ale ja nie toleruje poniżania pracowników, a zwłaszcza przy kliencie, tylko dlatego, że ktoś z innego działu przerwał jej 5 godzinny wypoczynek, tylko dlatego, że nie miał prawa znać się na danej rzeczy. Kolejną osobą wartą wymienienia jest Natalia, kierownik działu. Niepozorna, niska, ale kłamliwa. Nigdy w życiu bym nie pomyślał, że pracując dla rekreacji, wypełniając swoje zadania sumiennie i z należytą starannością, po godzinach będę musiał siedzieć z nosem w kodeksach prawnych oraz czytając wszystkie umowy. - Rada: Nieznajomość prawa szkodzi, nie wierzcie nikomu, a tym bardziej nikomu z tych krętaczy, aby później się nie zdziwić. Szkolenia są na tragicznym poziomie, o ile są. Jedyne szkolenie jakie przeszedłem to było RODO i BHP. Ciekawi was pewnie jak wyglądało i jak kazano mi je zrobić, otóż musicie zaznaczać losowe odpowiedzi, zapamiętać błędne odpowiedzi, kliknąć przycisk wstecz na przeglądarce, zmienić odpowiedzi na nowe. Jeszcze gorszą praktyką jest ich reklama oraz te wszystkie rzeczy, które oferują swoim pracownikom, a mianowicie: - Pakiet medyczny luxmed - Jest, bardzo bogaty, bo tylko wizyty u internisty są. Na pewno dwie, trzeciej nie miałem okazji sprawdzić, ale też nie chciałem się zdziwić przy recepcji. - Karta zniżkowa dla pracowników - Jest, po 3 miesiącach 10 czy 30%, nie jestem pewien, ale tylko na produkty marki Decathlon. której jakość pozostawia wiele do życzenia i osobiście za darmo bym tego nie wziął, tak jak to mówiłem każdemu klientowi. - Karta multisport - Niestety nie miałem okazji zobaczyć. Jedyna karta, w której posiadanie wszedłem była parkingowa. Podsumowując, czy poleciłbym pracę? Tak, tylko dla osoby, której szczytem ambicji jest obijanie się całymi dniami i zarabianie psich pieniędzy. Dla osób, które tak jak ja chcą coś porobić, bądź dorobić jako student etc., stanowczo nie. Moja przygoda zakończyła się wypowiedzeniem z mojej strony oraz 3 tygodniowym L4, bo na samą myśl o przyjściu do tej pracy miałem odruchy wymiotne. Nigdy więcej prac, nawet rekreacyjnych, dla niższego szczebla społecznego.

