Aleksander Szopa - Sprzedawca 27.09.2021 17:04
Pracownik
Drogi czytelniku/ czytelniczko
Wpis będzie taki małym tomikiem "Pana Tadeusza" - więc jeżeli masz tylko 2 minuty wolnego czasu przed komputerem, to nie polecam się za to brać ponieważ ogrom rzeczy, które mam do przekazania i mój opisowy styl wypowiedzi - może sprawić, że z jednej strony nie będziesz sie mogl oderwac od mojej historii, a z drugiej spóźnisz sie na spotkanie.
ok 6 miesiecy temu po raz pierwszy zobaczylem ogłoszenie, o prace w charakterze sprzedawcy, w CorazLepszejFirmie.
Po przeczytaniu uznalem, ze ogłoszenia, to potafia pisac i pytanie, ktore mi przyswiecalo, to.. no dobra a gdzie jest haczyk?
Doświadczenia juz pare ladnych lat w sprzedazy mam i raczej nie jest czestym zjawiskiem, aby nie bylo wabienia "nieograniczonymi prowizjami". Sprzedawca, który stale ma solidna podstawe? - zamknalem ogłoszenie nieco nie dając w to wiary. Facebook jednak z uporem maniaka atakował mnie kolejnymi ogłoszeniami, to też postanowilem zrobic większy rekonesans.
Dostrzegłem informacje, że można zadzwonić do sprzedawców i porozmawiać z nimi na temat firmy. Szczerze mówiąc byłem przekonany, że jest to wabik, w założeniu, że i tak nikt nie zadzwoni. Postanowiłem, że w moim przypadku będzie inaczej. Zadzwoniłem i odebrał Daniel, którego pozdrawiam i już po kilku zdaniach uznałem, ze albo byl rewelacyjnie przeszkolony do tej rozmowy, albo faktycznie trafiłem w miejsce - którego jako sprzedawca od lat szukalem.
Ja pytałem - Daniel mówił, a mój wewnetrzny cenzor nadawał narracje "Ok Olek, ale skoro wypłate maja na czas, założenia są realne do osiagniecia, pracują 8h od (8-16) - ma sie wolne weekendy, dostaje sie gotowe leady, które są już zaznajomione z firma i jak sie mówi nazwe firmy, to slyszysz "Aaa, tak kojarze"... to gdzie haczyk?
- że trzeba przejść przez wieloetapowa weryfikacje.
Aplikowałem na stanowisko sprzedawcy zaawansowanego mając poczucie swoich umiejetności na bardzo wysokim poziomie. Wizja pracy zdalnej w jezyku polskim - majac na podstawie 12,000zł? uznałem, ze brzmi jak bajka - więc sprawdzmy jak sprawy sie maja.
W połowie rekrutacji okazało sie, ze... jestem dobrym sprzedawca - ale jeszcze wiele przede mna i dostałem solidny feedback, z którym nie sposób bylo sie nie zgodzic. Dostalem wtedy propozycje, ze albo nasze drogi sie rozejda - albo.. biore stanowisko sprzedawcy poczatkujacego.
Uznałem, ze biore - bo znam swoje mozliwosci i skoro sa w stanie mnie czegos faktycznie nauczyc, no to prosze bardzo.
Pojechalem do Lublina gdzie dostajesz zakwaterowanie w mieszkaniu naprzeciwko biura (ok 90m) wiec wychodzac o 7.59 - na 8.00 zdarzysz.
Szkolenie, to byla sieka jakich mało - nie ważne, czy Ci sie to podoba, czy też nie dowiadujesz sie o sobie tych rzeczy dobrych, ale tez tych złych. Moje ego poczatkowo utwierdzalo mnie w przekonaniu, ze "Olek.. przeciez jestes starym wyjadaczem tematu.. co oni mowia" - a potem dopuszczasz do siebie informacje, które sa niby oczywiste - ale nigdy na to wczesniej w ten sposob nie patrzyles.
Jako sprzedawca w CLF-ie masz ZAKAZ wciskania czegoś ponieważ nikt tego nie lubi - tutaj faktycznie musisz sluchac klientow i odpowiadac na ich potrzeby i własnie dlatego masz stala podstawe, aby Cie gdzies nie korcilo, jak w innych firmach, by dosprzedawac cos czego klient tak serio nie potrzebuje.
Kazda z tych rozmow z klientem jest bardzo indywidualna i nie ma automatu, który wybiera Ci numer - Ty z tymi klientami faktycznie budujesz relacje i w pełni odpowiadasz na ich potrzeby.
Czy ta praca jest latwa? oj.. nie - nie jest.. dziennie rozmawiasz z 15/20 osobami gdzie faktycznie sie skupiasz, analizujesz i sluchasz na wszelkich poziomach - aby serio zrozumiec.
Tyle, ze.. nie od razu dasz sobie, z tym rade - szkolenie trwa miesiac i powiem Ci czytelniku, że nauczylem sie na nim wiecej niz mozesz doswiadczyc na studiach MBA.
Czysta konkretna wiedza, która jest praktyczna i wyciągnięta z życia przedsiębiorców.
Obecnie mamy wrzesien i dostałem informacje, ze od listopada - dostaje awans ponieważ przyswajalem i weryfikowalem kazde zagadnienie. Jeżeli dotrwałes do tego miejsca to Ci gratuluje poniewaz mnie juz łapie zespól cieśni nadgarstka
Jezeli chcesz informacje w skrócie, które zakladam, ze moga interesowac, to:
- Kase dostajesz w takiej kwocie, w jakiej sie umawiales - dokladnie w terminie.
- Kwestia zwiazana ze sprzetem tez moze Cie ciekawic, wiec - dostajesz... "jabuszko" do pracy - ja jako dziecko Windowsa musialem sie do tego przyzwyczaic, ale zapewniam, ze sie da.
- Leady? - gorące, które faktycznie znaja firme
- Papiery? - ktoś inny sie ty zajmuje - Ty sprzedajesz bo w tym jestes dobry, a nie wypelnianie formularzy, ktos inny jest do tego stworzony.
- Rozwoj? - no tak wszedzie mowia o tym rozwoju.. a tutaj faktycznie go doswiadczasz i ostrzegam.. jak cos rosnie, to tez boli - wiec poczujesz go mentalnie.
- Atmosfera? no jak na weselu, tyle ze wszyscy trzezwi.
--- Jest to moja druga pozytywna opinia w necie - pierwsza dotyczyla kebaba.
Pozdrawiam