"ilona" -"że rozwijasz sie w ogólnopolskiej instytucji finasowej najlepszej na rynku" Czy już wyprali Ci głowę po pierwszych etapach rekrutacji?
Powiem wam jak wygląda praca z open finance. Pracowałem tam od 2012. Uważam że te 3 lata przydały mi się tylko do znaleznienia lepszej pracy, bo sama prawa w openie to kiepski żart. Poniżej podam kilka przykładów:
#Nr1# ;)
Managerowie mogą sami obsługiwać wybranych klientów -
!!Co to znaczy?? -błąd logiczny działalności firmy, prowadzi do nadużyć. To znaczy że klient który został skierowany przez call center do np twojego oddziału gdzie dumnie szczycisz sie z bycia doradcą finansowym, przechodzi najpierw przez ręce managera. To manager/kierownik oddziału decyduje jaki pracownik otrzyma tego klienta.
!! Jaki jest efekt? !! - jeżeli klient wydaje siebyć perspektywistyczy, szuka porady w istotnej sprawie np bardzo duży kredyt dla przedsiębiorstwa, kredyt hipoteczny, są dwa wyjścia. Albo manager sam zostawi tego klienta dla siebie (dzięki temu zrobi 1 klienta i ma tyle prowizji co ty z 10-20 tzw. nieopłacalnych) albo przekaże tego klienta do swojego zufanego kolegi/koleżanki wśród doradców. Jeśli jesteś "świeży" w oddziale nawet nie licz na jakikolwiek ochłap...
#Nr2# ;)
Proponują Ci umowę o pracę (z płacą minimalną) połaczoną z własną działalnością gospodarczą? To twoja pierwsza praca tego typu? Pierwsza działalność? W ogóle jesteś pwny że to ogarniesz? Pamiętaj odejmij od płacy minimalnej cześć składki którą musisz zapłacić na firmę, wyjdzie Ci wtedy ok 900zł na rękę.
!!Co to znaczy?? - Dostajesz 900zł podstawy, pierwsze realne zyski z klientów jesli Ci się poszczęści będą po ok 5-6 miesiącach, ale przy bardzo intensywnej pracy. Chyba nie słyszałem o podstawie na poziomie 900zł na rękę w żadnej firmie. Dodatkowo zamiast skupić się tylko na rozwoju jako doradca skupiasz się jeszcze na prowadzeniu działalności. Super :).
#Nr3# ;
Pranie głowy. Będa wam mówić że macie robić wszystko zgodnie z moralnośćią, prawem, uczciwością, macie naprawdę doradzać klientom, że jesteście doradcami, że pracujecie w największej i najbardziej rozpoznawalenj firmie doradztwa finansowego... i inne bzdury.
!!Jaka jest prawda?? - jeżeli myślisz że twoich przełożonych będzie obchodzićtwoja śmierdząca moralność to znaczy że jesteś młodzieńcem lub młodą damą świerzo po studiach, młodym wilkiem myślącym że trafił na kurę znoszącą złote jajka.
!!Jaka jest prawda?? - tak nie jest. Liczą się tylko wyniki. Będziesz musiał płaszczyć się przed klientem jak się da aby coś mu wcisnąć, będziesz dostawać klientów którzy chcą założyć np lokatę z której nie dostaniesz nic! Ale powiedzą Ci że liczy sięto aby utrzymać takiego klienta więc pracuj. Z własnego 3-letniego doswiadczenai w tej firmie wiem że 95% takich klientów nie daje perspektyw na lukratywną współpracę. To co mówią przełożeni i na szkoleniach na początku z uśmiechem na twarzy to brednie. Pamiętaj że konkurencja w tym sektorze jest już naprawdę duża, konkurujesz w oddziale, oddziały konkurują ze sobą itd. Jeżeli jesteś tym podniecony i chcesz być zajebistym doradcą poczytaj jak wygląda doradztwo finansowe w różnych krajach europy np choćby w UK, zrozumiesz czym różni się nasz wyścig szczurów za żałosne pieniądze od stylu doradztwa zachodniego.
#Nr4#
Zarobki. Będziesz zarabiał podstawę, nasi doradcy zarabiają ok 5-10tyś zł. Są i tacy którzy zarabiają więcej.
!!Jaka jest prawda?? - idź tam, popracuj, zobacz to na własne oczy, wróć z płaczem i napisz komentarz :). A tak na poważnie odejmijcie od 10tyś zł około 7,5tyś i wyjdą wam realne zarobki (choć są miesiące gdzie można zarobić soro więcej, np 5 tyś zł, ale okupione tym że np 3-4 miesiące wcześniej to wegetowanie za 2 tyś.) Używam tutaj oczywiście kwot netto.
#Nr5#
Jacy są koledzy w oddziale?
Tu napiszę krótko, sami współpracownicy w oddziale są ok, można nawiązać kontakty, wyjść na wspólne piwo itp. Tutaj jest jak wszedzie, pracownicy muszą trzymać się razem :).
#Nr6# - ostatnia ciekawostka
Jeżeli ktoś wątpi w to co piszę, zobaczcie jak duża rotacja pracowników (poza kilkoma doradcami którzy utrzymują się długo i lubiato co robią - są i tacy) jest w open finance. Czasami klient zaczyna pracować z jednym doradcą a po 2 miesiacach już go nie ma i jest kierowany do innego doradcy. Czy to jest poważne? Jak traktuje się klientów? A czemu doradca odszedł? Bo po pierwsze było mu źle, bo po drugie ciągle ktoś rył mu głowę dzień w dzień o tabelkach i wynikach, to powoduje frustracje w szczególności u młodych osób zaczynających tam karierę, po trzecie nic prawie na tym nie zarabiał a siedział kilka dni w pracy po 8 godzin i prowadził ciagle spotkania. MYŚLICIE ŻE KAŻDY KLIENT CHCE OD RAZU COŚ OD WAS WZ