Noname

Przeczytałem większość opinii i podziwiam podejście ludzi, którzy oczekują, że będą dostawać sowite wynagrodzenie za samo przychodzenie do pracy :) Ja wiem, że dzisiaj modne jest podejście by się cenić, szanować siebie i swój czas, sruty tuty, otrzymać wszystko na tacy, gotowe. Ale naprawdę nie oczekujcie, że będziecie awansować i premiować za samą obecność w pracy, zwłaszcza w branży handlowej - sklepie stacjonarnym, który aby działać i utrzymać się na rynku w dobie internetu ma na dzień dobry utrudnione zadanie. W Decathlonie pracuję od dwóch miesięcy, bez znajomości branży, bez poręczeń - jedyne moje doświadczenie to uprawianie z pasją różnych sportów. Wysłałem CV na stanowisko Doradcy Sportowego, zadzwonili dwa dni później, na rozmowie rekrutacyjnej właściwie przyjęli mnie z marszu. Rozmowa w bardzo pozytywnej atmosferze, oczywiście padają pytania o różne rzeczy, bo chcą wybadać jakim przede wszystkim jestem człowiekiem na co dzień, dlaczego chcę u nich pracować. Czy mam jakieś zajawki w życiu, pozytywne nastawienie i przede wszystkim chęć podjęcia WSPÓŁPRACY. Od razu umowa o pracę (czyli nie śmieciówa, bez kombinowania opłacony pełny ZUS - wiele tutejeszych malkontentów zapomina, że to jest niemały koszt dodatkowy pracodawcy, przez który zwyczajnie dostajecie mniej hajsu na rękę...) na okres próbny 3 m-ce. Dla mnie ideolo, nie mając pojęcia o handlu i funkcjonowaniu sklepu wielkopowierzchniowego, nie wiem, co mnie czeka - będzie super albo przemęczę się trzy miesiące i ucieknę. Ryzyk fizyk, wynagrodzenie dostanę, więc nie mam wiele do stracenia. :) Minęły 2 miechy, jest ok. Trochę ostudziło się moje wyidealizowane pojęcie, ale doskonale wiem, że każda praca, niezależnie od stanowiska czy branży ma swoje plusy i minusy. Konkretnie: 1. atmosfera w pracy jest super - oczywiście zależy to od sklepu, wszędzie są ludzie bardziej lub mniej otwarci, ale jeśli jest się w porządku wobec innych, z każdym bez problemu można się dogadać, niemal wszyscy to pasjonaci jakiegoś sportu, a tacy ludzie z definicji są spoko. Jeśli ktoś nie nadaje na tych samych falach, po prostu się tolerujecie, nikt nikomu nie robi na złość, nie ma intryg - gdyby były, toksyczne osoby są usuwane z otoczenia. Jeśli do kitu jest osoba "nad Tobą" - zmień dział albo sklep, z tym nie ma problemu, trzeba tylko podjąć działanie, zamiast narzekać. Kluczowa sprawa: dialog i próba zrozumienia innych. 2. Nie jest to praca dla osób, którym się "nie chce" - do zrobienia jest sporo różnych rzeczy, dostawa, kasy, klienci, reklamacje, przymierzalnie, etykiety itd. itp. i aby je ogarnąć, po prostu trzeba to robić, a nie cztery godziny poświęcać na pogaduchy, parzenie kawy i kręcenie się bez celu.Ta wszechstronność zadań do wykonania sprawia, że nie wpadasz w nudę schematycznych, powtarzalnych działań, które po trzech miesiącach wyjdą Ci bokiem. Jeśli ktoś narzeka, że ma do zrobienia kilka rzeczy na raz, wszystkie ważne + jeszcze mieć czas na obsługę klienta i jest to dla niego awykonalne - cóż, życzę powodzenia w życiu ;) 3. Grafik - elastyczny, ustalany na miesiąc z góry, liczba godzin w tygodniu wychodzi różnie, grunt żeby wyrobić miesięczną normę, zależną od rodzaju etatu i miesiąca. Nadgodzin się unika. 4. Praca NIE JEST ciężka fizycznie. Jeśli ktoś narzeka na dźwiganie to jest po prostu głupkiem (sad but true), który nie potrafi sobie ułatwić zadania wózkiem, koszykiem, dzieleniem dostawy na mniejsze partie lub prośbą o pomoc drugiej osoby. Jeśli siatka z zakupami jest dla kogoś wyzwaniem na co dzień, tu nie pomogę... 5. Zarobki - kwestia tutaj bardzo sporna, ale ogólna brutalna zasada - jeśli ktoś się angażuje i pracuje bez ściemy to nie narzeka, dostaje i premię i po czasie również podwyżkę i awanse... Jak ktoś ściemnia i "nie ma sobie nic do zarzucenia" - nigdzie nie zarobi kokosów ;) 6. Szkolenia i przygotowanie do pracy - większość rzeczy uczysz się z marszu, w warunkach bojowych. Sporo teorii musisz na początku zdobyć w domu (czas niepłatny), ale polecam, pomaga to szybciej się wdrożyć i nie narzekać, że się czegoś nie wie. Współpracownicy są pomocni, prosta zasada - jeśli czegoś nie wiesz, pytasz. Jak nie ma kogo spytać, sprawa dotyczy klienta, po ludzku mówisz, że jesteś nowy, prosisz o sekundę i dzwonisz po kogoś kompetentnego. Widzę tu narzekania "skąd mam znać produkty, wiedzieć gdzie co jest" - tu ważna rzecz. Rzeczywiście drobiazgowego wdrożenia w cały asortyment sklepu nie ma, kilka oprowadzanek ogólnych, bo i tak nikt by wszystkiego nie spamiętał, więc nikt się w to nie bawi. WYSTARCZY CHCIEĆ i wyjść z inicjatywą :) Poproś przełożonego o czas, by w godzinach pracy mieć chwilę połazić po sklepie i zobaczyć, gdzie co jest, pooglądać i pomacać asortyment na Twoim dziale, zrób sobie ściągę, poczytaj opisy na www, przejdź szkolenie online, jeśli stacjonarne w danej chwili nie jest dostępne. Zrób COKOLWIEK, by pomóc sobie zdobyć taką wiedzę, zamiast płakać, że nikt nie prowadzi Ciebie, dorosłego człowieka, za rękę.

3
Bartek
Kandydat
 Pytanie

jakies opinie o decathlon reduta?

Ellie Nowy wpis
Pracownik
@Bartek

Bardzo polecam

Karol Nowy wpis
@Ellie

Długo już tu pracujesz? Jak oceniasz atmosferę w Decathlonie i jakie jest podejście szefów do pracownika? Czy można liczyć na wsparcie? Fajnie jeśli opiszesz też co sądzisz o zarobkach w tej firmie. Ile można wyciągnąć w ciągu miesiąca?

Martinez

Ważną częścią mojej opinii jest fakt, że poszedłem do pracy wbrew pozorom nie z przymusu ekonomicznego, tylko z chęci porobienia czegoś dodatkowo w przerwie pomiędzy nauką. Miejsce pracy - Reduta, Decathlon reduta jest przepełniony od osób, które są mało ambitne i generalizując przychodzą, bo muszą, wyznając przy tym powiedzenie "Czy się stoi czy się leży". Aby przeżyć w tych warunkach trzeba nauczyć się kombinować np. chodzić na 2 godzinne przerwy, spóźniać się, obijać się w czasie pracy (siedzenie w pokoju socjalnym, poza stanowiskiem swojej pracy) lub w ogóle nie przychodzić, ponieważ i tak nikt nie sprawdza tego czy jesteście fizycznie w pracy. Warto wyrobić sobie w tym miejscu ten nawyk, ponieważ nie ma żadnej możliwości "zmoczenia" sobie pyska podczas 6 godzinnego i 45 minutowego stania na stanowisku. Jednak najważniejszą rzeczą, która przemówiła za odejściem było za duże ego quasi kierowniczki, Justyny, której rolą było bycie pachołem przez 99% czasu, a przez resztę stworzenie grafiku na kolejny miesiąc. Nie wiem jak wy, ale ja nie toleruje poniżania pracowników, a zwłaszcza przy kliencie, tylko dlatego, że ktoś z innego działu przerwał jej 5 godzinny wypoczynek, tylko dlatego, że nie miał prawa znać się na danej rzeczy. Kolejną osobą wartą wymienienia jest Natalia, kierownik działu. Niepozorna, niska, ale kłamliwa. Nigdy w życiu bym nie pomyślał, że pracując dla rekreacji, wypełniając swoje zadania sumiennie i z należytą starannością, po godzinach będę musiał siedzieć z nosem w kodeksach prawnych oraz czytając wszystkie umowy. - Rada: Nieznajomość prawa szkodzi, nie wierzcie nikomu, a tym bardziej nikomu z tych krętaczy, aby później się nie zdziwić. Szkolenia są na tragicznym poziomie, o ile są. Jedyne szkolenie jakie przeszedłem to było RODO i BHP. Ciekawi was pewnie jak wyglądało i jak kazano mi je zrobić, otóż musicie zaznaczać losowe odpowiedzi, zapamiętać błędne odpowiedzi, kliknąć przycisk wstecz na przeglądarce, zmienić odpowiedzi na nowe. Jeszcze gorszą praktyką jest ich reklama oraz te wszystkie rzeczy, które oferują swoim pracownikom, a mianowicie: - Pakiet medyczny luxmed - Jest, bardzo bogaty, bo tylko wizyty u internisty są. Na pewno dwie, trzeciej nie miałem okazji sprawdzić, ale też nie chciałem się zdziwić przy recepcji. - Karta zniżkowa dla pracowników - Jest, po 3 miesiącach 10 czy 30%, nie jestem pewien, ale tylko na produkty marki Decathlon. której jakość pozostawia wiele do życzenia i osobiście za darmo bym tego nie wziął, tak jak to mówiłem każdemu klientowi. - Karta multisport - Niestety nie miałem okazji zobaczyć. Jedyna karta, w której posiadanie wszedłem była parkingowa. Podsumowując, czy poleciłbym pracę? Tak, tylko dla osoby, której szczytem ambicji jest obijanie się całymi dniami i zarabianie psich pieniędzy. Dla osób, które tak jak ja chcą coś porobić, bądź dorobić jako student etc., stanowczo nie. Moja przygoda zakończyła się wypowiedzeniem z mojej strony oraz 3 tygodniowym L4, bo na samą myśl o przyjściu do tej pracy miałem odruchy wymiotne. Nigdy więcej prac, nawet rekreacyjnych, dla niższego szczebla społecznego.

Martinez
@Martinez

Oczywiście zapomniałem, że część personelu, czyli ww. Justyna potrafi dzwonić po godzinie 22 w sprawie pracy. Niepoważne podejście do swoich obowiązków, ale czego się spodziewać po zakompleksionej dziewczynie z ulicy.

Boom
@Martinez

Ja też pracowalam w Reducie, i co do pokrętnej atmosfery mogę się z Tobą zgodzić - liczą się tylko kierownicy i podlizukacy się im ludzie, którzy mimo, że kiedyś byli w porządku, po przyznaniu im trochę więcej władzy : zostaniu dyżurnym, stają się harpiami, nie zwracającymi uwagi, że im sodówka uderzyła. Stara się tam wykończyć doświadczonych pracowników, którzy znają się na rzeczy że względu na przerost ambicji nowego narybku kierowników. Dużo jeszcze miałabym do powiedzenia od strony HR, która swoją drogą jest jednym z czynników wpływających na Twoja podwyżkę na rozmowie rocznej, z czego większość kierowników się nie wywiązuje, ale nie chce mi się pisać powieści. Od strony socjalnej czyli pakiet luxmed multisport itd nie mogę się z Tobą zgodzić. Pakiet rozszerzony dostajesz po 3 miesiącach dopiero. Internistę masz od początku pracy. Rozszerzony pakiet ma mnóstwo usług więc po prostu nie doczekałeś tego momentu. Dofinansowanie do sportu, w kwocie 50 zł, które możesz wykorzystać na multisport lub inną formę. Ja miałam multisporta plus, z czego płaciłam za niego 50 zł. 50 dawała firma.

wow!
@Martinez

To ludzie z wyższych sfer dla rekreacji chodzą do pracy w sieciówkach? No, faktycznie przygoda życia, hahaha..... uśmiałem się.

Adamo Nowy wpis
Pracownik
 Pytanie
@Martinez

Sam jad? To ma być opinia o pracodawcy? Trudno uwierzyć że jest tak źle że musisz wydrwić każdy element zatrudnienia w tej firmie. Moim zdaniem brak Ci autorefleksji i jesteś rozgoryczony po zawodowej porażce.

Danny
Były pracownik

Decathlon Zgorzelec to jedna wielka porażka. Kierownictwo nic nie robi, albo w ogóle nie przychodzi do pracy albo siedzi na biurze całymi dniami. Zero zaangażowania, ciągle wymagania, wiecznie mało, wiecznie źle, wiecznie pod górkę. Nie polecam nikomu tej pracy.

Danny2 Nowy wpis
Kandydat
@Danny

Dokładnie to nie to samo co na produkcji u Niemca. Tam kierownictwo z wykształceniem i doświadczeniem oraz przetarta ścieżka zawodową zasuwa na linii a jak jest chwila to że (usunięte przez administratora) myje pracownikom podłogi i podaje kanapki. Dodatkowo nie wymaga osiągania żadnych wyników i wystarcza im w zupełności fakt ze pracownik przyszedł do pracy i stoi naburmuszony jak muł. Niestety bywa tak, że podział obowiązków różni się w zależności od zajmowanego stanowiska i jest też inaczej rozliczany. Czasem wystarczy rozmowa żeby zrozumieć podział obowiązków a nie donsy pod nosem ale to zrozumiesz dopiero jak skończysz liceum lub awansujesz na taśmie pod gorlitz. Ja osobiście pracuje w ciut innej branży po sąsiedzku z decathlon przez ulicę i po polskiej stronie granicy. Podejście dzieciakow jednak wszędzie takie samo.

Justa
Kandydat
 Pytanie

Jak wyglada wynagrodzenie ba reje w Decathlonie jako nowy pracownik ?

Stefania
Pracownik
@Justa

Takie informacje są poufne.

Sprzedawca
 Rozmowa kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji

Pozytywnie, na spotkaniu jest kierownik sektora oraz kadrowa. Jesli wszystko jest ok widzicie sie następny razem juz tylko z kierownikiem i dyrektorem. Przynajmniej jesli mówimy o Targówku. Tego dnia kierownik jest odpowiedzialny również za przygotowanie Ci wspolnego śniadania i czas tego śniadania jest spory.. Pamiętaj ze później mas tylko 15 min przerwy ;)

Pytania

Pytania dotyczace dyspozycyjnosci, wiedzy o temacie. Mogą tez poprosić o krótkie zaprezentowanie jakiegos produktu z działu. Stopień trudnosci oceniam na łatwy bo i tak dostajesz potem pakiet internetowych szkoleń ktore sobie mozesz uzupełniać. Teraz wiem, ze zalozenie jest takie ze chca zatrudniac jedynie fachowców, ludzi ktorzy uprawiają dany sport.

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Dostałem pracę
gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Cyklista
Pracownik

Decathlon jest doskonałym przykładem kolesiostwa i układów. Jeśli się przypodobasz odpowiednim osobom, to inni będą za ciebie pracować, a ty dostaniesz awans. Tutaj jest jak wszędzie - musisz znaleźć grupkę osób, z którymi się będziesz trzymać.

Aneta
@Cyklista

A co to znaczy 'przypodobać się' odpowiednim osobom w Decathlonie? Trzeba się jakoś wykazywać, osiągać określone wyniki w pracy? Czy co konkretnie masz na myśli?

Pytanie
 Pytanie

Jakich pytań można się spodziewać na rozmowie rekrutacyjnej w firmie Decathlon Sp. z o.o.?

Maruda
Pracownik
@Pytanie

Pytania głównie o sport, czy masz doświadczenie i czy naprawdę chcesz przychodzić codziennie, żeby doradzać ludziom z uśmiechem na twarzy, a nie grymasem pod nosem

Aneta
@Maruda

Hej, a czy wspomniane doświadczenie ma wpływ na warunki zatrudnienia w Decathlonie? Można z tego względu liczyć na jakieś benefity? W postaci np. wyższej stawki początkowej lub wyższego stanowiska w krótszym czasie? :)

Maruda
Pracownik
@Aneta

Nie, w żadnym wypadku. Stawka początkowa jest taka sama dla każdego, a podwyżki czy awanse zależą od stosunków z kadrą kierowniczą.

Noname

Przeczytałem większość opinii i podziwiam podejście ludzi, którzy oczekują, że będą dostawać sowite wynagrodzenie za samo przychodzenie do pracy :) Ja wiem, że dzisiaj modne jest podejście by się cenić, szanować siebie i swój czas, sruty tuty, otrzymać wszystko na tacy, gotowe. Ale naprawdę nie oczekujcie, że będziecie awansować i premiować za samą obecność w pracy, zwłaszcza w branży handlowej - sklepie stacjonarnym, który aby działać i utrzymać się na rynku w dobie internetu ma na dzień dobry utrudnione zadanie. W Decathlonie pracuję od dwóch miesięcy, bez znajomości branży, bez poręczeń - jedyne moje doświadczenie to uprawianie z pasją różnych sportów. Wysłałem CV na stanowisko Doradcy Sportowego, zadzwonili dwa dni później, na rozmowie rekrutacyjnej właściwie przyjęli mnie z marszu. Rozmowa w bardzo pozytywnej atmosferze, oczywiście padają pytania o różne rzeczy, bo chcą wybadać jakim przede wszystkim jestem człowiekiem na co dzień, dlaczego chcę u nich pracować. Czy mam jakieś zajawki w życiu, pozytywne nastawienie i przede wszystkim chęć podjęcia WSPÓŁPRACY. Od razu umowa o pracę (czyli nie śmieciówa, bez kombinowania opłacony pełny ZUS - wiele tutejeszych malkontentów zapomina, że to jest niemały koszt dodatkowy pracodawcy, przez który zwyczajnie dostajecie mniej hajsu na rękę...) na okres próbny 3 m-ce. Dla mnie ideolo, nie mając pojęcia o handlu i funkcjonowaniu sklepu wielkopowierzchniowego, nie wiem, co mnie czeka - będzie super albo przemęczę się trzy miesiące i ucieknę. Ryzyk fizyk, wynagrodzenie dostanę, więc nie mam wiele do stracenia. :) Minęły 2 miechy, jest ok. Trochę ostudziło się moje wyidealizowane pojęcie, ale doskonale wiem, że każda praca, niezależnie od stanowiska czy branży ma swoje plusy i minusy. Konkretnie: 1. atmosfera w pracy jest super - oczywiście zależy to od sklepu, wszędzie są ludzie bardziej lub mniej otwarci, ale jeśli jest się w porządku wobec innych, z każdym bez problemu można się dogadać, niemal wszyscy to pasjonaci jakiegoś sportu, a tacy ludzie z definicji są spoko. Jeśli ktoś nie nadaje na tych samych falach, po prostu się tolerujecie, nikt nikomu nie robi na złość, nie ma intryg - gdyby były, toksyczne osoby są usuwane z otoczenia. Jeśli do kitu jest osoba "nad Tobą" - zmień dział albo sklep, z tym nie ma problemu, trzeba tylko podjąć działanie, zamiast narzekać. Kluczowa sprawa: dialog i próba zrozumienia innych. 2. Nie jest to praca dla osób, którym się "nie chce" - do zrobienia jest sporo różnych rzeczy, dostawa, kasy, klienci, reklamacje, przymierzalnie, etykiety itd. itp. i aby je ogarnąć, po prostu trzeba to robić, a nie cztery godziny poświęcać na pogaduchy, parzenie kawy i kręcenie się bez celu.Ta wszechstronność zadań do wykonania sprawia, że nie wpadasz w nudę schematycznych, powtarzalnych działań, które po trzech miesiącach wyjdą Ci bokiem. Jeśli ktoś narzeka, że ma do zrobienia kilka rzeczy na raz, wszystkie ważne + jeszcze mieć czas na obsługę klienta i jest to dla niego awykonalne - cóż, życzę powodzenia w życiu ;) 3. Grafik - elastyczny, ustalany na miesiąc z góry, liczba godzin w tygodniu wychodzi różnie, grunt żeby wyrobić miesięczną normę, zależną od rodzaju etatu i miesiąca. Nadgodzin się unika. 4. Praca NIE JEST ciężka fizycznie. Jeśli ktoś narzeka na dźwiganie to jest po prostu głupkiem (sad but true), który nie potrafi sobie ułatwić zadania wózkiem, koszykiem, dzieleniem dostawy na mniejsze partie lub prośbą o pomoc drugiej osoby. Jeśli siatka z zakupami jest dla kogoś wyzwaniem na co dzień, tu nie pomogę... 5. Zarobki - kwestia tutaj bardzo sporna, ale ogólna brutalna zasada - jeśli ktoś się angażuje i pracuje bez ściemy to nie narzeka, dostaje i premię i po czasie również podwyżkę i awanse... Jak ktoś ściemnia i "nie ma sobie nic do zarzucenia" - nigdzie nie zarobi kokosów ;) 6. Szkolenia i przygotowanie do pracy - większość rzeczy uczysz się z marszu, w warunkach bojowych. Sporo teorii musisz na początku zdobyć w domu (czas niepłatny), ale polecam, pomaga to szybciej się wdrożyć i nie narzekać, że się czegoś nie wie. Współpracownicy są pomocni, prosta zasada - jeśli czegoś nie wiesz, pytasz. Jak nie ma kogo spytać, sprawa dotyczy klienta, po ludzku mówisz, że jesteś nowy, prosisz o sekundę i dzwonisz po kogoś kompetentnego. Widzę tu narzekania "skąd mam znać produkty, wiedzieć gdzie co jest" - tu ważna rzecz. Rzeczywiście drobiazgowego wdrożenia w cały asortyment sklepu nie ma, kilka oprowadzanek ogólnych, bo i tak nikt by wszystkiego nie spamiętał, więc nikt się w to nie bawi. WYSTARCZY CHCIEĆ i wyjść z inicjatywą :) Poproś przełożonego o czas, by w godzinach pracy mieć chwilę połazić po sklepie i zobaczyć, gdzie co jest, pooglądać i pomacać asortyment na Twoim dziale, zrób sobie ściągę, poczytaj opisy na www, przejdź szkolenie online, jeśli stacjonarne w danej chwili nie jest dostępne. Zrób COKOLWIEK, by pomóc sobie zdobyć taką wiedzę, zamiast płakać, że nikt nie prowadzi Ciebie, dorosłego człowieka, za rękę.

3
Oli
@Noname

Po 2 miesiącach też miałam takie zdanie, potem się trochę zmieniło :) Usłyszałam, że się "nie wyrabiam", a wynikało to z prostego faktu, że stawiałam obsługę klienta nad wszelkimi zmianami etykiet i innymi bzdurami. Teraz pracuję w biurze za x3 większą stawkę i jakoś nie mam problemu z robieniem rzeczy na czas, a nawet gdybym miała, to nikt nie oczekuje ode mnie, że się rozdwoję. Widać, że masz lajtowy dział, inna byłaby śpiewka, gdybyś trafił na wędkarstwo bez żadnego przygotowania :)

Karol
@Oli

Czy dobrze rozumiem, że firma nie oferuje żadnych szkoleń wstępnych? Jak wygląda wprowadzenie nowych pracowników?

Oli
@Karol

Oferuje, ale dotyczą one sprzedaży, meblowania działu, rozmów z klientem, ogólne zaznajomienie z markami własnymi, itp. Podczas pół roku pracy miałam JEDNO szkolenie z wędkarstwa, a świecić oczami przed klientami trzeba było praktycznie za każdym razem i szukać rozwiązania na szybko. Jeżeli ktoś idzie do jakiegoś działu, bo jest pasjonatem konkretnego sportu niech uważa, bo nagle okaże się, że właśnie z tą aktywnością będzie miał najmniej do czynienia, bo starszy stażem pracownik ma ją sobie przypisaną (chociaż mniej wie), a ty dostajesz coś innego pod opiekę, np. zamiast jeździectwa myślistwo. Jeżeli ktoś zamierza wykuwać na blachę wiedzę z czegoś tak złożonego jak wędkarstwo tylko w celu sprzedaży w sklepie to proszę bardzo, aczkolwiek dla mnie to marnowanie czasu i gra nie warta tak marnych zarobków.

M.O.L.
Pracownik
@Noname

Brawo! W końcu ktoś ktos napisał to tak jak jest, bez marudzenia i stękania! Pracuje w Decathlon 10 rok, raz jest gorzej raz lepiej, ale nikt mi nie powie, że Decathlon to zły pracodawca. Jeśli chcesz pracować i masz chęci to wyższe wynagrodzenie i rozwój jest w zasięgu Twojej ręki. Mówię to jako były sprzedawca i aktualny manager.

1
Z tych ambitnych
Kandydat
 Pytanie
@M.O.L.

Jaka stawka jest przewidywana na Twoim obecnym stanowisku?

Anonimos
Pracownik
@Noname

Widać że opinia dodana przez pracodawcę ????

Pytanie
 Pytanie

Atmosfera w miejscu pracy odgrywa ważną rolę. Jak wygląda ten aspekt w Decathlon Sp. z o.o.?

Maruda
Pracownik
@Pytanie

Zależy. Jak w każdej pracy, musisz się zakumplować z ludźmi, którzy Ci się przypodobają. Pracuje tutaj naprawdę wiele ciekawych osób. Wszystko zależy od sklepu i ludzi.

bylypracownik
Były pracownik
@Pytanie

w Szczecinie bardzo słabo, przynajmniej ostatnie dwa lata

doswiadczony.pracownik
Były pracownik

zero szacunku do pracownika zarowno nowego jak i doswiadczonego. Na temat atmosfery jaka realnie panuje w pracy to mozna napisac ksiazke, gatunek horror. Jesli ktos chce sie zrazic do pracy w grupie i z klientem - to miejsce dla was.

Tyjuzwieszkto
Były pracownik

Odradzam każdemu pracę w sklepie w Mikołowie. Odkąd przyszła tam nowa pani dyrektor, sklep zamienił się w (usunięte przez administratora). Pracownicy którzy byli tam od początku albo sami uciekli, albo zostali zwolnieni. W całej tej sytuacji nie pomagają kierownicy, którzy boją się i podlizują ambitnej pani dyrektor. Z całego serca odradzam pracy w tym sklepie, a już szczególnie na stanowisku kierownika/lidera. Z tak fałszywym i perfidnym szefostwem prawdopodobnie nigdzie indziej się nie spotkacie.

Aneta
@Tyjuzwieszkto

A jaki był dokładny powód odejścia pracowników z Decathlonu lub ich zwolnienia? Czy warunki pracy się jakoś zmieniły po przyjściu nowej Pani Dyrektor?

Maruda
Pracownik

Wszystko zależy na jakich ludzi trafisz. Ja się spotkałam z osobami, które są naprawdę w porządku, rzetelnie podchodzą do swojej pracy, ale są też wyjątki. Nikt nie pilnuje na ile ktoś idzie na przerwę. Jak jesteś w spoko relacjach z kierownikiem, to możesz siedzieć dwie godziny, a reszta będzie za Ciebie zachrzaniać. Ogólna struktura zatrudnienia w firmie jest dość nietypowa. To czy dostaniesz awans na wyższe stanowisko czy dostaniesz pracę w centrali zależy od jednego czynnika – jak się komu przypodobasz. Zdarzają się przypadki osób, które mimo niskich kompetencji i braku pomysłu na siebie dostały awans do centrali z dnia na dzień, bo potrafiły się podlizać kilku osobom. Współpracownicy są różni, jak już zostało to wyżej wspomniane. Jest naprawdę sporo osób, z którymi można nawiązać przyjaźnie, jednak jak w każdym środowisku – tworzą się grupki. To one rozwalają całą atmosferę pracy, bo zdarza się, że na twoich oczach kierownictwo umawia się na wspólne „chlanie” z innymi pracownikami, którzy później jakimś cudem dostają awanse kosztem innych, bardziej pracowitych osób, które po prostu nie wchodzą każdemu w tyłek. Wizja firmy jest trochę utopijna. Menedżerowie starają się wpoić, że twoje miejsce jest tutaj i jeśli chcesz się rozwijać, to żadne inne nie będzie odpowiednie. Łatwo to powiedzieć 30-latkowi, który zamiast na studia, poszedł od razu do pracy. Trudniej natomiast ambitnej studentce, która mogłaby już pracować w korporacji, ale studia ją ograniczają na tyle, że musi pracować weekendami, aby osiągnąć tę wymaganą w umowie część etatu. Ogółem, to praca jest jak każda inna, jednak należy postawić bardzo grubą kreskę między nią, a swoim życiem prywatnym. Kierownicy lubią nagle zadzwonić o godzinie 21 z (usunięte przez administratora) prośbą, którą mogli sobie darować, albo napisać po prostu SMS-a. Jeśli ktoś myśli o tej pracy na pół roku, góra rok, to jest to w porządku opcja. Na dłużej nie ma co, bo znam osoby, które stawiały tę pracę wyżej od innych ważniejszych rzeczy i pracują już tam zdecydowanie za długo bez żadnego dyplomu :)

1
Maja
Kandydat
 Pytanie

Czy aby pracować w Decathlonie trzeba mieć ukończone 18 lat? Czy w wieku 17 lat jest szansa na otrzymanie zatrudnienia (pół etatu)?

Urszula
@Maja

Wiesz, nie wydaję mi się, żeby w Decathlonie przyjmowali do pracy osoby niepełnoletnie, nawet na pół etatu. Chyba będziesz musiała jeszcze trochę poczekać. Zawsze jednak możesz sama o to dopytać bezpośrednio u nich. A kiedy kończysz 18 lat?

Pełen profesjonalizm
Kandydat

Zaaplikowałem na ofertę pracy do centrali, Jakiś Pan oddzwonił, wypytał o trochę rzeczy, umówił się na spotkanie rekrutacyjne. Następnie je przełożył i już się nie odezwał ;)

Czepiam się
Kandydat
 Pytanie

Czy ktoś mi odpowie po co niektórzy tak bardzo utrudniają niektóre rzeczy? Chciałem rekrutować na doradcę poprzez formularz eRecruiter. Standardowo imię, nazwisko, emial i numer kontaktowy, jak wszędzie dołączasz CV po to żeby rekruter mógł je sobie otworzyć i zapoznać się z nim. PO CO WIĘC oddzielny przymus dodawania zdjęcia w oddzielnym pliku O.o przecież to chyba oczywiste w XXI wieku, że pracodawca chce cię zobaczyć na fotce, raz wkleiłem ją w CV i wystarczy. PO CO WIĘC oddzielnie dodawać cały przebieg doświadczenia, cały przebieg wykształcenia i HISTORIE ZATRUDNIENIA O.o.... przecież to wszystko jest w CV. Po to zrobiłem je raz a dobrze, żeby nie musieć tracić czasu i przepisywać w bezsensowne rubryczki. Mnie to osobiście zniechęciło.

Ania
Pracownik
@Czepiam się

Dzień dobry, dziękuję za informację. Zgadzam się, że jak najbardziej te informacje dodatkowe nie powinny być wymagane. Standardowo nasze formularze są zdecydowanie krótsze, więc najwidoczniej załączyliśmy nie ten formularz rekrutacyjny co trzeba. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że to nie była ostatnia aplikacja do Decathlon :)

Pioter
Były pracownik

Cóż.... Po prawie roku od zwolnienia się z tej firmy mogę wystawić dosyć merytoryczną i przemyślaną opinię. Decathlon od samego początku jawi się jako przyjacielska firma w której ludzie chcą nas poznać i wspólnie z nami tworzyć historię tej firmy. Byłem jedną z wielu osób, które planowały tam maksymalnie pół roku, a zostały dłużej. Ja akurat 1,5 roku. Przeszedłem przez dział rowery, który dał mi bardzo dużo. Potem byłem mieszanie na serwisie i rowerach aby na końcu przejść już tylko na serwis do czego dążyłem od początku. Przede wszystkim otwarcie się na ludzi i na klientów. Tak naprawdę wszedłem tam jako introwertyk, a wyszedłem jako może nie ekstrawertyk ale nazwijmy to..... Normalna osoba bez problemów z kontaktami :) W tej pracy po prostu sam przestajesz być zamknięty. Mamy tam faktycznie rozwój poprzez szkolenia. Niestety szkolenia ważne tylko w sieci decathlon (prócz szkoleń narciarskich prowadzonych przez zewnętrzną firmę) ale i tak uczymy się sporo my jako my co też uważam za zaletę. Ważne w tej pracy jest to aby.... Jak to ja sam mówiłem.... Nauczyć się grać w Decathlon. Wiedzieć czego unikać, a na co "kerowniki" przymkną oko. Może zrobię klasyczną listę zalet i wad tej pracy bo można to wszytko w miarę składnie opisać. Otóż... Zalety: -Zdecydowanie ciepłe przyjęcie -Chęć nauczenia nas o naszym przyszłym dziale (pamiętajmy, że cały czas mówię o działach na których pracowałem) -Catering w pracy (płatny ale bez zdzierania) -Elastyczny grafik -Dużo szkoleń na początku więc nie jesteśmy już kompletnie zieloni (oczywiście bardzo przydaje się samo zainteresowanie prywatnie sportem z którym będziemy pracowali) -Większość ludzi naprawdę do rany przyłóż. Poznałem wielu z którymi się chodziło po sklepie jak ziomki i gadało na różne tematy. Najczęściej przy luźnym rozkładaniu towaru bo podczas dnia już raczej czasu nie było. Kilka znajomości mam do dziś i są to naprawdę świetni ludzie (tak się złożyło, że żaden z nich też już tam nie pracuje ale o tym później). -Z chęcią do pracy i ogarnięciem jakiegoś sportu naprawdę nie będziemy mieli problemów z pracą w tym miejscu, a nawet będzie to poniekąd przyjemność. -Ludzie na serwisie na którym później pracowałem to już prawie jak mała rodzinka. Bierze się to stąd, że praktycznie cały czas siedzimy w tym serwisie no i jest jednak to zżycie. Neutralne to stawka. No tutaj już każdy oceni czy go to interesuje. (Na serwisie miałem 3300 brutto. Nie wiem jak teraz) No i wady: -Są kierownicy i są kierownicy i tego radzę się szybko nauczyć. Ciężko niektórych wyczuć ale można zawsze podpytać innych pracowników ze stażem, kto tu jest k****, a kto jest normalny. -2 przypadki awansów przez łóżko kierownika/kierowniczki co nie jest fajne z perspektywy innych pracowników. Najlepsze, że tacy ludzie myślą, że nikt się nie domyśla. Aha. Tak. Nikt się nie domyśla. Na pewno. -Kłócenie się zarządzania dyrektora z jedną z misji Decathlonu. "Praca na całe życie", a dyrektor doprowadzał psychicznie do zwolnienia wielu pracowników z długim stażem. W końcu sami się zwalniali. Tak się to robi w białych rękawiczkach. -Dyrektor tworzył sobie własną ekipę kierowników w pełni mu poddanych zwalniając uprzednio tych, którzy "siali ferment". Trzeba się zastanowić dlaczego to robią, a nie doprowadzać do zwalniania. -Nie ma problemu z wyłożeniem tysięcy złotych na alkohol na bilansie corocznym za to jest problem z postawieniem startu w maratonie pracownikowi, który jechał na rowerze Decathlonu w ubraniach decathlonu i z osprzętem Decathlonu żeby promować markę. Dwie stówki to było za dużo. (Wspomnę, że człowiek ten zajmował wysokie miejsca na zawodach więc byłaby to reklama) -Zwolnienie pracownika za to, że się spóźniał (zostawał po godzinach więcej niż się spóźniał więc był kilkanaście godzin w tygodniu charytatywnie) mimo tego, że na serwisie robił robotę bardzo dobrze i był bardzo ceniony wśród innych serwisantów. Podsumowując. Można tu spotkać naprawdę złotych ludzi i na szczęście takich było więcej. Da się tam złapać masę fajnych znajomości i po czasie wracać jako klient i pogadać z kimś o ile jakieś kierownicze oko nie patrzy. A z kierownikami cóż...... Wielu wyżej s*a niż d**ę ma, że się tak wyrażę kolokwialnie. Biorą się za półbogów, a są po prostu pracownikami z nieco wyższą stawką i dodatkowymi obowiązkami. Jakoś dziwnie wiele osób po awansie na dyżurnego choćby nagle zaczęła się zachowywać strasznie sztywno jakby zostanie dyżurnym oznaczało połknięcie kija od miotły. Na szczęście było (i nadal jest) kilku fajnych ale to do zliczenia na palcach jednej ręki. Jednak ta druga grupa kierowników uwielbia przyłapywać na drobnych rzeczach, na które można było przymknąć oko ale nie! Trzeba zrobić notatkę. Przykład to jak odpowietrzałem sobie hamulec po zrobieniu wszystkiego na dany dzień i kilku rzeczy na NASTĘPNY, mało tego nie było już klientów. Jednak nawet wtedy nam nie odpuszczą! Mówię..... Połknięte kije od mioteł. Cóż.... Brakuje mi znaków bo pewnie bym coś jeszcze dodał ????????

JW
Kandydat
 Pytanie

Czy ktoś ma doświadczenie w pracy w dziale marketingu? Jak wrażenia? Warto?

Pytanie
 Pytanie

Czy jest możliwość pracy w Decathlon Sp. z o.o. na część etatu?

Lu
Były pracownik
@Pytanie

Można, jak najbardziej

Było minęło, żal i zawód pozos

Miałam przyjemność pracy w Decathlon Targówek. Miałam chęci, zapał i wiele wiary iż pełne poświęcenie w pracy, dobre poznanie firmy, jej zasad i funkcjonowanie teamów pomoże szybko się wdrożyć. Zaczynałam w POKu i tam managerka zespołu była bardzo w porządku. Po okresie próbnym przeszłam na Dział Biegania, gdyż to mnie interesowało najbardziej. Poza tym trenowałam od kilkunastu lat i znałam się na fizjologii sportu, trenowaniu, sprzęcie, butach i odzieży. Jednak manager tego działu był młody i zupełnie nie znał się na zarządzaniu zespołem. Nie odpisywał na pytania, sporadycznie tylko wymienialiśmy informacje między sobą. A na kilka dni przed końcem mojej umowy nie potrafił porozmawiać ze mną, że nie będę dalej pracowała. Dowiedziałam się o tym z opublikowanego w intranecie grafiku na kolejny miesiąc. Mega słabe. Podsumowując: małe zarobki, bardzo wymagająca fizycznie praca stojąco-chodzaca, jeśli jesteś sportowcem zapomnij o solidnym trenowaniu - zabraknie ci siły na nie. Mimo zrobionych wszystkich szkoleń podstawowych a także dodatkowych szkoleń uzupełniających wiedzę z innych dyscyplin, nie byłam wystarczająco dobra aby tam pracować. Nie ważne są chęci, zaangażowanie, zapał do pracy i wielkie poświęcenie.. Niestety ☹️ Bardzo się zawiodłam na Decathlon Polska Sp z o.o.

Ewa

Szukam opinii o pracy Decathlon Targówek. Czy naprawdę jej to typowe korpo jak piszą na innych forach ?

Ola
@Ewa

Tak pracowałam tam kilka lat. Albo pracujesz i nie masz swojego zdania albo zrobią wszystko żeby Cię zwolnić. Od kiedy jest Nowy dyrektor Bartek B. Nie ma żadnej przyjemności z pracy.

1
Andzia
@Ola

Wypada tylko potwierdzić tę opinię, niestety :(

Beata

Praca jak mówią która pozwoli ci się rozwijać to nie prawda . Marne zarobki na pograniczu pobieranej przez bezrobotnych urlopu nie zaplanujesz praca oferowana ze ścieżka kariery ale trzy miesięcznej. Na pół etatu zazwyczaj . Szefostwo to zazwyczaj młodzi ludzie bez doświadczenia myślący że zjedli wszelakie rozumy. Oczywiście nie wszyscy. Pracujesz później ściemnia ci że nie ogarnięty jesteś a tak naprawdę nie mają godzin dla ciebie . Nawet jak jesteś specjalistą w danej dziedzinie nie licz na dłuższą współpracę po sezonie zwolnią cię a na kolejny sezon będą dzwonić że już jesteś potrzebna y . To jest praca dla ludzi nie potrzebujących kasy bo utrzymać się z niej nie dasz rady . Tylko mając inną pracę startuj do Deca. To jak zbieranie truskawek w lato tyle że pod dachem .zwykły sklep chcący być korporacja ???????????? tylko działania jak w sekcie biją sobie na wzajem brawo nawet jak wystawi ktoś opinie jedna dobra .

Zostaw merytoryczną opinię o Decathlon Sp. z o.o. - Warszawa

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
Decathlon Sp. z o.o.